Zina Kerste - zdjęcie

Zina Kerste

8,9 / 10

12 oddanych głosów

Wiek: 49 lat

absolwentka PWST w Warszawie [1994]

od 1 marca 2013 we Wrocławskim Teatrze Współczesnym

Spektakle z udziałem tego aktora:

Garbus

Dramat

Po raz dziesiąty na polskiej scenie zagadkowy dramat Sławomira Mrożka o rozpadzie więzi między ludźmi i świata wokół nich.
Do pensjonatu przyjeżdżają dwie pary małżeńskie oraz Student. Kryzys w małżeństwie Barona i Baronowej widoczny jest gołym okiem - nie usiłują nawet zachować pozorów. Onek i Onka, wzięty prawnik i malarka, grają - przed światem i przed sobą - role zgodnej pary. W rzeczywistości żyją w ciągłym konflikcie. Student jest małomówny i nietowarzyski. Onek jest oburzony faktem, że gospodarz pensjonatu jest garbaty. Baron, mistrz manipulacji, jawnie kpi z Onka.

Szczegóły

Panna Nikt

Dramat

W szkole odbywa się zebranie. Nauczyciele, uczniowie i rodzice rozmawiają o samobójstwie jednej z uczennic. Piętnastoletnia Marysia Kawczak wyskoczyła z okna, zabierając ze sobą w ostatnią drogę niewidomego braciszka. Wzajemnym oskarżeniom nie ma końca. Dlaczego to zrobiła?
Cofamy się do chwili, gdy rodzina Kawczaków przeprowadza się z maleńkiej osady do Wałbrzycha. Marysia tuż przed końcem roku idzie do nowej szkoły, w której spotyka ekscentryczną artystkę Kasię i używającą życia Ewę.
Spektakl jest adaptacją kultowej powieści Tomka Tryzny pod tym samym tytułem. Podobnie jak literacki pierwowzór prowadzi odbiorcę poprzez plątaninę zdarzeń rzeczywistych i wyobrażeń bohaterki. Niezwykle dynamiczna, odrobinę ekscentryczna scenografia-instalacja znakomicie wpisuje się w bogactwo przeżyć nastolatki, dookreślając je i komentując.
W scenariuszu wykorzystano wiersz Aleksandry Karpiuk Ja tam stoję oraz tekst Małgorzaty Lempart, licealistki z Wałbrzycha.

Szczegóły

Silesia, Silentia

Dramat

Kilkadziesiąt lat historii Wrocławia i historii Europy z perspektywy… Płaszcza! A konkretnie czarnego gabardynowego uszytego przez żydowskiego Krawca w przededniu wybuchu II wojny światowej. Choć do dyspozycji miał tylko źle skrojone fragmenty tkaniny, doskonały rzemieślnik stworzył ubiór doskonały. Uszyty dla tej jednej, jedynej Duszy, na której każda zakładka leży idealnie. Słuchaj, nie ma się czego bać – mówi Krawiec do Płaszcza. – Możliwe, że życie nie jest doskonałe. Możliwe, że ma parę wad – ale wszechświat, który cię stworzył, wynagrodzi cię wyobraźnią. Żebyś sobie radził z drobnymi usterkami.

Płaszcz opina kolejno różne ludzkie kształty, uczestnicząc w wojennej tułaczce, Holocauście, powrocie na Ziemie Zachodnie, Światowym Kongresie Intelektualistów w Obronie Pokoju, ważnych wydarzeniach historycznych, ale też w zwykłych spotkaniach w knajpie czy poszukiwaniach kawy na Dworcu Głównym. Wraz z Płaszczem bierzemy udział w życiu, sporach i problemach mieszkańców Wrocławia, obserwując przemiany miasta i ludzi.

Szczegóły

Pogłosy

Dramat psychologiczny

Bohaterem Pogłosów jest człowiek przeżywający śmierć bliskiej osoby. W efekcie traumatycznego doświadczenia świat jawi mu się jako miejsce ciągle ponawiającego się doznania utraty, braku, odchodzenia, zanikania… Umiera żona, sąsiedzi zostają wygnani, krucha więź z ojcem zamiera, pragnienie posiadania dzieci nie spełnia się. Bohater stara się uporać z faktem śmierci ukochanej, ukoić cierpienie, przezwyciężyć poczucie utraty ale także chce poznać prawdę o sobie w tym doświadczeniu. Tego ostatniego pragnienia równie mocno pożąda jak i boi się.Jednak autor Pogłosów nie poprzestaje na próbie stworzenia realistycznego wizerunku cierpiącego człowieka. Buduje opowieść o mechanizmach zachodzących w ludzkiej świadomości postawionej w sytuacji granicznej. Tworzy, tylko z pozoru paradoksalny, wielogłosowy monolog różnych jej aspektów – sprzecznych ze sobą bądź wręcz wykluczających się nawzajem. Bowiem w wielowarstwowej strukturze psychiki człowieka wszystkie treści są równie ważne, wszystkie na równi tworzą sens i formę przeżywanego stanu: myśli, uczucia, pragnienia, fantazje, wspomnienia… I dlatego ocalająca prawda może przyjąć zupełnie nieoczekiwany kształt.
„Dlaczego czepiam się polifonii, rozbicia całości, wielojęzyczności? Skąd wiara w wielogłos, czy mam na to dobre argumenty, odporne na krytykę? Mam przeświadczenie o słuszności tej drogi – choć nie znam jej celu i uzasadnienia wyboru. Czuję, że życie, człowiek i wszystko co ważne, ujawnia się raczej w wielogłosie niż monologu." [Wit Szostak, Poniewczasie, Powergraph, Warszawa 2019 str. 55]

Szczegóły