Mikołaj Maciejski - zdjęcie

Mikołaj Maciejski

8,4 / 10

93 oddanych głosów

Mikołaj Maciejski - od trzech lat związany z Teatrem Przypadków Feralnych. Jego pasje to szachy, podróżowanie, wycieczki górskie, gra na gitarze, śpiew, piłka nożna i teatr – czyli nic nie znaczące dla świata czynności, które można robić, ale tak generalnie nic z nich nie wynika – ani zarobkowo, ani samorozwojowo. Wystąpił w spektaklach „Sorry Kaligula” oraz dwukrotnie w „Na pełnym morzu”. Jak sam przyznaje, nie radzi sobie z wynikającym z tego wstydem.
Spektakle z udziałem tego aktora:

Baba Dziwo

Dramat

W państwie Prawia panuje ustrój idealny. Gospodarka rozwija się dzięki ochotniczej pracy obywateli, bez zapożyczeń i długów u kapitalistycznych mocarstw Zachodu czy Wschodu. Rodzina odzyskała należne jej w społeczeństwie miejsce - a wszystko dzięki wprowadzeniu podatku od bezdzietności i sprawnemu działaniu Urzędu od Spraw Rodzinnych. Mężczyźni biją kolejne rekordy sportowe, dokonują wielkich odkryć, wprowadzają zupełnie nowy, lepszy ład, z kolei kobiety… realizują się w macierzyństwie. I w kuchni. Przede wszystkim w kuchni.

“Wiesz co jest w tym wszystkim najgorsze?” - pyta jedna z bohaterek dramatu. - “To, że u szczytu zabrano się na serio do prywatnego życia obywateli. Do małżeństw się wtrącają i do tego… i do owego…”

Podczas, gdy wiele tekstów modernistycznych straciło na żywotności, dramat Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej zaskakuje aktualnością wątków i motywów. "Baba Dziwo" to utwór skrajnie nowoczesny - zarówno pod kątem humoru (mamy przecież do czynienia z tragikomedią), jak i demokratycznego i feministycznego wydźwięku. Treści zdiagnozowane przez autorkę ponad 80 lat temu, stają się szczególnie naglące w czasach, gdy środowiska rządzące coraz silniej ingerują w społeczną, ale również indywidualną wolność jednostki - a w szczególności kobiety.

Fragment recenzji portalu "Teatr dla Wszystkich": Kraków zawsze stał alternatywą. Teatry studenckie, podziemne, amatorskie czy nieformalne od dziesięcioleci budowały kulturalną tkankę miasta. Nie sztuką jest iść tam, gdzie wszyscy chodzą, sztuką jest trochę poszukać, pogrzebać i znaleźć - na przykład Teatr Przypadków Feralnych. Baba Dziwo to abstrakcyjna jazda bez trzymanki - pomysłowa, intensywna, wykorzystująca malutką scenę w Klubie Pod Jaszczurami do ostatniego centymetra. Fragment recenzji portalu "Kultura Na Co Dzień": Tragikomedia autorstwa Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej przez lata była i nadal jest chętnie podejmowanym tekstem do realizacji teatralnej przez wielu polskich twórców. Pisarka w swojej sztuce zastosowała elementy groteski, satyry, metafory oraz pewnego rodzaju absurdu, rozpalając w czytelniku całą gamę myśli wołających o odpowiednie odniesienie do otaczającej nas rzeczywistości. I choć utwór został napisany kilka lat temu, nadal nie traci na swym przekazie, a poprzez użycie odpowiednich środków reżyserskich jest w stanie idealnie wpasować się w istniejącą sytuację polityczną.

Szczegóły

NICK CAVE. Ballady kochanków i morderców

Muzyczny

To było dawno, nie bardzo pamiętam. Kraj dziwny i ludzie z pustymi oczami. Dzień wstawał w nocy, kładli się o świcie. Byłem tam i wszystko to widziałem. Widziałem świat jak gdyby obcy, lecz jakoś znajomy, świat alternatywny, gdzie miłość splotła się z żałobą, a żałoba ze śmiechem, śmiech zaś nie istniał wcale, czy na pewno chcecie słuchać?

Słuchajcie.

Spektakl penetruje obszary z obszaru pośredniego. Zawieszeni gdzieś pomiędzy formą sceniczną i estradową zapraszamy Was w lunatyczną opowieść snutą piosenkami Nicka Cave’a, gdzie napotkacie postaci z najstraszliwszych koszmarów lub powitacie dawno nie widzianych obcych. Na scenie zabrzmią utwory takie jak m. in. „Red Right Hand”, „Millhaven” oraz „Where the Red Roses Grow” – wszystko w zupełnie nowych, klimatycznych aranżacjach. Odwiedźcie nas w naszym ciasnym, subiektywnym świecie, gdzie czterech aktorów i jeden gitarzysta zabiorą Was gdzieś „pomiędzy” - w przestrzeń między ciszą a dźwiękiem. Wiecie, co tam jest? Nie wiecie?
Zapraszamy.

Szczegóły

Na pełnym morzu

Komedia

Byliście kiedyś głodni? Tak naprawdę? Tak głodni, że nawet znienawidzone mięso
w galarecie pożarlibyście jak najlepszy przysmak? Albo swojego chomika. Psa. Kumpla. Tylko którego?

Sławomir Mrożek to mistrz absurdu – a Na pełnym morzu – opowieść o trzech rozbitkach debatujących, którego spośród nich należy zjeść, to brawurowa demaskacja najbrutalniejszych społecznych mechanizmów.
W obliczu zwierzęcej walki o przetrwanie nie mają znaczenia założenia kolejnych systemów politycznych – liczy się tylko głód. Czy ośmielisz się przyjść i stawić czoła swojej wewnętrznej bestii? Pokonać ją możesz w jeden sposób – poprzez śmiech – zaś tego na pewno w czasie spektaklu nie zabraknie.

Na pełnym morzu to czarna komedia dla prawdziwych teatralnych smakoszy. Wypłyńmy na nieznane wody i zobaczmy bestie kryjące się za horyzontem.
A Ty? Popłyniesz z nami?

UWAGA! W CENIE BILETU MAJĄCEGO MIEJSCE W KLUBIE POD JASZCZURAMI DARMOWE PIWO!

Szczegóły