W ramach akcji „Tydzień z Teatrem Polonia” przeprowadziliśmy wywiad z jedną z aktorek związanych z Teatrem – Marią Seweryn, która odpowiedziała na nasze pytania dotyczące życia teatralnego podczas pandemii, za czym tęskniła podczas wymuszonej izolacji oraz jakie wsparcie otrzymała od widzów.

  1. Obecna pandemia wywróciła nasze życie do góry nogami, zatrzymaliśmy się na chwilę. Jak uważasz, czy jako społeczeństwo wyciągniemy z tego jakąś życiową lekcję?

Chciałabym myśleć, że była to dla nas wszystkich chwila refleksji i po tej kilkumiesięcznej przerwie będziemy mądrzejsi, zwolnimy tempo i będziemy lepszymi ludźmi. Wydaje mi się jednak, że taki komfort czasu na refleksję przeżyła garstka ludzi, reszta zmagała się z wszelkimi lękami,  samotnością, świadomością trudu tego, co nas czeka. A teoria, że po tej pauzie, która nastąpiła spowodowana pandemią, nastąpi przyśpieszenie jeszcze większe od tego, które znaliśmy wcześniej, wydaje mi się wielce prawdopodobna. Choć bardzo nie chciałabym temu ulec.


  1. Podczas pandemii instytucje kulturalne zostały zmuszone do przeniesienia się do internetu, życie kulturalne przeniosło się do sieci. Czy teatr przejdzie rewolucję i stanie się kulturą online?

Przenoszenie spektaklu do sieci, na ekran, zaprzecza istocie teatru w ogóle. Wiem, że jest to nieuniknione w takich chwilach i dlatego z kolegami wciąż poszukujemy technik, które sprawiłyby, że teatr na ekranie, przeniesiony miałby sens: 3D? VR?


  1. Czy podczas przerwy w graniu przed publicznością tęskniłaś za deskami teatru? Czego najbardziej Ci brakowało?

Bardzo tęskniłam. Głównie spotkania z publicznością. Naprawdę bardzo lubię spektakle, w których gram i opowiadanie tych historii sprawia mi radość. Ale też brakowało mi samego grania. Kiedy organizm przyzwyczajony jest, że regularnie wieczorem pracuje, uruchamia ciało, emocje, wyrzuca z siebie ogromną dawkę energii, to taka przerwa jest szokiem. To było trudne. 


  1. Przymusowa kwarantanna sprawiła, że wiele osób podeszło do swoich aktywności w sposób kreatywny. Spotkaliście się z nowymi wyzwaniami – czy Wasza praca zmieniła się?

Nie. Ale zaczęłam zastanawiać się nad tym, co innego potrafię robić gdyby okazało się, że muszę zmienić zawód. No wnioski nie były pocieszające! (śmiech)


  1. Teatr Polonia apelował do Widzów i fanów o niezwracanie biletów oraz wspieranie swoich ulubionych spektakli. Czy w trakcie przymusowego niegrania mieliście kontakt z widzami i czy odczuliście ich wsparcie?

Nie jestem osobą bardzo aktywną w mediach społecznościowych, więc nie miałam takich konkretnych spotkań z widzami. Natomiast odezwali się do mnie przyjaciele spoza artystycznego środowiska, którzy okazali się bardzo przejęci sytuacją teatrów, szczególnie tych niezależnych od finansów państwowych i rozmowy z nimi zaowocowały stworzeniem Unii Teatrów Niezależnych, która właśnie zaczyna swoją działalność. To jedna z niewielu dobrych konsekwencji pandemii w świecie teatralnym.


Marię Seweryn można zobaczyć na deskach Teatru Polonia w wielu wspaniałych spektaklach! Już 7 sierpnia zagra w spektaklu Metoda”, zaś 9 sierpnia w spektaklu Boże mój!”.

Cały repertuar Teatru Polonia na lipiec, sierpień i wrzesień dostępny jest TUTAJ.