Michał Zgiet - zdjęcie

Michał Zgiet

8,5 / 10

2 oddane głosy

Spektakle z udziałem tego aktora:

Cudowna lampa Aladyna

Dla dzieci

Historia Aladyna to opowiedziana za pomocą planu lalkowego klasyczna wschodnia opowieść. Czarodziej Babadur nie ustający w zdobywaniu coraz większej władzy za pomocą niecnych sztuczek i czarnej magii, dowiaduje się, że jego potęga może być niczym nie ograniczona gdy stanie się posiadaczem cudownej lampy. Jednak wyrocznia głosi, że tylko wybrany może dotknąć lampy i wydobyć z ukrycia magiczny przedmiot, natomiast każdy inny, który skusi się na jej posiadanie może stracić życie.

Wybrańcem okazuje się Aladyn, chłopak kochający życie i korzystający z niego jak tylko się da. To on uwalnia z lampy Dżina i staje się jego panem. Szereg sytuacji, które wynikają z tego powodu, prowadzi naszego bohatera aż na dwór sułtana. Jednak szczęście i bogactwo jednego dnia się pojawiają ale za moment znikają jak bańka mydlana. Niestety razem z ukochaną. Tym razem nawet magia może okazać się mało pomocna, a jedyne co może odwrócić los, to, o dziwo, własny spryt i zdrowy rozsądek.

Szczegóły

Wesele

Dramat

Opisywane przez Wyspiańskiego wesele rozpoczęło się 20 listopada 1900 r., ale nie skończyło się następnego poranka. Nie skończyło się nawet – jak to na wsiach bywa – po kilku kolejnych nocach i porankach. Ono trwa do dzisiaj – trwa już 115 lat w naszych umysłach, może w naszych sercach, czasami w naszej duszy. W strzępkach zdań, cytatów – że trza być w butach na weselu, że Chińczyki trzymają się mocno, że gdzieś jest ta Polska właśnie, że cham jakiś miał złoty róg. Już nie bardzo pamiętamy, kto się żenił, po co, co z tymi Żydami, gdzie przebiega granica między miastem i wsią, za czyje jemy i za co pijemy. Ale jemy. Ale pijemy. I rozmawiamy. Długo i mądrze. A im więcej wypijemy alkoholu, tym dłużej i tym mądrzej. O miłości, o polityce, o nierównościach społecznych, o potrzebie zmian… o Polsce. I w którymś momencie zapraszamy na nasze wspólne już wesele Chochoła – innego, wyśmiewanego, wykluczonego. I on na to wesele przychodzi, zabierając przy okazji swoich, niechcianych wcześniej w tym domu, gości. Gości mówiących zdania, których nie chcemy słuchać, pokazujących obrazy, których nie chcemy oglądać, dających prezenty, z którymi nie wiemy co zrobić. A my dalej pijemy, jemy, bawimy się i tańczymy… chocholi taniec.

W realizacji przygotowanej przez zespół Teatru Andersena postanowiliśmy zatrzeć podział na aktorów i widzów. Gośćmi są wszyscy zebrani i wszystkich nawiedza Chochoł a potem kolejne duchy. Każdy z bohaterów naszego spektaklu nosi na plecach swoje alter ego (ludzkich rozmiarów lalki przypominające nieco rozsypujące się truchła), które wczepione w ciała gości przejęły nad nimi kontrolę i nie pozwalają wyrwać się z ogarniającego wszystko i wszystkich marazmu.

Szczegóły