Oskar Stoczyński - zdjęcie

Oskar Stoczyński

7,5 / 10

78 oddanych głosów

Wiek: 28 lat

Absolwent Wydziału Aktorskiego PWSFTViT w Łodzi. Za role Archie’go Lee Meighan’a w spektaklu Laleczka (reż. Jacek Poniedziałek) i Walentego w spektaklu „Iwona, Księżniczka Burgunda” (reż. Anna Augustynowicz) otrzymał wyróżnienie na 34. Festiwalu Szkół Teatralnych w Łodzi. Zagrał również w spektaklu „Śmierć przyjeżdża w środę” w reż. Agaty Dudy-Gracz oraz w kilkunastu etiudach filmowych. Epizodycznie pojawił się w filmach „Miasto 44” i „Moje córki krowy”, a w 2016 roku wystąpił w filmie Artura Urbańskiego „Kryształowa dziewczyna”.
Często występuje w:
Spektakle z udziałem tego aktora:

Damaszek 2045

Dramat

Jest rok 2045, a Damaszek to kwitnące, rozwijające się gospodarczo i pełne życia miasto, w którym nic nie zakłóca spokoju. Jednak dwa ostatnie, pozornie niezwiązane ze sobą wydarzenia zaczynają zagrażać tej harmonii.
Instalacja artystyczna w jednym z nowo otwartych muzeów staje się celem tajemniczego aktu sabotażu. Wkrótce mieszkańców miasta zaczynają nękać koszmary senne, które przywołują obrazy dziwnej przeszłości. Oficerowie weterani, Adam i Sam wszczynają śledztwo, jednak każdy kolejny trop oddala ich od wyjaśnienia niepokojących okoliczności i narastającego chaosu. Gdy akcja sabotażowa wykracza poza muzeum, a koszmary dopadają coraz więcej osób, na jaw wychodzą wstrząsające fakty. W obliczu konfrontacji, która na zawsze zmieni ich los, mieszkańcy Damaszku odkrywają, jak wielką fikcją było ich dotychczasowe, uporządkowane życie, a wszystko wokół chyli się ku upadkowi.
W nowym spektaklu „Damaszek 2045” dramatopisarz Mohammad Al Attar i reżyser Omar Abusaada pytają o ludzką pamięć i mechanizmy zapominania, pisanie historii wojny oraz o narracje zwycięzców i zwyciężonych.

Szczegóły

Kuroń. Pasja według św. Jacka

Dramat

Jacek Kuroń – legenda opozycji, dysydent, lewicowy polityk, działacz społeczny, współtwórca polskiej transformacji, ale też postać niesłusznie zapomniana we współczesnej debacie publicznej. Najnowsza sztuka Małgorzaty Sikorskiej-Miszczuk ukazuje wydarzenia z jego życia zatopione – dosłownie i w przenośni – w okrutnym, czasem zabawnym świecie nieistniejącej powieści Pasja wg św. Jacka. Fakty, mity i wspomnienia dotyczące tytułowego bohatera zestawione są tu z pytaniem, jak bardzo manipulujemy dziś słowami i sposobem opowiadania o naszej wspólnej (także całkiem niedawnej) historii. Opowieść o Jacku Kuroniu nie rości sobie praw do przedstawienia biografii. Jest raczej próbą zmierzenia się z jego legendą i spuścizną; okazją do postawienia pytań o funkcjonowanie jego ideałów w dzisiejszym życiu społecznym i o cenę, jaką zapłacił, walcząc o ich zachowanie.

Szczegóły

Mein Kampf

Dramat

W powszechnej opinii „Mein Kampf” Adolfa Hitlera jest książką źle napisaną, bełkotliwą, nieczytaną i – co ważniejsze – niewartą czytania, a poza tym prawie niedostępną, bo już historyczną, książką zakazaną, której lepiej nie tykać. Są i tacy, którzy sądzą, że wpływ „Mein Kampf“ na ludzkie umysły zakończył się wraz z klęską nazistów – tak jak pierwszy polski wydawca książki, który ćwierć wieku temu napisał: „Nie sądzę, aby poglądy autora w swojej najbardziej odrażającej warstwie mogły mieć dziś w Polsce wpływ na kogokolwiek” (Wydawnictwo SCRIPTA MANET, Krosno 1992).

Tymczasem „Mein Kampf”, także po 1945 roku, była i jest tłumaczona, wydawana, sprzedawana i czytana niemal na całym świecie. Pozostaje nadal jedną z najbardziej wpływowych książek XX wieku. Można ją kupić, znaleźć w Internecie, a w niektórych krajach jest dostępna w stałej sprzedaży w księgarniach. W 2016 roku „Mein Kampf“ znalazła się w domenie publicznej, ponieważ wygasły do niej prawa autorskie. Dotarcie do egzemplarza w języku polskim zajmuje (według wyszukiwarki Google) 0,35 sekundy.

Przyglądając się „Mein Kampf“, staramy się zbadać, do jakiego stopnia aktualne są dziś postulaty i idee zapisane przed ponad dziewięćdziesięciu laty. Analizując język i narrację Hitlera, zadajemy sobie pytanie o język współczesności i mowę nienawiści. Pytamy, ile musiało paść słów, zanim doszło do Holokaustu oraz ile jeszcze musi ich paść, żeby historia się powtórzyła.

Dlaczego, pomimo doświadczeń drugiej wojny światowej, faszyzm i narodowy socjalizm znów stały się atrakcyjnymi ideologiami, a sztandary i hasła nacjonalistyczne tak szybko zastąpiły dumę z wielokulturowo różnorodnej, zjednoczonej Europy? Zastanawiamy się, czy w książce Hitlera można znaleźć odpowiedź na te pytania. Zwłaszcza w sytuacji, w której łączenie nacjonalistycznych haseł i socjalistycznych postulatów staje się częstą praktyką populistycznych ugrupowań politycznych.

W setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości przez ulice w całym kraju (często pod patronatem polityków) przemaszerowały pochody propagujące ideologie faszystowskie, w polskich kościołach organizowane są msze, w których nacjonaliści wywieszają swoje symbole, a wiele organizacji pod pretekstem „promowania wartości patriotycznych” organizuje koncerty, w których propagowane są treści łamiące § 1. art. 256 KK: „Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.

Podejmując refleksję nad „Mein Kampf“, nie zamierzamy jedynie oskarżać oraz wskazywać osób i środowisk odpowiedzialnych za tego typu działania. Być może, społeczny pejzaż sprzyjający odrodzeniu idei narodowego socjalizmu jest szerszy, a nasze osobiste uwikłanie w ten proces większe niż myślimy.

Spektakl dla widzów od 18. roku życia.
W spektaklu wykorzystywane są efekt stroboskopowy (światło pulsujące z dużą częstotliwością) oraz dźwięki o niskiej częstotliwości. Osoby wrażliwe na ten rodzaj oświetlenia i dźwięku prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności.

Szczegóły

Mefisto

Dramat

„Polityka nigdy mnie nie obchodziła, wiec czemu teraz miałbym się nią interesować? Jedyną formą wolności jest dla mnie teatr. Jestem aktorem: chodzę do teatru, gram swoje role i wracam do domu. To wszystko” - mówi Hendrik Höfgen, bohater książki Klausa Manna i filmu Istvána Szabó, na wieść o dojściu Hitlera do władzy. Historia aktora-kameleona, gładko wchodzącego w alianse z każdą kolejną władzą, niepokojąco łatwo nabiera aktualności w innych czasach. Film Istvána Szabó z 1981 roku odbierany był jako głos w sprawie ówczesnych reżimów wschodniej Europy.

Premiera Mefista zrealizowana w Teatrze Powszechnym w 1983 roku wyrastała z doświadczenia stanu wojennego i postaw artystów wobec władz PRL-u. Mefisto w 2017 roku powstaje w teatrze obrzucanym racami przez narodowców, piętnowanym z kościelnych ambon i mównic sejmowych; w teatrze, przed którym staje policja żeby zapewnić bezpieczeństwo. W kraju, w którym decyzja o występie w mediach publicznych jest obciążona dylematami, jakie dotąd znaliśmy tylko z historii.

„Bez paniki. Zachowajmy trzeźwy umysł…” – komentuje Höfgen lęki przyjaciół opozycjonistów. Czy wszyscy jesteśmy albo w każdej chwili możemy stać się Höfgenami? Gdzie kończy się kompromis, a zaczyna oportunizm? Czy wyznaczanie tej granicy nie służy utwierdzaniu się w poczuciu moralnej wyższości? A może jest próbą zachowania resztek przyzwoitości? Kto jest lub chce być Wallenrodem, a kto niezłomnym? I jakie trupy trzymają w szafie dzisiejsi samozwańczy nonkonformiści?

Szczegóły

Gniew

Dramat

Ciało przygotowuje się do ataku. Pobudzają się odpowiednie ośrodki w mózgu, serce zaczyna bić szybciej, zredukowane jest odczuwanie bólu. Zwiększa się refleks i pocą się ręce. Jako emocja aktywna, gniew wyzwala się w momencie, gdy ktoś próbuje przekroczyć lub naruszyć należące do nas terytorium.

Wychodząc od indywidualnych doświadczeń trójki aktorów Teatru Powszechnego oraz czwórki chłopców w wieku 12-15 lat, chcemy, z ich udziałem, zastanowić się, jak wyrażany jest gniew. Połączenie dorastających chłopców i dorosłych mężczyzn daje możliwość pracy nad kategorią gniewu jako dynamiczną, zmieniającą się wraz z wiekiem i doświadczeniem życiowym, emocją. Interesuje nas zarządzanie afektem w symbolicznej i ponadjednostkowej sferze: kto jest „strażnikiem” wyrażania gniewu? W jaki sposób się go tłamsi oraz w jakim stopniu można świadomie nim dysponować?

Zdecydowanie nie przypisując a priori gniewu mężczyznom, chcemy przyjrzeć się samej męskości – jak jest wytwarzana i odmieniana poprzez obowiązujące, chciane lub nie, wzorce oraz fantazje i sentymenty na jej temat. Fantazja o byciu mężczyzną, o byciu chłopcem, sentyment o chłopcu uwięzionym w mężczyźnie i mężczyźnie w chłopcu. Co właściwie łączy mężczyzn, których dzielą pokolenia? Jakie relacje mogą się wytworzyć w takim zestawieniu?

* Podczas spektaklu wykorzystywany jest efekt stroboskopowy (światło pulsujące z dużą częstotliwością). Osoby wrażliwe na ten rodzaj oświetlenia prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności.

Szczegóły

Mewa

Dramat

W dramacie Czechowa grupa artystów spędza wakacje na prowincji, przenosząc tam swoje frustracje, miłości, pracę oraz pragnienie sławy i spełnienia. Wirusem sztuki zarażeni są tu wszyscy: wybitna aktorka Arkadina, jej syn Konstantin, pragnący pozostać niezależnym artystą; młodszy kochanek Trigorin, odnoszący sukcesy pisarz, ale też młoda Nina, rozpaczliwie pragnąca zostać aktorką, duszący się na wsi lekarz, ubogi wiejski nauczyciel, marząca by zostać muzą jakiegoś artysty Masza, czy umierająca siostra Arkadiny, wciąż żałująca, że nie została choćby najmarniejszą pisarką.

Czytana współcześnie „Mewa” ukazuje bolesną analizę postaw artystów; staje się opowieścią o zgnuśniałych elitach, których dawne idee ugrzęzły w wygodzie i konformizmie. Mówi o tym jak dawni buntownicy sprzedają swoje ideały i stają się zadowolonymi z siebie kabotynami; o tym jak artyści oderwani od reszty społeczeństwa stają się zapatrzoną w siebie elitą, która ze wszystkich sił broni własnej pozycji i nie widzi nadchodzącego schyłku. 

Spektakl dla widzów dorosłych.

Szczegóły

Kram z piosenkami

Dramat

„Aż dziw, jak nie umiemy bawić się teatrem i jak mało mamy dlań miłości. Z większości postulatów, krytyk i kategorycznych żądań wyłania się ideał S c e n y pięknej nieraz i ambitnej, lecz nieodmiennie ponurej. Bo choć właśnie spośród uczniów Schillera wywodzi się większość naszych wybitnych realizatorów, prawie żaden z nich nie podziela miłości mistrza do owych pełnych uroku wodewilów, piosenek i tańców, które kojarzą się dziś niesłusznie z pojęciem lżejszej muzy, a które są przecież kwintesencją teatru” (Marta Fik).

Być może teatr wziął się z dytyrambu na cześć Dionizosa, lecz nasza kultura codzienna żyje piosenką i nie chodzi tylko o talent-show i Internet, ani nawet o radio. Leon Schiller zbierał codzienne piosenki podśpiewywane przez mieszczan, artystów i żołnierzy w pierwszej połowie XX wieku. W końcu wprowadził tę amatorską i popową twórczość na Scenę Narodową jako „Kram z piosenkami”. Zbiór ten wystawia się jednak rzadko i szczerze mówiąc, nikt tych piosenek nie pamięta. Wypadły z obiegu. Została za to po nich książka. Jak dostać się na scenę przy pomocy dawnych szlagierów? Czy można uczestniczyć, śpiewając swoją ulubioną piosenkę? Twórcy do współtworzenia spektaklu zaprosili mieszkańców Pragi.

Szczegóły