Marcin Stec - zdjęcie

Marcin Stec

9,0 / 10

10 oddanych głosów

Wiek: 40 lat

aktor filmowy i teatralny.

W 2003 roku ukończył studia aktorskie na PWST w Krakowie. Od 2004 roku związany jest z Teatrem Ludowym w Krakowie[1]. Występował w teatrach: Starym w Krakowie, Śląskim w Katowicach, im. Słowackiego w Krakowie i PWST w Krakowie.

Często występuje w:
Spektakle z udziałem tego aktora:

Tartuffe albo Szalbierz

Tragedia

To arcydzieło francuskiej literatury dramatycznej i szczytowe osiągniecie komediowego geniuszu Moliera. Przedmiot godny dramatu pisarz zamknął w ramach komedii, która przez wieki nie straciła nic z aktualności. Taruffe, mistrz manipulacji, bigot-artysta w bogatym i zadufanym w sobie Orgonie znalazł wdzięczny obiekt swoich zabiegów. Kiedyś musiał żebrać, teraz dzięki swoim talentom jest rezydentem w zamożnym domu swego dobrodzieja z nadziejami na dalsze profity. Wszak na wydaniu jest posażna córka Orgona, a i zaniedbywana żona gospodarza przyciąga jego uwagę… Sam zaś Orgon zaślepiony bezkrytycznym uwielbieniem dla nowego przyjaciela ufa mu i wierzy bezgranicznie we wszystkim, obdarzając, na złość rodzinie, coraz to nowymi dowodami przywiązania.

Scena zdemaskowania hipokryzji Tartuffe’a to jedna z najświetniejszych scen w historii teatru – wyzwanie dla artystów i rozkosz dla widzów.

W jak niekonwencjonalny sposób zmierzył się z geniuszem Moliera czeski reżyser Tomas Svoboda (który na naszych scenach wyreżyserował już kilka znakomitych, także swojego autorstwa, komedii) przekonajcie się Państwo sami. Śmiech przez łzy? Tak! Ale żywiołowy i niepowstrzymany.

Szczegóły

Miód albo jak chciałam się bzykać z Tomaszem Schimscheinerem

Komedia

Ta komedia przeszła już „próbę ogniową” podczas czytania scenicznego i to aplauz widzów zdecydował, że postanowiliśmy zrealizować pełnowymiarowy spektakl, który wszedł do naszego repertuaru. Zapraszamy więc na absurdalną czeską komedię Tomasa Svobody „Miód albo jak chciałam się bzykać z Tomaszem Schimscheinerem”. Zaprzyjaźniony z nami czeski reżyser i dramaturg przeniósł swoją sztukę w nasze realia, Teatru Ludowego, jest zatem jeszcze śmieszniej… ale też niegłupio!
W sztuce znajdziecie Państwo zarówno instrukcję jak pozbyć się ze swojego pięknego snu niepożądanego intruza topiąc go w miodzie, przestrogę, czym może grozić uprawianie miłości ze śpiącą kobietą i życiową mądrość o tym, że jesteśmy jak jeże na zamarzniętej ziemi: jest nam zimno, więc tulimy się do siebie, ale jesteśmy jeżami, więc ranimy się kolcami…

Szczegóły

Rewizor. Będzie wojna! | #WspieramKulture

Tragedia

Link do bezpłatnej transmisji znajdziesz na Facebooku Teatru Ludowego: KLIKNIJ TUTAJ

Mikołaj Gogol w „Rewizorze” demaskuje układy funkcjonujące w każdym społeczeństwie i systemie. Artur Pałyga przystawia naszej rzeczywistości gogolowskie lustro. Na ile jesteśmy w stanie się w nim przejrzeć i rozpoznać? Tym bardziej, że lustro wydaje się być rodzajem krzywego zwierciadła. A może to świat już tak bardzo wypadł nam z formy. To już nie pierwszy ani drugi, tylko kolejny rewizor, który przyjeżdża do miasta. Wszyscy mieszkańcy są zmęczeni wciąż powracającą historią i nikt nie chce zajmować się Rewizorem. Ale On wie jak do siebie przekonać. Popisy taneczne, wokalne i kulinarne, w ramach wszechobecnych talent show to już przeżytek. Najbardziej trendy jest teraz wojna "Z czego się śmiejecie? Z samych siebie się śmiejecie". Tylko, że ten śmiech znaczy już coś kompletnie innego.

Szczegóły