Fun /Śmierć i dziewczyna/ Body Master - zdjęcie

Fun /Śmierć i dziewczyna/ Body Master

Fun

Ironiczna fantazja taneczna na temat zalotów. To odwieczny motyw obecny w kulturze od jej początków. Traktowany jest romantycznie albo komediowo, ale za każdym razem odnajduje się w tym temacie ludzką prawdę na miarę postaci, jakie biorą udział w tej grze. Izadora Weiss ułożyła choreografię do arcytrudnego koncertu Vivaldiego w brawurowym nagraniu swojego ulubionego wirtuoza Nigela Kennedy'ego. To ten koncert jest punktem wyjścia dla odtworzenia na scenie popisu dziewcząt przed coraz częściej zajętymi sobą mężczyznami, którzy upodabniają się do siebie bez względu na różnice wieku i temperamentu. Takie zaloty wyglądają podobnie w każdym czasie i miejscu na mapie świata.

Śmierć i dziewczyna

Opowieść o dziewczynie, która sądziła, że oswoiła i przebłagała Śmierć, ale nie wiedziała, że zostanie oszukana i ugodzona w najmniej spodziewany sposób przez tę, której przebłagać ani oswoić się nie da.

Body Master

Tytuł spektaklu Izadory Weiss ma charakter ironiczny. Jak każda ironia, również ta ma gorzki smak. Opowieść o Mistrzu, który w swojej hermetycznej rzeczywistości próbuje wykreować własny świat przy pomocy tancerzy, przywodzi na myśl wielkiego reformatora teatru Gordona Craiga. Jego również uwiodła idea doskonałego Aktora – Nadmarionety zdolnego do precyzyjnego przekazania zaprogramowanych emocji. Przed i po Craigu było wielu wybitnych twórców uwikłanych w tragiczną sprzeczność pomiędzy pragnieniem demiurgicznej władzy nad poddanym mu artystą, a dążeniem do wydobycia z niego przejmującej ludzkiej prawdy. Prędzej, czy później ta sprzeczność kończy się buntem, rewolucją i zagładą władzy.

Źródło zdjęcia: http://teatrwielki.pl

Opera Bałtycka - Adres i dojazd

http://www.operabaltycka.pl/

Kup bilet
× 1 osoba obecnie przegląda tę ofertę.