Marta Sutor - zdjęcie

Marta Sutor

8,4 / 10

37 oddanych głosów

Wiek: 25 lat

Często występuje w:
Spektakle z udziałem tego aktora:

Gwoździe

Monodram

"Czołem wbijając gwoździe w podłogę" to klasyczny monodram. Napisany w 1994 roku tekst nie tylko nie stracił na aktualności ale stał się niepokojąco bliski dzisiejszej rzeczywistości. Bogosian opisuje społeczeństwo amerykańskie, a raczej wyłowione z tej społeczności typy ludzkie.

Jest wśród nich neurotyczny sprzedawca płytek ceramicznych, jest bezdomny, pojawia się narkomanka, artysta chorobliwie pragnący sukcesu, para konserwatystów. Bohaterów łączy frustracja i zagubienie. Autor szkicuje ich ułomności, kontrowersyjne postawy czy poglądy. Każe nam zastanowić się nad sensem i sposobem funkcjonowania w świecie chaosu, w którym dominuje konsumpcja i alienacja, a media zmieniają ludzi w posłusznych niewolników systemu. 30 lat temu głównym narzędziem tej manipulacji był telewizor, dziś jest nim Internet. Ofiarami natomiast, zarówno wtedy, jak i obecnie, jesteśmy my, zwykli ludzie.
Tematy nie są nowe. I w pierwszej chwili wydają się przebrzmiałe. Tak, tak, wiemy, dostaliśmy już tę lekcję. Odrobiliśmy ją. Czy aby na pewno? Dziś, podobnie jak 30 lat temu, wciąż się gubimy w ocenie potencjalnych zagrożeń, nadal nie rozumiemy świata, w którym żyjemy, a paradoksy codzienności niezmiennie nas zaskakują. Nieustannie zalewa nas fala przerażających wiadomości ze świata, a życie w wirtualnej, kontrolowanej rzeczywistości stało się niemal koniecznym warunkiem społecznego wymiaru egzystencji.

Na szczęście Bogosian pokazuje nam też jaśniejszą stronę życia, uśmiecha się do swoich bohaterów, a widzom pozostawia furtkę bezpieczeństwa, która pozwala wymknąć się bez szwanku z tego panopticum.
Utwór Bogosiana rozsadza ramy klasycznej formy monodramu. Chwilami zmienia się w typowy stand-up, z charakterystycznymi dla tego gatunku żartami, wulgaryzmami i nierzadko gorzką pointą. Innym razem staje się strumieniem świadomości bohaterów, zapisem ich natręctw i fobii. Mroczny humor obficie zaprawiony cynizmem przeplata się tu z melancholią i chłodnym krytycyzmem, a chwilami jest po prostu kubłem pomyj bezlitośnie wylanym na widzów. W ten sposób autor nawiązuje do tradycji małych, tonących w oparach dymu i alkoholu klubów komediowych, gdzie tzw. open mic daje szansę każdemu młodemu twórcy rozpocząć karierę, wybić się do świata artystycznego albo po prostu trochę zarobić.

- Cezary Kosiński

Szczegóły

Każdy musi kiedyś umrzeć Porcelanko, czyli rzecz o wojnie trojańskiej

Dramat

Spektakl dyplomowy studentów IV roku Wydziału Aktorskiego kierunku aktorstwo.

Spektakl KAŻDY MUSI KIEDYŚ UMRZEĆ PORCELANKO, CZYLI RZECZ O WOJNIE TROJAŃSKIEJ inspirowany TROILUSEM I KRESSYDĄ Williama Shakespeara, rozpościera się pomiędzy upadającym mitem a kryzysem cywilizacji, przechodząc przez pytanie: czy Bogini Fortunie wypada chodzić w płetwach? To spektakl śmieszny albo zupełnie nieśmieszny – wszystko zależy od tego z czego się śmiejemy…

Scena I

Widzowie-turyści wprowadzani są przez FORTUNĘ w sam środek konfliktu Greków i Trojan. Muszą się opowiedzieć po którejś ze stron, bo tu nikt neutralnym pozostać nie może. Będą więc losować: jeśli wyciągną czerwoną kartkę siedzieć/stać będą po stronie Trojan, jeśli niebieską – po stronie Greków. Dwie strony dzieli pas ziemi, gdzie powinien stać mur… ale nie stoi. Zamiast niego pomiędzy zwaśnionymi narodami rozpięta jest czerwona taśma. Wokół walają się resztki dawnej działalności heroicznej i trochę śmieci.

Po lewej – Trojańskiej stronie sceny siedzą Trojanie. Mają silne poczucie, że są u siebie ale i tak są spakowani. Na wszelki wypadek. Przedmioty domowego użytku (mikser, pralka, zwłoki dziadka) mieszają się z wielką stertą krzeseł, gazetami, sznurami z praniem, zabawkami, którymi kiedyś bawiły się dzieci, oraz ostatnim działającym telewizorem.

Po prawej – Greckiej stronie, najeźdźcy przywieźli wszystko, co im wpadło w ręce: mają tu walizki, plecaki, namioty, komplety sztućców, skarby kultury i pamiątki z podróży. Wszystko to oclone i zapakowane, bo nigdy nie wiadomo, co może się przydać.

Widzowie zajmują wylosowane miejsca, witani przez obleganych i oblegających. Mogą też zakupić przekąski i foldery w sklepiku PEZYFAE.

Jest trochę jak w Turcji.

Didaskalia otwierające scenariusz KAŻDY MUSI KIEDYŚ UMRZEĆ PORCELANKO, CZYLI RZECZ O WOJNIE TROJAŃSKIEJ autorstwa Agaty Dudy-Gracz.


Spektakl dla widzów pełnoletnich.

Szczegóły