Sara Celler-Jezierska

7,2 / 10

11 oddanych głosów

Spektakle z udziałem tego aktora:

Przemiany

Trwają próby do nowego spektaklu Michała Borczucha, inspirowanego ponadczasowymi „Przemianami” Owidiusza. Spektakl powstaje w koprodukcji STUDIO z Teatrem Polskim w Bydgoszczy oraz Festiwalem Mała Boska Komedia w Krakowie i Teatrem Łaźnia Nowa.

Oprócz zawodowych aktorów i aktorek wystąpią w nim nastoletnie osoby. Ich wspólna droga rozpoczyna się spotkaniami i warsztatami prowadzonymi zdalnie w ramach pracowni Open Studios w czerwcu, a zakończy spektaklem na deskach teatru we wrześniu 2021 roku.

Szczegóły

Jezus

Dramat

To jedna z najważniejszych historii w dziejach ludzkości,
opowieść o radykalnej, bezwarunkowej miłości i jej potędze, o sile poświęcenia i zdolności przekraczania wszystkich granic. Dwa tysiące lat temu nauczanie Jezusa doprowadziło do powstania nowego rodzaju wspólnoty, przeobraziło
ówczesny porządek społeczny, duchowy, religijny i polityczny. Wywołało rewolucję, której owoce stały się podwaliną kultury europejskiej.

Przez wieki historia Jezusa przechodząc z ust do ust była
zawłaszczana przez kolejne autorytety i instytucje, stała się przedmiotem sporów, manipulacji, wypaczeń, a nawet źródłem okrucieństw, prześladowań i wojen. A jednak wciąż jest z nami. Jezus wciąż trwa. Dla jednych jest centralnym punktem życia religijno-duchowego, dla innych kulturowo-filozoficznym fenomenem, albo tylko przebrzmiałym zabobonem. Jego nauki jednak nieustannie są punktem odniesienia dla kolejnych pokoleń wiernych, duchownych, religijnych guru, ateistów, myślicieli, artystów czy obrazoburców.

Kameralne przedstawienie Sulimy i Piaskowskiego jest kolejną próbą wejścia w dialog z zapisaną w ewangeliach historią oraz rodzajem XXI-wiecznej gnozy. To próba stworzenia wolnościowo-miłosnego palimpsestu nadpisanego na historię życia i nauczanie Jezusa.

Premiera: 22 czerwca 2019

Szczegóły

Łauma, czyli czarownica - Festiwal Mała Boska Komedia

Dla dzieci

Inspirowana słowiańską mitologią i legendami ludów bałtyjskich opowieść o tym, że w obliczu zagłady świat może uratować jedynie empatia, miłość i stary dobry klasyczny Johnny Cash.

Dorota z tatą przenosi się z Warszawy do Łojm, w samo serce Suwalskiego Parku Krajobrazowego. Przywozi ze sobą samotność współczesnego dziecka… Zostawiając w dali wygodę stolicy, szybki i głośny rytm życia w centrum, zaczyna eksplorować rodzinne historie z przeszłości – i odkrywa świat pełen wiedźm, łaum, bogów i upiorów. Dziewczynka musi stać się czarownicą, kobietą która powstrzyma nadciągającą zagładę.

Mądra i nowoczesna baśń dla całych rodzin.
ŁAUMA CZYLI CZAROWNICA na podstawie komiksu „Łauma” Karola (KRL) Kalinowskiego
SUGEROWANY WIEK: 8+

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Nagrody:

Na 24. Ogólnopolskim Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej 2018:

Nagroda Aktorska dla Sary Celler – Jezierskiej
Na Międzynarodowym Festiwalu KORCZAK wyróżnienia!

Atest Assiteju, czyli Świadectwo Wysokiej Jakości i Poziomu Artystycznego
Wyróżnienie dla spektaklu
Wyróżnienie aktorskie dla Sary Celler – Jezierskiej
Na XVIII Ogólnopolskim Festiwalu Dramaturgii Współczesnej RZECZYWISTOŚĆ PRZEDSTAWIONA Zabrze 2018 nagrody:

Nagrodę za adaptację otrzymali: Maciej Podstawny, Magdalena Miklasz i Łukasz Zaleski twórcy spektaklu
Nagrodę Aktorską za rolę w spektaklu otrzymała Sara Celler – Jezierska.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Recenzje:

W 2009 roku wydawnictwo Kultura Gniewu opublikowało komiks „Łauma” Karola Kalinowskiego. Opowieść o młodej dziewczynie, która po śmierci babci przeprowadza się z tatą do małej, pełnej tajemnic krainy na północno-wschodnich krańcach Polski, szybko zyskała miano kultowej. Teraz „Łaumę” na scenę Teatru Dramatycznego w Wałbrzychu przeniosła Magdalena Miklasz. Efekt zachwyca.

Z jednej strony pokrytej ziemią sceny dom babci: stara lodówka, kilka drewnianych gratów i wielki, nieco przydymiony kominek. Z drugiej – drzewa, gęste krzaki: mroczny las zamieszkiwany przez dziwaczne stwory. A pośrodku biurko ze sprzętem muzycznym – mała stacja radiowo-nadawcza. Tło tworzą niepokojące projekcje filmowe wyświetlane nad sceną. Mirek Kaczmarek zręcznie uchwyciwszy atmosferę komiksu Kalinowskiego, stworzył na scenie niesamowity, trochę straszny świat, klimatem przypominający „Miasteczko Twin Peaks”.

„Cześć, wita was Dorota. Doti, Doris, Dorka… Dorotka – to nie! Dorotka to ta, co miała czerwone trzewiczki, stukała obcasami, a za nią szedł lew, blaszany drwal i strach na wróble. Dorotka mieszka w Kansas. Ja, Dorota, mieszkam w Polsce. Do tej pory mieszkałam w Warszawie, więc myślałam, że bardziej w Polsce się nie da. Ale się da” tak zaczyna się nadawana przez główną bohaterkę audycja radiowa.

Rezolutna Dorota (Joanna Łaganowska) przyjeżdża z ojcem do Łojm, aby uporządkować rodzinny dom po śmierci babci Rozalii. Szybko okazuje się, że okolice, podobnie jak całe życie Babci-Szeptuchy, łączniczki między światem ludzi a siłami wyższymi, kryją wiele tajemnic. Po tym jak Dorotę nawiedza duch babci, z braku lepszych zajęć i stałego łącza zaczyna ona własne śledztwo, którego efekty relacjonuje na antenie. Wkrótce spotyka w lesie trójkę osobliwych, choć za sprawą kostiumów dowcipnie swojskich postaci zaczerpniętych ze słowiańskich mitów.

Siłą wałbrzyskiego spektaklu jest iskrzący błyskotliwym dowcipem bezpretensjonalny tekst w adaptacji Macieja Podstawnego, Łukasza Zaleskiego i Magdaleny Miklasz oraz piątka zachwycających aktorów, brawurowo wcielających się w całą plejadę niezwykłych bohaterów. Świetni są Czesław Skwarek grający poczciwego, acz nieco fajtłapowatego Tatę Dorotki, Ryszard Węgrzyn jako chytry wiejski ksiądz oraz gniewny bóg gromów Perkun i Justyna Łaganowska, wcielająca się w postać dociekliwej, początkowo dość sceptycznej dziewczyny z wielkiego miasta. Ale to Sara Celler-Jezierska w rolach martwej, obdarzonej kąśliwym poczuciem humoru Babci Rozy oraz szemranego bożka domowego ogniska Ajtwara i Piotr Mokrzycki jako Kurke bóg urodzaju z zaniżoną samooceną oraz Pan Leszek, sąsiad obibok, bezsprzecznie kradną show.

„Ryje beret, co nie?” komentuje z uznaniem Ajtwar ostentacyjnie liryczną balladę Kurkego o tragicznej miłości potężnego Perkuna i obecnie konsumującej okoliczne dziatki Łaumy. Pod nieobecność wnuczki słowiańska wiedźma przejmuje eter. Najpierw natchniona, pięknie mówi o przemijaniu: „Tyle staruszek Baudelaire” – kończy rzeczowo. A potem puszcza kawałek „God’s Gonna Cut You Down” Johnny’ego Casha z dedykacją dla wszystkich tych ust, które przez lata nazywały ją wiedźmą. – Bo dziś, drodzy radiosłuchacze, zwłaszcza dziś, każda kobieta, która nie poddaje się w walce o swoje, zostanie w końcu nazwana czarownicą – dodaje Roza.

Dorota odziedziczyła po babci nie tylko bliskie relacje z tym, co nadprzyrodzone, ale i dobry gust muzyczny. Ścieżka dźwiękowa pomysłu Anny Steli to kolejny smaczek wałbrzyskiego przedstawienia. Numery Casha, Elvisa i Dolly Parton rozbrzmiewają nie tylko z głośników, ale są też wykonywane na żywo przez dobre duchy suwalskich lasów. Bo jak przekonują nas twórcy w romantycznym finale – uratować może nas tylko miłość… i odrobina dobrej muzyki.

„Miasteczko Łojm”
Michał Centkowski
Newsweek Polska nr 30/17.07
18-07-2017

Szczegóły

Męczennicy

Bohater sztuki Mayenburga wyreżyserowanej przez Annę Augustynowicz jest współczesnym krzyżowcem, nastoletnim chrześcijańskim talibem, który zaczyna czytać Biblię i porządkować wedle niej rzeczywistość. Ale zaczyna od szkoły. Chce segregacji płciowej na basenie, żąda skromnych i obyczajnych strojów, nie słucha nauczycielek i lekceważy kobiety, bo Pismo każe im przecież być posłuszne mężom.

Odrzuca teorię ewolucji, wierzy, że modlitwa leczy, że trzeba zachowywać wstrzemięźliwość seksualną. Nie wiadomo, czemu zwraca się ku Księdze. Może nie jest pewny swojej tożsamości seksualnej, może niepokoi go widmo nieuchronnej inicjacji, może po prostu ma dość etycznego bezhołowia, jakiemu oddają się jego rówieśnicy. Diagnoza jest słuszna, terapia przynosi straszliwe skutki. Benjamin Sudel wyciąga coraz podlejsze wnioski z lektury Biblii – odnajduje Boga karzącego i mściwego, uczy się z niej pogardy dla kobiet, nienawiści do Żydów i wszystkich ludzi innej wiary i inaczej myślących.

Mayenburg pokazuje, jak łatwo można w pismach świętych religii wszelakich znaleźć dogodny i użyteczny cytat na potwierdzenie własnych złych zamiarów. Anna Augustynowicz zdaje sobie sprawę, że niemiecki autor napisał swą sztukę przewrotną, że przydał chrześcijańskiemu konwertycie wszystkie cechy wojującego islamisty. Jej młody aktor, Benjamin Konrada Bety, rozbija w proch i pył fundamenty społeczeństwa liberalnego. Mayenburg i Augustynowicz pokazują krok po kroku jak przed radykalnym chłopakiem kapitulują kolejni nauczyciele, koledzy, matka, dyrekcja szkoły. Wiele małych ustępstw zmienia szkołę i relacje międzyludzkie nie do poznania. Konrad Beta jest blondwłosym delikatnym chłopcem.

Na jego twarzy nie ma nienawiści, jest pewność i siła. Ale Benjamin dochodząc swoich praw jednocześnie odbiera prawa innym uczniom i nauczycielom. Jak długo można się cofać? Dlaczego musimy ustępować, skoro to my mamy rację? – pyta w końcu nauczycielka biologii (Sara Cellar - Jezierska). I jej odpowiedzią na oskarżenia Benjamina o molestowanie seksualne staje się akt świeckiego, liberalnego – jakkolwiek by to komicznie nie zabrzmiało – męczeństwa. Religia to nie nauka, rozum nie przypadkiem zawsze jest przeciwko wierze, wolność światopoglądowa to fundament nowoczesności.

W finale spektaklu Augustynowicz to ona, a nie Benjamin, dokona ofiary: przybije gwoździami swoje stopy do szkolnej ławki. Nawet wyrzucona dyscyplinarnie z zawodu, nigdzie stąd nie pójdzie, miejsce nauki i wiedzy jest w szkole. Wiara nie potrzebuje murów.

Szczegóły

Wracać wciąż do domu

Dramat

Akcja spektaklu "Wracać wciąż do domu" opartego na książce Ursuli K. Le Guin rozpoczyna się w momencie, w którym kończy się większość dystopijnych opowieści science-fiction.
To historia o tym, co dzieje się po zniknięciu współczesnej cywilizacji, setki lat po katastrofie klimatycznej. Zamiast pokazywać wizję zaawansowanej technologicznie przyszłości, w której dochodzi do zderzenia największych ludzkich osiągnięć i naszych najgorszych instynktów, twórcy sięgają dalej, przenosząc się w czasie aż do momentu, kiedy ludzie ponownie żyją blisko natury. Poznajemy społeczeństwo, w którym najważniejszą rolę odgrywa wspólnotowość i pozbawiona hierarchii więź z otaczającym światem. Bohaterka spektaklu, kobieta o imieniu Stone Telling (pol. Mówiący Kamień) ma podwójną tożsamość - jest przedstawicielką dwóch plemion: ludu Kesh i ludu Kondora. Zafascynowane wizją rozwoju plemię Kondorów nie boi się konfliktów z innymi społecznościami. Ludzie Kesh natomiast są niechętni wobec postępu technologicznego, pozostają w duchowej więzi z naturą, a w ich języku brać i dawać znaczy to samo. Amerykański pisarz Jonathan Franzen pisał niedawno na łamach New Yorkera: Nadchodzi apokalipsa klimatyczna. Aby się na nią przygotować, musimy przyznać, że nie umiemy jej zapobiec. Życzliwość wobec sąsiadów i szacunek do ziemi będą niezbędne w dobie kryzysu i w społeczeństwie, które go przetrwa. Podobną wizję przyszłości nakreśliła Le Guin w swojej książce z 1985 roku.
"Wracać wciąż do domu" to koprodukcja Festival/Tokyo, TR Warszawa oraz Instytutu Adama Mickiewicza.
Premiera wersji japońskiej, w ramach obchodów 100-lecia polsko-japońskich stosunków dyplomatycznych, odbyła się 8 listopada 2019 roku podczas Festival/Tokyo w Japonii. Idea projektu prezentowana była także na TPAM 2019 – Performing Arts Meeting in Yokohama, które odbyło się w lutym 2019 roku. Przedstawienie ma dwie wersje obsadowe: polsko-japońską (prezentowaną w Tokio) i polską (graną w siedzibie TR Warszawa w marcu 2020 roku).

Szczegóły

2020: Burza

Tragedia

To prosta historia: kobieta lub mężczyzna wysoko postawiona/y (lub nie), zostaje zmuszona/y do zrezygnowania ze swojej pozycji, władzy, z miasta i z kraju, w którym mieszkał/a. Wraz z synem/córką ucieka na wyspę. Spędza tam dwanaście lat. Przypadek (lub burza) sprawia, że na tę samą wyspę trafiają (lub nie) osoby z jej/jego dawnego otoczenia. Ci, którym zawdzięcza (lub nie) życie, i ci, którzy doprowadzili (bądź nie) do jej/jego upadku.

Profesor Tadeusz Sławek w książce „NICowanie świata. Zdania z Szekspira” pisze, że aby podjąć próbę „pomyślenia człowieka” trzeba wyciągnąć go z miejsca zwyczajowo mu przypisanego i przenieść go zupełnie gdzie indziej. W ten sposób pytania stawia i Shakespeare: ponawia akt wygnania: wygnanie z raju, wygnanie z miasta (Burza), wygnanie z życia, wygnanie z rodziny (Król Lear), wygnanie z państwa (Koriolan). Bez sytuacji „bycia wygnanym” nie można już myśleć człowieka.

Co oznacza dzisiaj: „na nowo pomyśleć człowieka”, skoro jedynymi dostępnymi do tego instrumentami są narzędzia, które człowiek w swojej niedoskonałości sam stworzył, polegając na wiedzy i wyobraźni – obydwu czerpiących swoje źródło w najbardziej niedoskonałym z narzędzi: pamięci ludzkiej?

Czy perspektywa ludzka jest jedyną możliwą?

2020: BURZA to opowieść wielu wariantów – opracowywanych za pomocą nieustannie uczącej się sztucznej inteligencji*. Na sceniczną historię nakładane są różne możliwe wersje tego, co mogło się wydarzyć i tego co rzeczywiście się wydarzyło – w sposób imitujący pracę ludzkiej pamięci.

Specjalnie zaprojektowany dla spektaklu program AI (Artificial Intelligence) będzie gromadził w czasie rzeczywistym informacje i opinie od ekipy spektaklu oraz publiczności – zarówno obecnej na żywo w TR Warszawa/ATM Studio, jak i tej oglądającej streaming na platformie TR Online – poprzez udzielanie odpowiedzi na krótkie ankiety przed spektaklem.Na podstawie tych informacji system będzie podejmował decyzje o układzie wariantów scen, charakterze muzyki i oświetlenia.
Ta sztuczna sieć neuronowa powstaje dzięki ludziom. Na bazie odpowiedzi ankietowych od publiczności oraz informacji od realizatorów i realizatorek, wykonawców i wykonawczyń program AI będzie doskonalił swoje umiejętności. Tym samym – będzie rozwijał rzeczywistość spektaklu “2020: Burza”.

Weź udział w tworzeniu teatralnej sztucznej inteligencji!

Szczegóły