Marta Jalowska - zdjęcie

Marta Jalowska

8,8 / 10

10 oddanych głosów

Aktorka, performerka, aktywistka, feministka, absolwentka kulturoznawstwa. Współzałożycielka i członkini feministycznej grupy TERAZ POLIŻ. Współautorka wielu scenariuszy i koncepcji kuratorskich, m.in.: projektu badawczo-popularyzatorskiego „dziwy polskie", trzech odsłon cyklu „córy warszawskie” (#dziwystołeczne, #100lat i #kobietyrobiądramaty) oraz wystaw „Krem i czekolada. Wystawa wokół wspomnień pracownic fabryk Wedla i Polleny-Uroda”, „Świat poszedł do przodu a nóżki zostały na swoim miejscu", z okazji 100-lecia wywalczenia przez Polki praw wyborczych i 10-lecia TERAZ POLIŻ i wystawy Sebastiana Winklera “Babcia Tina”. Współzałożycielka i członkini kolektywu Czarne Szmaty (#czsz), z którym redefiniuje przestrzeń publiczną i queeruje narodową symbolikę. Najważniejsze akcje to: „Wolna Polska”, „Nie jesteś sama”, „Pozdrowienia z Lesbos”, „Ułańskie fantazje” i „Orlice/Polska dla Ptaków”. Autorka "Interwału Pokoju" zrealizowanego w ramach Tools for Peace Generatora Malta, poznańskiego Festiwalu Malta. Członkini zespołu filmowego Twin Pics Studio.
Spektakle z udziałem tego aktora:

CHCĘ, Marta Jalowska, Edka Jarząb, Sebastian Winkler

Performance

Daj głos. Zabierz głos. Oddaj głos. Głośna.
Uwolnij głos. Wypnij język. Otwórz buzię. Głośna.
Głosowanie. Z języczkiem. Wspólny język. Głośna.
Korespondencja. Z użyciem języka. Z użyciem śliny.
Słuchaj. Martwię się o ciebie, bo jesteś zbyt radykalna.
Urodziłam się w Mysłowicach przy ul. Robotniczej. Jako trzecia siostra w pastelowym domu w Starej Suchej. O mojej dziewczynie mówię raczej przyjaciółka. Nie wiem jak powiedzieć matce, że ślubu nie będzie. Mam trójkę dzieci, a mój mąż nas olał – może to i lepiej, bo go nie lubiłam. Wyrastałam w poczuciu, że zostanę prezydentem, ale kiedy podjęłam decyzję o byciu dziewczyną, to zmieniłam zdanie. Jesteśmy poetkami, jesteśmy lesbami, nazywamy się Eileen Myles. Zamierzamy posadzić swoja waginę na fotelu prezydenckim. Mam na imię Zoe, napisałam wiersz „I want a president”. Siedzę w domu, dezynfekuję swoje ubrania po powrocie ze spaceru. Po chleb, który wciąż mam za co kupić. Moi przyjaciele już tu nie przyjadą, może z powodu granic, które się zamknęły, ale raczej z powodu granic, którymi nas podzielono. Chcę przestać się bać, chcę cię dotknąć, chcę ci zaufać. Wyobrażam sobie jak pozbawiam mocy rząd, który nas okłamuje i odbiera nam prawa. Jak rozmawiamy, a nie produkujemy wypowiedzi. Chcę lesbę na prezydentkę. Chcę na prezydentkę osobę, która rozumie, że jej praca to nie zagraniczne wakacje, które odebrała innym kandydujacym w „randce w ciemno”. Chcę wiedzieć gdzie ona jest.
Szczerze oddane
Marta Edka Sebastian

„I want a president!” to poemat Zoe Leonard, który wraca przy kolejnych kampaniach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Kolejnych wyborach, które utwierdzają jedynie zastany porządek. Poemat Leonard nawiązuje do legendarnej, queerowej kampanii prezydenckiej Eileen Myles, poetki i performerki, która wystartowała w wyborach prezydenckich w USA w 1992 roku. Jej narzędziami były wiersze i manifesty, jej wiece przekształcały się w wieczory poetyckie. Czy w politycznej walce poezja może być radykalną bronią? Po co performować kampanie wyborcze? Kogo reprezentuje osoba niebinarna, lesba, feministka, prezydentka?
„Chcę” to manifest wykorzystujący narzędzia kampanii prezydenckiej, rozłożony na części i rozciągnięty w czasie. Seria działań, które w myśl poetki i performerki, Eileen Myles, zmieniają porządek słów politycznych („Change order of political words”). Pierwsza część – plakaty wyborcze (10.05.2020, pierwszy termin – odwołanych – wyborów prezydenckich w Polsce) i druga – wiec wyborczy (26.06.2020, ostatni dzień kampanii w I turze wyborów prezydenckich w Polsce) już się odbyły. Przed nami spektakl – czyli nowa prezydencja. Listy Myles (przywiezione zza oceanu) oraz inspirację do tej pracy zawdzięczamy badaniom Joanny Krakowskiej.

Twórczynie: Marta Jalowska, Edka Jarząb, Sebastian Winkler
Gościnnie: Vala T. Foltyn | Valentine Tanz
Współpraca choreograficzna: Alka Nauman
Wideo: Ania Płonka
Zdjęcia: Pat Mic
Produkcja: Komuna Warszawa
Projekt prezentowany w ramach sezonu „TEREN WSPÓLNY” HUB KULTURY KW
Zespół kuratorski: Marta Keil, Grzegorz Reske, Tim Etchells
Projekt współfinansowany przez m.st. Warszawa


Marta Jalowska – aktorka, performerka, aktywistka, feministka, absolwentka kulturoznawstwa. Współzałożycielka i członkini feministycznej grupy TERAZ POLIŻ. Współautorka wielu scenariuszy i koncepcji kuratorskich, m.in.: projektu badawczo-popularyzatorskiego „dziwy polskie", trzech odsłon cyklu „córy warszawskie” (#dziwystołeczne, #100lat i #kobietyrobiądramaty) oraz wystaw „Krem i czekolada. Wystawa wokół wspomnień pracownic fabryk Wedla i Polleny-Uroda”, „Świat poszedł do przodu a nóżki zostały na swoim miejscu", z okazji 100-lecia wywalczenia przez Polki praw wyborczych i 10-lecia TERAZ POLIŻ i wystawy Sebastiana Winklera “Babcia Tina”. Współzałożycielka i członkini kolektywu Czarne Szmaty (#czsz), z którym redefiniuje przestrzeń publiczną i queeruje narodową symbolikę. Najważniejsze akcje to: „Wolna Polska”, „Nie jesteś sama”, „Pozdrowienia z Lesbos”, „Ułańskie fantazje” i „Orlice/Polska dla Ptaków”. Autorka "Interwału Pokoju" zrealizowanego w ramach Tools for Peace Generatora Malta, poznańskiego Festiwalu Malta. Członkini zespołu filmowego Twin Pics Studio.

Edka Jarząb – performerka, poetka i artystka dźwiękowa. Używa głosu jako tworzywa, poszukuje pokładów przedjęzykowej energii i śladów zdarzeń w pamięci ciała, które odczytuje i przetwarza z pomocą elektroniki. Autorka tekstów o głosie kobiet-Innych w sferze publicznej, o słuchaniu jako narzędziu słabego oporu. Swoje działania dźwiękowe: warsztaty i słuchowiska, spacery i interwencje prezentowała na wielu festiwalach i wystawach w Polsce i zagranicą. Prowadziła gościnne wykłady w Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych w Warszawie, Akademii Sztuk Pięknych ENSBA w Lyonie, ASP w Gdańsku, University of Music and Performing Arts w Grazu. Tworzy przestrzenie dźwiękowe w filmie, w teatrze i w teatrze tańca. Razem z artystką dźwiękową FOQL rozwija improwizowany elektroakustyczny live act Mother Eart’s Doom Vibes. Współtworzy społecznościowe Radio Kapitał.

Sebastian Winkler – twórca obiektów wizualnych, rzeźb, obrazów, instalacji i form wideo. Absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Współkuratoruje wystawy i wydarzenia. Związany z Instytutem Badań Przestrzeni Publicznej. Traktuje nieporadność, fuszerkę i partactwo jako queerowe strategie rozpychania wyobraźni.

-------------------------------------------

Spektakl w ramach
Komuna Warszawa
HUB Kultury 2020: Teren wspólny
#terenwspólny #commonground #hubkultury
Hasłem tegorocznej edycji programu rezydencji Komuny Warszawa jest “Teren wspólny”. Sezon kuratorowany przez Tima Etchellsa, Martę Keil i Grzegorza Reske zaprasza twórców i twórczynie do rozmowy o tym, na jakich warunkach możliwe jest dzisiaj ustalanie przestrzeni tego, co wspólne. Artyści będą przyglądać się sposobom, w jakie negocjujemy wspólną przestrzeń, i zadadzą pytania o to, do kogo właściwie należy teren wspólny? Kto wyznacza jego ramy i wyrysowuje granice? Z kim podejmujemy rozmowy i ustalamy zasady? Kogo nigdy tutaj nie wpuścimy?

Produkcja: Komuna Warszawa.
Projekt dofinansowany przez Urząd Miasta Stołecznego Warszawy w ramach programu Hub Kultury Komuny Warszawa.

Szczegóły

Apetyt w dzień egzekucji

Dramat

Koncert pierwszego profesjonalnego teatru kobiecego TERAZ POLIŻ w reżyserii Barbary Wiśniewskiej na podstawie tekstu “Człowiek i gwiazdy” Anny Świrszczyńskiej, pochodzącego z tomu “Teatr poetycki”.
Dramat Świrszczyńskiej to pogrążona w absurdzie opowieść o sądach, osądach, systemie kar i nagród, ale też odpowiedzialności, której brak staje się bezpośrednią przyczyną powstania tyranii. Granice światów zostają tu zatarte, a odgórnie narzucone prawa niewystarczające w kontekście okoliczności, gdy to, co symboliczne, staje się realne. Być może bezmiar kosmosu jest większą presją niż ograniczona prawami religijnymi idea Boga/bogów? Co wspólnego ma fizyka kwantowa z dramatem antycznym? Od jakiej ilości brokatu zaczyna go być za dużo, a ile to jest w sam raz? I czy istnieją takie wagi, którymi można ważyć człowieczeństwo?
Operowe doświadczenie reżyserki Barbary Wiśniewskiej i skłonność TERAZ POLIŻ do nieoczywistych rozwiązań przyjmuje tutaj soczystą muzyczną formę.

Szczegóły

CZARNY KWADRAT. SONATA FOR KEYBOARD AND TAPE

Muzyczny

Początki jednej z najważniejszych prac w dziejach historii sztuki mają swoje korzenie niejako w muzyce, a dokładnie w operze, a dokładnie w futurystycznej, rosyjskiej operze „Zwycięstwo nad słońcem”, którą skomponował Michaił Matiuszyn w 1913 roku. Do tejże opery scenografię zaprojektował sam Kazimierz Malewicz i to właśnie tutaj szukać można początków słynnego „Czarnego kwadratu na białym tle” (1915), określanego przez autora jako „punkt zero” w historii sztuki, jako „doświadczenie czystej bezprzedmiotowości w białej wyzwolonej nicości”, jako początek „Suprematyzmu”, czyli rosyjskiego ruchu artystycznego, skupionego na podstawowych formach geometrycznych, takich jak koła, kwadraty, linie i prostokąty, malowany w ograniczonej gamie kolorów.
Bezprzedmiotowość, o której mówił Malewicz, nie odnosi się jednak do abstrakcji, ale do swojego rodzaju duchowości, kontemplacji absolutu.

Czarny kwadrat staje się u Malewicza „wysłańcem bogów”, u Anny Świrszczyńskiej, której dramat stał się podstawą libretta spektaklu-koncertu „Czarny kwadrat. SONATA FOR KEYBOARD AND TAPE” jest czymś nieokreślonym/niemożliwym, dającym życie i śmierć, jest urzeczywistnieniem absurdu.

Pierwsza wersja spektaklu TERAZ POLIŻ i Wojtka Blecharza „Czarny Kwadrat. Gra muzyczna” powstała na podstawie dramatu Anny Świrszczyńskiej i skomponowana była na przestrzeń Domu Kultury Kadr na warszawskim Służewcu. Poszczególne elementy tekstu Świrszczyńskiej takie jak postaci, koncepty czy wywiedzione z dramatu obiekty lub sytuacje, zainstalowane były na mapie/ścieżce przygotowanej dla widza. Architektura budynku stawała się polifonią, w której umieszczone były tematy czy powracające motywy, a poszczególne wątki przestrzenno-muzyczno-performatywne układały się w całość, by zaraz potem, zgodnie z naturą tekstu autorki, rozpaść się w oparach absurdu.

„Dzisiejsza forma koncertu wywodzi się z otwierającej sceny pierwotnej wersji. – mówi Wojtek Blecharz, reżyser i kompozytor – Kiedy to po razy pierwszy użyłem preparowania klawiszy instrumentów elektronicznych. Absurdalność tej techniki po części wywodzi się z ducha tekstu Świrszczyńskiej, ale też w przewrotny sposób odnosi się do początków muzyki elektronicznej, do utworów na instrument i taśmę. Tak właśnie powstała „Sonata for keyboard and tape”, która ostatecznie stała się autonomicznym utworem muzycznym. W obecnej wersji usłyszą państwo jej pierwszą i drugą część. „Sonata for keyboard and tape” to utwór o długim czasie trwania, który może być wykonywany przez dowolną ilość wykonawców, na dowolnej ilości instrumentów, to rodzaj nowego ambientowego utworu, dźwiękowej „rzeźby”, do wykonywania dla każdego rodzaju muzyka, bez względu na jego wcześniejsze doświadczenia muzyczne. Po włosku „suonare” znaczy grać, brzmieć, wykonywać”.

Anna Świrszczyńska odnotowuje w swojej sztuce „Czarny Kwadrat”, że absurd jest potrzebny aby przeżyć lub przynajmniej zmierzyć się z rzeczywistością. Autorka sugeruje, że szczęście jest istotą egzystencji, granicą między życiem a śmiercią, a śmiech może być idealną szczepionką o zbawiennym wpływie na postrzeganie rzeczywistości, choć jej skutki uboczne nie są do końca znane… Kiedy pracowaliśmy w 2018 roku z TERAZ POLIŻ nad „Czarnym Kwadratem. Grą Muzyczną”, absurd tekstu Świrszczyńskiej był niejako lekarstwem, odtrutką na rzeczywistość. Zaledwie dwa lata później absurdalność sytuacji społecznej i politycznej w Polsce zabrnęła tak daleko, że zabrakło już śmiechu, że nie ma się już się z czego śmiać. Zamiast oparów absurdu potrzebujemy czarnych mszy, wywoływania nowego „wysłańca bogiń”, może jego/jej przyjście pozwoli odnowić oblicze tej ziemi pełne nienawiści, homofobii, wykluczania, odczłowieczania i stref wolnych od „ideologii” LGBT.

Szczegóły