Włodzimierz Press - zdjęcie

Włodzimierz Press

7,7 / 10

12 oddanych głosów

Data urodzenia:
13-05-1939 (83 lat)

Aktor teatralny, telewizyjny, filmowy i dubbingowy. Warszawską PWST (obecnie: Akademia Teatralna) ukończył w 1963 roku. Aktor teatrów stołecznych: Ludowego, Kwadrat, Dramatycznego i Studio. Występował także w Teatrze Syrena i Teatrze Narodowym. Grał w wielu filmach i serialach telewizyjnych, wielką popularność przyniosła mu rola Grigorija w serialu „Czterej pancerni i pies”, grał także w filmach m.in. Stanisława Różewicza, Stanisława Barei, Krzysztofa Zanussiego, Agnieszki Holland, Andrzeja Wajdy. Laureat nagrody Feliksy Warszawskie za drugoplanową rolę Gunkela w spektaklu „Udręka życia” Hanocha Levina w reż. Jana Englerta w Teatrze Narodowym.
Spektakle z udziałem tego aktora:

Scena Mistrzów: Udręka życia - spektakl Teatru Narodowego w Warszawie

Dramat

Opowieść o znudzonych sobą małżonkach czy hymn na cześć małżeństwa? Udręka życia, nazywana „komedią rodzinną", traktuje przede wszystkim o poszukiwaniu szczęścia, zmaganiach z nużącą codziennością, lęku przed opuszczeniem i zapomnieniem. W przewrotnym tekście Levina nawet melancholia zyskuje ironiczny, czasem groteskowy charakter.

Rzecz jasna, kłócą się. W kosmosie wspólnego małżeńskiego istnienia – Anna Seniuk jako Lewiwa i Janusz Gajos jako Jona. Są godnymi siebie przeciwnikami. Mają kilkadziesiąt lat praktyki, wiedzą, że wiele można powiedzieć i wiele wybaczyć. W tragikomedii Hanocha Levina o zmęczonych sobą małżonkach jest miejsce na przywiązanie, rozczarowania, wyrzuty, żal do życia, które mija i wściekłość, że jest się starym. W samotności byłby spokój. Ale naprawdę ma się tylko siebie nawzajem.

Szczegóły

Idiota

Dramat

Inscenizacja jednego z arcydzieł XIX-wiecznej powieści.

Rosja i świat na krawędzi chaosu. Wracający z Zachodu książę Myszkin szuka ratunku przed Apokalipsą w wierze praojców. Jest święty czy śmieszny? Naśladuje Chrystusa czy tylko go udaje?

Szczegóły

Udręka życia

Tragikomedia

Rzecz jasna, kłócą się. W kosmosie wspólnego małżeńskiego istnienia – Anna Seniuk jako Lewiwa i Janusz Gajos jako Jona.

Są godnymi siebie przeciwnikami. Mają kilkadziesiąt lat praktyki, wiedzą, że wiele można powiedzieć i wiele wybaczyć. W tragikomedii Hanocha Levina o zmęczonych sobą małżonkach jest miejsce na przywiązanie, rozczarowania, wyrzuty, żal do życia, które mija i wściekłość, że jest się starym. W samotności byłby spokój. Ale naprawdę ma się tylko siebie nawzajem.

Uprzejmie informujemy, że ze względu na układ sceny, spóźnieni widzowie nie będą wpuszczani na widownię. Prosimy o punktualne przybycie na spektakl.

Nagrody i nominacje:

2012 – Nagroda im. Cypriana Kamila Norwida w kategorii „Teatr” dla Jana Englerta za reżyserię
2012 – Feliks Warszawski w kategorii „najlepsza drugoplanowa rola męska” dla Włodzimierza Pressa za rolę Gunkela
2012 – nominacja do Feliksa Warszawskiego w kategorii „najlepsza pierwszoplanowa rola kobieca” dla Anny Seniuk za rolę Lewiwy
2012 – nominacja do Feliksa Warszawskiego w kategorii „najlepsza pierwszoplanowa rola męska” dla Janusza Gajosa za rolę Jony Popocha

Szczegóły

Ruchele wychodzi za mąż

Komedia

Polska prapremiera sztuki jednej z najgłośniejszch współczesnych pisarek izraelskich Savyon Liebrecht. Autorka, której korzenie sięgają do Polski (urodziła się w 1948 roku jako Sabina Sosnowski), opowiada uniwersalną historię o pamięci i przebaczeniu.<--break-> Tytułowa bohaterka dramatu po latach samotności znajduje wreszcie mężczyznę swojego życia i ma zamiar wyjść za niego za mąż, gdy niespodziewanie na drodze do szczęścia staje tajemnica z odległej przeszłości...

Żmudnie skonstruowana fabuła rozwija się niemal „po hitchcock'owsku” w zaskakujący sposób mieszając humor z powagę. „Ruchele...” to bardzo kameralna historia, rozpisana na pięciu protagonistów, która mówi o tym, że nie możemy uciec od demonów przeszłości ale musimy odważnie się z nimi zmierzyć. Mimo osadzenia w realiach współczesnego Izraela ma niezwykle uniwersalny wymiar. Zapewne z tego powodu sztuki Liebrecht odnoszą oszałamiajacy sukces daleko poza granicami Izraela. Za sprawą tłumaczeń Michała Sobelmana dramaty te wkraczają wreszcie na polskie sceny.

Szczegóły