La Clemenza Di Tito (Łaskawość Tytusa) - zdjęcie

La Clemenza Di Tito (Łaskawość Tytusa)

Nieśmiertelna żądza władzy

Być może ciężar dzieła sprawił, że nie od razu zyskało ono należyte uznanie, dzisiaj plasujące je w gronie najwybitniejszych w dorobku Wolfganga Amadeusza Mozarta. Utrzymana w konwencji neapolitańskiej opera seria „Łaskawość Tytusa” naznaczona była już w dniu premiery. Król przybył na nią spóźniony o ponad godzinę (opera została napisana na zamówienie, by uświetnić

obchody koronacji cesarza Leopolda II na króla Czech), a jeden z najbardziej wpływowych dworzan, hrabia Zindendorf powiedział po premierze, że opera jest wręcz nudna. Potrzeba było kilku lat, aby na wartości „Łaskawości Tytusa” poznali się nie tylko operowi erudyci, ale również melomani. To właśnie „Łaskawość Tytusa” otworzyła drzwi Mozartowi na sceny Wielkiej Brytanii

(1809 r.). Czy zatem sam Wolfgang Amadeusz Mozart, pisząc ją w roku własnej śmierci, świadomie komponował operę, która pod względem warsztatowej dojrzałości i dogłębnego wejścia w psychikę i charaktery głównych bohaterów stoi o poziomy wyżej od wcześniejszych dzieł?

Opera powstała z inspiracji Domenico Guardasoniego, który odpowiadał za celebrę koronacji Leopolda II. Znamienne jest to, że ze względu na swój charakter cesarz nosił przydomek „niemieckiego Tytusa”, stąd zapewne skierowanie tematyki dzieła na ten eksplorowany w sztuce wątek rzymskiego cesarza (w chwili komponowania tekst librecisty Pietra Metastasia miał już blisko 50 adaptacji,

Mozartowi przygotował go Caterino Tommaso Mazzolà). Mozart miał dwa miesiące na wykonanie zamówienia, a premiera odbyła się trzy tygodnie po koronacji cesarza. O tym, jak znakomitym kompozytorem był Mozart świadczy fakt, że równolegle tworzył on „Czarodziejski flet”, zaś różnorodność i waga obu dzieł w sposób jaskrawy demonstrują geniusz ich twórcy. Intryga zmierzająca

do zabójstwa, miłosne zauroczenie Sesta, chciwość Vitelli, wielkość mądrości samego Tytusa…

I wreszcie przyjaźń, głęboka, prawdziwa. Uniwersalność opowieści o łaskawości tytułowego bohatera staje się narzędziem dającym szerokie pole do popisu tym, którzy odnajdują w tej historii jej ponadczasowy wymiar. Ale nie stałoby się tak, gdyby sam Mozart nie uciekł się do ciekawego zabiegu. Otóż w mnogości znakomitych arii, te najbardziej rozbudowane dedykował tylko dwóm głównym postaciom. Dzięki temu wewnętrzny konflikt postaci narasta, nie tylko w sensie moralnym, ale i w dramaturgii muzyki. Nie trzeba daleko szukać analogii do historii Tytusa we współczesności. Nic dziwnego, że Peter Sellars na potrzeby salzburskiego festiwalu przeniósł akcję „Łaskawości Tytusa” do Republiki Południowej Afryki w czasy upadku apartheidu. Carolyn Balkovetz, pracująca ze studentami w amerykańskim uniwersytecie Cambridge (Massachusetts) umiejscowiła akcję w pałacu prezydenckim, w którym dochodzi do politycznych i obyczajowych skandali.

Czy zatem historia, a może raczej historia władzy, naznaczona jest zdradą? W wypadku „Łaskawości Tytusa” do głosu dochodzi przebaczenie. Dobro w świetle opery Mozarta nabiera uniwersalnego wymiaru, dodaje otuchy w chwili, gdy wydawałoby się, że polityczny pragmatyzm i twarde zasady muszą wziąć górę. Krytycy podkreślają, że ostatnia opera Mozarta dostarcza nam bezmiar

wysublimowanego muzycznego piękna i idei humanizmu, porywająco ludzkiego gestu. Miłość, przyjaźń, zdrada, zemsta i miłosierdzie. Pięć głównych filarów tej opowieści. Nic dziwnego, że tę operę uważa się często za najbardziej dojrzałe dzieło Mistrza z Salzburga. Jej twórca odszedł od kwiecistego języka, typowego dla Pietra Metastasia, postawił na pewną surowość, oszczędnie traktując orkiestrę, skupiając się na pięknie melodyki arii.

Realizacja

Kompozytor: Wolfgang Amadeusz Mozart

Reżyser: Marek Weiss

Scenograf: Marek Weiss, Katarzyna Gabrat - Szymańska

Choreograf: Izadora Weiss

klarnet basetowy i basethorn solo: Francesco Spendolini

fortepiano: Violetta Łabanow

Zespół Wokalny Warszawskiej Opery Kameralnej

Zespół Instrumentów Dawnych Warszawskiej Opery Kameralnej

Musicae Antiquae Collegium Varsoviense

Dyrygent: Friedrich Haider

Warszawska Opera Kameralna

Warszawska Opera Kameralna jest instytucją muzyczną o ponad 50-letniej historii. Została założona w 1961 roku przez Stefana Sutkowskiego, późniejszego wieloletniego dyrektora naczelnego i artystycznego, Joannę i Jana Kulmów, Zofię Wierchowicz, Andrzeja Sadowskiego i Juliusza Borzyma. Pierwszą premierą sceniczną tego Zespołu była La serva padrona G. B. Pergolesiego, wykonana 4 września 1961 r. Repertuar Opery Kameralnej cechuje ogromna różnorodność muzycznych stylów i form prezentowanych dzieł: od średniowiecznych misteriów, poprzez opery wczesnego i późnego baroku, opery klasyczne, XVIII-wieczne pantomimy, opery Rossiniego, Donizettiego, po sceniczne dzieła współczesne, spośród których kilka powstało na zamówienie Warszawskiej Opery Kameralnej. Artyści Opery z powodzeniem wykonują również muzykę kameralną, oratoryjną i symfoniczną różnych epok.

Od 15 października 1986 roku Warszawska Opera Kameralna występuje we własnym teatrze mieszczącym się w zabytkowym budynku z 1775 roku przy al. Solidarności 76b. Siedziba Opery, o kameralnym wnętrzu z doskonałą akustyką, wpisana jest do rejestru zabytków Warszawy

Warszawska Opera Kameralna jest organizatorem wielu festiwali, m. in. Festiwalu Mozartowskiego, Festiwalu Oper Barokowych, Festiwalu Claudia Monteverdiego, Festiwalu Gioacchina Rossiniego czy Festiwalu Polskich Oper Współczesnych.

Widzowie, którym podobało się to wydarzenie, byli również na:

10.0
Średnia ocena
Jako eksperymentalny wieczór, 150% udany. Czekam na następny!
- Marek

23.03 / 20:00

13.04 / 20:00

Gatunek: Koncert
10.0
Średnia ocena
Rewelacyjny spektakl! Gra aktorska wspaniała, wszystko na najwyższym poziomie
- Kamila

21.02 / 12:30

21.02 / 10:00

Gatunek: Koncert
Kup bilet
× 2 osoby obecnie przeglądają tę ofertę.