Przebudzenie wiosny - zdjęcie Przebudzenie wiosny - zdjęcie Przebudzenie wiosny - zdjęcie Przebudzenie wiosny - zdjęcie Przebudzenie wiosny - zdjęcie Przebudzenie wiosny - zdjęcie Przebudzenie wiosny - zdjęcie Przebudzenie wiosny - zdjęcie Przebudzenie wiosny - zdjęcie Przebudzenie wiosny - zdjęcie

Średnia ocena

62 oddanych głosów

8,5 / 10

Przebudzenie wiosny

Gdy rozum śpi, budzą się... hormony.

W większości rodzin seks jest tematem tabu. Edukacja seksualna istnieje tylko w Internecie, w gazetach młodzieżowych i pokątnych rozmowach.

Z iloma z nas rodzice normalnie rozmawiali o seksie i dojrzewaniu ludzkiego ciała? Przeważnie odkrywaliśmy wszystko sami. Czy warto te tematy odkładać na później?

Podtytuł napisanej w 1891 roku sztuki Franka Wedekinda brzmi „Tragedja dziecięca”. Co może się wydarzyć, gdy młodzież sama będzie szukać odpowiedzi na „pierwsze pytania życiowe”? Czy wiosna w końcu przebudzi się z koszmaru?

Czas trwania: 70 minut
Źródło zdjęcia: fot. Łukasz Ślusarczyk

Obsada

Wendla Bergman – Magdalena Siudyka

Melchior Gabor – Maciej Ćwieluch/ Jan Różacki

Maurycy Stiefel – Kacper Putynkowski/ Bartek Burtea

Pani Bergman – Agata Darnowska

Ilza – Magda Dwurzyńska / Antonina Cydzik

Pani Gabor – Agnieszka Wrona / Katarzyna Kobylińska / Monica Lecińska

Marta Bessel – Antonina Cydzik / Gabriela Dzięgielewska

Realizacja

ADAPTACJA I REŻYSERIA: Leszek Spychała

CHOREOGRAFIA: Monika Martin

CHARAKTERYZACJA: Dominika Godziemba-Trytek

KOSTIUMY: Sonia Jachymiak

PRODUCENT: Marta Wódz

PRODUCENT EKSPLOATACYJNY: Kinga Sura

Opinie naszych widzów (23)

  • 10,0/ 10

    Ważny spektakl.

    sh.....@in...ia.pl / 22 lipca 2019

  • 10,0/ 10

    Spektakl w pełni spełnił moje oczekiwania , naprawdę polecam i czekam na następne :)

    pa.....@....pl / 21 lipca 2019

  • 10,0/ 10

    Chyle czola wspanialemu rezyserowi ,aktorom tej sztuki jaka mialam przyjemnosc obejrzenia,mocny temat dotykajacy mlodych ludzi borykajacych sie z problemem od wiekow.Sceneria ,muzyka i doskonale przedstawienie pokazujaca w prosty,ale bardzo zmyslowo rzeczywistosc i sedno tej sztuki ,drastyczna, ale bardzo prawdziwa pokazana przez mlode pokolenie artystow.Brawo ! Polecam 100%

    ol.....@....pl / 04 kwietnia 2018

  • 10,0/ 10

    Bardzo polecam każdemu, głębokie przeżycie warte swojej ceny!

    ki.....@gm...il.com / 25 marca 2018

  • 10,0/ 10

    Atualna tematyka spektaklu bardzo ciekawie i świeżo zagrana (i wyreżyserowana). Godne polecenia!

    al.....@gm...il.com / 25 lutego 2018

  • 10,0/ 10

    Fantastyczna gra aktorska, świetna inscenizacja, warte obejrzenia

    al.....@in...ia.pl / 25 lutego 2018

  • 10,0/ 10

    Polecam!!!

    ma.....@....pl / 17 lipca 2017

  • 10,0/ 10

    Rewelacja! Każda postać odpowiednio dopasowana. Nie ma najlepszych lub najgorszych. Wszyscy super!

    ra.....@....pl / 25 kwietnia 2017

  • 10,0/ 10

    Przebudziło na pewno Minęło już 126 lat, ale poruszone problemy są nadal aktualne. Wątpię, czy stracą swoją aktualność. Teatr Wolandejski w tę sobotę i niedzielę przedstawił dramat według książki ‘Przebudzenie wiosny” Franka Wedekinda z 1891 roku. Zrealizowany pod tym samym tytułem spektakl ukazuje widzom świat nastolatków, którzy dopiero zaczynają zastanawiać się nad ważnymi sprawami życiowymi. Są oni ciekawi życia, samych siebie i osób płci przeciwnej. Dramat rozgrywa się wokół czterech kolegów z gimnazium: Wendli (Magdalena Siudyka), Melchiora (Jan Różacki), Maurycego (Kacper Putynkowski), Ilzy (Magdalena Dwurzyńska) i ich rodziców. Wendla chce dowiedzieć się skąd się biorą dzieci. Melchior stara się być we wszystkim pierszy i lepszy. Maurycy, z natury nieśmiały, próbuje zająć się nauką, aby nie myśleć o niczym nieprzyzwoitym. Ilza, młoda dziewczyna, już jest ‘osobą lekkich obyczajów”. Bohaterzy próbują wyrazić swoje zaniepokojenie, gwałtowne uczucia i zmagania z własnym „ja” w okresie dojrzewania. Aktorzy pokazują tę burzę hormonów, która w tych postaciach dochodzi do głosu. Dosłownie dochodzi do głosu. Aktorzy mówią wyraźnie, w sposób słyszalny nawet w najdalszych rzędach, co jest jedną z najistotniejszych rzeczy w sztuce teatralnej. Ich sposób mówienia dopasowany był do wyrażanych uczuć. Nie trzeba być specjalistą, żeby zauważyć bardzo szeroką skalę głosu u Melchiora podczas monologu o masturbacji ¬- od szeptu, przez mówienie półgłosem, aż po krzyk i wrzask. Treść dramatu wymagała od aktorów modulowania głosu, w tym wyrażania euforii przez Wendlę (okrzyki) podczas rozmów z Melchiorem czy rozpaczy (płacz, szloch) po pierwszym doświadczeniu seksualnym i jego skutkach. Wykorzystywano różne tonacje, na przykład w przemówieniu Ilzy, gdy opowiada o mężczyznach, którym „pozuje”. Najpierw posługuje się obniżoną tonacją, a dalej piskiem. Gra aktorów jest naturalna i przemawia do widza, ponieważ tak bardzo wcielają się w swoich bohaterów. Zachowują się na scenie tak, jakby żyli ich życiem. Wydawanie rożnych dźwięków i modulowanie głosu w sposób szczególny wyraża cały wachlarz uczuć. Umiejętnie wkomponowana w tło fabuły muzyka oraz minimalna ilość rekwizytów pozwoliła na całkowite skupienie się na akcji dramatu. Przekształcone przez Sonię Jachmiak kostiumy na styl współczesny, idealnie dopasowana przez Monikę Domagałę choreografia, a także poruszająca adaptacja i reżyseria Leszka Spychały kreuje niesamowite poczucie obecności w toczącej się akcji, pozostawiającej widzom wiele do myślenia. Z przyjemnością polecam ten spektakl do obejrzenia.

    ya.....@gm...il.com / 10 stycznia 2017

  • 10,0/ 10

    Super spektakl,polecam każdemu od 15 r.ż wzwyż :) świetna gra aktorów, dobór muzyki, dialogi. Problem przedstawiony takim, jakim jest, przedstawienie ponadczasowe.

    ax.....@....pl / 14 listopada 2016

  • 9,0/ 10

    Bardzo dobra gra aktorska. Ciekawie się ogląda. Polecam

    mi.....@gm...il.com / 27 lipca 2017

  • 9,0/ 10

    Temat dojrzewania seksualnego młodzieży od wieków stanowi wyzwanie dla kolejnych pokoleń. Tu przedstawiony i zagrany wyraziście i profesjonalnie. Gratuluję efektu aktorom i twórcom spektaklu.

    mi.....@gm...il.com / 18 lipca 2017

  • 9,0/ 10

    Świetna reżyseria. Młodzi aktorzy bardzo emocjonalnie i prawdziwie zagrali. Światło i muzyka wystarczyła za całą scenografię. Kostiumy współczesne nie pozwalają odczuć że sztuka napisana ponad 100 lat temu. Ponadczasowa. Szkoda że tak mało spektakli.

    te.....@gm...il.com / 14 listopada 2016

  • 9,0/ 10

    Spektakl o trudnej tematyce, ale aktorzy spisali sie znakomicie. Jak najbardziej dobrze wydane pieniadze

    kr.....@gm...il.com / 13 listopada 2016

  • 8,0/ 10

    Bardzo niepokojąca historia o seksualnej niedojrzałości, jednocześnie opowiedziana bardzo delikatnie. W ciekawy sposób uwspółcześniona, Jednocześnie aktualna.

    j......@gm...il.com / 25 marca 2018

  • 8,0/ 10

    Podobało mi się to, że przy absolutnie minimalnej aranżacji przestrzeni całość jest bardzo zrozumiała i odbiorca nie gubi się w scenach. Fantastycznie zagrana postać Melchiora i Pani Bergman. Trochę za mało mi było Marty. Jako, że teatr nie pasjonuje mnie na co dzień, za sukces uważam fakt, że moja uwaga była skupiona na spektaklu przez cały czas. Przedstawienie problemu trochę odbiega od współczesności, no ale to nie jest współczesna sztuka. Wykorzystany temat pozostaje jednak w pamięci, bo problem nadal istnieje.

    al.....@gm...il.com / 02 września 2017

  • 8,0/ 10

    Dobra gra aktorów, ciekawy i ważny temat

    jn.....@....pl / 09 stycznia 2017

  • 8,0/ 10

    Spektakl dynamiczny, z duźą ilością młodzieńczej energii. Przejmująca postać głownej bohaterki i dobrze zagrana jej matka. Postać wyuzdanej koleżanki jednocześnie śmieszy, gorszy i wbudza żal. Panowie poprawnie. Duży plus za dobór muzyki, która zostaje w uszach po opuszczeniu spektaklu. Temat aktualny, podany we wspołczesnych realiach, jednak dla mnie momentami potraktowany zbyt stereotypowo. Godny uwagi, oceniam na 8.

    md.....@gm...il.com / 08 stycznia 2017

  • 7,0/ 10

    Witam, nakręciliśmy recenzję tego spektaklu, możecie ją Państwo wykorzystać. https://www.youtube.com/watch?v=fuMd-fK1JlI&t

    gl.....@in...ia.pl / 03 maja 2018

  • 7,0/ 10

    Dobór sztuki bardzo ciekawy, temat uniwersalny i nadal pozostaje na czasie. Adaptacja senariusza oryginalnego do realiów współczesnych zdecydowanie udana, jedynie zakres obowiązków szkolnych może obecnie wydawać się niecodzienny - w mało których szkołach zadaje się jeszcze po 60 poematów do przeczytania, czy recytacji w ciągu nawet miesiąca, a co dopiero tygodnia W stosunku do oryginału fabuła została uproszczona, wiele wątków i postaci całkowicie zostało ze sztuki wyłączonych, ale przy założeniu 70-75 minut spektaklu było to konieczne, żeby zachować jakąkolwiek czytelność czy przejrzystość akcji. W tym zakresie i tak niektóre fragmenty (akty seksualne czy finalna scena z nagrobkiem) są przedstawione na tyle symbolicznie, że bez chociaż pobieżnej znajomości książki, czy innych adaptacji, nadążenie za tym co faktycznie miało miejsce w zakresie biegu fabuły może być dosyć trudne (na przykład czy Wendla ostatecznie zginęła śmiercią samobójczą, czy też "jedynie" zmuszona była dokonać aborcji). W żadnej mierze nie umniejsza to jednak tematycznego i emocjonalnego przekazu przedstawienia, jak i bardzo przekonującej gry aktorskiej. Faktem jest, że Teatr Wolandejski ma charakter pół-amatorski, jednakże aktorzy grający Wendlę, Melchiora i Moritza rewelacyjnie przedstawiają emocje swoich postaci - i w tym wymiarze niewątpliwie nie tylko wysoko można ocenić ich grę aktorską, ale również autentyczność spektaklu. Wyróżnić też warto postać Ilsy, której przedstawienie w zaproponowanej w tej adaptacji formie, nie było łatwe, a zostało ciekawie i stosunkowo naturalnie zagrane. Pozostałe postaci mają mniejszą dynamikę i krótsze role, co wynika z samego scenariusza, więc jako komplement dla aktorów je grających warto zaznaczyć, że nie wysuwają się przesadnie ze swojego planu, a z pewnością nie ponad założoną funkcję. Bardzo dobrze świadczy to w mojej ocenie o grze całego zespołu aktorskiego. Ogólny odbiór spektaklu jest tym lepszy, że do tej sztuki dobrze zaadaptowano niezwykle kameralną scenę, jaką dysponuje teatr. Scena zlewa się z nielicznymi miejscami do publiczności, co daje poczucie niemal namacalnego uczestnictwa w wydarzeniach spektaklu. Aktywizacja publiczności nie została wprawdzie wprowadzona (ponad nieznaczne, bardziej indywidualne elementy - takie jak podanie książki, czy to, że publiczność wchodząc do sali musi przejść przez scenę, na której od samego początku tańczy Wendla - i zaraz po zamknięciu wejścia - rozpoczyna pierwszą scenę; samo w sobie jest to intrygującym wykorzystaniem nietypowych warunków teatru), ale mając na względzie tematykę sztuki wydaje się, że głębsze uczestnictwo publiczności mogłoby być dość ryzykowne. Ogólnie, przy drobnych wątpliwościach, co do czytelności niektórych symboli czy biegu fabuły, spektakl jest warty obejrzenia i rekomendacji. Niewiątpliwie też w warunkach Warszawy, bardzo dużym plusem jest duża dostępność biletów, co wynika z (niezasłużonej) niskiej rozpoznawalności teatru.

    ja.....@gm...il.com / 23 kwietnia 2018

  • 7,0/ 10

    Mieszane uczucia, bo z jednej strony ładne, uczciwe zaangażowanie młodych aktorów, ciekawy temat, świetne role, bardzo umiejętnie pokazane sceny erotyczne, ciekawe wykorzystanie źródłowej literatury, ale właśnie to jest trudne do przeniesienia dla współcześnie żyjących. Mamy sweet focie i muzykę współczesną, ale przecież jest pełny dostęp do wiedzy seksualnej. Problem tkwi w braku edukacji etycznomoralnej i szacunku do drugiego człowieka - a tu chyba chodzi o jakieś edukowanie seksualne trudne do wykonania dla konserwatywnej matki. Ciut obok problemu.

    nb.....@gm...il.com / 19 stycznia 2017

  • 6,0/ 10

    Spektakl dobrze zagrany, młodzi aktorzy wypełniają scenę energią, muzyka buduje nastrój w odpowiednich momentach, a rozwiązania sceniczne kilku trudnych do pokazania scen są z pewnością udane, jednak mam zastrzeżenia do obcięcia kilku wątków z oryginalnej sztuki - pozbawia to kontekstu dość kontrowersyjne decyzje bohaterów przedstawienia i odejmuje im nieco głębi (zwłaszcza postaciom męskim). Warto postawić sobie pytanie czy sztuka oryginalna z pewnością jest na tyle aktualna, by wystawiać ją w wersji współczesnej - sądzę ze widzowie niezaznajomieni z treścią oryginalnej wersji, z pewnością czuli się zakłopotani zachowaniem głównych bohaterów.

    an.....@gm...il.com / 23 kwietnia 2018

  • 5,0/ 10

    Średnie, ale młodzi aktorzy się starają

    lu.....@....pl / 25 marca 2018

Teatr Wolandejski - Adres i dojazd

ul.Lachmana 5

http://www.wolandejski.pl/

Kup bilet
× 1 osoba obecnie przegląda tę ofertę.