W ramach akcji „Tydzień z Teatrem Polonia” przeprowadziliśmy wywiad z jedną z aktorek związanych z Teatrem – Natalią Sikorą, która odpowiedziała na nasze pytania dotyczące życia teatralnego podczas pandemii, za czym tęskniła podczas wymuszonej izolacji oraz jakie wsparcie otrzymała od widzów.

  1. Obecna pandemia wywróciła nasze życie do góry nogami, zatrzymaliśmy się na chwilę. Jak uważasz, czy jako społeczeństwo wyciągniemy z tego jakąś życiową lekcję?

Tak, zatrzymaliśmy się na chwilę, rzeczywiście. Widać już, że w większości społeczeństwo wyciągnęło słabe wnioski z tego, co się stało. Ja głęboko wierzę, że natura dała nam już znać, jak mocno przegięliśmy jako gatunek ludzki i teraz każde nasze fikanie, próby powrotu do tego, co było, wydaje mi się, że będą unicestwiane kolejnymi problemami. Takimi jak kolejny wirus, czy po prostu zaczną się już powolutku różnego rodzaju kataklizmy, które tak czy siak już trwają, ale ich skala się zwiększy.


  1. Podczas pandemii instytucje kulturalne zostały zmuszone do przeniesienia się do internetu, życie kulturalne przeniosło się do sieci. Czy teatr przejdzie rewolucję i stanie się kulturą online?

O kosmosie drogi! Oby nie! Chociaż już i tak to się stało, wiadomo. Korzystajmy oczywiście z różnych form dotarcia do widza, natomiast wierzę w to, że jednak jakaś większa normalność wróci, bo dopiero na żywo spotkanie w teatrze ma sens. Kiedy Ty możesz w spokoju podjąć dialog ze sprawami, z którymi tak naprawdę nie możesz podjąć dialogu w galopie, w chorej relacji itd.


  1. Czy podczas przerwy w graniu przed publicznością tęskniłaś za deskami teatru? Czego najbardziej Ci brakowało?

Oczywiście, że tęskniłam, bardzo tęskniłam. Najpierw odpoczęłam ale potem szybko zaczęła się tęsknota. Za czym? Za wymianą energii. Bo w istocie o to w tym wszystkim chodzi i w naszym życiu… Chodzi o wymianę energii.


  1. Przymusowa kwarantanna sprawiła, że wiele osób podeszło do swoich aktywności w sposób kreatywny. Spotkaliście się z nowymi wyzwaniami – czy Wasza praca zmieniła się?

Moja praca się nie zmieniła. Oczywiście otworzyłam się na zagadnienie online. Nie w jakimś wielkim zakresie, ale dotknęłam tego tematu i dotykam w dalszym ciągu. Natomiast sprawy twórcze załatwiałam tak jak dotąd.


  1. Teatr Polonia apelował do Widzów i fanów o niezwracanie biletów oraz wspieranie swoich ulubionych spektakli. Czy w trakcie przymusowego niegrania mieliście kontakt z widzami i czy odczuliście ich wsparcie?

Każde zdanie widza, fana w Internecie, w mediach społecznościowych. Każdy mądry komentarz, który prowokuje do myślenia, a nie takie „lubię”, „nie lubię” jest rodzajem wsparcia dla nas w tych czasach. Bo na kontakcie polega nasza profesja. Na wyjątkowej bliskości. Trudne jest to, że im nas więcej na scenie, tym teraz niebezpieczniej, kiedy teatr otworzył się na dużo osób na scenie. Kontakt z widzami jest dla nas motywacją. Kontakt z widzami daje nam impulsy twórcze, bo my doskonale czujemy czego nasi fani, nasi widzowie potrzebują. Byłam kilka dni temu na „Matkach i synach” w teatrze Polonia i czuć na widowni, jak bardzo ludziom brakuje uczuć i właśnie tego spokoju, dialogu, który w teatrze jest.


Już 19 sierpnia będzie można zobaczyć Natalię Sikorę na scenie Teatru Polonia w wyjątkowym spektaklu „Piękny nieczuły”!

Cały repertuar Teatru Polonia na lipiec, sierpień i wrzesień dostępny jest TUTAJ.