Vova Makovskyi - zdjęcie

Vova Makovskyi

8,4 / 10

50 oddanych głosów

Aktor. Student Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie.
Spektakle z udziałem tego aktora:

Capri - wyspa uciekinierów

Dramat

Zapowiedź reżysera, Krystiana Lupy:
Imperator Tyberiusz, Jezus Chrystus...
Jean Luc Godard, Fritz Lang, Brigitte Bardot – Le mépris. Tu Jean Luc Godard kazał w swoim filmie „Pogarda” kręcić sceny ze swojej upartej wizji Odysei, na tarasie Casa Malaparte miał Odyseusz w ostatnim ujęciu filmu zobaczyć ojczystą Itakę. Ponieważ jednak śmierć producenta przerwała tę podróż, podróż Odyseusza, podróż Fritza Langa, podróż Jean Luc Godarda – Odys zostaje w tym domu razem z filmową ekipą...
Tu, w pomieszaniu, w syntezie czasów, spotykają się wszyscy...
Wyspa i dom na wyspie. Azyl, schronienie. Uciekamy przed monstrum Europy. Przed państwem, przed religią, przed dyktaturą, przed demokracją, przed Potworem Homo Christianis, przed wojną...
Dom Malapartego, Villa Tiberius, Casa san Michele...
Na zewnątrz trwa nieokreślona wojna, nie wiadomo, czy to jest pierwsza, druga, czy trzecia wojna światowa wynikła z szaleństwa współczesnego człowieka, pychy twórców polityczno-społecznych ustrojów, marzycieli LUDZKIEGO RAJU, FILOZOFUJĄCYCH ZBRODNIARZY I FANTASTÓW, narkomanów władzy.... Reformatorów kultury, i tak dalej...
Ten dom jest więzieniem...
Ten dom jest schronem...
Ten dom jest Archetypem DOMU.
TEN DOM JEST TAJEMNICĄ.
Ten dom jest jaskinią artysty...
TEN DOM JEST MIEJSCEM SEANSU SPIRYTYSTYCZNEGO, SPOTKANIA UPIORÓW...
TEN DOM JEST MIEJSCEM SEANSU SPIRYTYSTYCZNEGO MARZYCIELI NOWEGO CZŁOWIEKA...
***
Spektakl wyłącznie dla widzów dorosłych

Szczegóły

marat/sade

Dramat

MARAT/SADE czyli NIE DO KOŃCA O WARIATACH

W latach 60tych sztuka Marat/Sade opowiadała o wariatach, którzy wykrzykują hasła odzwierciedlające prawdziwy obraz świata. Ostre polityczne i społeczne diagnozy bezpiecznie chowały się w trzech ramach: Rewolucji Francuskiej, zakładu dla obłąkanych i teatru w teatrze.

Dziś wariaci nie są potrzebni. Racjonalne słowa, padające z ust bohaterów wyjętych z naszych czasów, stają się obrazem szaleństwa pozornie zdrowej rzeczywistości. Szaleństwo normalności osiąga skalę, której nie ma nawet w zakładzie psychiatrycznym.



KAKOFONIA REWOLUCJI czyli ZŁO ZŁEM ZWYCIĘŻAJ

Chaotyczna struktura sztuki tworzy niekończący się ciąg sporów dotyczących kształtu świata, społeczeństwa i jednostki. W czasach indywidualizmu rozumianego szerzej, niż Sade’owska rewolucja seksualna, konstrukcja świata oparta na ujednoliconych siłą masach wydaje się ryzykowna, jednak język Marata, chwiejnego wewnętrznie demagoga, brzmi wyjątkowo aktualnie. Jego rozumowanie i manipulacje, uprawianie polityki antagonizującej społeczeństwo, opartej na nieustannym wskazywaniu wroga, na eliminacji politycznych przeciwników, na populizmie i moralnej wyższości, zderza się ze skrajnym egotyzmem Sade’a. Zakochanie w sobie, ironia, odrzucanie wszelkich wartości i negowanie społecznych struktur nie mogą jednak skutecznie wyzwolić świata z rąk zorganizowanych demagogów. Czy jesteśmy zatem skazani na rzeczywistość pozbawioną bohatera pozytywnego, skoro normalność oznacza wojnę, polityczną agresję, demagogię, wielostronne okopy, kpinę, cynizm i nienawiść, która leży u podstaw wypaczonej miłości ojczyzny?



GALERIA OSOBLIWOŚCI

Bohaterowie sztuki prowadzą swoje własne wojny. Marat, Sade, Corday, Coulmier, Roux, Simona, Wywoływacz, Duperret – każdy z nich ma swój własny plan, pomysł na siebie, sposób na rewolucję. Ich narzędzia to demagogia, nihilizm, nienawiść, pogarda, frustracja, manipulacja, ironia. Razem tworzą nowy zestaw grzechów głównych, przenikający się nawzajem w umownej przestrzeni zakładu, którego nie mogą opuścić. Spektakl, który odgrywają, jest poszarpany, wypada z teatralnych ram, a wariactwo ich niewiele różni się od norm polityczno-społecznego kotła naszych czasów.

Czy jednak pacjenci naszego zakładu to młodzi ludzie, zachowujący swoją młodzieńczą energię, wkomponowani w trudną współczesność, pogubieni i szukający swojego głosu, poglądów i autorytetów – czy też to tylko groteskowe figurki w rewolucyjnej szopce?



BOHATER ZBIOROWY

Jeśli do tej menażerii osobliwości dodamy bohatera zbiorowego, czyli reprezentowany przez Polpocha, Kokol i Rossignol lud, który podąża – często ślepo – za wykrzykującymi zgrabne hasła prowodyrami, lud kapryśny, pochopny i zmienny w swoich osądach, lud, który rzadko kiedy do końca osiąga pełne spektrum społecznych i politycznych zjawisk, balansujący na granicy zrozumienia – jeśli ten lud stanie się równoprawnym bohaterem dyskursu – wtedy dopełni się obraz świata, który codziennie oglądamy za oknem, naszego rodzimego zakładu w Charentonie.



NIEŚMIERTELNE MECHANIZMY

Rzeczywistość pod wieloma względami się zmieniła w stosunku do lat 60tych, kiedy powstał tekst sztuki, jednak mechanizmy działania społeczeństwa, narodu i polityki, skupiającej się coraz agresywniej na tępieniu przeciwnika, są wciąż aktualne, nawet bardziej bezwzględne niż kilkadziesiąt lat temu. I choć niejasna jest ostateczna definicja rewolucji, społecznych tarć, choć nieznane są sposoby budowania idealnego świata, to warto dla przestrogi zanurzyć się w ponury świat współczesnego szaleństwa, tak zręcznie i lekko naszkicowany przez Petera Weissa.

Zapraszamy do Muzeum Szafotu, w którym grupa frustratów spróbuje odegrać historyczne zabójstwo Marata a jednocześnie opowiedzieć o polityczno-społecznych dewiacjach naszych czasów.

Szczegóły

Princess Ivona

Dramat psychologiczny

Przedstawienie, które jest zarazem międzynarodowym projektem edukacyjnym. W spektaklu opartym na „Iwonie, księżniczce Burgunda” Witolda Gombrowicza spotykają się znakomici, współtworzący historię polskiego teatru i filmu artyści – Barbara Wrzesińska i Daniel Olbrychski oraz studenci warszawskiej Akademii Teatralnej. Spektakl reżyseruje zaś Omar Sangare - polski aktor, reżyser i pedagog na stałe mieszkający w Nowym Jorku. Do współpracy przy „Princess Ivona” Sangare zaprosił m.in. Coby Chasmana-Becka, broadwayowskiego reżysera światła, współtworzącego także pokazy mody Toma Forda, oraz Pablo Arana Gimeno i Jorge Puerta Armentę, artystów Teatru Piny Bausch. Pierwotna wersja spektaklu była dyplomem studentów amerykańskiego Williams College. Rok później przedstawienie zostało przeniesione do Theatre Row w Nowym Jorku, gdzie gościło jako pierwsza profesjonalna inscenizacja Gombrowiczowskiej "Iwony, księżniczki Burgunda" w wersji anglojęzycznej na Manhattanie.

To nowa "Iwona..." — odkryta, podobnie jak i sam Gombrowicz, w świetle jego prywatnych zapisków zebranych w publikacji “Kronos”. Zapiski te mają charakter osobisty, nierzadko intymny, przybliżają do autora i inspirują do prób zrozumienia złożoności natury ludzkiej, jej wrażliwości i seksualności w świecie dzisiejszych norm społecznych.

Czy nasza świadomość ogranicza się do interpretacji powierzchowności w świetle tendencyjnych norm? Czy potrafimy zauważyć coś więcej, poza fasadą oczywistości? Czy nowa, inna percepcja pozwoli zauważyć człowieka na nowo, jego ukryte wartości i naturalną złożoność? Oto są pytania — a każde prowokuje do następnego.

Szczegóły

Studium o Hamletach

Dramat

Warszawska Akademia Teatralna i łódzki Teatr CHOREA realizują wspólnie projekt teatralny pt. „Studium o Hamletach”, wyznaczający współczesne myślenie o Szekspirze, poprzez pryzmat tekstów Wyspiańskiego i Grotowskiego.

Studenci II i III-go roku wydziału aktorskiego Akademii Teatralnej i aktorzy Teatru CHOREA pod kierunkiem Waldemara Raźniaka i Tomasza Rodowicza podjęli próbę zmierzenia się z tekstem „Hamleta” Szekspira, sięgając do zachowanych scenariuszy spektaklu Jerzego Grotowskiego z roku 1964, zatytułowanych „Studium o Hamlecie”, do recenzji i relacji aktorów Teatru 13 Rzędów oraz do tekstu „Studium o Hamlecie” Stanisława Wyspiańskiego.

„Chcieliśmy postawić siebie w tym punkcie, w którym stał zespół Grotowskiego ponad 40 lat temu. W punkcie niewiadomej, w punkcie rozdroża i zapowiedzi klęski w obliczu mierzenia się z wielkim tekstem.” (T. Rodowicz)

Premierowe prezentacje spektaklu Raźniaka i Rodowicza poprzedzone zostały sesjami prób i treningów fizycznych nawiązujących do metody Grotowskiego, pracą z tekstem Szekspira i wspólnym budowaniem dramaturgii spektaklu. Aktorzy sami wyszukiwali w dramacie Szekspira teksty najbliższe ich własnym doświadczeniom. Spektakl przekracza fabułę dramatu i jest wzbogacony o osobiste wypowiedzi aktorów dotyczące ich życiowych wyborów i własnej tożsamości.

Spektakl jest próbą odpowiedzi na pytanie kim dziś jest Hamlet? Dlaczego Grotowski za Wyspiańskim umieścił go na polskiej wsi, na cmentarzu? I najważniejsze: czy można dziś Grotowskim czytać Szekspira?

"Projekt nawiązuje do awangardy teatralnej lat sześćdziesiątych, którą reprezentował Teatr Laboratorium Jerzego Grotowskiego, co zbiega się z ogłoszeniem roku 2017 rokiem stulecia awangardy polskiej. Nie tworzymy jednak żadnej rekonstrukcji dzieła Grotowskiego. Zainspirowani odwagą i klęską tamtej próby szukamy własnej narracji i własnego ryzyka. Przekroczeniem typowych metod budowania spektaklu jest u nas sposób potraktowania tekstów zarówno Szekspira, Wyspiańskiego jak i Grotowskiego. Nikt do tej pory takiej próby nie podjął." (T. Rodowicz)

Szczegóły

REWIZOR. BĘDZIE WOJNA

Dramat

Niech żyją nowe, stare czasy!

Rewizor powrócił. I to ze zdwojoną siłą. Nie jest już jednak marnym urzędniczyną, który za sprawą nieporozumienia zasiał ferment w życiu zapomnianego miasteczka. Dzisiaj to wyrachowany polityk i manipulator – dla przejęcia władzy i upokorzenia przeciwników jest w stanie uciec się do najpodlejszych metod.
Artur Pałyga, jeden z najważniejszych współczesnych dramatopisarzy, dopisał do klasycznej komedii Mikołaj Gogola swoisty sequel. Rewizor. Będzie wojna! przedstawia niepokojąco znajomy, śmieszno-straszny obraz prowincji, gdzie każdy od każdego jest zależny. Prywatnie wszyscy mają coś za uszami, ale oficjalnie trwają w sieci rozmaitych zależności. Sytuacja zmienia się, gdy przybywa Chlestakow. Niewielka społeczność musi odpowiedzieć sobie na pytanie: do kogo będzie im lepiej przystać? Do trochę zagubionego, choć sprawdzonego Horodniczego, z którym łączą ich lokalne układy czy do przyjezdnego rewizora, zapowiadającego święto powrotu? Powrotu starych obyczajów, starych wartości i starych priorytetów.
Realna kwestia walki o władzę jest w dramacie Pałygi przesączona przez perspektywę oniryczną, wzbogacając całość o szczyptę abstrakcji. O władzy śnili wcześniej chociażby senator Nowosilcow w Dziadach, czy Henryk w Ślubie. Tym razem – wraz z tajemniczymi postaciami Czarnych Szczurów – dostajemy szansę zajrzenia do świata snu Horodniczego. Dzięki temu poznajemy nie tylko prowincjuszy, ale i jego rodzinę, czyli żonę Annę i córkę Marię z dzieckiem. One także staną się stawką w rozgrywce z Chlestakowem. Zmęczony władzą Horodniczy będzie musiał podjąć decyzję. Jaka postawa jest słuszna wobec wizji radykalizacji i powrotu zgodnej z aktualną linią przemocy? Czy da się jeszcze być przyzwoitym?
Oto sen, który przenika się z jawą.

Szczegóły

Capri - wyspa uciekinierów

Dramat

Zapowiedź reżysera, Krystiana Lupy:
Imperator Tyberiusz, Jezus Chrystus...
Jean Luc Godard, Fritz Lang, Brigitte Bardot – Le mépris. Tu Jean Luc Godard kazał w swoim filmie „Pogarda” kręcić sceny ze swojej upartej wizji Odysei, na tarasie Casa Malaparte miał Odyseusz w ostatnim ujęciu filmu zobaczyć ojczystą Itakę. Ponieważ jednak śmierć producenta przerwała tę podróż, podróż Odyseusza, podróż Fritza Langa, podróż Jean Luc Godarda – Odys zostaje w tym domu razem z filmową ekipą...
Tu, w pomieszaniu, w syntezie czasów, spotykają się wszyscy...
Wyspa i dom na wyspie. Azyl, schronienie. Uciekamy przed monstrum Europy. Przed państwem, przed religią, przed dyktaturą, przed demokracją, przed Potworem Homo Christianis, przed wojną...
Dom Malapartego, Villa Tiberius, Casa san Michele...
Na zewnątrz trwa nieokreślona wojna, nie wiadomo, czy to jest pierwsza, druga, czy trzecia wojna światowa wynikła z szaleństwa współczesnego człowieka, pychy twórców polityczno-społecznych ustrojów, marzycieli LUDZKIEGO RAJU, FILOZOFUJĄCYCH ZBRODNIARZY I FANTASTÓW, narkomanów władzy.... Reformatorów kultury, i tak dalej...
Ten dom jest więzieniem...
Ten dom jest schronem...
Ten dom jest Archetypem DOMU.
TEN DOM JEST TAJEMNICĄ.
Ten dom jest jaskinią artysty...
TEN DOM JEST MIEJSCEM SEANSU SPIRYTYSTYCZNEGO, SPOTKANIA UPIORÓW...
TEN DOM JEST MIEJSCEM SEANSU SPIRYTYSTYCZNEGO MARZYCIELI NOWEGO CZŁOWIEKA...
***
Spektakl wyłącznie dla widzów dorosłych

Szczegóły

Projekt Zero: Witzelsucht

Taneczny

Witzelsucht, czyli wesołkowatość jest określeniem na wesołość i ożywienie, charakterystyczne dla osób z zaburzeniami podstawy płata czołowego. Jest jedną z wielu przypadłości, które zmieniają umysł człowieka, wpływając tym samym na jego osobowość, a co za tym idzie również na jego istotę.

Bogactwo natury powinno być badane z punktu widzenia zdrowia i choroby, nieskończonych form indywidualnej adaptacji, dzięki której organizm ludzki, człowiek, potrafi przystosować się i zrekonstruować, stawiając czoło wyzwaniom i zmiennym kolejom życia. W tym znaczeniu defekty, dolegliwości i schorzenia mogą — poprzez ujawnienie ukrytych umiejętności - odgrywać paradoksalną rolę. W tym sensie paradoksalną cechą choroby jest jej „kreacyjny” potencjał.

Zdarza się, że ludzie cierpią na wyjątkowe schorzenia. Takie, które wywracają percepcję - tak, jak rozumie i odczuwa „normalny” człowiek - do góry nogami. Trudno wyobrazić sobie, że traci się umiejętność osądzania, zachowując przy tym zdolność myślenia czysto abstrakcyjnego. Kiedy łatwiej jest opisać rękawiczkę jako powierzchnię ciągłą obejmującą samą siebie z pięcioma wybrzuszeniami, a trudniej już domyślić się, że to po prostu rękawiczka.Co dzieje się, gdy zdolność do rozpoznawania części naszego ciała zostaje zaburzona albo gdy tracimy umiejętność rozpoznawania mowy?

Każda z tych przypadłości jest podróżą w nieznane. Wzbudza poczucie niepokoju i dziwności, ponieważ zaburza i deformuje najbardziej podstawowe narzędzia, przy pomocy których poznajemy i interpretujemy samych siebie oraz to, co nas otacza. Do tego, w jaki sposób odbieramy świat, przyzwyczajeni jesteśmy tak bardzo, że nie zajmuje to naszej uwagi. Oczywiste jest, że widzimy barwy, czujemy zapachy czy identyfikujemy kończyny jako własne. Na co dzień nie przyglądamy się temu jako czemuś niezwykłemu, taki stan rzeczy odczuwając jako dany nam per se.

Tego typu choroby skłaniają do refleksji zarówno nad tym, jak widzimy świat, jak i nad tym, że może on być odbierany w sposób od naszego odmienny. Dzieje się tak u osób cierpiących na zespół Touretta, wszelkie afazje czy inne przypadłości neurologiczne. Wśród nich najbardziej interesujące są te, w których dochodzi do utraty tożsamości – za przykład może posłużyć zespół Korsakowa, gdzie człowiek pozbawiony pamięci traci także spójną narrację o sobie samym i nie wie, kim jest i kim są ludzie, którzy go otaczają.

Chorzy muszą próbować ułożyć z rozbitych cząsteczek spójny obraz rzeczywistości, który wkomponowywałby się w ramy społeczeństwa, w jakim żyją.

W walce z chorobą, szukaniu nowych rozwiązań i nowych dróg adaptacji wielką wartość odnalazł Oliver Sacks, neurolog, autor Mężczyzny, który pomylił swoją żonę z kapeluszem czy Antropologa na marsie. Książek, które stały się bestsellerami, zainteresowały film (Przebudzenia w reż. Penny’egoMarshalla) oraz teatr (The Man Who: a theatrical research Petera Brooka).

Podążając śladami jednego z ojców neuropsychologii, Aleksandra Łurii, Oliver Sacks nie patrzył na pacjenta tylko przez pryzmat jego przypadłości. Chorego traktował przede wszystkim jak człowieka. Kogoś, w kim oprócz schorzenia mieści się paleta emocji, marzeń oraz lęków. Mieści się wszystko. Mały kosmos, którego nie sposób nigdy w pełni zrozumieć ani matematycznie przeanalizować.

Biorąc na warsztat jego głęboko ludzkie opowieści kliniczne, badamy co stanie się, gdy reguły, które definiują nasz świat, ulegną przekształceniom. Co stanie się, jeżeli na nas samych spojrzymy à rebours.

Anna Fazja - melodia porządkuje jej działania. Bez melodii jest zagubiona, a najprostsze czynności stają się dla niej niemożliwe do wykonania.

Et Tur - tiki głosowe i ruchowe uparcie towarzyszą jego działaniom. Nerwica natręctw nie pozwala na dokończenie podstawowych czynności. Wszystko musi powtarzać po wielokroć.

AlegTostandon i AlegTostandon II - ch własne nogi stają się ich imitacją. Pomimo, że stanowią część ich ciał i połączone są z nimi skomplikowanym systemem żył, kości i skóry odczuwają je jako obce.

Agnoz Aj - ozpoznaje ludzi jedynie po charakterystycznych cechach, takich jak duży nos czy spiczasta broda. Nie jest w stanie zobaczyć całości, widzi tylko fragmenty. Zdarza się mu pomylić nogę z głową bądź hydrant z człowiekiem.

Aga Połowiczna - utraciła pojęcie lewej strony, zarówno w odniesieniu do świata, jak i do własnego ciała.

Wo Korsak - ma zaburzenia pamięci bieżącej. Swoje luki pamięciowe wypełnia nieskończoną liczbą abstrakcyjnych i oderwanych od siebie konfabulacji.

Szczegóły

Projekt Zero: ILUMINACJE

Taneczny

Spektakl warsztatowy studentów II i III roku Wydziału Aktorskiego, zrealizowany w ramach „Projektu Zero”

Marta nie miała łatwego życia. Stach rzadko bywał w domu stając się ozdobą berlińskiej bohemy, ale ona była mu ślepo oddana. Była jego kochanką i matką jego dzieci. Przyzwyczajona do częstych nieobecności ukochanego w domu nie przeczuwała, że już wkrótce opuści on wspólne mieszkanie przy Wohlerstrasse. Dagny pragnęła być dla Stanisława tą jedyną, a stała się jedną z licznych. Kochało ją wielu mężczyzn, ona tylko jednego. Stach zwykł mówić: gdybym nie kochał innych kobiet, skąd miałbym wiedzieć jak bardzo kocham Ciebie Ducha? Moje oddanie polega na testowaniu siebie”. Cała trójka, Stanisław Przybyszewski, Dagny Juel i Marta Foerder spotyka się na wystawie prac Edvarda Muncha przy Unter den Linden 19 w Berlinie.

Projekt Zero jest najnowszym przedsięwzięciem Wydziału Aktorskiego aktywizującym i wspierającym samodzielną studencką działalność naukowo-artystyczną. Jest to specjalny, wewnętrzny program grantowy w ramach którego studenci ubiegają się o dofinansowanie, formułują kierunek swoich poszukiwań twórczych i pod opieką wybranego przez siebie tutora realizują swój projekt artystyczny. W ramach Projektu Zero promowane są inicjatywy interdyscyplinarne, integrujące działalność studentów różnych wydziałów naszej uczelni.

Dzisiejszy świat oczekuje od młodych artystów autonomii, odwagi i zaradności – temu właśnie wychodzi naprzeciw Projekt Zero.

Szczegóły

Iluzje

Dramat

Iluzje stawiają pytanie o najgłębszy sens ludzkiej egzystencji. Uświadamiają, jak bardzo kruche jest wszystko, czego próbujemy się uchwycić.

„Ale kiedy będziesz umierać, to wspomnij, Sandro, te moje przedśmiertne słowa i wiedz, będę wtedy przy tobie. Moja miłość będzie z tobą. Nie wierzę w życie po śmierci. Wiem, że dziś moja droga zakończy się i dalszy ciąg nie nastąpi. Ale wierzę, wiem, Sandro, że miłość nie umiera, ona żyje wiecznie, nawet po nas nasza miłość będzie żyć. Nie mogę tego wytłumaczyć w sposób naukowy, ale czuję, że tak jest. Nie wierzę w mistykę, mówię o prostej, bardzo prostej rzeczy. Miłość to bardzo prosta rzecz dostępna dla nielicznych. Przeżyłem to życie, żeby się dowiedzieć – tak, miłość istnieje. Miłość to wielka siła. Miłość zwycięża śmierć.”
„Iluzje”, Iwan Wyrypajew, tłum. Agnieszka Lubomira Piotrowska

Cztery opowieści, a każda snuta z innej perspektywy. Opowieści o miłości? A co nią jest? Czy można ją budować i tworzyć szczęśliwy związek skrywając swoje największe pragnienia? W Iluzjach, które autor klasyfikuje jako komedię, spotykają się dwa małżeństwa, by mówić o uczuciach, o tym co ich łączy, a co dzieli. Ich historie są pełne humoru, troski i namiętności. Stawiają pytania o to do czego zmierzamy i co po nas zostanie.
Iwan Wyrypajew napisał Iluzje na czterech 30-35 letnich aktorów, którzy przedstawiają historię czterech osób po osiemdziesiątce – dwóch par małżeńskich u kresu życia. W Teatrze Collegium Nobilium opowiadać będą nie cztery, a jedenaście osób – studentów roku dyplomowego Wydziału Aktorskiego, którzy mają po dwadzieścia kilka lat. Co z tego wyniknie?

Reżyserowanie dyplomu traktuję bardzo odpowiedzialnie. Zastanawiając się nad wyborem tekstu kierowałem się przede wszystkim tym, ile mogę dać studentom, czy mogę ich w tej pracy czegoś nauczyć? Czy mogę dać im jakieś narzędzia, z którymi mogli się wcześniej nie spotkać, a które mogą przydać im się w przyszłości? Reżyserowanie spektaklu dyplomowego powinno być połączone z pedagogiką. Myślę, że to ciekawe zobaczyć, jak grupa młodych ludzi, przed którymi rozciąga się perspektywa całego życia opowiada o ludziach, którzy są na końcu tej drogi.
Wojciech Urbański

Szczegóły