Michał Opaliński - zdjęcie

Michał Opaliński

Wiek: 43 lat

Polski aktor teatralny, telewizyjny i filmowy.

W latach 2002-2008 współpracował z Grupą Artystyczną Ad Spectatores Pod Wezwaniem Calderóna we Wrocławiu. W 2004 ukończył studia na Wydziale Aktorskim Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej we Wrocławiu. 1 września 2004 związał się z Teatrem Polskim we Wrocławiu.

Za rolę Gidiego w dyplomowym przedstawieniu Zabawy na podwórku wg sztuk Srbljanović, Walczaka i Mazayi otrzymał nagrodę Jury Młodzieżowego na XLIV Kaliskich Spotkaniach Teatralnych (2004). Sceniczna rola Urzędnika w spektaklu Tęczowa trybuna 2012 Teatru Polskiego we Wrocławiu przyniosła mu nagrodę za rolę męską w Ogólnopolskim Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej (2011).

Spektakle z udziałem tego aktora:

Do piachu

Dramat

II wojna światowa ciągle budzi ogromne emocje. To doświadczenie historyczne, które jest wciąż na nowo opisywane, poddawane rewizjom i różnorakim trendom narracyjnym. Różewicz był świadkiem tych wydarzeń, które do tej pory mają tak ogromne znaczenie dla naszej wspólnoty. W ,,Do piachu" zamiast bohaterskich scen walki, dał nam jednak dyskusję o wychodku. Zamiast glorii i chwały - codzienne życie partyzantów i smażenie wątróbki. W jego tekście Polskę próbują z rąk Niemców wyzwolić nie superbohaterowie z komiksów, a ludzie – z krwi i kości. Ludzie, których potomkowie nadal żyją w naszym kraju.

Czytanie performatywne przygotowuje Teatr Polski w Podziemiu.

Szczegóły

Leśni. Apokryf

Dramat

Teksty sceniczne Różewicza były formami „kolażowymi”, impresjami z codzienności „leśnych”. Odrzucał on metafory i gloryfikację bohaterów, skupiał się na portretowaniu rzeczywistości. Spektakl daje nam niepowtarzalną możliwość wglądu w wojnę oczami jej świadka. Różewicz sam był partyzantem, w związku z czym możemy być pewni autentyczności przeżyć żołnierzy ukrywających się w lesie, walczących z chorobą i głodem częściej niż z wrogiem. Partyzanci marzą o końcu wojny jednocześnie bojąc się, że nawet jak już będzie po wszystkich to oni już nigdy nie będą tacy sami. Dzieląc się swoimi historiami wzbudzają w widzu sympatię i zrozumienie. Monologi aktorów dodane do opowiadań Różewicza przez Agnieszkę Wolny-Hamkało prowokują do dyskusji na ważne tematy społeczne.
Dzięki przedstawieniom takim jak „Leśni. Apokryf” możemy przypomnieć sobie, że nic nie jest jednoznaczne a przebieg granicy między dobrem a złem często zależy od tego, po której jesteśmy stronie.

Apokryf to tekst niekanoniczny. Nieuznany, nienatchniony i niezgodny z doktryną. Jego autentyczność jest dyskusyjna. Często jest to tekst „wydobyty z ukrycia”, ujawniony, ale skazany na funkcjonowanie na marginesie kanonu, a czasem stojący wobec niego w opozycji. Partyzanckie teksty Tadeusza Różewicza (dramat Do piachu, ale także opowiadania ze zbiorów Echa leśne, Opadły liście z drzew i Przerwany egzamin) mają taki status. Daleko im do literatury heroicznej czy patriotycznej. Ciekawe, że to właśnie ich prostota wydaje się niektórym okrutna.

Dlaczego uważamy, że warto wejść z dialog z partyzanckimi utworami poety? Kilka argumentów już padło: nie zgadzamy się na wybiórcze traktowanie jego tekstów. Nie zgadzamy się na pomijanie tych, które w danej sytuacji politycznej czy społecznej wydają się komuś niewygodne. Sytuację partyzantów odbieramy jako uniwersalną, nawet wtedy, kiedy dotyczy sporów w teatrze. Zadajemy kłam opinii, że „idiom Różewicza stał się nieproduktywny i wypadł z literackiego obiegu”. Ale jest coś jeszcze, coś bardziej osobistego: Różewicz opisał moralny i cywilizacyjny kataklizm, jakim była wojna.

Szczegóły

Jungle People

Dżungla potrzebuje pomocy! Wyrusz z nami na ratunek naturze!
"Jungle People" Mateusza Pakuły to autorska parafraza "Księgi dżungli" J.R. Kiplinga, jej współczesna wersja.
To baśń ekologiczno-filozoficzna, w której spotkać można takie bestie jak: Tygrys Shere Khan, Mowgli, Miś Balon, Pantera Shakira i spersonifikowana
Dżungla, a przede wszystkim szajbnięte małpiszony Bandar-Log, które niczym krzywe zwierciadła ukażą nam nasze sponiewierane współczesne dusze.

Szczegóły

Fuck... Sceny buntu

Dramat

Dlaczego protestujemy?
Czy protest jest dziś możliwy?
Czy nasz bunt może coś zmienić?
Czy chcielibyśmy żyć w świecie bez buntowników?
Pamiętacie sprawę samospalenia Ryszarda Siwca w 1968 roku w geście protestu przeciw decyzji o agresji na Czechosłowację? Słyszeliście o grupie Fuck for forest sfilmowanej przez Michała Marczaka w głośnym filmie o tym samym tytule? Te dwie odległe przestrzenie buntu stanowią inspirację twórców przedstawienia. Bunt polityczny, poparty wstrząsającym gestem ofiary z własnego życia i bunt młodzieńczy, bunt jako eksperyment na drodze poszukiwania swojej tożsamości w momencie wkraczania w dorosłość.
W spektaklu grają byli i obecni aktorzy wrocławskiego Teatru Polskiego. Muzykę tworzą RSS Boys – mieszkańcy kraju Zero. Zaprosiliśmy do współpracy grupę ludzi szczególnie naznaczonych doświadczeniem buntu, aby mogli na czystym gruncie, w atmosferze wolności twórczej, dokonać wiwisekcji ich własnego doświadczenia sprzeciwu. Spektakl i forma jego powstawania wpisuje się w linię projektów Łaźni, których punktem wyjścia jest rzeczywiste graniczne doświadczenia ludzkie. Teatr daje możliwość zanurzenia się w traumie, przetworzenia jej w utopijną rzeczywistość i uwolnienia się od niej jako od tego, co nas więzi i nie pozwala iść dalej.
Czy to jednocześnie oznacza, że bunt zawsze wiąże się z traumą? I że nie warto się wzniecać buntów w imię idei, bo idee zawsze w końcu przegrają z partykularnymi interesami buntowników?

Szczegóły

Śmierć i dziewczyna

Śmierć i dziewczyna to spektakl o tym, jak najsprawniej zadać torturę. Gdzie uderzać i z jaką kulturą? Do jakiej opowieści przywiązać naszą ofiarę? Co zrobić, by kat i ofiara mogli odczuwać się głębiej i intensywniej?
Wyobraźmy sobie tę sytuację.
Że przykładamy rękę do ciała drugiego człowieka jak do jakiegoś instrumentu. I gramy na nim tak długo i tak mocno, aż nas poprosi o bis.

Szczegóły