Frankenstein - zdjęcie Frankenstein - zdjęcie Frankenstein - zdjęcie Frankenstein - zdjęcie

Średnia ocena

21 oddanych głosów
128 zainteresowanych osób

8,0 / 10

Frankenstein

Jedna z najbardziej widowiskowych produkcji ostatnich lat. Uwagę widza przykuwać mają efekty specjalne, pokazy pirotechniczne, popisy kaskaderskie i projekcje video. Charakteryzacja Tomasza Matraszka wprowadza nastrój niepokoju, który potęguje scenografia Jagny Janickiej i epicka muzyka Michała Lorenca.

Sztuka Nicka Deara osnuta na powieści Mary Shelley to historia o wykluczeniu, samotności i potrzebie akceptacji. To także mit o człowieku, przypisującym sobie boską moc. „Frankenstein” po raz pierwszy wystawiony został w londyńskim National Theatre, w 2011 roku. Spektakl wyreżyserował wówczas Danny Boyle – zdobywca Oskara, twórca takich filmów jak „Slumdog. Milioner z ulicy” czy „Trainspotting”. W Teatrze Syrena to wymagające rozmachu jak i refleksji widowisko również reżyseruje twórca o wrażliwości filmowca – Bogusław Linda.

- Rozpoczynając pracę nad „Frankensteinem” wiedziałem, że bardzo istotna będzie strona wizualna tego spektaklu. Zdecydowałem się więc sięgnąć po środki wyrazu, które trafiają do współczesnego widza – mówi reżyser spektaklu, Bogusław Linda.

Dzięki nim społeczne stereotypy stają się bardziej czytelne, przekonujące i wymowne dla publiczności.

W spektaklu występują między innymi Tomasz Sapryk jako Monsieur Frankenstein, Jerzy Radziwiłowicz jako De Lacey, Katarzyna Zawadzka jako Elizabeth, Patryk Pietrzak jako Rab, Wojciech Zieliński jako Victor Frankenstein, Dorota Gorjainow jako Gretel.

Realizacja

Reżyseria - Bogusław Linda

Przekład - Katarzyna Wieprow

Scenografia - Jagna Janicka

Charakteryzacja - Tomasz Matraszek

Kostiumy - Hanna Szymczak

Muzyka - Michał Lorenc

Reżyseria światła - Katarzyna Łuszczyk

Choreografia - Jarosław Staniek

Efekty specjalne - Etiop

Konsultacje kaskaderskie - Maciej Maciejewski

Projekcje - Karol Rakowski

Kierownik produkcji - Monika Deptuła

Asystent reżysera - Bartłomiej Jan Nowosielski

Asystentka choreografa - Katarzyna Zielonka

Inspicjent - Piotr Witkowski

Sufler - Barbara Sadowska

zespół

Marta Stanisławska-Maślanka (cymbały)

Piotr Maślanka (perkusja)

Robert Siwak (perkusja)

Iwona Rapacz (wiolonczela)

Małgorzata Szarlik (skrzypce)

Michał Woźniak (kontrabas)

Tomasz Ogrodowczyk (głosy zwierząt)

Eryk Lubos (wokaliza)

Opinie naszych widzów (7)

  • 10,0/ 10

    Wzruszajacy. Swietna muzyka nadajaca chrakteru sztuce.

    fa.....@gm...il.com / 04 marca 2016

  • 10,0/ 10

    ten spektakl ogląda się prawie jak film: światło, dźwięk, muzyka, momentami wręcz efekty specjalne. Do tego piorunująca (z uwagi na rozpoczęcie) rola Lubosa. Świetna robota Bogusława Lindy

    an.....@po...ta.wp.pl / 03 marca 2016

  • 9,0/ 10

    Największe uznanie dla Eryka Lubosa, znałam go tylko z ról filmowych, a teraz wiem jak dobrym jest aktorem teatralnym. Na pewno będę polecać znajomym. Trwała długo a minęła jak chwila

    ma.....@wa...ts.pl / 19 maja 2017

  • 9,0/ 10

    niesamowity Eryk Lubos! bolało mnie razem z nim jak wił się w konwulsjach po scenie, bardzo naturalistyczny i przejmujący obraz, niesamowity pod względem technicznym, efekty specjalne jak w filmie (ktoś już chyba o tym pisał), szeroka i intrygująca obsada! polecam :)

    as.....@gm...il.com / 18 maja 2017

  • 7,0/ 10

    Ogolnie bardzo fajny spektakl. Podobaly mi sie dźwięki, kostiumy, charakteryzacja, scenografia i efekty specjalne. Większość aktorów zagrała bardzo dobrze. Generalnie polecam.

    to.....@po...ta.onet.pl / 18 maja 2017

  • 7,0/ 10

    Spektakl bardzo dobrze przygotowany technicznie, fabuła czasem niezrozumiała, całość daje do myślenia. Potwór naprawdę jest potworem, można odczuwać obrzydzenie.

    gl.....@gm...il.com / 20 marca 2016

  • 6,0/ 10

    Początek rewelacyjny, wbija w fotel .... po pół godzinie zacząłem spoglądać na zegarek i zastanawiać się kiedy koniec ... a to chyba nie jest dobrze ...

    ch.....@in...ia.pl / 03 marca 2016

Teatr Syrena - Adres i dojazd

http://teatrsyrena.pl/

Kup bilet