Piotr Polk - zdjęcie

Piotr Polk

8.3 / 10

206 oddanych głosów

Data urodzenia:
22-01-1962 (56 lat)

Aktor, którego widzowie pokochali za rolę w Inspektora Oresta Możejki w serialu Ojciec Mateusz. W swojej karierze aktorskiej występował na scenie Teatru Powszechnego w Łodzi i Teatru Studio w Warszawie. Od 1997 roku współpracuje z Teatrem Syrena w Warszawie. Zagrał tu wiele brawurowych ról miedzy innymi w kultowym już przedstawieniu pt. Klub hipochondryków, a w ostatnich latach w Pajęczej sieci i Plotce. Otrzymał nominację do Róży Gali w kategorii teatr za rolę Freda Kampinosa vel Szpicbródki w kultowym tytule Hallo Szpicbródka.

1986 - ukończył studia - Wydział Aktorski PWSFTviT im. Leona Schillera w Łodzi.

Spektakle z udziałem tego aktora:

Plotka

Komedia

François Pignon to bohater kilku filmów i sztuk teatralnych francuskiego dramaturga Francisa Vebera. Jest także główną postacią „Plotki”, należącej do cyklu – równie znanych i lubianych przez widzów – innych komedii Vebera: „Kolacji dla głupca”, „Tajemniczego blondyna w czarnym bucie”, „Zbiegów” czy sztuki „Co ja panu zrobiłem, Pignon?”. Polskiemu widzowi "Plotka" jest znana także jako film pod tym samym tytułem, w którym zagrali Daniel Auteuil i Gérard Depardieu.

Życiowy nieudacznik, bojąc się utraty pracy - aby zyskać na atrakcyjności - rozpuszcza w biurze fałszywą informację, że jest gejem. Ta elektryzująca pracowników wiadomość uruchamia ciąg zdarzeń, które nie układają się wcale po myśli Pignona. Zachowuje wprawdzie stanowisko, ale staje się obiektem zalotów - zarówno jednej z koleżanek jak i współpracownika powszechnie znanego z niechęci do homoseksualistów...

"Plotka" to znakomita farsa z mistrzowską rolą Tomasza Sapryka wcielającego się w postać Pignona.

Szczegóły spektaklu

Pół na Pół

Komedia

Matka jest tylko jedna. Czasem to o jedną za dużo…

„Pół na pół” to przesycona czarnym humorem komedia, opowiadająca o dwóch przyrodnich braciach, którzy postanawiają pozbyć się swojej rodzicielki. Czy można polubić kogoś, kto źle życzy własnej matce? Okazuje się, że i owszem. Robert i Dominik, którzy na początku jawią nam się jako dwa niezbyt sympatyczne typy (jeden chce uciec, bo ma dość opiekowania się na wpół sparaliżowaną staruszką, drugiemu najbardziej zależy na pieniądzach ze spadku), powoli odkrywają coraz mroczniejsze tajemnice, które pokazują, jakim potworem była i jest ich własna matka. Nestorka rodu nie pojawia się na scenie, jej obecność sygnalizuje tylko natarczywy dzwonek, a mimo to mamy świadomość, że nadal jest wszechobecna i wciąż tyranizuje otoczenie, a na dodatek jest „niezatapialna” jak nie przymierzając pani Wilberforce z „Trzeba zabić starszą panią”



Dialogi iskrzą wyrafinowanym humorem, a całość przedstawienia opiera się głównie na sprawnej grze aktorów. Celowo przerysowane, groteskowe postacie, zagrane z odpowiednim przymrużeniem oka bawią i nadają spektaklowi więcej ostrości. Piotr Szwedes buduje postać Dominika z finezją, poprzez cięty dowcip, ciekawie rozbudowane monologi i rozbrajające gesty. Naturalny wdzięk i groteskowe miny wywołują nie tylko salwy śmiechu, ale i przyczyniają się do uwiarygodnienia kogoś sympatycznego, „swojskiego”. Świetny w roli nieco neurotycznego Roberta Piotr Polk również znakomicie wywiązał się z powierzonych mu zadań.

Wojciech Malajkat stara się pokazać, ile humoru można odnaleźć w całkiem poważnym temacie. Wykorzystał tekst do maksimum, wydobywając z dialogów to, co najważniejsze, a resztę pozostawiając w sferze dopowiedzeń. Można powiedzieć, że śmiech widzów w pewien sposób „puentuje” niektóre sceny. Dramat jest więc z jednej strony komedią lekką i przyjemną – w sam raz na długie zimowe wieczory. Z drugiej strony pozostawia jednak pewien niepokój.

Szczegóły spektaklu

Pajęcza Sieć

Komedia

Niewiele jest w Warszawie scen, na których można zobaczyć klasyczny angielski kryminał królowej tego gatunku, Agathy Christie. Najbardziej znani bohaterowie jej twórczości to detektyw Herkules Poirot i panna Marple, ale na deskach naszego teatru narodził się nowy mistrz dedukcji. Dziwaczny i trochę gapowaty detektyw Lord w wykonaniu Piotra Polka to prawdziwy aktorski majstersztyk.

Zaprojektowana przez laureata Oskara, Allana Starskiego scenografia przenosi widza do wspaniałej angielskiej rezydencji, w której rozegra się intryga misternie spleciona z tajemnic, zbiegów okoliczności i niewyjaśnionych zdarzeń. Jak to u Agathy Christie, każda postać skrywa jakiś sekret - zarówno piękna i uwodzicielska Klarysa, jak i otaczający ją wianuszek adoratorów. Wielbiciele starych, dobrych kryminałów dostaną tego wieczoru wszystko to, co lubią - mroczną zagadkę, trupa w salonie i angielskie poczucie humoru.

Szczegóły spektaklu

Hallo Szpicbródka

Komedia

Dwudziestolecie międzywojenne. Warszawa. Teatrzyk rewiowy „Czerwony Młyn” przeżywa finansowy i artystyczny kryzys. Na widowni pustki, a właściciel nie ma już pieniędzy na pensje dla pracowników.

Kiedy komornik wręcza dyrektorowi nakaz zajęcia majątku teatralnego, niespodziewanie pojawia się elegancki dżentelmen, inżynier Fred Kampinos i proponuje swoją pomoc. Bardziej od tego, co dzieje się na scenie, interesuje go jednak tancereczka Anita i sąsiadujący z teatrem bank...
"Hallo Szpicbródka", film Janusza Rzeszewskiego i Mieczysława Jahody, to jeden z największych przebojów w historii polskiego kina.

Szczegóły spektaklu

Pół na pól

Komedia

Matka jest tylko jedna. Czasem to o jedną za dużo…

„Pół na pół” to przesycona czarnym humorem komedia, opowiadająca o dwóch przyrodnich braciach, którzy postanawiają pozbyć się swojej rodzicielki. Czy można polubić kogoś, kto źle życzy własnej matce? Okazuje się, że i owszem. Robert i Dominik, którzy na początku jawią nam się jako dwa niezbyt sympatyczne typy (jeden chce uciec, bo ma dość opiekowania się na wpół sparaliżowaną staruszką, drugiemu najbardziej zależy na pieniądzach ze spadku), powoli odkrywają coraz mroczniejsze tajemnice, które pokazują, jakim potworem była i jest ich własna matka. Nestorka rodu nie pojawia się na scenie, jej obecność sygnalizuje tylko natarczywy dzwonek, a mimo to mamy świadomość, że nadal jest wszechobecna i wciąż tyranizuje otoczenie, a na dodatek jest „niezatapialna” jak nie przymierzając pani Wilberforce z „Trzeba zabić starszą panią”

Dialogi iskrzą wyrafinowanym humorem, a całość przedstawienia opiera się głównie na sprawnej grze aktorów. Celowo przerysowane, groteskowe postacie, zagrane z odpowiednim przymrużeniem oka bawią i nadają spektaklowi więcej ostrości. Piotr Szwedes buduje postać Dominika z finezją, poprzez cięty dowcip, ciekawie rozbudowane monologi i rozbrajające gesty. Naturalny wdzięk i groteskowe miny wywołują nie tylko salwy śmiechu, ale i przyczyniają się do uwiarygodnienia kogoś sympatycznego, „swojskiego”. Świetny w roli nieco neurotycznego Roberta Piotr Polk również znakomicie wywiązał się z powierzonych mu zadań.

Wojciech Malajkat stara się pokazać, ile humoru można odnaleźć w całkiem poważnym temacie. Wykorzystał tekst do maksimum, wydobywając z dialogów to, co najważniejsze, a resztę pozostawiając w sferze dopowiedzeń. Można powiedzieć, że śmiech widzów w pewien sposób „puentuje” niektóre sceny. Dramat jest więc z jednej strony komedią lekką i przyjemną – w sam raz na długie zimowe wieczory. Z drugiej strony pozostawia jednak pewien niepokój.

Szczegóły spektaklu

Jak się kochają w niższych sferach

Komedia

Miłość i zdrada, kłamstwa...
Piotr Polk – Frank - nudziarz i pantoflarz, z upodobaniem naprawiający elektryczne szczoteczki i przepychający podwórkowe szambo. Andżelika Piechowiak – jego perfekcyjna żona Fiona, wzorowa zołza z zawsze idealną fryzurą i romansem na boku.
Rafał Królikowski – Bob, kochanek Fiony, patologiczny amant, amator mocnych trunków i świętego spokoju, który zakłóca mu wrzeszczący synek i jego lekko zwariowana żona Teresa, Anna Oberc/Joanna Kuberska, hipiska skupiona na wycinkach prasowych i „puszczaniu dymka”. A do tego dwie „przypadkowe ofiary”, zamieszane w ukrycie zdrady: Grażyna Wolszczak – Mary, przestraszona życiem „szara mysz” oraz jej domowy dyktator, choleryk i geniusz księgowości William, czyli Waldemar Błaszczyk/Piotr Cyrwus.

Akcja toczy się wokół zdrady, podejrzliwości, kłamstwa i miłości przygasającej z lekka po wielu latach wspólnego życia. Odwieczne pytanie czy przygoda "na boku" warta jest swojej ceny?

Świetne dialogi, dynamiczne tempo zdarzeń, symultaniczność akcji dodająca sztuce atrakcyjności, doborowa obsada składająca się z najpopularniejszych polskich aktorów i reżyser uznany za jednego z najlepszych warszawskich reżyserów komediowych stanowią o wyjątkowości tego projektu teatralnego.

Szczegóły spektaklu

Klub Hipochondryków

Komedia

Główni bohaterowie sztuki to trzej mężczyźni mający wszystkie objawy kryzysu wieku średniego z hipochondrią na czele. Antykwariusz Leo i architekci – rozwodzący się właśnie Ken oraz Tom, niezmordowany amant, prześcigają się w wymyślaniu urojonych dolegliwości. Tymczasem prawdziwie nękającą ich słabością jest niemożność pogodzenia się z upływem lat.
"Klub hipochondryków" - zwariowany, grany w obłędnym tempie spektakl z wątkiem sensacyjnym - przywodzi na myśl najlepsze brytyjskie komedie. Od ponad dekady wywołuje salwy śmiechu i wzbudza zrozumienie nie tylko wśród męskiej części publiczności.

Wyborna komedia w angielskim stylu, od ponad dziesięciu lat ciesząca się u widzów niesłabnącą popularnością. Za rolę Leo Zbigniew Zamachowski otrzymał nominację do prestiżowej nagrody "Feliks Warszawski".

Szczegóły spektaklu

Jak się kochają w niższych sferach

Komedia

„Jak się kochają w niższych sferach” to typowa komedia omyłek jednego z bardziej uznanych twórców gatunku - Alana Ayckbourna, mającego w swoim dorobku ponad sześćdziesiąt sztuk przetłumaczonych na kilkadziesiąt języków i wystawianych na najlepszych scenach świata.

Świetne dialogi, dynamiczne tempo zdarzeń, symultaniczność akcji dodająca sztuce atrakcyjności, doborowa obsada składająca się z najpopularniejszych polskich aktorów i reżyser uznany za jednego z najlepszych warszawskich reżyserów komediowych stanowią o wyjątkowości tego projektu teatralnego.

Szczegóły spektaklu

PRAWDA

Komedia

To komediowe dzieło przewrotne jest do szpiku kości, począwszy od tytułu (bo bynajmniej nie o prawdę tu idzie, ale o anatomię kłamstwa raczej), na ostatniej scenie kończąc. Widz regularnie robiony jest w konia, mało tego - ma z tego ubaw. Na scenie obserwujemy dwa małżeństwa, w których wszyscy nie tyle się kochają i przyjaźnią, co chronicznie okłamują. Kłamstwo ze wszystkimi komplikacjami i konsekwencjami, podane w farsowym sosie, smakuje dobrze...
Więc jaka jest prawda? Każdy ma swoją!

Szczegóły spektaklu