Zuzanna Wierzbińska - zdjęcie

Zuzanna Wierzbińska

8,4 / 10

44 oddanych głosów

Data urodzenia:
13-08-1980 (39 lat)

Pochodzi z Suwałk. Zanim trafiła do kieleckiego teatru, była związana z łódzkimi teatrami, głównie z Teatrem Nowym im. Kazimierza Dejmka. W Teatrze im. Stefana Żeromskiego w Kielcach zadebiutowała w sezonie teatralnym 2008/ 2009 rolą Dvori Machnes w spektaklu pt. „ Zabawy na podwórku” w reżyserii Julii Wernio.

W 2014 roku została uhonorowana nagrodą aktorską na festiwalu komedii TALIA w Tarnowie „za czułość i poezję w roli Pupcze”, jednej z tytułowych postaci spektaklu pt. „Jakiś i Pupcze” Hanocha Levina w reżyserii Piotra Szczerskiego.

Ponadto Wierzbińska zagrała Annę w spektaklu Teatru Telewizji „Na Dnie” Maksyma Gorki w reżyserii Andrzeja Domalika (2005).

Ma za sobą epizody w kilku polskich serialach: „Plebania” (Ewka), „Lokatorzy”, „Pensjonat pod Różą” i „Ojciec Mateusz”, a także w filmach: " Nie będziesz wiedział " Ewy Stankiewicz , "Nogami w górę , głową w dół " Tomka Pędzieszczyka (2009), młodzieżowym filmie Mikołaja Haremskiego „Gabriel” (2013) i polsko-niemieckiej produkcji „Nie opuszczaj mnie” w reżyserii Ewy Stankiewicz (premiera 2011).

Pracuje również w dubbingu, np. "Pinokio - przygoda w przyszłości ", czy "Dziadek do orzechów". Interesuje się także kulturą japońską i filmem gangsterskim. Chciałaby zagrać w filmie kostiumowym.

Spektakle z udziałem tego aktora:

Dzieje grzechu

Tragedia

Tekst patrona Teatru im. Stefana Żeromskiego sprzed ponad wieku przeniesiono na deski kieleckiej sceny w 150. rocznicę urodzin autora „Dziejów grzechu”. Tę po dziś dzień uważaną za najbardziej skandalizującą powieść Żeromskiego odczytał na nowo w adaptacji Radosława Paczochy reżyser„Mefista” – Michał Kotański (Teatr Bagatela, 2014). Obok Paczochy, m.in. autora tragikomedii „Być jak Kazimierz Deyna”, reżyser zaprosił do współpracy sztab twórców. Wśród nich scenograf Barbara Hanicka oraz choreograf i performer Cezary Tomaszewski.

Czytanie Żeromskiego przez współczesność, to dla tych twórców niejako zgoda z pisarzem, w wymowie tekstu, którego nie odwrócono „do góry nogami”. Reżyser dostrzegł bowiem w dziele pisarza rodem z Kielecczyzny problemy, z którymi, jak się okazuje, niezmiennie mentalność Polaków nie pozwala im się zmierzyć. Spektakl w dwóch częściach ukazuje upadek kobiety. Kobiety o wielu wcieleniach. I o mężczyznach, których zniewala jej złożona natura.

Powszechnie wiadomo, że los Ewy Pobratyńskiej, bohaterki powieści zaprowadzi ją od świętej do dziwki. Można tylko pytać, jaka jest ta tragedia w ujęciu Kotańskiego? Na pewno wtłoczona w dwa rodzaje scenografii klasyczną i uroczą, po nowoczesną z elementami pojawiającymi się w polskim teatrze współczesnym. Za sprawą kilku scen, spektakl przez recenzentów i widzów jest określany mianem „brutalny”. Ciała aktorów, za sprawą pomysłowego ruchu scenicznego jednoczą się w na zawsze zapamiętanych momentach, choćby scena z prządkami...

Szczegóły

Poskromienie Złośnicy

Tragikomedia

Biały kruk wśród wystawień tej bardzo dziś niepoprawnej politycznie sztuki Szekspira: wyreżyserowany przez kobietę oraz nagrodzony Złotym Yorickiem w bieżącej edycji Festiwalu Szekspirowskiego. Reżyser Katarzyna Deszcz jest jedną z niewielu kobiet, które odważyły się spojrzeć na "Poskromienie" w dobie gender, a w dodatku tak, by zobaczyć w tej sztuce "rzecz o wzajemnej walce, kompromisach i nieprawdopodobnej fascynacji".

„Petruchio nie jest tu szowinistycznym męskim sadystą, tresującym i upokarzającym młodą niezależną kobietę, ale partnerem i przewodnikiem, wtajemniczającym „złośnicę” w arkana absurdu. Kolczaści kochankowie uczą się strategii przetrwania w świecie, w którym rządzi pieniądz, interes i koneksje” - napisano w uzasadnieniu nagrody dla spektaklu. Zdrowo podnosząca ciśnienie obu płciom komedia zawiera elementy Monty Pythona i pewien kontrowersyjny przebój.

Szczegóły

Widnokrąg

Dramat psychologiczny

"Widnokrąg” Wiesława Myśliwskiego to jedna z najpiękniejszych polskich epopei poświęconych wsi, o czym świadczy choćby przyznana przed laty Nagroda Nike. Jest to opowieść subiektywna i w wielu wątkach autobiograficzna, a jednocześnie niezwykłej urody świadectwo „tamtego czasu” i „tamtego miejsca”. Autor wspominając losy swoich bliskich i własne, ukazuje jednocześnie szersze społeczne tło, którym jest wieś i małe miasteczko w okresie wojennym i w II połowie XX wieku.

Podążając za wpisaną w powieść proustowską melancholią twórcy przedstawienia pragną zadać pytanie, czy utracony czas młodości i dzieciństwa głównego bohatera, nie jest jednocześnie wspomnieniem odeszłej w niebyt chłopskiej kultury? Czy w dobie globalizacji, internetu, swobodnego przemieszczania się pomiędzy wsią i miastem, wieś pozostała tym samym miejscem, co kiedyś? Czy zachowała swoją kulturową odrębność czy też jej mieszkańcy wrośli raczej w miejską kulturę i to z nią wolą się utożsamiać? A może nie doceniamy chłopskości, może jest ona w naszym myśleniu i mentalności bardziej obecna, niż chcemy to sobie uzmysłowić?

Szczegóły

Wszyscy chcą żyć

Tragikomedia

„Wszyscy chcą żyć” to opowieść o bogatym mężczyźnie, gorączkowo szukającym człowieka na zastępstwo za… własną śmierć. Podmiana jest możliwa, ponieważ bohater Anioł Śmieci przekręca jedną literę w jego imieniu. Wystraszony Pozna ma tylko kilka dni, by wywinąć się śmierci. Ale gdzie szukać, gdy nawet własna żona stawia straszliwy warunek: „Kobieta nie schodzi do grobu bez jaj swojego męża”? Jakich technik perswazji użyć wobec starych rodziców, służącego eunucha, dzieci, garbuski, konającego?

Tekst izraelskiego dramaturga Hanocha Levina reżyseruje Dawid Żłobiński, który umieszcza tę dziwaczną historię w groteskowym, odrapanym wesołym miasteczku, pulsującym muzyką rodem z filmów EmiRa Kusturicy. Sny są, według Freuda, wyrazem podświadomości, odbiciem tego, co się z nami dzieje, a w sytuacji zagrożenia, lęku egzystencjalnego może się nam się śnić, karuzela, lunapark, cyrk – zdradza swoje inspiracje Dawid Żłobiński. Jak mówi reżyser, sam tekst Levina jest dość „fizjologiczny”, dosadny i choć w sztuce wiadomo jak się to skończy, to jednak on sam chciałby widza pozostawić na pewnej granicy. Rytm absurdalnie śmiesznego koszmaru, z którego można się obudzić, będzie podkreślać grająca na żywo bałkańska orkiestra weselno-pogrzebowa, w którą wcielą się muzycy z grupy klezmerskiej TEMPERO. Tekst sztuki został przetłumaczony specjalnie dla Teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach. Światowa prapremiera odbyła się w 1985 roku w Teatrze Cameri w reżyserii autora Hanocha Levina. Zagrali jego wielcy aktorzy: Josefem Carmon i Gita Munte.

Szczegóły

Hotelowe manewry

Komedia

Farsa „Hotelowe manewry” opiera się całkowicie na dynamicznej akcji, nieprawdopodobnych zbiegach okoliczności życiowych, a zatem na stałym wprowadzaniu sytuacji zabawnych, groteskowych, pobudzających do śmiechu oraz przebiegu wydarzeń korzystnym dla wszystkich bohaterów pozytywnych.

Szczegóły

Ania z zielonego wzgórza

Musical

Swoją premierę na deskach naszej sceny „Ania z Zielonego Wzgórza” miała 21 maja 2006 roku. Powieść o rudowłosej dziewczynce pióra Lucy Maud Montgomery ma pewne, ponadczasowe cechy, które mimo upływu czasu i zmian, zachowują świeżość, bawią i wzruszają.

Pewnie dlatego kolejne pokolenia, zwłaszcza dziewcząt, przeżywają przygody Ani razem z nią. Dla widzów mamy dobrą wiadomość: „Ania z Zielonego Wzgórza” – spektakl muzyczny w reżyserii Jana Szurmieja – wraca na scenę. Na spektakle rodzinne zapraszamy 28 i 29 maja o godz. 18. W roli Ani zobaczymy Magdę Grąziowską.

Szczegóły

SCHWARZCHARAKTERKI

Dramat

Kim jest schwarzcharakterka? Paskudną babą, wrednym dziewuszyskiem, wstrętnym charakterem? Bohaterką, która wymierza sprawiedliwość na własną rękę? Postacią morderczyni z pisma „Detektyw”, która nie wpisuje się w stereotyp empatycznej kobiecości? Pełną gniewu młodą dziewczyną, która przez całe dzieciństwo świadkowała przemocy domowej? A może starszą panią przemierzającą z dzikim zapałem przestrzenie miejskie taranując nogi przechodniów swoimi wypchanymi po brzegi torbami?

Spektakl Schwarzcharakterki to studium niepoprawnych politycznie postaw, fantazji i emocji, dla których niekiedy nie ma miejsca w rzeczywistości społecznej, gdzie rządzą schematy. Zachowań, wyobrażeń i afektów, które niespodziewanie domagają się udzielenia im głosu i podążania za ich gniewnym podszeptem, odkrywając przed nami wypierane z przestrzeni publicznej historie i doświadczenia.

Czy idea schwarzcharakterki może stanowić wskazówkę w drodze do ochrony przed systemową przemocą? Być może łagodna uroda czy szczebiocząca uprzejmość nie są jedynym przeznaczeniem kobiety?

Szczegóły