Warszawska Opera Kameralna

Warszawska Opera Kameralna jest instytucją muzyczną o ponad 50-letniej historii. Została założona w 1961 roku przez Stefana Sutkowskiego, późniejszego wieloletniego dyrektora naczelnego i artystycznego, Joannę i Jana Kulmów, Zofię Wierchowicz, Andrzeja Sadowskiego i Juliusza Borzyma. Pierwszą premierą sceniczną tego Zespołu była La serva padrona G. B. Pergolesiego, wykonana 4 września 1961 r. Repertuar Opery Kameralnej cechuje ogromna różnorodność muzycznych stylów i form prezentowanych dzieł: od średniowiecznych misteriów, poprzez opery wczesnego i późnego baroku, opery klasyczne, XVIII-wieczne pantomimy, opery Rossiniego, Donizettiego, po sceniczne dzieła współczesne, spośród których kilka powstało na zamówienie Warszawskiej Opery Kameralnej. Artyści Opery z powodzeniem wykonują również muzykę kameralną, oratoryjną i symfoniczną różnych epok.

Od 15 października 1986 roku Warszawska Opera Kameralna występuje we własnym teatrze mieszczącym się w zabytkowym budynku z 1775 roku przy al. Solidarności 76b. Siedziba Opery, o kameralnym wnętrzu z doskonałą akustyką, wpisana jest do rejestru zabytków Warszawy

Warszawska Opera Kameralna jest organizatorem wielu festiwali, m. in. Festiwalu Mozartowskiego, Festiwalu Oper Barokowych, Festiwalu Claudia Monteverdiego, Festiwalu Gioacchina Rossiniego czy Festiwalu Polskich Oper Współczesnych.

CAFÉ MOZART - Pieśni i arie

Koncert

Cykl Cafè Mozart można śmiało nazwać najmłodszym dzieckiem Warszawskiej Opery Kameralnej. Już sama nazwa cyklu zdaje się zdradzać wszystko. To wspaniała okazja aby posłuchać mozartowskich arii, duetów i pieśni, nierzadko świetnie znanych z operowych dzieł Salzburskiego Mistrza w kameralnym wydaniu, śpiewaczego głosu z akompaniamentem fortepianu.

Dla jednych ma to być samoistny recital w urokliwej scenerii teatralnego foyer, możliwość obcowania z mozartowską, wokalną kameralistyką, gdy dla oczekujących na operowy spektakl, będzie to chwila wyciszenia, wejścia do świata muzyki.

Zgodnie z nazwą, ma to być spotkanie pozbawione ciężaru koncertu czy operowej prezentacji, w duchu …Cafè Mozart.

Obsady:

19 czerwca:
Paulina Horajska - sopran
Jacek Szponarski - tenor
Aleksander Teliga - fortepian

20 czerwca:
Elżbieta Wróblewska - mezzosopran
Yuriy Hadzetskyy - baryton
Aleksander Teliga - fortepian

21 czerwca:
Elżbieta Wróblewska - mezzosopran
Yuriy Hadzetskyy - baryton
Aleksander Teliga - fortepian

23 czerwca:
Sylwia Krzysiek - sopran
Grzegorz Żołyniak - bas
Mirosław Feldgebel - fortepian

24 czerwca:
Sylwia Krzysiek - sopran
Grzegorz Żołyniak - bas
Violetta Łabanow - fortepian

26 czerwca:
Paulina Horajska - sopran
Jacek Szponarski - tenor
Aleksander Teliga - fortepian

27 czerwca:
Aleksandra Żakiewicz - sopran
Aleksander Kunach - tenor
Mirosław Feldgebel - fortepian

28 czerwca:
Aleksandra Żakiewicz - sopran
Aleksander Kunach - tenor
Mirosław Feldgebel - fortepian

6 lipca:
Olga Siemieńczuk - sopran
Andrzej Lenart - baryton
Mirosław Feldgebel - fortepian

7 lipca:
Maria Domżał - sopran
Hubert Walawski - tenor
Mirosław Feldgebel - fortepian

10 lipca:
Anna Mikołajczyk - sopran
Dariusz Machej - bas
Mirosław Feldgebel - fortepian

11 lipca:
Karolina Kowalczyk - sopran
Andrzej Lenart - tenor
Aleksander Teliga - fortepian

12 lipca:
Halina Dubitskaya - sopran
Tomasz Piluchowski - tenor
Violetta Łabanow - fortepian

Szczegóły spektaklu

Czarodziejski flet (Die Zauberflöte KV 620) - Wolfgang Amadeusz Mozart

Opera

Pozornie Czarodziejski flet to baśniowa opowieść o przygodach poszukiwaczy uprowadzonej księżniczki. W rzeczywistości jednak jest on wspaniałą historią niosącą ze sobą głębokie wartości humanistyczne. Znajdziemy tu również liczne odniesienia do symboliki masońskiej zarówno w muzyce, jak i w tekście libretta. Czarodziejski flet niesie przesłanie braterstwa i deklaruje, że prawdziwa mądrość człowieka nie kryje się w tajemnych księgach i obrzędach, lecz w jego czynach.

Opera w dwóch aktach, oryginalna niemiecka wersja językowa.

Szczegóły spektaklu

Charles Owen gra Wolfganga Amadeusza Mozarta

Koncert

Artysta, który rozkochał w sobie zarówno melomanów jak i krytyków. Czy to w ogóle możliwe? Czytając prasowe anonse, recenzje i rekomendacje koncertów z udziałem Charlesa Owena wszyscy są jednomyślni: to pianista nietuzinkowy. „Delikatna klarowność gry pana Owena przyniosła niekończącą się rozkosz” (The New York Times). „Owen jest inteligentnym i wnikliwym pianistą z techniką pozwalającą mu na prowadzenie muzycznych esejów, nawet w interpretacji najtrudniejszej muzyki, którą przedstawia klarownie i jasno. Nie ma wystarczającej liczby superlatyw, aby go chwalić” (Seen and Heard International).

Kiedy „The Times” pisał o nim, że to pianista o potężnym brzmieniu, fenomenalnej technice i nietuzinkowej wnikliwości w kwestiach interpretacyjnych, nie było w tym nawet odrobiny przesady. Tym bardziej, że wpływowy magazyn „Gramophone” również rozpływał się nad wirtuozerią artysty pisząc, iż nie tylko posiada swój styl ale również: „Gra Owena jest cudownie żywa. Dodaj do tego wrażliwość na barwę przy jednoczesnej biegłości palców, dla których nie ma przeszkód, a efektem będzie wielka przyjemność słuchania jego interpretacji”. W podobnym tonie pisał o recitalu Owena „The Spectator”: „Jego dotyk jest niezauważalny a balans tanecznych fragmentów i kontrapunktów wręcz doskonały”.

Charles Owen w swej grze fenomenalnie łączy nietuzinkową wiedzę o muzyce, epoce i kontekście w którym powstawała z nieczęsto spotykanym warsztatem pianistycznym. Kiedy czytamy, że gdy zasiada przy fortepianie, publiczności zapiera dech, to nie ma w tym przesady.

Absolwent Yehudi Menuhin School oraz Royal College of Music (w klasie Iriny Zaritskayi i Imogen Cooper), laureat srebrnego medalu Scottish International Piano Competition (1995) oraz Parkhouse Award (1997). Regularnie koncertuje w londyńskich salach Barbican, Queen Elizabeth Hall, Wigmore Hall oraz Pałacu Królewskim. Ma na koncie koncerty w Lincoln Center i Carnegie Hall (Nowy Jork) Brahms Saal w Wiedniu oraz tamtejszym Musikverein, Paryżu (Musée d’Orsay) i moskiewskim Konserwatorium.

Owen jest również dyrektorem artystycznym corocznego The London Piano Festival (odbywa się w Pałacu Królewskim).

Dla nas Charles Owen, artysta przez prestiżowy Gramophone Magazine, okrzyknięty jednym z najwspanialszych wirtuozów swojej generacji wraz z artystami słynnego Kwartetu Camerata, wykona mozartowskie dzieła dedykowane na ten instrumentalny skład.



W programie:

I Kwartet fortepianowy g-moll KV 478
II Kwartet fortepianowy Es-dur KV 493
Kwartet smyczkowy d-moll KV 421/417b

Szczegóły spektaklu

Msza "Koronacyjna" KV 317

Koncert

Dwie pozycje w koronnym repertuarze Warszawskiej Opery Kameralnej. Dwa mistrzowskie dzieła muzyki oratoryjnej w dorobku Wolfganga Amadeusza Mozarta, choć nie ustępujące pięknem jego Requiem i Mszy c-moll, nieczęsto goszczą na koncertowych afiszach.

Wydawać by się mogło, że Msza Koronacyjna nie kryje przed nami tajemnic. Jednak na podstawie ostatnich badań dowiadujemy się, ze została skomponowana na użytek salzburskiej katedry , przypuszczalnie z okazji świąt Wielkiej Nocy, a nie – jak wcześniej sądzono − z okazji koronacji cudownego obrazu Matki Boskiej w Maria-Plain niedaleko Salzburga. Wykonano ją prawdopodobnie również w trakcie uroczystości koronacyjnych cesarza Leopolda II na króla Czech (6 września 1791 roku w Pradze).

Na tym tle Nieszpory są dziełem bardziej skondensowanym, zwartym, i …nieczęsto wykonywanym. Tym samym warto wsłuchać się w te frazy, bowiem Nieszpory skomponowane na potrzeby kalendarza liturgicznego katedry w Salzburgu (1780), kryją prawdziwą perłę, jedną z najpiękniejszych arii sopranowych w całej muzyce Mozarta (nie tylko sakralnej). Mowa o Laudate Dominum, w którym po przejmujących frazach solowych, na pierwszy plan wychodzi chór. Będzie to jedyne wykonanie obu kompozycji w ramach 28. Festiwalu Mozartowskiego.

W programie:

Vesperae solennes de confessore KV 339
Msza C-dur „Koronacyjna” KV 317

Szczegóły spektaklu

Mozart na Dzień Dobry - czyli muzyczne i teatralne psoty do muzyki Wolfganga Amadeusza Mozarta

Dla dzieci

Wolfgang Amadeus Mozart:

sceny Figara i Zuzanny z opery Le nozze di Figaro / Wesele Figara KV 492 (opracowanie)

Koncert C-dur na flet i harfę KV 299/297

jednoaktowy singspiel Der Schauspieldirektor / Dyrektor teatru KV 486

Szczegóły spektaklu

Łaskawość Tytusa (La Clemenza di Tito) - Wolfgang Amadeusz Mozart

Opera

La Clemenza di Tito, czyli nieśmiertelna żądza władzy.

Gdyby chcieć przeanalizować filmowe scenariusze, libretta operowych dramatów, fabuły teatralnych spektakli, tematykę bestselerowych książek, szybko zauważymy, że swoistym fenomenem jest budowanie akcji i intryg na styku wielkiej miłości i jeszcze większej polityki. Władza, zdrada, chciwość, pożądanie wydają się być braćmi i siostrami twórczych wizji. Wszystko to podlewane ludzką słabością, uległością i chwiejnością charakterów, zdaje się być nieśmiertelne. Dramatopisarze mogą szczodrze czerpać z życia, wszak dzieje państw, dynastii, żywoty władzy, naznaczone są kamieniami milowymi a koło historii toczy się, zakreślając co jakiś czas pełen krąg. Nic dziwnego, że historia rzymskiego cesarza, mimo swego osadzenia w starożytności, aż krzyczy aktualnością. Ale jest pewne „ale”. W „La clemenza do Tito” do głosu dochodzi pierwiastek ludzki. Bezgraniczna władza uzbrojona w prawa staje w konfrontacji z tak fundamentalnym uczuciem, jakim jest miłosierdzie leżące u źródeł wybaczenia.

Być może ciężar dzieła sprawił, że nie od razu zyskało należyte uznanie, dzisiaj plasujące je w gronie najwybitniejszych w dorobku Wolfganga Amadeusza Mozarta. Utrzymana w konwencji neapolitańskiej opera seria „La Clemenza di Tito” naznaczona była już w dniu premiery. Król przybył na premierę spóźniony o ponad godzinę (opera została napisana na zamówienie jako część obchodów koronacji cesarza Leopold II na króla Czech) a jeden z najbardziej wpływowych dworzan, hrabia Zindendorf powiedział po premierze, że opera jest wręcz nudna. Potrzeba było raptem kliku lat, aby na wartości „Łaskawości Tytusa” poznali się nie tylko operowi erudyci ale również melomani. To właśnie „La clemenza di Tito” otworzyła drzwi Mozartowi na sceny Wielkiej Brytanii (1809 rok). Czy zatem sam Wolfgang Amadeusz Mozart, pisząc ją w roku własnej śmierci, świadomie komponował operę, która pod względem warsztatowej dojrzałości a w szczególności dogłębnego wejścia w psychikę i charaktery głównych bohaterów, stoi o poziomy wyżej od wcześniejszych dzieł?

Opera powstała z inspiracji Domenico Guardasoniego, który odpowiadał za celebrę koronacji Leopolda II. Znamiennym jest to, że sam cesarz nosił z racji na roztropność i charakter przydomek „niemieckiego Tytusa”, stąd zapewne naturalne skierowanie tematyki dzieła na ten wielokrotnie eksplorowany w sztuce wątek rzymskiego cesarza (w chwili komponowania, tekst pisarza i librecisty Pietra Metastasia miał już blisko 50 adaptacji, Mozartowi przygotował go Caterino Tommaso Mazzolà). Mozart miał raptem dwa miesiące na wykonanie zamówienia a premiera miała miejsce trzy tygodnie po koronacji cesarza. O tym jak znakomitym kompozytorem był Mozart świadczy fakt, że równolegle tworzył on również „Czarodziejski flet”, zaś różnorodność i waga obu dzieł, w sposób jaskrawy demonstrują geniusz ich twórcy. Intryga zmierzająca do zabójstwa, miłosne zauroczenie Sesta, chciwość Vitelli, wielkość mądrości samego Tytusa… I wreszcie przyjaźń, ta głęboka, prawdziwa, dzisiaj powiedzielibyśmy romantyczna. Uniwersalność opowieści o łaskawości tytułowego bohatera staje się narzędziem dającym szerokie pole do popisu tym, którzy – słusznie – odnajdują w całej historii jej ponadczasowy wymiar. Ale nie stało by się tak, gdyby sam Mozart nie uciekł się do ciekawego zabiegu. Otóż w mnogości znakomitych arii – perełek, te najbardziej rozbudowane dedykował tylko dwóm głównym postaciom. Dzięki temu wewnętrzy konflikt postaci narasta. Nie tylko w sensie moralnym ale i dramaturgii samej muzyki.

Czy daleko trzeba aby szukać analogii do historii Tytusa, odniesień bezpośrednich we współczesności? Nic dziwnego, że Peter Sellars na potrzeby salzburskiego festiwalu przeniósł akcję „La Clemenza di Tito” do Republiki Południowej Afryki w czasy upadku Apartheidu. Carolyn Balkovetz w amerykańskim uniwersytecie Cambridge (Massachusetts) umiejscowiła pracując wraz ze studentami akcję w pałacu prezydenckim, w którym dochodzi do politycznych i obyczajowych skandali.

Czy zatem historia, a może raczej historia władzy, naznaczona jest zdradą? Odpowiedź musi być twierdząca, choć w wypadku „Łaskawości Tytusa” do głosu dochodzi przebaczenie. Jakież to nie dzisiejsze – można powiedzieć. Prawda? A jednak, dobro w ujęciu opery Mozarta nabiera uniwersalnego wymiaru, pokrzepia, dodaje otuchy w chwili, w której wydawałoby się, że polityczny pragmatyzm i twarde zasady muszą wziąć górę. Nic dziwnego, że często krytycy podkreślają fakt, że ostatnia opera Mozarta dostarcza nam bezmiar wysublimowanego muzycznego piękna i idei humanizmu, porywająco ludzkiego gestu. Miłość, przyjaźń, zdrada, zemsta i miłosierdzie. Pięć głównych filarów tej opowieści. Nic dziwnego, że właśnie w tej operze upatruje się niejednokrotnie najbardziej dojrzałego dzieła Mistrza z Salzburga. Sam jej twórca odszedł od kwiecistego języka tak typowego dla Pietra Metastasia, postawił na pewną surowość, oszczędnie traktując orkiestrę za to skupiając się na pięknie melodyki arii. Więcej tutaj ludzkiego dramatu i szczerości niż metaforyki literackiego pierwowzoru.

Szczegóły spektaklu

Między kameralistyką a symfonią

Koncert

Najpiękniejsze transkrypcje mozartowskie.

W programie:

Serenada G-dur „Eine kleine Nachtmusik” / „Mała muzyka nocą” KV 525 na kwartet smyczkowy
Divertimento D-dur KV 136/125a na kwartet smyczkowy
Symfonia g-moll KV 550 w wersji na dwoje skrzypiec, dwie altówki i wiolonczelę (opr. Peter Lichtenthal)

Szczegóły spektaklu

Mozart, jazz i nutki żydowskie

Koncert

Wydarzenie nietuzinkowe! O takich koncertach mówi się, że są najlżejszymi w festiwalowym programie, bowiem łączą w jedność świat muzyki klasycznej z tym, co określamy muzyką rozrywkową.

Muzyka Salzburskiego Mistrza zawsze była wdzięcznym materiałem do transkrypcji nie tylko w obrębie muzyki klasycznej, ale również inspirowała jazzmanów i kompozytorów w czasach nam bliższych. Konglomerat takiej muzyki zaprezentują artyści wynikający z różnych kręgów kulturowych a ich granie wyłamie się z typowych sztywnych ram muzyki klasycznej. Będzie to Mozart wyjęty z sztywności fraka i wykrochmalonej koszuli, włożony w ramy muzyki, w której równie istotna jak wirtuozeria jest umiejętność czucia blue nuty swingowania.

W programie m.in.:

Wolfgang Amadeus Mozart – Adagio z Kwartetu D-dur KV 285 na flet, skrzypce, altówkę i wiolonczelę
Wolfgang Amadeus Mozart – Rondo „Alla turca” z Sonaty fortepianowej A-dur KV 331 w wersji na fortepian i orkiestrę (arr. Konstanty Wileński)

Szczegóły spektaklu

Wesele Figara (Le Nozze di Figaro) - Wolfgang Amadeusz Mozart

Opera

Wesele Figara – ujmujące piękno opery

Każdy teatr ma swój koronny repertuar. „Wesele Figara” to bezapelacyjnie wizytówka Warszawskiej Opery Kameralnej. „Wesele Figara” można nazwać z perspektywy ponad pięciu dekad istnienia Warszawskiej Opery Kameralnej, brylantem w koronie naszego repertuaru. Trudno zliczyć wszystkie wystawienia na naszej scenie, podobnie jak te, które nasz zespół przedstawił w Europie i Azji, prezentując tę uznawaną za jedną z najpopularniejszych oper Wolfganga Amadeusza Mozarta. W Japonii Warszawska Opera Kameralna wystawiła „Wesele Figara” począwszy od 1999 roku, blisko 100 razy w najbardziej prestiżowych salach jak tokijskiej Orchard Hall (Bunkamura), Festival Hall w Osace i Tokyo Bunka Kaikan, teraz prezentujemy ją z towarzyszeniem Zespołu Instrumentów Dawnych – Musicae Antiquae Collegium Varsoviense, co sprawia, że możemy tej muzyki posłuchać w sposób możliwie najbliższy brzmieniowo temu, jak słuchano jej w czasach Salzburskiego Mistrza.

Niebawem miną 232 lata od jej premiery w wiedeńskim Burgtheater. Nieprzemijające piękno tej muzyki cieszy melomanów od 1 maja 1786 roku, kiedy to Wolfgang Amadeusz Mozart dał światu dzieło oparte na libretcie Lorenza da Ponte odwołującym się do komedii Pierre’a Beaumarchais. Patrząc z perspektywy dekad mariażu tego dzieła z naszym zespołem, można prześledzić piękne zjawisko nieprzemijającej sztafety pokoleń śpiewaków, którzy kreowali główne partie. Zmieniają się artyści, czas płynie, a ujmujące piękno „Wesela Figara” trwa.

„Wesele Figara” jest komedią intrygi, w której główną rolę odgrywa tytułowy bohater – przebiegły i dowcipny sługa hrabiego Almavivy. Wartkiej, pełnej niespodziewanych zwrotów akcji scenicznej towarzyszy nadzwyczaj lekka, nasycona humorem, świetnie obrazująca uczucia muzyka.

Szczegóły spektaklu

Requiem - Wolfgang Amadeusz Mozart

Koncert

Requiem d-moll KV 626 na solistów, chór i orkiestrę.

Koncert, na który zawsze czeka publiczność Festiwalu Mozartowskiego. Od trzech dekad w szczelnie wypełnionym Kościele seminaryjnym, wracają te wspaniałe frazy…

Mozartowskie Requiem, czyli arcydzieło kryjące się pod numerem 626 w katalogu dzieł Mozarta Ludwiga Rittera von Köchla, to jedna z najbardziej owianych tajemnicą kompozycji w historii muzyki. Ostatnie „dziecko” tego kompozytora należy do pereł kultury ale i stało się kanwą licznych legend, dość wspomnieć kinematografię, gdzie tworzenie „Requiem” przez Mozarta rozsławił film Miloša Formana „Amadeusz”. W tym nagrodzonym kilkoma Oscarami filmie reżyser przedstawił dzieje powstawania „Requiem”. W realnym życiu było jednak trochę inaczej, niż to pokazał w swoim genialnym filmie czeski reżyser. Jedno jest najważniejsze, film jak i sama jego historia rozbudziły wyobraźnię i zainteresowanie muzyka mistrza Wolfganga nawet u tych, którzy od muzyki klasycznej stronili.

Przez wiele lat, nie wiedząc, na czyj pogrzeb została zamówiona wielka msza żałobna, snuto domysły. Co więcej, nie dowiedział się tego nigdy nawet sam kompozytor. Mozart, który w tamtym czasie prowadził życie, dzisiaj nazwalibyśmy je niesportowym, mimo zamówienia i zapłaty „z góry”, nie od razu przystąpił do pracy. W pewnym sensie nie miał na to zbyt wiele czasu, bowiem równolegle tworzył opery: „Czarodziejski flet” i „Łaskawość Tytusa”. Gdy wreszcie zabrał się do komponowania mszy, podupadł na zdrowiu. Złożony chorobą, w ostatnich dniach swojego życia podyktował swojemu przyjacielowi Franzowi Xaverowi Süssmayerowi kolejne frazy „Requiem”. Między jawą a gorączkową maligną komponował w przekonaniu, że to msza żałobna za jego duszę. Umarł 4 grudnia 1791 r. mając 35 lat, w trakcie dyktowania ósmego taktu przepięknej „Lacrimosy”. Süssmayer dokończył szkice przyjaciela. Oryginalne mozartowskie frazy: „Dies Irae”, „Confutatis” czy „Tuba Mirum”, podobnie jak „Lacrimosa”, dowodzą dzisiaj geniuszu kompozytora. Natomiast demoniczne „Sanctus”, melancholijne „Benedictus” i dotykające romantycznej nuty „Agnus Dei” to już dzieło Süssmayera. Tutaj kontynuator osiągnął poziom godny jego własnego mistrza. Mierząc jakość warsztatu Süssmayera powagą i poziomem fraz, samo Agnus Dei stawia go gronie mistrzów.

My dzisiaj już znamy więcej szczegółów. Zleceniodawcą arcydzieła, co wyszło na jaw dwa lata po śmierci Mozarta, okazał się muzyczny amator, który zwykł zamawiać i przywłaszczać cudze kompozycje. Wydawał je pod swoim nazwiskiem, hrabiego Franciszka Walsegga zu Stuppacha. Jego postać była tak samo tragiczna, jak los „Requiem”. Wiele lat wcześniej zmarła nagle jego żona. „Requiem” miało być pełnym żalu wspomnieniem po ukochanej.

Koncert poprowadzi jeden z najwybitniejszych kapelmistrzów, specjalista od muzyki Baroku i Klasycyzmu, Benjamin Bayl.

Szczegóły spektaklu

Gran Partita - mozartowskie arcydzieła w mistrzowskich interpretacjach

Koncert

Sensacyjny koncert, arcydzieło muzyki dedykowane instrumentom dętym w mistrzowskim wykonaniu. W słynnej serenadzie B-dur „Gran Partita” dedykowanej przez Wolfganga Amadeusza Mozarta składowi bardzo nietypowemu, acz w czasach kiedy Salzburski Mistrz tworzył, popularnemu, wielu znawców upatruje jednego z najwybitniejszych owoców Klasycyzmu w muzyce dedykowanej instrumentom dętym.

To nieczęsto trafiające na koncertowe afisze dzieło zabrzmi w interpretacji najwybitniejszych instrumentalistów – wirtuozów, specjalizujących się w grze na instrumentach dawnych, związanych z zespołem Instrumentów Dawnych Warszawskiej Opery Kameralnej – Musicae Antiquae Collegium Varsoviense. Tym samym ta wspaniała muzyka zabrzmi w sposób najbliższy temu, jak słyszał ją sam Mistrz Amadeusz.

Po koncercie wykonawcy zapraszają na spotkanie, w czasie którego zaprezentują swoje instrumenty, opowiedzą o ciekawostkach interpretacyjnych oraz problematyce wykonawczej związanej z interpretacjami dzieł Mozarta na instrumentach dawnych bądź ich wiernych kopiach w myśl zasad Wykonawstwa Historycznie Poinformowanego (HIP).

W programie:

Serenada B-dur „Gran Partita” KV 361/370a na 2 oboje, 2 klarnety, 2 rożki basetowe, 2 fagoty, 4 rogi i kontrabas

Szczegóły spektaklu

Mistrz Amadeusz, niekoniecznie na poważnie

Koncert

Mozart puszcza do nas żartobliwie oko? A dlaczego nie?

Muzyka równolegle, jak sięgnąć pamięcią, kroczyła drogą Sacrum, ale równolegle istniała jej inkarnacje w obrębie dedykowanego szerszemu kręgowi odbiorców, profanum. Szukając rozrywki, człowiek odnajdywał ją również w muzyce. Mozartowska literatura pełna jest fraz kroczących tanecznym tempem, błyskotliwych form mających zaskakiwać wirtuozerią bądź nietypową tematyką lub formą. I na taki koncert Państwa zapraszamy. Na Wolfganga Amadeusza Mazarta z lekkim przymrużeniem oka w wirtuozowskim wykonaniu wybitnych osobowości muzyki.

W programie:

Divertimento D-dur KV 334/320b na dwa rogi i kwintet smyczkowy
Divertimento F-dur „Ein musikalischer Spass” / „Muzyczny żart” KV 522 na dwa rogi i kwintet smyczkowy

Szczegóły spektaklu

Msza c-moll - Wolfgang Amadeus Mozart

Koncert

Wielka msza czyli wielka muzyka w cieniu Requiem

Nie przez przypadek msza utrzymana w tonacji c-moll, na której wykonanie zapraszamy jak co roku w czasie Festiwalu Mozartowskiego, nazywana jest również Wielką. Dzieje się tak dla podkreślenia jej monumentalnej formy jak i za sprawą zewnętrznych jej rozmiarach: rozbudowanych poszczególnych częściach, składających się niejednokrotnie z kilku samodzielnych utworów, bogactwa środków wyrazu, monumentalnych często nawet 8-głosowych partii chóralnych. Do tego należy dodać bardzo wszechstronne wykorzystanie głosów solowych oraz dużego ciężaru jaki spoczywa na instrumentach dętych.

Mozart Mszę c-moll pisał na przełomie 1782 i 1783 roku. Było to podziękowanie za to, że Konstancja Weber została jego żoną. Mozart złoży ślubowanie, że jeśli tak się stanie, skomponuje mszę. Konstancja była także pierwszą wykonawczynią partii solowych – sopranowych, które były komponowane do możliwości jej głosu, a także innych wykonawców.

Sam Mozarta nigdy nie usłyszał dzieła w kompletnej wersji, pozostawił je niedokończone. Blisko 200 lat później (1901) Aloys Schmitt dobrał według własnej koncepcji odpowiednie utwory Mozarta, którymi uzupełnił brakujące części mszy. Oryginalnymi ogniwami napisanymi przez Mozarta były: Kyrie, Gloria, Sanctus, Benedictus i pierwsza część Credo (do Et incarnatus est włącznie). Brakowało kolejnych fragmentów Credo (od Crucifixus), Agnus Dei i Dona nobis pacem. W 2015 roku niemiecki kompozytor Thomas Cornelius skomponował brakujące Agnus Dei. Sam Mozart zaprezentował niekompletną Mszę c-moll w 1783 roku (Salzburg) a w miejsce brakujących ogniw wprowadzając przypuszczalnie części z wcześniejszych swoich mszy.

I co najważniejsze, choć Msza pozostaje w cieniu, to jednak niczym nie ustępuje walorami artystycznymi Requiem.

W programie:
Msza c-moll KV 427/417a

Szczegóły spektaklu

Pieśni i arie Wolfganga Amadeusa Mozarta

Koncert

Królewska muzyka w siedzibie królów. Piękne, znane nie tylko przez melomanów arie mozartowskie, to dzisiaj kanon sztuki operowej. Jednak w ich cieniu na wybitne interpretacje czekają liczne mozartowskie pieśni, równe artyzmem scenicznym popisom wokalistyki. I właśnie pieśni Wolfganga Amadeusza Mozarta w większości wypełnią program tego koncertu. Z racji na fakt, iż taki repertuar nie jest nagminnym gościem na koncertowych afiszach, ten wieczór jawi się jako wielka gratka dla miłośników sztuki wokalnej.

W programie:

KAROL KOZŁOWSKI
Pieśń „Wie unglücklich bin ich nit” KV 147/125g
Pieśń „Ich würd‘ auf meinem Pfad” KV 390/340c
Pieśń „Das Lied der Trennung” KV 519
Pieśń „Abendempfindung an Laura” KV 523
Pieśń „An Chloe” KV 524
Aria Tamina „Dies Bildnis ist bezaubernd schön…” z opery „Die Zauberflöte” / „Czarodziejski flet” KV 620
Recytatyw i aria Ferranda „In qual fiero contrasto… Tradito, schernito…” z opery „Così fan tutte” / „Tak czynią wszystkie” KV 588
Recytatyw i aria Don Ottavia „Come mai creder deggio… Dalla sua pace…” z opery „Don Giovanni” KV 527
aria Don Ottavia „Il mio tesoro…” z opery „Don Giovanni” KV 527
Recytatyw i aria Belmonte „Konstanze… O wie ängstlich, o wie feurig…” z opery „Die Entführung aus dem Serail” / „Uprowadzenie z seraju” KV 384

BARBARA ZAMEK
Aria (Canzonetta) „Ridente la calma” KV 152/210a
Pieśń „Komm, liebe Zither, komm” KV 351/367b
Pieśń „An die Freude” KV 53/47e
Pieśń „Sei du mein Trost” KV 391/340b
Pieśń „Der Zauberer” KV 472
Pieśń „Das Veilchen” KV 476
Pieśń „Als Luise die Briefe ihres ungetreuen Liebhabers verbrannte” KV 520
Pieśń „Dans un bois solitaire” KV 308/295b
Pieśń „Oiseaux, si tous les ans” KV 307/284d
Pieśń „Sehnsucht nach dem Frühlinge” KV 596
Aria „Männer suchen stets zu naschen” KV 433/416c
Pieśń „Das Kinderspiel” KV 598
Pieśń „O Gotteslamm” KV 343/336c
Arietta Zuzanny „Un moto di gioia” KV 579

BARBARA ZAMEK i KAROL KOZŁOWSKI
Duet Zerliny i Don Giovanniego „La ci darem la mano…” z opery „Don Giovanni” KV 527

Szczegóły spektaklu

Charlie Siem, Baltic Neopolis Orchestra │ Mozart - Nowe spojrzenie

Koncert

Nadzwyczajny koncert z udziałem wirtuoza skrzypiec o popularności przyrównywanej do tej, którą ciszą się gwiazdy muzyki rozrywkowej. Dla jednych nowy Nigel Kennedy, dla innych artysta nietuzinkowy, który podążą własną drogą.

W programie:

Symfonia D-dur KV 196+121/207a
Koncert skrzypcowy A-dur KV 219
Symfonia A-dur KV 201/186a

Charlie Siem – ma 32 lata i jest jednym z czołowych młodych skrzypków naszych czasów, artystą wszechstronnym, wskazywanym jako przykład wirtuoza XXI wieku. Jest również artystą niezwykle przebojowym, spontanicznością i naturalnością podbijającym serca publiczności. Równolegle z karierą muzyczną prowadzi karierę…modela. Współpracował z czołowymi dyrygentami, takimi jak Charles Dutoit, Edward Gardner, Zubin Mehta, Yannick Nézet-Séguin, Sir Roger Norrington, Libor Pešek i Yuri Simonov.

Paweł Kotla – urodzony w Szczecinie. Studia podyplomowe w zakresie muzykologii i praktyki wykonawczej ukończył na Uniwersytecie w Oksfordzie u Andrew Parrotta. Prócz tego brał udział w kursach mistrzowskich w Wiedniu, Innsbrucku, Bressanone i u legendarnego fińskiego profesora Jormy Panuli. Jako asystent pracował z takimi dyrygentami jak Sir Simon Rattle, Valery Giergiew, otrzymując doskonałe opinie m.in. od Sir Colina Davisa („Paweł Kotla to dyrygent posiadający godny uwagi talent. Z przyjemnością zarekomendowałbym go każdemu”), Sir Neville’a Marrinera i Yuri Temirkanova.

Z Młodzieżową Orkiestrą Unii Europejskiej (EUYO) otwierał obchody 50-lecia Parlamentu UE. Tym samym stając się pierwszym dyrygentem w historii, który wystąpił w sali obrad Parlamentu Europejskiego i jak dotąd jedynym polskim artystą, który znalazł się w gronie takich dyrygentów jak Claudio Abbado, Herbert von Karajan, Sir Colin Davis, którzy dyrygowali tym zespołem. Był twórcą i dyrektorem artystycznym najbardziej spektakularnego sukcesu programu kulturalnego Polskiej Prezydencji w UE – I, CULTURE Orchestra. Wraz z zespołem tym odbył pod patronatem Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego tournee po najbardziej prestiżowych salach koncertowych 7 stolic europejskich i wystąpił na uroczystym koncercie w Filharmonii Narodowej 11 listopada 2011 – roku Prezydencji. W latach 2005-2006 był szefem artystycznym Płockiej Orkiestry Symfonicznej, a w latach 2016-2017 Opery i Filharmonii Podlaskiej.


Baltic Neopolis Orchestra – laureat Fryderyka 2015 w kategorii album roku Muzyka Kameralna, jest orkiestrą kameralną powstałą w 2008 roku z inicjatywy młodych szczecińskich artystów. Ta unikalna w skali kraju inicjatywa szybko zyskała sobie sympatię publiczności oraz pochlebne recenzje krytyków.

Orkiestra Baltic Neopolis założona przez altowiolistkę Emilię Goch Salvador aktywnie, nowocześnie i z rozmachem wspiera swoimi działaniami nową markę Miasta Szczecin. Dzięki staraniom założycielki w składzie zespołu znaleźli się najlepsi młodzi instrumentaliści, uczestniczący w lokalnych, ogólnopolskich i zagranicznych projektach muzycznych. Oprócz regularnej pracy nad światowym repertuarem kameralnym, artyści chętnie biorą udział w nowatorskich i nietuzinkowych projektach, niespotykanych w innych tego typu podobnych formacjach.

Doceniana w Polsce i Europie Baltic Neopolis Orchestra wciąż szuka nowych pól muzycznych inspiracji. Współpracuje z cenionymi kompozytorami i artystami, między innymi z: Krzysztofem Pendereckim, Pawłem Łukaszewskim, Mikołajem Góreckim, Danielem Stabrawą, Tomaszem Tomaszewskim, Danielem Rowlandem oraz Carmine Lauri. Od września 2015 roku funkcję dyrektora artystycznego Orkiestry BNO pełni światowej sławy skrzypek i koncertmistrz Vasko Vassilev (Covent Garden Opera House w Londynie).

Muzycy orkiestry – dzięki pasji i zaangażowaniu – tworzą część najbardziej prestiżowej,
a jednocześnie niepowtarzalnej i nowoczesnej oferty kulturalnej w regionie. Orkiestra sprawia, że Szczecin i Województwo Zachodniopomorskie od strony muzycznej stają się coraz bardziej rozpoznawalne na mapie Polski. Orkiestra daje mieszkańcom możliwość obcowania z muzyką kameralną na najwyższym poziomie. Ponadto wciąż zaskakuje otwartością na formy współpracy artystycznej i wielowymiarowością prezentowanych koncertów. Ciekawostką jest ucieczka od typowego układu orkiestra – dyrygent na rzecz całkowitej autonomii w postaci pracy wyłącznie z własnym koncertmistrzem, lub specjalnie zapraszanymi koncertmistrzami do poszczególnych projektów.

Orkiestra otrzymała Nagrodę Ministerstwa Kultury za całokształt działalności (2014), nominacje do Nagrody Artystycznej Miasta Szczecin (2016) oraz Fryderyka w kategorii album roku Muzyka Kameralna (2015).

Orkiestra uczestniczyła w renomowanych festiwalach, m.in.: Śląskie Lato Muzyczne, Międzynarodowy Festiwal Harmonia Moraviae, Pažaislis Music Festival, Szczecin Music Fest oraz występowała w salach koncertowych Europy (Niemcy, Czechy, Hiszpania) i Azji (Chiny).
W 2016 roku jako pierwsza i jedyna polska orkiestra BNO uczestniczyła w prestiżowej trasie koncertowej TOYOTA CLASSICS TOUR promującej muzykę klasyczną w Azji.

Ważny obszar działalności Baltic Neopolis Orchestra stanowi realizacja nagrań płytowych. Zespół ma w dorobku pięć albumów, głównie z twórczością polskich kompozytorów: Ego Sapientia, Paweł Łukaszewski & Mikołaj Górecki, Sonatina für Alina, Paweł Łukaszewski Musica Sacra 5 oraz wyjątkowe wydawnictwo z muzyką Carla Loewego Tribute to Carl Loewe.

Szczegóły spektaklu

Mistrzowskie interpretacje mozartowskie

Koncert

Muzyka Wolfganga Amadeusza Mozarta w interpretacji na instrumentach dawnych, zachwyca. Osiągając to nie dające się niczym zastąpić ciepło, płynność artykulacyjną i elegancję, dotyka estetyki, która była typową w czasach kiedy tworzył i wykonywał tę muzykę najsłynniejszy Salzburczyk. Tym razem wraz z orkiestrą MACV wystąpią jako jej soliści, instrumentaliści na co dzień zasiadający w jej pulpitach (Symfonia koncertująca), a unikatową wersję Koncertu F-dur, dedykowaną dwóm fortepianom, wykonają wybitni wirtuozi, specjalizujący się w grze na instrumentach z epoki: Hubert Rutkowski i Sijia Ma (fortepian historyczny). Trudnym do przecenienia atutem tego wieczoru w Zamku Królewskim jest fakt, iż całość poprowadzi Marcin Sompoliński, pierwszy polski dyrygent, znawca interpretacji na instrumentach dawnych, który kształcił się i szlifował warsztat pod okiem najwybitniejszych dyrygentów, specjalistów od wykonywania muzyki w myśl reguł epoki, w których powstawała.

W programie:

Symfonia koncertująca KV 297b na obój, klarnet, fagot, róg i orkiestrę
Koncert F-dur KV 242 w autorskiej wersji na 2 fortepiany i orkiestrę
Symfonia C-dur „Linzka” KV 425

Szczegóły spektaklu

Tak czynią wszystkie (Cosi fan tutte) - Wolfgang Amadeusz Mozart

Opera

„Dzieło uchodzi za komedyjkę o niewiarygodnej intrydze, w której dwaj młodzieńcy przebierają się za egzotycznych adoratorów i uwodzą nierozpoznani swoje narzeczone. Celem jest wypróbowanie ich wierności i wygranie zakładu z weteranem miłostek utrzymującym, że nie ma wiernych kobiet i wszystkie w końcu zdradzają swoich partnerów. Dla niektórych miłośników Mozarta jest to jednak najbardziej skomplikowane i gorzkie arcydzieło, w którym boska muzyka osłania piękną formą straszliwą prawdę o bezradności ludzkiej wobec sprzeczności pomiędzy pokusami seksu a ideą miłości. Podzielam ten punkt widzenia i w moim spektaklu pokazuję, jak głęboko sięgają Mozart z Da Ponte w swojej krytyce obłudy i podłości, jakiej dopuszcza się świat męski wobec kobiet.

Perfidia ich pomysłu polega bowiem nie na przebierance, tylko na jednoczesnej zamianie partnerów. To znaczy, że każdy z panów świadomie i bezkarnie uwodzi narzeczoną kolegi. Założyłem, że nie ma żadnych szans, żeby nie zostali rozpoznani. A więc cała gra jest prowadzona świadomie. Początkowo kobiety bronią się przed zabawą. Jedna opiera się krócej, druga dłużej, zgodnie ze swoim temperamentem seksualnym. Gra doprowadza obie siostry do przekonania, że zamiana jest zgodna z ich prawdziwymi skłonnościami. A więc początkowe ustalenie „kto z kim” okazało się błędne. Teraz wyjaśniło się, kto z kim powinien spędzić życie. Ale nagle gra się kończy i mężczyźni chcą powrócić do wersji oficjalnej.

Mają pretensje do kobiet, chociaż sami zainicjowali grę i brali w niej udział bez skrupułów. W mojej ocenie są podli i ich stwierdzenie tytułowe, że „tak czynią wszystkie” jest bezczelne. Żeby ten sens wydobyć z konwencji wesołej zabawy, poczyniliśmy w naszej inscenizacji pewne zabiegi interpretacyjne. Uważam, że nie naruszają intencji twórców opery, lecz przybliżają je widzom wychowanym w innej obyczajowości i obeznanym z wieloma gorzkimi prawdami o ludzkich skłonnościach, które w epoce Mozarta nie mogły być przedmiotem publicznych rozważań. Mój spektakl jest przeciwko libertynom i rozpustnikom, którzy swoje zepsucie i pogardę dla kobiet ubierają w filozoficzne tezy i mądrości mające świadczyć o doświadczeniu, a tak naprawdę są efektem narastającej impotencji i poczucia odrzucenia. To oni psują młodych tęskniących za czystą miłością.

To oni manipulują wartościami w świecie sztuki i refleksji nad człowiekiem, odbierając nam nadzieję na pozytywny wymiar ludzkich uczuć. To oni z seksu czynią fałszywą religię i prawdę ostateczną, od której nie ma odwołania. Twierdzą, że zabawa jest w życiu dobrem najwyższym, a powaga miłości jest śmieszna i żałosna […] – świntuchy głoszące ich żałosną prawdę o kobietach, które traktują jak przedmioty pozbawione indywidualności i godności. Bywa niestety, że czuję się jednym z nich. Ten spektakl jest więc również moim wyznaniem skruchy i formą przeprosin za podłe myśli i uczynki. Ktoś może powiedzieć, że opera nie jest miejscem na osobiste porachunki. Ale opera jest teatrem, a to już jest miejsce, w którym osobiste wyznania są fundamentem.”



Marek Weiss

Szczegóły spektaklu

Muzyka Oratoryjna Wolfganga Amadeusza Mozarta w mistrzowskich transkrypcjach kameralnych

Koncert

Czy wyobrażacie sobie Państwo mozartowskie Requiem w wersji kameralnej na kwartet smyczkowy? Czy w ogóle znany jest fakt, że to ikoniczne dla całej muzyki poważnej dzieło ma swoją kameralną inkarnację, w dodatku poczynioną w czasach Mozarta? Muzyka klasyczna pełna jest wspaniałych transkrypcji. Wielkie symfoniczne dzieła, operowe arie, po kompozytorskich zabiegach zmieniają, czy raczej zmniejszają swój aparat wykonawczy, przenosząc się ze świata dużych zespołów symfonicznych, wielkich aparatów oratoryjnych czy orkiestr smyczkowych do kameralistyki kwartetów i kwintetów smyczkowych. Jak brzmią słynne dzieła oratoryjne Mozarta w kameralnych transkrypcjach? To trudna do przecenienia okazja, aby przekonać się samemu.

W programie:

Laudate Dominum z „Vesperae solennes de Confessore” KV 339 w transkrypcji na sopran i kwartet smyczkowy
Motet „Exsultate, jubilate” KV 165/158a w transkrypcji na sopran i kwartet smyczkowy
Requiem d-moll KV 626 w wersji na kwartet smyczkowy (opr. Peter Lichtenthal)

Szczegóły spektaklu

Uprowadzenie z Seraju (Die Entführung aus dem Serail) - Wolfgang Amadeusz Mozart

Opera

Spektakl wyreżyserował Jirij Aleksandrow, na co dzień szef Opery Kameralnej w Sankt Petersburgu, artysta, który ma na koncie ponad 200 realizacji na całym świecie w tym w słynnej La Scali i nowojorskiej Metropolitan Opera. Za wielobarwne, zapierające dech w piersiach dekoracje i kostiumy odpowiada Paweł Dobrzycki, który zdradził, że część strojów i materiały do ich przygotowania przyjechały prosto z słynnej manufaktury w Stambule, tej która zaopatrywała plany takich kinowych hitów jak „Piraci z Karaibów” czy „Troja”. Śpiewakami oraz orkiestrą instrumentów dawnych Musicae Antiquae Collegium Varsoviense dyryguje Marcin Sompoliński. Na pierwsze cztery spektakle bilety dawno zostały wyprzedane i jak zapewnia dyrektor artystyczny Warszawskiej Opery Kameralnej, pani Alicja Węgorzewska-Whiskerd, spektakl wróci na tę scenę w lipcu, w czasie Festiwalu Mozartowskiego. Jesienią zobaczą go melomani w Sankt Petersburgu.

A co o tej operze mówił Maestro Amadeusz?

Powiedziałbym, że w operze poezja musi być całkowicie posłuszną córką muzyki – pisał 13 października 1781 roku w liście do ojca Leopolda, Wolfganga Amadeusz Mozart. To wówczas intensywnie pracował nad swym nowym dziełem – „Uprowadzeniem z seraju”, na podstawie libretta dostarczonego mu przez urodzonego we Wrocławiu poetę, Gottlieba Stephanie, jednego z ojców singspielu.

Szczegóły spektaklu

Giuliano Carmignola gra Mozarta

Koncert

To będzie prawdziwa muzyczna uczta. Czeka nas koncert w wykonaniu wirtuoza, o którym znawcy mówią, iż jako solista nie interpretuje dzieł Mozarta, ale nam je tłumaczy, nuta po nucie ukazując geniusz kompozytorski Salzburskiego Mistrza. Jeśli szukać dzisiaj skrzypka, który z jednakową swobodą wykonuje repertuar barokowy, klasyczny nie stroniąc od romantycznego i współczesnego, to błyskawicznie musi paść nazwisko Giuliano Carmignoli. Olśniewający wirtuoz, artysta, który zdaje się grać całą swoją duszą, błyskawicznie zaskarbia sobie serca melomanów. Dzieje się tak nie tylko za sprawą pięknego brzmienia instrumentów (posiada dwa instrumenty: nadzwyczajny Floreno Guidantus z 1739 oraz XVIII-wieczny instrument anonimowego lutnika będący wcześniej w posiadaniu ś.p. Angelo Ephrikiana, który również pochodził z Treviso i odkrywał jedne z pierwszych manuskryptów Vivaldiego, jakie ujrzały światło dzienne po II wojnie światowej) ale również umiejętności scalenia ich barwy z brzmieniem orkiestry. U Carmignoli dynamika wychodzi nie z natłoku decybeli ale intensywności barwy, artykulacji, nic więc dziwnego, że wielu mówi, że to artysta natchniony.

Urodził się w Treviso, gdzie jego grający na skrzypcach ojciec, odkrył i zaczął podsycać pasję muzyczną syna. Paradoksalnie to właśnie w tym mieście również, pół wieku temu rozpoczął się resesans twórczości Vivaldiego. Pierwszy nauczyciel Giuliano w Konserwatorium Weneckim – Luigi Ferro – był solistą w zespole Scuola Veneziana Orchestra, który w 1947 założył Angelo Ephrikian, by wykonywać muzykę Vivaldiego. Następnie Ferro grał w Virtuosi di Roma, w którym to zespole z kolei Carmignola miał zostać solistą w okresie 1970-78, zastępując Ferro również na stanowisku nauczyciela w Wenecji. Kariera Carmignoli rozpoczęła się na dobre w 1973, gdy zdobył nagrodę na międzynarodowym konkursie im. Paganiniego w Genui. Po ukończeniu kursów mistrzowskich u Nathana Milsteina, Franco Gulli i Henryka Szerynga, zaczął wykonywać największe dzieła skrzypcowe XIX i XX wieku pod batutami takich znamienitych dyrygentów jak Claudio Abbado, Eliahu Inbal, Peter Maag i Giuseppe Sinopoli. W jego wykonaniu, między innymi, zabrzmiała włoska premiera Koncertu skrzypcowego Henri Dutilleux. Giuliano Carmignola koncertem w 2001 roku w nowojorskim Lincoln Center podbił serca tamtejszej publiczności i krytyków, a jego interpretacje dzieł Wolfganga Amadeusza Mozarta sprawiły, że stał się częstym goście za Atlantykiem. Pozycję wybitnego znawcy mozartowskiej literatury skrzypcowej ugruntował trzyletnia trasa koncertowa wraz z Claudio Abbado i Orchestra Mozart. Artysta mozartowskie dzieła wykonywał również równolegle z słynną The Academy of Ancient Music. Niezliczone koncerty, wspaniałe albumy, wirtuozowskie interpretacje, w tym również w myśl zasad wykonawstwa historycznie zorientowanego, uczyniły z Carmignoli artystę pożądanego przez menagerów światowych festiwali. Wielu uznaje go za skrzypka kompletnego, pod tym względem najwybitniejszego obecnie wśród wirtuozów tego instrumentu.

Szczegóły spektaklu

Gala Finałowa 28. Festiwalu Mozartowskiego

Koncert

Prawdziwe operowe, mozartowskie crème de la crème. Podobnie jak w ubiegłym roku, tegoroczną edycję Festiwalu Mozartowskiego zwieńczy gala operowa, w czasie której usłyszymy artystów znanych z interpretacji głównych partii w mozartowskich operach, nie zabraknie uwertur oraz porywających utworów orkiestrowych. Najlepszą rekomendacją jest program Gali. Zapraszamy do zapoznania się z tym, co czeka melomanów w drugą sobotę lipca.

Szczegóły spektaklu