Tadeusz Borowski - zdjęcie

Tadeusz Borowski

8,9 / 10

708 oddanych głosów

Data urodzenia:
09-07-1941 (79 lat)

Aktor teatralny, filmowy, telewizyjny i dubbingowy.

Absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie (1963). 18 października 1963 zadebiutował jako Zdziebełko w spektaklu Skąpiec Moliera w reż. Kazimierza Brauna w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku.

Aktor Teatru Wybrzeże w Gdańsku (1963-1966), Teatru Narodowego w Warszawie (1966-1969 i 1970-1972), Teatru im. Juliusza Osterwy w Lublinie (1969-1970) oraz Teatru Ateneum im. Stefana Jaracza w Warszawie, gdzie występuje od 1972 do dziś.

Występował również w Teatrze Telewizji.

Spektakle z udziałem tego aktora:

Kolacja dla głupca

Komedia

Pierre Brochant jest bogatym wydawcą i człowiekiem sukcesu. We wtorkowe wieczory ze swoimi kolegami urządza tytułowe „kolacje dla głupca” – konkursy, na które każdy z nich musi przyprowadzić wyjątkowego nieudacznika. Kiedy Brochant poznaje mało rozgarniętego księgowego z ministerstwa finansów, wydaje mu się, że wygraną na kolejnej kolacji ma już w kieszeni. Przypadek spowoduje, że sprawy przybiorą niekorzystny dla niego obrót.

Zagraliśmy ten spektakl już ponad 900 razy. „Kolacja dla głupca” to nasz repertuarowy hit, który cieszy się wśród widzów niezmiennym powodzeniem.

Szczegóły

Pajęcza Sieć

Komedia

Niewiele jest w Warszawie scen, na których można zobaczyć klasyczny angielski kryminał królowej tego gatunku, Agathy Christie. Najbardziej znani bohaterowie jej twórczości to detektyw Herkules Poirot i panna Marple, ale na deskach naszego teatru narodził się nowy mistrz dedukcji. Dziwaczny i trochę gapowaty detektyw Lord w wykonaniu Piotra Polka to prawdziwy aktorski majstersztyk.

Zaprojektowana przez laureata Oskara, Allana Starskiego scenografia przenosi widza do wspaniałej angielskiej rezydencji, w której rozegra się intryga misternie spleciona z tajemnic, zbiegów okoliczności i niewyjaśnionych zdarzeń. Jak to u Agathy Christie, każda postać skrywa jakiś sekret - zarówno piękna i uwodzicielska Klarysa, jak i otaczający ją wianuszek adoratorów. Wielbiciele starych, dobrych kryminałów dostaną tego wieczoru wszystko to, co lubią - mroczną zagadkę, trupa w salonie i angielskie poczucie humoru.

Szczegóły

Ława przysięgłych

Sprawa na pozór wydaje się prosta. Oto sądowa ława przysięgłych, złożona ze zwykłych ludzi od sklepikarki po fryzjera, ma orzec, czy pewien obywatel zamordował swoją narzeczoną czy nie zamordował. Okoliczności wskazują, że raczej nie, i że zrobił to całkiem ktoś inny. Problem w tym, że sąd, dla którego pracuje ława przysięgłych, jest trochę dziwny. Zdaje się oczekiwać, że ława wyda werdykt nie mający się nijak do rzeczywistości, i robi wszystko, żeby tak właśnie się stało. W związku z czym sprawa zaczyna się wikłać i plątać, zmierzając w stronę horroru i absurdu. Ta czarna komedia napisana została w latach 60. przez znanego czeskiego pisarza i dramaturga, ale że była niecenzuralna, bo demaskowała niecne praktyki sądowe czasów komunizmu, miała kłopoty z przebiciem się na deski sceniczne. Tymczasem okazuje się, że zdumiewająco pasuje także do naszych czasów… Polską prapremierę przygotowują rodacy Ivana Klimy, czeski reżyser Jakub Krofta i scenograf Jan Štepanek.

Szczegóły

Tramwaj zwany pożądaniem

Dramat psychologiczny

W jednej z najsłynniejszych ról światowego repertuaru - zmysłowej Blanche poniewieranej przez życie - Julia Kijowska. Jako Stanley Kowalski – Tomasz Schuchardt. Reżyseria, uwaga! Bogusław Linda.
Akcja sztuki rozgrywa się w klimacie końca lat 40. XX wieku w Nowym Orleanie. Pod oknami mieszkania Stelli i Stanleya Kowalskich codziennie przejeżdża tramwaj, który zatrzymuje się na przystanku Desire, czyli Pożądanie. Pewnego dnia wysiada z niego Blanche DuBois, siostra Stelli…
O „Tramwaju zwanym pożądaniem” mówi się: „współczesna sztuka obyczajowa”. Dziś i współczesność inna, i inne obyczaje. A co one znaczą w spektaklu Bogusława Lindy – sprawdźcie sami.

Szczegóły

Dziewice i mężatki

Tragikomedia

Kobiety w poszukiwaniu mężczyzn… cóż za odwieczny temat! I w sztuce Moliera, i w autorskim przedstawieniu Janusza Wiśniewskiego, wizjonera teatru, kilka bardzo różnych pań i panien zdradza się ze swoją niechcianą samotnością.

Co dotyczy nie tylko tytułowych dziewic, ale i szacownych mężatek, które znudziły się swoim mężom. Te molierowskie kobiety – ale czy tylko molierowskie? – zrobią wszystko, by pozyskać lub odzyskać miłość. Do tego stopnia, że wpuszczają do domu złe duchy, biesy w uwodzicielskim przebraniu. No i dopiero się zaczyna… Wszystko zaś podszyte jest słynnym molierowskim śmiechem, bo przecież śmiech rozbraja, koi i wyzwala od złego.

Szczegóły