Marta Malikowska - zdjęcie

Marta Malikowska

7,7 / 10

20 oddanych głosów

Wiek: 40 lat

Aktorka, performerka, wokalistka. W 2005 roku ukończyła PWST w Krakowie. W latach 2006-2009 aktorka Teatru Współczesnego w Szczecinie, 2009-2015 aktorka Teatru Współczesnego we Wrocławiu, 2016-2017 aktorka Teatru Polskiego w Bydgoszczy. Jej dorobek artystyczny to ponad 50 ról w Teatrze, filmie, telewizji i teledyskach.

W 2006 roku uhonorowana nagrodą za debiut filmowy na Festiwalu Filmowym w Gdyni.

W 2008 roku otrzymała I nagrodę aktorską za rolę Panny Młodej w Weselu Wyspiańskiego w reż. Anny Augustynowicz na Ogólnopolskim Konkursie na Inscenizacje Utworów Stanisława Wyspiańskiego. Dwukrotnie nominowana do Wrocławskiej Nagrody „Warto”.

Laureatka Konkursu na debiut reżyserski „Świeża Krew” 2015 organizowanego przez Teatr Polski w Bielsku Białej za projekt Dzika.

W roku 2016 uhonorowana Nagrodą Marszałka województwa kujawsko-pomorskiego.

W roku 2017 otrzymała nagrodę indywidualną na 57. Kaliskich Spotkaniach Teatralnych za rolę Henrietty Lacks w spektaklu Henrietta Lacks w reż. Anny Smolar, za tę samą role otrzymała również nagrodę na Festiwalu Dramaturgii Współczesnej w Zabrzu.

Zwyciężczyni III edycji Programu Placówka 2017 zorganizowany przez Instytut Teatralny za autorski projekt „Malina”.

Obecnie współpracuje z Teatrem Nowym w Warszawie, Teatrem Rozmaitości, Maxim Gorki Theater w Berlinie, Teatrem im. J. Słowackiego w Krakowie oraz Teatrem Współczesnym we Wrocławiu

Spektakle z udziałem tego aktora:

Panie władzo to są tylko tańce

Taneczny

Spektakl Anki Herbut i Marty Ziółek na podstawie książki „To jest wojna” Klementyny Suchanow eksploruje relację między tańcem, władzą a protestem. Do udziału w spektaklu twórczynie zaprosiły Martę Malikowską, tancerzy Wojtka Grudzińskiego, Oskara Malinowskiego, Anię Kuszarecką, Olgę Briks, Michała Przybyłę, voguerkę Magdę Marcinkowską (Madlen Revlon), krumpera Dominika Kinczela (Rowdy Zonta) oraz aktorów Joannę Niemirską i Mateusza Smolińskiego. Premiera spektaklu (sierpień 2021) była jednym z głośniejszych wydarzeń projektu Plac Defilad 2021.

Szczegóły

Henrietta Lacks

Dramat

Henrietta Lacks? Nie znam. Takiej odpowiedzi udzieli większość.

Anonimowa bohaterka czy ofiara medycyny? Czarnoskóra kobieta wykorzystana do badań naukowych czy jedna z nieuleczalnie chorych pacjentek, której komórki, pobrane do prowadzenia eksperymentów naukowych, okazały się jako pierwsze w historii nauki zdolne do nieśmiertelnego wysiłku?

To było w roku 1951 w Baltimore. 31-letnia Henrietta zachorowała na raka macicy, zmarła po kilku miesiącach nieefektywnego leczenia. Nie wiedziała o tym, że pobrano jej komórki, które okazały się zdolne do namnażania. Nie dowiedziała się o komórkach HeLa i emocjach, jakie wzbudziły w naukowcach. Osierociła piątkę dzieci, które nie dostały żadnego wsparcia, a nielojalni lekarze zbili na niej kapitał symboliczny i/lub materialny. To melodramat godny hollywoodzkiego kina. Ale czy nie lepiej spojrzeć na historię Henrietty Lacks z perspektywy wspólnej i na chłodno zastanowić się nad sprawą własności komórek? Czy postęp nauki byłby możliwy, gdybyśmy mieli prawo żądać rekompensaty finansowej za oddane tkanki? Czy powstałby cennik komórek? Ile kosztowałyby te zdrowe, a ile zrakowaciałe? Które z nich są cenniejsze? Otwierają się też wątpliwości dotyczące demokratyczności postępu medycyny. Kto na nim zarabia i kto na nim korzysta? Historia Henrietty i komórek HeLa napina bardzo wiele tematów i nie daje żadnych odpowiedzi. Staje się grą z sumieniem, doświadczeniem i przeświadczeniem. A tymczasem gdzieś tam nasze komórki pobrane rutynowo podczas badań, prowadzą już swoje własne życie. Czy tęsknisz za nimi?

Szczegóły

Bajki robotów

Dramat

Agnieszka Olsten, znana do tej pory z intrygujących spektakli dla widzów dorosłych, tym razem sięga po trzy opowiadania z cyklu "Bajki robotów" Stanisława Lema.

Proponuje nam wspólną podróż poza planetę ziemię. Kim są bladawce, poruszające się na wapiennych stelażach? Po co im wiecznie ruszający się robak w ustach? Dlaczego na nocnym niebie świecą już tylko gwiazdy, a zniknęły pćmy i murkwie? I kto w kosmosie może sprawić, żeby zniknęły ze świata nienasycenie i nienawiść?

W spektaklu jest używana farba o silnym zapachu oraz migające światła.

Szczegóły

Henrietta Lacks - TR Warszawa

Dramat

Henrietta Lacks? Nie znam. Takiej odpowiedzi udzieli większość. Anonimowa bohaterka czy ofiara medycyny? Czarnoskóra kobieta wykorzystana do badań naukowych czy jedna z nieuleczalnie chorych pacjentek, której komórki, pobrane do prowadzenia eksperymentów naukowych, okazały się jako pierwsze w historii nauki zdolne do nieśmiertelnego wysiłku? To było w 1951 roku w Baltimore. 31-letnia Henrietta zachorowała na raka macicy, zmarła po kilku miesiącach nieefektywnego leczenia. Nie wiedziała o tym, że pobrano jej komórki, które okazały się zdolne do namnażania. Nie dowiedziała się o komórkach HeLa i emocjach, jakie wzbudziły w naukowcach. Osierociła piątkę dzieci, które nie dostały żadnego wsparcia, a nielojalni lekarze zbili na niej kapitał symboliczny i/lub materialny. To melodramat godny hollywoodzkiego kina. Ale czy nie lepiej spojrzeć na historię Henrietty Lacks z perspektywy wspólnej i na chłodno zastanowić się nad sprawą własności komórek? Czy postęp nauki byłby możliwy, gdybyśmy mieli prawo żądać rekompensaty finansowej za oddane tkanki? Czy powstałby cennik komórek? Ile kosztowałyby te zdrowe, a ile zrakowaciałe? Które z nich są cenniejsze? Otwierają się też wątpliwości dotyczące demokratyczności postępu medycyny. Kto na nim zarabia i kto na nim korzysta? Historia Henrietty i komórek HeLa porusza bardzo wiele tematów i nie daje żadnych odpowiedzi. Staje się grą z sumieniem, doświadczeniem i przeświadczeniem. A tymczasem gdzieś tam nasze komórki pobrane rutynowo podczas badań, prowadzą już swoje własne życie. Czy tęsknisz za nimi?

Szczegóły

Męczennicy

Dramat

Europa żyje w strachu, po raz pierwszy od czasów totalitaryzmów. Czego się boimy? Innego, który przyjdzie i zniszczy nasze wartości, styl życia i bezpieczeństwo. Radykalnych ruchów religijnych, które chcą kontrolować życie jednostek i całych społeczeństw. Kryzysu ekonomicznego, który uderza w rodziny i całe wspólnoty, podważając poczucie stabilności. Odpowiedzią na lęki jest zwrot w stronę zasad wiary. To one mają zapewnić stały fundament, na którym można budować życie wśród ruchomych piasków. Oddzielić dobre od złego, moralne od niemoralnego.

Co jednak, gdy wiara zamienia się w dogmatyzm? Kiedy staje się mieczem, który przecina człowieka, rodzinę, wspólnotę? Kiedy idealistyczne pobudki prowadzą do religijnego fanatyzmu?

„Nie bój się” – mówi Lidka, bohaterka spektaklu Grzegorza Jarzyny. Uczennica gimnazjum szuka w Biblii odpowiedzi na pytanie o swoje lęki, o to kim jest i po co żyje. Nagła zmiana jej zainteresowań i zachowania, budzi niepokój ojca, jest niezrozumiała dla rówieśników i nauczycieli. Ale dla Lidki opinia otoczenia się nie liczy. Jest jeden cel i jedna prawda, dla których trzeba poświęcić wszystko.

Spektakl Grzegorza Jarzyny podejmuje próbę analizy mechanizmu strachu i fanatyzmu, z którym konfrontuje się współczesny świat. To dramatyczna opowieść o ludziach, gotowych zapłacić najwyższą ceną za wartości, w które wierzą. Skąd bierze się taki rodzaj determinacji? Jak rodzą się ekstremizmy religijne? Czym jest wiara dla współczesnego człowieka? Gdzie jest jej miejsce w liberalnym systemie? Czego boi się dzisiejsza Europa? Czego boimy się my?

______________________________________________________________________________________________

Cena biletu normalnego na dany spektakl będzie rosnąć wraz z liczbą sprzedanych już miejsc na widowni. Najważniejsze dla widzów i widzek jest to, że im wcześniej zdecydujemy się na zakup, tym taniej możemy kupić bilety. Cena wyjściowa biletu w pierwszym dniu sprzedaży wynosić będzie 40 złotych, w zależności od frekwencji cena ta może maksymalnie wynieść 150 złotych.

Szczegóły