Piotr Skiba - zdjęcie

Piotr Skiba

8,8 / 10

8 oddanych głosów

Spektakle z udziałem tego aktora:

Rodzeństwo

Dramat

Spektakl w reżyserii Krystiana Lupy to psychologiczny majstersztyk, laboratorium ludzkich uczuć, ewoluujących w stronę obłędu. Tytułowe rodzeństwo, dwie aktorki: Ritter (Małgorzata Hajewska-Krzysztofik), Dene (Agnieszka Mandat) oraz Voss (Piotr Skiba) – pisarz-filozof, przybywający z zakładu dla obłąkanych, spotykają się podczas długiego rodzinnego obiadu, stanowiącego ostatnią próbę porozumienia się rodzeństwa ze sobą. Ritter, Dene i Voss trwają zamknięci w domu niczym w klatce, uosabiającej przysłowiową pułapkę życia, naznaczonego wrażeniem wszechogarniającej pustki i przeżerającej rozpaczy. Ich codzienne rytuały, zwykłe czynności, nagłe wybuchy emocji objawiają jedno silne uczucie, które ich łączy, „hassliebe" – miłość i nienawiść.

,,Bernhard i Lupa nie zostawiają złudzeń żaden z bohaterów nie ma szans na szczęście. Ro­dzeństwo to przejmująca, porażająca konstrukcja dramaturgiczna. Nastrój beznadziejności coraz boleśniej wydostaje się z ram sceny, przekracza czerwo­ną linię, dotyka i dotyczy nas wszystkich. Aktorzy – Agnieszka Mandat, Małgorzata Hajewska­Krzysztofik, Piotr Skiba –zaprezentowali najwyższe mistrzo­stwo."
Renata Sas, Express Ilustrowany-Łódź

Szczegóły

Capri - wyspa uciekinierów

Dramat

Zapowiedź reżysera, Krystiana Lupy:
Imperator Tyberiusz, Jezus Chrystus...
Jean Luc Godard, Fritz Lang, Brigitte Bardot – Le mépris. Tu Jean Luc Godard kazał w swoim filmie „Pogarda” kręcić sceny ze swojej upartej wizji Odysei, na tarasie Casa Malaparte miał Odyseusz w ostatnim ujęciu filmu zobaczyć ojczystą Itakę. Ponieważ jednak śmierć producenta przerwała tę podróż, podróż Odyseusza, podróż Fritza Langa, podróż Jean Luc Godarda – Odys zostaje w tym domu razem z filmową ekipą...
Tu, w pomieszaniu, w syntezie czasów, spotykają się wszyscy...
Wyspa i dom na wyspie. Azyl, schronienie. Uciekamy przed monstrum Europy. Przed państwem, przed religią, przed dyktaturą, przed demokracją, przed Potworem Homo Christianis, przed wojną...
Dom Malapartego, Villa Tiberius, Casa san Michele...
Na zewnątrz trwa nieokreślona wojna, nie wiadomo, czy to jest pierwsza, druga, czy trzecia wojna światowa wynikła z szaleństwa współczesnego człowieka, pychy twórców polityczno-społecznych ustrojów, marzycieli LUDZKIEGO RAJU, FILOZOFUJĄCYCH ZBRODNIARZY I FANTASTÓW, narkomanów władzy.... Reformatorów kultury, i tak dalej...
Ten dom jest więzieniem...
Ten dom jest schronem...
Ten dom jest Archetypem DOMU.
TEN DOM JEST TAJEMNICĄ.
Ten dom jest jaskinią artysty...
TEN DOM JEST MIEJSCEM SEANSU SPIRYTYSTYCZNEGO, SPOTKANIA UPIORÓW...
TEN DOM JEST MIEJSCEM SEANSU SPIRYTYSTYCZNEGO MARZYCIELI NOWEGO CZŁOWIEKA...
***
Spektakl wyłącznie dla widzów dorosłych

Szczegóły

Persona. Marilyn

Dramat

Andy Warhol mówił o swoich filmach, że ich tematem i bohaterem jest osobowość – nie historia czy losy indywidualnego człowieka, lecz właśnie osobowość człowieka z całą jej niewyrażalnością – więc kiedy ma się człowieka jako obiekt – lepiej na niego patrzeć, niż o nim opowiadać. Nie historie, lecz sytuacje, w których osobowość staje się widzialna i może również być punktem przecięcia z osobowością aktora, który wchodzi z nią w osobistą, wręcz intymną przygodę, w fantastyczny i ryzykowny eksperyment wymiany.

Osobowość to nie tylko charakter osoby, to również jej ekstremalne marzenie, jej niespełniona, lecz potencjalna wersja, osobowość wreszcie to również autosugestia i autooszustwo, a również mit, jaki wybucha czasem wśród innych. Wszystkie trzy, tak różne od siebie, indywidua łączy pragnienie przekroczenia granic – choćby nawet trudno je było ze sobą porównać – to wizja transgresji jest jedna – odwiecznie ludzka. (Krystian Lupa)

Fragment książki Michela Schneidera "Marilyn, ostatnie seanse":

Santa Monica, Franklin Street, sierpień 1960
Podczas popołudniowego seansu Greenson zwrócił swej pacjentce uwagę, że nie mówi zbyt wiele o życiu seksualnym.
- Wie pan, panie doktorze, moje życie seksualne, czy po prostu moje życie, widzę jak źle zmontowane sekwencje filmowe. Mężczyzna w nie wkracza, działa, bierze mnie, potem traci. W kolejnej scenie ten sam mężczyzna – a czasem już inny – wchodzi po raz drugi, ale już bez tego uśmiechu, zmieniły się gesty, oświetlenie. Szklanka, którą ma w ręku, była przed chwilą pusta, a teraz jest do połowy pełna. Nasze spojrzenia znów się spotykają, lecz są całkiem inne. Minął czas, a my nie możemy się rozstać z dawnym wizerunkiem. Spotykając się po raz drugi, wierzymy oboje, że to nasza premiera.

Szczegóły

“Zabijanie Gomułki” Teatr im. H. Modrzejewskiej w Legnicy

Pod tytułem “Zabijanie Gomułki” ukrywa się błyskotliwa adaptacja powieści “Tysiąc spokojnych miast” Jerzego Pilcha. Jacek Głomb i jego dramaturg Robert Urbański dali się ponieść żywiołowi gawędy, intelektualnej spekulacji, obyczajowych fanfaronad. To jest opowieść o narodzinach mitu, domowej, prywatnej legendy o tym, jak trzej luteranie z Wisły: arcypieczeniarz Pan Trąba, mały Jerzyk i jego ojciec Naczelnik w pamiętnym roku 1963 wyruszyli, albo tylko zapragnęli wyruszyć do Warszawy, żeby zabić (ustrzelić z chińskiej kuszy!) towarzysza Gomułkę i ocalić Polskę. Legnicki spektakl nie udaje relacji z hipotetycznego zamachu, bywa raczej lekcją zagadywania codzienności, wiarygodną kreacją polskiego Macondo, które śmieje się z siebie, zamiast nad sobą zapłakać. I ma w sobie podobne ciepło do tego, jakie czasem wyłazi z albumów ze starymi fotografiami. Jest pełne dobroduszności w patrzeniu na bohaterów, dla których wódka jest tak samo ważna jak psalm. Świat Pilcha przeczytanego przez Głomba zamieszkują ludzie dobrzy, choć ze względu na swą absolutną dobroć, nieco paranoiczni. Wielcy w swych nałogach, śmiesznostkach i rojeniach, niby lutersko, twardo stąpający po ziemi, a łaknący baśni o sobie. I potrafiący własną małość przekuć w homerycki brąz.

Centrum tego świata jest oczywiście Pan Trąba, czyli Pilchowy luterski Zagłoba, kuzyn gogolowskiego Chlestakowa, Odyseusz ziołowej nalewki. Grający go Zbigniew Waleryś z miejsca rozkochuje w sobie widza, który próbuje nadążyć za meandrami jego myśli. Waleryś tworzy jedną z najciekawszych pijackich kreacji polskiego teatru. Człowieka upijającego się swoimi fantastycznymi wizjami bardziej niż wódką. Ma się wrażenie, że sam siebie zagada na śmierć, że słowa porwą i zaniosą go w jakiś absolutnie nie-dramatyczny odmęt. "Nie dla smaku piję, ale dla wzmożenia egzystencji" - ogłasza światu Pan Trąba, a my za jego przyjacielem kiwamy głową z uznaniem: "Dobra fraza i nagrody godna!".

Szczegóły

Capri - wyspa uciekinierów

Dramat

Zapowiedź reżysera, Krystiana Lupy:
Imperator Tyberiusz, Jezus Chrystus...
Jean Luc Godard, Fritz Lang, Brigitte Bardot – Le mépris. Tu Jean Luc Godard kazał w swoim filmie „Pogarda” kręcić sceny ze swojej upartej wizji Odysei, na tarasie Casa Malaparte miał Odyseusz w ostatnim ujęciu filmu zobaczyć ojczystą Itakę. Ponieważ jednak śmierć producenta przerwała tę podróż, podróż Odyseusza, podróż Fritza Langa, podróż Jean Luc Godarda – Odys zostaje w tym domu razem z filmową ekipą...
Tu, w pomieszaniu, w syntezie czasów, spotykają się wszyscy...
Wyspa i dom na wyspie. Azyl, schronienie. Uciekamy przed monstrum Europy. Przed państwem, przed religią, przed dyktaturą, przed demokracją, przed Potworem Homo Christianis, przed wojną...
Dom Malapartego, Villa Tiberius, Casa san Michele...
Na zewnątrz trwa nieokreślona wojna, nie wiadomo, czy to jest pierwsza, druga, czy trzecia wojna światowa wynikła z szaleństwa współczesnego człowieka, pychy twórców polityczno-społecznych ustrojów, marzycieli LUDZKIEGO RAJU, FILOZOFUJĄCYCH ZBRODNIARZY I FANTASTÓW, narkomanów władzy.... Reformatorów kultury, i tak dalej...
Ten dom jest więzieniem...
Ten dom jest schronem...
Ten dom jest Archetypem DOMU.
TEN DOM JEST TAJEMNICĄ.
Ten dom jest jaskinią artysty...
TEN DOM JEST MIEJSCEM SEANSU SPIRYTYSTYCZNEGO, SPOTKANIA UPIORÓW...
TEN DOM JEST MIEJSCEM SEANSU SPIRYTYSTYCZNEGO MARZYCIELI NOWEGO CZŁOWIEKA...
***
Spektakl wyłącznie dla widzów dorosłych

Szczegóły