Mikołaj Maciejski - zdjęcie

Mikołaj Maciejski

8,0 / 10

53 oddanych głosów

Mikołaj Maciejski - od trzech lat związany z Teatrem Przypadków Feralnych. Jego pasje to szachy, podróżowanie, wycieczki górskie, gra na gitarze, śpiew, piłka nożna i teatr – czyli nic nie znaczące dla świata czynności, które można robić, ale tak generalnie nic z nich nie wynika – ani zarobkowo, ani samorozwojowo. Wystąpił w spektaklach „Sorry Kaligula” oraz dwukrotnie w „Na pełnym morzu”. Jak sam przyznaje, nie radzi sobie z wynikającym z tego wstydem.
Spektakle z udziałem tego aktora:

Na pełnym morzu

Komedia

Byliście kiedyś głodni? Tak naprawdę? Tak głodni, że nawet znienawidzone mięso
w galarecie pożarlibyście jak najlepszy przysmak? Albo swojego chomika. Psa. Kumpla. Tylko którego?

Sławomir Mrożek to mistrz absurdu – a Na pełnym morzu – opowieść o trzech rozbitkach debatujących, którego spośród nich należy zjeść, to brawurowa demaskacja najbrutalniejszych społecznych mechanizmów.
W obliczu zwierzęcej walki o przetrwanie nie mają znaczenia założenia kolejnych systemów politycznych – liczy się tylko głód. Czy ośmielisz się przyjść i stawić czoła swojej wewnętrznej bestii? Pokonać ją możesz w jeden sposób – poprzez śmiech – zaś tego na pewno w czasie spektaklu nie zabraknie.

Na pełnym morzu to czarna komedia dla prawdziwych teatralnych smakoszy. Wypłyńmy na nieznane wody i zobaczmy bestie kryjące się za horyzontem.
A Ty? Popłyniesz z nami?

UWAGA! W CENIE BILETU MAJĄCEGO MIEJSCE W KLUBIE POD JASZCZURAMI DARMOWE PIWO!

Szczegóły

Baba Dziwo

Tragikomedia

W państwie Prawia panuje ustrój idealny. Gospodarka rozwija się dzięki ochotniczej pracy obywateli, bez zapożyczeń i długów u kapitalistycznych mocarstw Zachodu czy Wschodu. Rodzina odzyskała należne jej w społeczeństwie miejsce - a wszystko dzięki wprowadzeniu podatku od bezdzietności i sprawnemu działaniu Urzędu od Spraw Rodzinnych. Mężczyźni biją kolejne rekordy sportowe, dokonują wielkich odkryć, wprowadzają zupełnie nowy, lepszy ład, z kolei kobiety… realizują się w macierzyństwie. I w kuchni. Przede wszystkim w kuchni.

“Wiesz co jest w tym wszystkim najgorsze?” - pyta jedna z bohaterek dramatu. - “To, że u szczytu zabrano się na serio do prywatnego życia obywateli. Do małżeństw się wtrącają i do tego… i do owego…”

Podczas, gdy wiele tekstów modernistycznych straciło na żywotności, dramat Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej zaskakuje aktualnością wątków i motywów. "Baba Dziwo" to utwór skrajnie nowoczesny - zarówno pod kątem humoru (mamy przecież do czynienia z tragikomedią), jak i demokratycznego i feministycznego wydźwięku. Treści zdiagnozowane przez autorkę ponad 80 lat temu, stają się szczególnie naglące w czasach, gdy środowiska rządzące coraz silniej ingerują w społeczną, ale również indywidualną wolność jednostki - a w szczególności kobiety.

Szczegóły