Piotr Żurawski - zdjęcie

Piotr Żurawski

6,8 / 10

35 oddanych głosów

Data urodzenia:
14-10-1985 (34 lat)

Ukończył Akademię Teatralną im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie.

Od 2009 roku występuje na deskach Teatru Polskiego w Bydgoszczy. Na szklanym ekranie można oglądać go w serialach takich jak "Prawo Agaty" czy "Sama słodycz".

Spektakle z udziałem tego aktora:

Trzeba zabić starszą panią

Komedia

Zabawna opowieść o grupie bardzo niezorganizowanych rabusiów, którzy wynajmują pokoje w domu starszej pani, ponieważ chcą dostać się do położonego tuż obok banku, a damie opowiadają, że są kwintetem smyczkowym i przygotowują się do koncertu. Na ich nieszczęście właścicielka domu ma dużo wolnego czasu, kilka bardzo ciekawskich koleżanek oraz znakomitą znajomość muzyki klasycznej. Utrzymanie tajemnicy i napad na bank stają się więc wyzwaniem na wszystkich możliwych poziomach, a złodzieje wikłają się w piramidalne kłamstwo i istną lawinę nieporozumień. Jak zakończy się potyczka między admiratorką wysokiej sztuki a przestępcami o niskich pobudkach? Nobliwa dama, delikatna i naiwna melomanka, przeciwko grupie bandytów, planujących napad na bank – wydaje się, że tytułowa starsza pani nie ma w takiej konfrontacji szans. Chyba, że jest zupełnie wyjątkową kobietą, a to właśnie cecha bohaterki granej przez Barbarę Krafftównę...

Czarna komedia pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji.

Debiut reżyserski Cezarego Żaka.

Szczegóły

Szkarłatny płatek i biały

Dramat

Bohaterem "Szkarłatnego płatka" Michela Fabera jest XIX wiek, przedsionek nowoczesności, w którym tematy takie jak prawa kobiet, religia i nauka, stosunek do seksualności czy modele kobiecości i męskości są definiowane na nowo — powoli wyłania się z nich nasz współczesny świat.

Dziewiętnastowieczny Londyn Fabera raz wydaje nam się bezpiecznym przez swój dystans historycznym światem, żeby po chwili okazać się gorzką karykaturą naszej współczesności. Pięć postaci, których losy śledzi nasz spektakl, reprezentuje dylematy czasów przełomu: przemysłowiec rozdarty pomiędzy młodzieńczymi ideałami a kapitalistycznym światem; niedoszły pastor zmagający się z potrzebami ciała; głęboko wierząca działaczka społeczna, którą brak poszanowania konwenansów skazuje na wykluczenie; eteryczna i niewinna dama skazana na bycie kochanką z krwi i kości, żoną i matką; wreszcie prostytutka, która pokonuje kolejne szczeble drabiny społecznej i przekonuje się, że wyższy status wcale nie oznacza większej wolności. To właśnie pragnienie wolności, szeroko rozumianej emancypacji, wydaje się być wspólnym mianownikiem dla dążeń bohaterów Szkarłatnego płatka, którzy wypatrują nadchodzącego XX wieku z nadzieją, ale i z lękiem. Czy rzeczywiście nowoczesność przyniosła nam wolność i spełnienie? I czy faktycznie już nadeszła?

Szczegóły

Tata wiesza się w lesie

Monodram

Spektakl dzieję się w nieokreślonej przyszłości, a Bohater zamknięty jest w doskonałym azylu i w swojej doskonałej traumie dorastania.

Nieszczęśliwe dzieciństwo jest tylko kolejnym gadżetem w jego gabinecie osobliwości. Dziewczyna z Kamerki przypadkiem trafia do jego świata odizolowanej egzystencji. Oboje próbują znaleźć obrazy i słowa, które pozwolą im się porozumieć i wyzwolić z przeszłości. Dziewczyna nie ma uszu, ale ma rower. Bohater nie ma siły, ale ma las. Powtarzany jak mantra zwrot „Pobawisz się ze mną?” prowadzi nas przez najróżniejsze gry i zabawy, ale nie wiadomo, czy któraś z tych gier doprowadzi ich oboje do szczęśliwego zakończenia. Czy Bohater opuści swój azyl, a Dziewczyna odzyska uszy? Podróż przez śmietnik podświadomości i internetowego imaginarium, multimedialna jazda przez traumy i terapie, wzruszająca opowieść o bezbronności i bestii ukrytej w lesie. Śmiesznie, strasznie, groźnie.

Nowa odsłona spektaklu „Tata wiesza się w lesie” Przemysława Pilarskiego w reżyserii Moniki Rejtner w przestrzeni Izolatki - instalacji Olgi Mokrzyckiej-Grospierre i Nicolasa Grospierre na małej scenie STUDIO teatrgalerii. Spektakl miał swoją premierę w ramach 14. Ogólnopolskiego Przeglądu Monodramu Współczesnego w sierpniu 2016. Wznowienie inscenizacji uwzględnia i wpisuje ją w specyfikę Izolatki, instalacji i anty-scenografii Grospierre’ów, o której sami twórcy mówią, że jej przestrzeń jest metaforą wyobcowania i izolacji. „Izolatka nie ma podziału na scenę i widownię. Została pozbawiona iluzji scenografii, dekoracji, teatralnego oświetlenia. To przestrzeń niekomfortowa dla widza i dla aktora. Obnaża, pozbawia aktora bezpiecznej maski, a widza bezpiecznej pozycji obserwatora. Cała sala staje się sceną.”

Spektakl „Tata wiesza się w lesie” w wyjątkowy sposób rezonuje z ideą przestrzeni scenicznej zaproponowanej przez Grospierre’ów, stąd pomysł Natalii Korczakowskiej, żeby odtworzyć go w rzeczywistości Izolatki. Piotr Żurawski poradził sobie z ciężarem, jakim monodram go obciążył. Uniósł godnie swoją samotność na scenie i zagrał tak, że jego opowieści, mimo wszystko, słuchać się chciało. Traumy, nierozwiązane problemy przemawiały zewsząd. Czuć było ciężar bohatera i życia, jakie go spotkało. Wyczuwało się to ze słów padających ze sceny. (Afisz teatralny)

Szczegóły

Bydło

Dramat psychologiczny

Radykalizacja postaw, podążanie za „mocnymi ludźmi”, którzy zaprowadzą porządek, pogarda współczesnych społeczeństw dla politycznej poprawności czy zwykłej przyzwoitości, lęk przed obcymi, zohydzenie wszelkich autorytetów, rozhuśtanie nastrojów roszczeniowych i klaustrofobiczny egoizm. Źródło tych zjawisk tkwi w gniewie i frustracji społeczeństwa, a te biorą się z poczucia bezradności, gdy kartka wyborcza nie ma żadnego wpływu na naszą sytuację, gdy „zmiana” oznacza tylko przyklejenie nowej etykiety.

Szczepan Orłowski w dramacie Bydło nie dotyka wprost kwestii politycznych. Bohaterowie – być może tylko symbolicznie – mordują swoich rodziców, by przez ten gwałt odciąć pępowinę ciągłości, zmieść stary porządek, przejść radykalny proces indywiduacji, aby odzyskać podmiotowość. Podpowiada nam, że tylko na ruinach starego można zbudować nowe i tylko wówczas cały ten zamęt ma głębszy sens.

Szczegóły

Król-Duch

Dramat

Nocny seans metempsychiczny z poematem Juliusza Słowackiego i z wykorzystaniem ostatniego niedokończonego dramatu Książę Michał Twerski

Niedokończone arcydzieło Juliusza Słowackiego pisane przez umierającego poetę zostanie wystawione w zakamarkach Teatru Polskiego i na ulicach Warszawy. „Króla-Ducha” reżyseruje Łukasz Kos.

Jedni je odrzucają, inni pozostają zarażeni jego tajemniczym „wirusem”. Piłsudski recytował go z pamięci, a będąc u władzy urządził Słowackiemu królewski pogrzeb na Wawelu. Karol Wojtyła jako młodzieniec w Teatrze Rapsodycznym w czasach okupacji wcielał się w Króla Ducha.

Dzieło demoniczne czy święte? Utwór wariata czy profety? A może wyzwanie rzucone czytelnikowi przez poetę, domagające się otwartego umysłu, najodważniejszy projekt literacki, który miał literaturę przekroczyć?

Łukasz Kos uważa, że dziś, prawie 170 lat po powstaniu tekstu, warto dać widzom możliwość zanurzenia się po raz pierwszy w całym materiale tego niezwykłego poematu, warto poświęcić jedną nieprzespaną noc, by podjąć wyzwanie rzucone przez Słowackiego, i dać mu własną odpowiedź.

Spektakl powstaje we współpracy Teatru Polskiego im. Arnolda Szyfmana w Warszawie, Centrum Myśli Jana Pawła II, Wydziału Artes Liberales UW i Instytutu Badań Literackich PAN.

Praktyczne informacje:

1. W spektaklu używane są światła stroboskopowe i ultrafioletowe.
2. Spektakl ma charakter wędrówki po zakamarkach Teatr Polski w Warszawie. Ze względu na dynamikę wydarzenia i jego nietypowy przebieg (spacer po budynku teatru), nie gwarantujemy uczestnikom miejsc siedzących w każdej przestrzeni, w której rozgrywa się spektakl. W niektórych salach na widzów czekają tradycyjne fotele, w innych - ułożone na podłodze poduchy. Miejsca nie są numerowane.
3. Podczas spektaklu są przewidziane przerwy, w tym jedna dłuższa.
4. Przed rozpoczęciem spektaklu będzie można skorzystać z bufetu. Organizatorzy przewidują także możliwość wniesienia własnego prowiantu.

Szczegóły