Koronawirus stawia teatry i instytucje kultury w coraz trudniejszej sytuacji. Zapełniona po brzegi widownia na długo pozostanie niespełnionym marzeniem twórców spektakli, których w tym momencie nikt na żywo nie ogląda. Narzucone zamknięcie widowni ma ogromny wpływ na życie ludzi, którzy stoją za produkcją spektakli, a należą do nich nie tylko twórcy i aktorzy. W teatrze pracuje ogromna ilość ludzi, których najczęściej nie zauważamy: dźwiękowcy, garderobiane, scenografowie, oświetleniowcy, dublerzy i wielu więcej. Zamknięcie teatrów rezonuje na życie wszystkich pracowników oraz ich rodzin, dlatego sytuacja z każdym miesiącem jest coraz bardziej frapująca.

Ostatnią deską ratunku dla teatrów są spektakle online, które pozwalają instytucji na zdalne wystawianie sztuki oraz pobieranie środków od zainteresowanych widzów. Teatr VOD daje też inne pozytywne skutki: każdy teatr może w ten sposób dotrzeć do widzów w całej Polsce. Mimo że jesteśmy skazani na izolację, możemy bez przeszkód odkrywać kulturę z każdego zakątku kraju. W końcu niewielu ludzi podróżuje do innych miast, by zapoznać się z repertuarem teatrów. Teraz nic nie stoi na przeszkodzie, by tak właśnie robić.

Kolejną zaletą jest oczywiście cena. Dostęp do spektakli online zazwyczaj nie przekracza 20 złotych, ponieważ widownia nie jest ograniczona przez ilość miejsc na sali. Spektakl online mogą oglądać setki osób jednocześnie, co nie wpływa na komfort ani na możliwość zarażenia się.

W najbliższym czasie na eWejściówki.pl pojawi się możliwość oglądania spektakli online z jednoczesną opcją wykupienia do nich dostępu. Teatr VOD w tym momencie składa się na kupienie biletu w jednym serwisie (na stronie internetowej teatru, na Facebooku itp.) oraz na oglądaniu transmisji za pośrednictwem innego nośnika. W ten sposób często widzowie mają problem z odnalezieniem linku z dostępem do spektaklu czy pojawiają się różne problemy techniczne, które trudno rozwiązać przy kilku pośrednikach. Dzięki zmianom w serwisie eWejściówki.pl Teatr VOD stanie się dużo lepszym doświadczeniem, co – mamy nadzieję – pozwoli coraz większej ilości widzów na czerpanie przyjemności z obcowania z kulturą na odległość.