Marta Sutor - zdjęcie

Marta Sutor

8,4 / 10

37 oddanych głosów

Wiek: 28 lat

Często występuje w:
Spektakle z udziałem tego aktora:

Lunapark

Muzyczny

Spektakl z piosenkami Obywatela GC niezapomnianego Grzegorza Ciechowskiego  powstał jako egzamin podsumowujący letnią sesję III roku Wydziału Aktorskiego warszawskiej Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza z przedmiotu Interpretacja piosenki aktorskiej.
Sięgnęliśmy po ten materiał przede wszystkim dlatego, gdyż to nie tylko artystyczny felieton rozdziału historii Polski, ale również autorski zapis zmagań artysty w walce o niezależność w obliczu cenzury. Zadaliśmy sobie pytanie – o czym mogą teraz być te piosenki dla dwudziestoparolatków? Podjęliśmy próbę zbudowania teatralnego świata i opowiedzenia poprzez te piosenki o ich, studentów, oczekiwaniach, marzeniach, rozterkach, lękach i pragnieniach. Wyszli z tej niełatwej próby z tarczą. Otworzyli się na przestrzenie wcześniej im nieznane i obdarowali ten świat swoją wrażliwością. Usłyszą Państwo znane jak i mniej eksploatowane przez stacje radiowe piosenki Grzegorza Ciechowskiego; nie zabraknie takich utworów jak-Śmierć w bikini, Biała flaga, Mamona, Nieustanne tango, Nie pytaj mnie o Polskę, ale pojawią się też takie perełki, jak- Arktyka, My lunatycy, Psy Pawłowa, Hibernatus, Znak =, Jestem w niebie.

Autorem aranżacji jest niezwykle uzdolniony kompozytor i akompaniator Mateusz Dębski.
Szczególne podziękowania kierujemy do Dyrekcji Teatru Narodowego za możliwość zaprezentowania efektu naszej pracy szerszej publiczności. Mają Państwo okazję poznać studentów obecnie już IV roku Wydziału Aktorskiego Akademii Teatralnej jeszcze przed ich pierwszym dyplomem. Stają na progu wielu ważnych pytań. To dla nich wielkie wydarzenie móc wystąpić przed Państwem na scenie Teatru Narodowego.
Oby ten pierwszy artystyczny krok był dla nich początkiem pięknej, mądrej drogi zawodowej. Anna Sroka-Hryń

Szczegóły

Gwoździe

Monodram

"Czołem wbijając gwoździe w podłogę" to klasyczny monodram. Napisany w 1994 roku tekst nie tylko nie stracił na aktualności ale stał się niepokojąco bliski dzisiejszej rzeczywistości. Bogosian opisuje społeczeństwo amerykańskie, a raczej wyłowione z tej społeczności typy ludzkie.

Jest wśród nich neurotyczny sprzedawca płytek ceramicznych, jest bezdomny, pojawia się narkomanka, artysta chorobliwie pragnący sukcesu, para konserwatystów. Bohaterów łączy frustracja i zagubienie. Autor szkicuje ich ułomności, kontrowersyjne postawy czy poglądy. Każe nam zastanowić się nad sensem i sposobem funkcjonowania w świecie chaosu, w którym dominuje konsumpcja i alienacja, a media zmieniają ludzi w posłusznych niewolników systemu. 30 lat temu głównym narzędziem tej manipulacji był telewizor, dziś jest nim Internet. Ofiarami natomiast, zarówno wtedy, jak i obecnie, jesteśmy my, zwykli ludzie.
Tematy nie są nowe. I w pierwszej chwili wydają się przebrzmiałe. Tak, tak, wiemy, dostaliśmy już tę lekcję. Odrobiliśmy ją. Czy aby na pewno? Dziś, podobnie jak 30 lat temu, wciąż się gubimy w ocenie potencjalnych zagrożeń, nadal nie rozumiemy świata, w którym żyjemy, a paradoksy codzienności niezmiennie nas zaskakują. Nieustannie zalewa nas fala przerażających wiadomości ze świata, a życie w wirtualnej, kontrolowanej rzeczywistości stało się niemal koniecznym warunkiem społecznego wymiaru egzystencji.

Na szczęście Bogosian pokazuje nam też jaśniejszą stronę życia, uśmiecha się do swoich bohaterów, a widzom pozostawia furtkę bezpieczeństwa, która pozwala wymknąć się bez szwanku z tego panopticum.
Utwór Bogosiana rozsadza ramy klasycznej formy monodramu. Chwilami zmienia się w typowy stand-up, z charakterystycznymi dla tego gatunku żartami, wulgaryzmami i nierzadko gorzką pointą. Innym razem staje się strumieniem świadomości bohaterów, zapisem ich natręctw i fobii. Mroczny humor obficie zaprawiony cynizmem przeplata się tu z melancholią i chłodnym krytycyzmem, a chwilami jest po prostu kubłem pomyj bezlitośnie wylanym na widzów. W ten sposób autor nawiązuje do tradycji małych, tonących w oparach dymu i alkoholu klubów komediowych, gdzie tzw. open mic daje szansę każdemu młodemu twórcy rozpocząć karierę, wybić się do świata artystycznego albo po prostu trochę zarobić.

- Cezary Kosiński

Szczegóły

Każdy musi kiedyś umrzeć Porcelanko, czyli rzecz o wojnie trojańskiej

Dramat

Spektakl dyplomowy studentów IV roku Wydziału Aktorskiego kierunku aktorstwo.

Spektakl KAŻDY MUSI KIEDYŚ UMRZEĆ PORCELANKO, CZYLI RZECZ O WOJNIE TROJAŃSKIEJ inspirowany TROILUSEM I KRESSYDĄ Williama Shakespeara, rozpościera się pomiędzy upadającym mitem a kryzysem cywilizacji, przechodząc przez pytanie: czy Bogini Fortunie wypada chodzić w płetwach? To spektakl śmieszny albo zupełnie nieśmieszny – wszystko zależy od tego z czego się śmiejemy…

Scena I

Widzowie-turyści wprowadzani są przez FORTUNĘ w sam środek konfliktu Greków i Trojan. Muszą się opowiedzieć po którejś ze stron, bo tu nikt neutralnym pozostać nie może. Będą więc losować: jeśli wyciągną czerwoną kartkę siedzieć/stać będą po stronie Trojan, jeśli niebieską – po stronie Greków. Dwie strony dzieli pas ziemi, gdzie powinien stać mur… ale nie stoi. Zamiast niego pomiędzy zwaśnionymi narodami rozpięta jest czerwona taśma. Wokół walają się resztki dawnej działalności heroicznej i trochę śmieci.

Po lewej – Trojańskiej stronie sceny siedzą Trojanie. Mają silne poczucie, że są u siebie ale i tak są spakowani. Na wszelki wypadek. Przedmioty domowego użytku (mikser, pralka, zwłoki dziadka) mieszają się z wielką stertą krzeseł, gazetami, sznurami z praniem, zabawkami, którymi kiedyś bawiły się dzieci, oraz ostatnim działającym telewizorem.

Po prawej – Greckiej stronie, najeźdźcy przywieźli wszystko, co im wpadło w ręce: mają tu walizki, plecaki, namioty, komplety sztućców, skarby kultury i pamiątki z podróży. Wszystko to oclone i zapakowane, bo nigdy nie wiadomo, co może się przydać.

Widzowie zajmują wylosowane miejsca, witani przez obleganych i oblegających. Mogą też zakupić przekąski i foldery w sklepiku PEZYFAE.

Jest trochę jak w Turcji.

Didaskalia otwierające scenariusz KAŻDY MUSI KIEDYŚ UMRZEĆ PORCELANKO, CZYLI RZECZ O WOJNIE TROJAŃSKIEJ autorstwa Agaty Dudy-Gracz.


Spektakl dla widzów pełnoletnich.

Szczegóły

TOP DOGS

Dramat

Dramat Ursa Widmera, w adaptacji Wojciecha Malajkata, opowiada historię ośmiu osób, które zostały zwolnione z kierowniczych stanowisk w dużych przedsiębiorstwach. Budowana przez lata reputacja i pozycja w firmie, w mgnieniu oka przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie. Kariera, która nieraz kosztem rodziny, była priorytetem w ich życiu, zostaje brutalnie przerwana przez bezlitosne prawa rynku. Nasi bohaterowie spotykają się w miejscu będącym połączeniem grupy terapeutycznej z biurem pośrednictwa pracy. Terapia zmusi bohaterów do wypowiedzenia myśli, do których nie chcieli się przyznać.

Studenci trzeciego roku wydziału aktorskiego mierzą się z postaciami, które w jednej chwili straciły wszystko. Spektakl stanowi studium ludzkiej psychiki doprowadzonej do granic: niezrozumienia, wytrzymałości, samotności. Gdy nagle komuś zostaje zabrany cały świat… Świat, w który wierzył, któremu ufał, w którym nauczył się świetnie funkcjonować i odnosić sukcesy… Czy możliwe jest, by zacząć żyć od nowa?

Szczegóły