Marcin Kalisz - zdjęcie

Marcin Kalisz

8,4 / 10

124 oddanych głosów

Data urodzenia:
04-05-1981 (41 lat)

Urodził się w 1981 roku. Absolwent PWST w Krakowie (2005).

W latach 2005-2008 pracował w krakowskim Teatrze Ludowym. Od 2008 do 2014 roku był aktorem Starego Teatru w Krakowie. Współpracuje z wieloma teatrami w całym kraju, m.in. z: krakowskim Teatrem Barakah, warszawskim Teatrem IMKA, Teatrem Nowym im. Kazimierza Dejmka w Łodzi, Teatrze im. Aleksandra Fredry w Gnieźnie, Teatrze Nowym im. Tadeusza Łomnickiego w Poznaniu.

Grał w wielu popularnych serialach telewizyjnych i filmach fabularnych.

W Teatrze im. J. Słowackiego gra w spektaklu W ogień! Mateusza Pakuły w reż. Wojciecha Klemma (2018).

Spektakle z udziałem tego aktora:

Agamemnon

Monodram


Spektakl dla widzów powyżej 18 roku życia.


Ojciec, władca, mąż, dowódca. Ten mityczny archetyp stanowi dla Garcíi punkt wyjścia w starciu z publicznością. Sam tytuł powoduje, że bohater jego tekstu staje się kimś więcej niż, robiącym zakupy ojcem rodziny. Przypomina Michaela Douglasa z filmu Upadek, któremu puszczają wszelkie hamulce. Nie jest w stanie znieść kłamstw, płytkości i małości otaczającej go rzeczywistości. Poddaje brutalnej terapii wszelkie więzi społeczne i rodzinne.

Ktoś tu nie wytrzymuje? W kimś odzywa się głęboko skrywana frustracja? Ktoś tu nie daje rady? Ale czy tylko o ekscesy tutaj chodzi? Obserwujemy rodzaj intymnego rodzinnego eksperymentu, który, choć drastyczny, powoduje rodzaj antycznego katharsis. Ma doprowadzić nas do oczyszczenia. Ma rozbroić tykające w nas bomby. Ta antyczna funkcja teatru jest miarą tego tekstu.

Monolog, jeden aktor, potok słów i gestów. Na scenie ojciec i jego rodzina, którą stanowią hiperrealistyczne sylikonowe lalki. To dziwaczna czarna komedia z wielkim potencjałem komicznym oraz ostra jak żyletka diagnoza rzeczywistości. Bo czy można zbudować model współczesnego świata przy użyciu skrzydełek z KFC? Nasz bohater próbuje.

Szczegóły

Dziady

Dramat


Spektakl dla widzów powyżej 15 roku życia.


Dziady anno domini 2021 będą przedstawieniem o Polsce. Po 120 latach romantyczny dramat wraca na deski Teatru Słowackiego. Mając w pamięci spektakle Wyspiańskiego, Dejmka, Swinarskiego, Grzegorzewskiego wiemy, że ten arcypolski dramat opowiada o naszej nieuświadomionej retrotopii, o nieumarłej przeszłości i jej nieumarłych upiorach. Społeczność krwawego obrzędu i konformistyczny salon to dwie twarze Polski, które Wyspiański spotkał wraz z upiorami na jednym weselu.

Dziś dwie Polski to nasza codzienność - dwa walczące przeciw sobie narody. Poeci stają pomiędzy walczącymi w bratobójczej walce stronami. Są samotni. Żadna ze stron nie potrzebuje Poetów. Jak w upiornym śnie, śnimy wciąż tę samą historię, przez co przegrywamy jako Ludzie.

Polska konserwatywna chce zawłaszczyć Poetów. Zamknąć im usta. Chce związać im ciała, zabić ich Miłość. Chce zawłaszczyć narodową historię, napisać ją na nowo. Chce napisać historię sielską, bohaterską i niewinną. Można się udusić od tej niewinności. Polska salonu, konformistyczna, bez idei na przyszłość, chce jedynie dostatku i spokoju.

Ten powtarzalny dramat zdaje się nie mieć końca. Dziś widać go wyraźnie. Jesteśmy nim oślepieni. Nie widząc rozwiązania.

Głos Poety zabrzmi w tym świecie dobitnie i tragicznie. Z Bogiem lub choćby mimo Boga.

Premiera w 120-lecie prapremiery "Dziadów" w inscenizacji Stanisława Wyspiańskiego.

Szczegóły

Powarkiwania drogi mlecznej

Dramat

Powarkiwania drogi mlecznej Bonn Parka to idealny dramat, by postawić wszystko na głowie. Na scenie. Poza nią przecież już od dawna wszystko na głowie stoi. Nie bardzo wiadomo, jak oceniać rzeczywistość, jakie wyciągać wnioski, w co wierzyć, a w co nie. My, twórcy czujemy się jak w wielkiej maszynie deprawacyjnej. Czyż moglibyśmy teraz dawać rady, pocieszać, budzić sumienia, zabawiać? Nie ma mowy! Teraz jest czas na kosmiczną podróż z mini mini alienem albo na nienasycony żołądek Heidi Klum, na kilka chwil szczerości z Otrzeźwiałym Donaldem Trumpem, albo na giętki język palącej nałogowo żyrafy. A z resztą... jak pewnie sami czujecie – teraz jest czas na wszystko poza myśleniem o najbliższych pięciu minutach. Dobranoc!

Szczegóły

Zimowla

Dramat


Spektakl dla widzów powyżej 15 roku życia.


Miasteczko Cukrówka, w Dolinie Zmornickiej, gdzieś w okolicach Wadowic. Pozornie zwykłe miejsce, pełen małomiasteczkowych tęsknot, radości i problemów. Ale… po ulicach nocami nago chodzi dziewczyna, z okolicznego jeziora wyłowiono ciało, jeden z mieszkańców zostaje wróżem, a w kościele dzieją się cuda. Nad Cukrówką unosi się aura tajemnicy i grozy. Co się tam naprawdę dzieje? Co to za trup? Jakie sekrety skrywają żyjący w niej ludzie? I czy na pewno chcemy je odkrywać?

Szczegóły

Oddech - czytanie performatywne / ONLINE

Dramat

Thomas Bernhard miał osiemnaście lat kiedy jego dziadek, jedyna osoba którą prawdziwie kochał, zapadł na chorobę płuc i trafił do szpitala. Wkrótce także młody Bernhard zachorował.

Warunki szpitalne, w jakich znalazł się przyszły pisarz, wydały się mu skrajnie beznadziejne. Wkoło siebie obserwował tylko bezsilność i panującą nad wszystkim chorobę oraz śmierć. Jednak mimo tego, Bernharda przeszywało przekonanie, czy może decyzja, o wyzdrowieniu. Niezłomna nadzieja na zdrowie, na zostanie śpiewakiem (pomimo choroby płuc), na życie.

Ta postawa fascynuje. Dzięki językowi Bernharda i wiwisekcji, jaką na sobie przeprowadza autor, dotyka on problemu postaw ludzkich, sensu cierpienia, jego obecności w świecie, roli wspólnoty, rodziny, a także roli cierpienia i traumy jako czynnika rozwojowego oraz spajającego.

Czytanie performatywne scenariusza napisanego w oparciu o prozę Thomasa Bernharda.

Na podstawiem książki „Oddech. Decyzja” Thomasa Bernharda w przekładzie Sławy Lisieckiej.

Prawa autorskie autora i tłumacza utworu „Oddech. Decyzja” (tytuł oryginalny: „Der Atem. Eine Entscheidung”) reprezentuje Agencja Dramatu i Teatru „ADiT” | Elżbieta Manthey

Szczegóły

Hamlet

Dramat


Spektakl dla widzów powyżej 15 roku życia.


WG. "STUDIUM O HAMLECIE" STANISŁAWA WYSPIAŃSKIEGO
"W Polsce zagadką Hamleta jest to: co jest w Polsce – do myślenia".
To słowa Stanisława Wyspiańskiego z gorączkowo pisanego przez kilka dni Studium o „Hamlecie” – niezwykłego dzieła, będącego źródłem inspiracji dla wielu polskich reżyserów. Wyspiański zawarł w nim swoją fascynację fenomenem teatru, miłość do genialnego tekstu oraz wielkie pragnienie rozczytania go tak dotkliwie, aby wstrząsnąć sumieniami swoich rodaków.
Reżyser Bartosz Szydłowski sięga po Hamleta i czyta najsłynniejszy dramat Szekspira poprzez świat idei Stanisława Wyspiańskiego, zawarty w Studium…, czy w Wyzwoleniu. Wyspiański umierał na Polskę małostkową, egocentryczną, zaklętą w sloganach narodowości. Sięgał do Hamleta, bo widział w nim zmagania polskiego inteligenta, który stawał przeciwko światu kłamstw, triumfalnego rechotu, grotesce, która z kategorii estetycznej, stała się kategorią opisu realnego świata. Polski Hamlet współczesny to Hamlet czasów postprawdy. Ostatni samotnik przyzwoitości.
„Graj Hamleta, gdziekolwiek zechcesz w Polsce. Wszędzie twe słowa: fałsz, kradzież, szelmostwo, będą szelmostwo, fałsz, krzywdę oznaczać! I wołać zemsty!”

Szczegóły

W ogień!

Dramat

W inscenizacji twórcy zmagają się z podstawowymi pytaniami dzisiejszej Polski: Czy zawsze trzeba patrzeć w przeszłość? Kogo trzeba czcić i za co?

Punktem wyjścia do badań jest biografia Józefa Kurasia "Ognia": bohatera, mordercy, przestępcy, partyzanta i Janosika, a także mit Podhala oraz tekst Mateusza Pakuły.

W inscenizacji twórcy zmagają się z podstawowymi pytaniami dzisiejszej Polski: Czy zawsze trzeba patrzeć w przeszłość? Kogo trzeba czcić i za co? Czy jesteśmy w stanie pozbyć się ciężaru historii i zerwać z siebie tę koszulę Dejaniry, jaką jest polityka historyczna dzisiaj?

Pięcioro aktorów jako chór polskich duchów zawieszonych w czyśćcu. Jak u Kafki czekają na otwarcie wrót sprawiedliwości. I jak u Dantego spalają się swoją historią. Pięciu Kurasi. Pięć duchów. Albo też pięciu autochtonów dziwnego plemienia, które istnieje na tych ziemiach już od ponad 30000 lat. Kuraś biegnie w góry. Dalej i dalej – płonąć, pełen zemsty. Kim jest ten człowiek? Naprawdę warto czcić mordercę?

Szczegóły

Lalka

Dramat

Lalka – figurka przedstawiająca człowieka (często niemowlę), zwierzę lub fikcyjnego humanoida, współcześnie zwykle wykonana z plastiku i tkaniny. Lalki są najczęściej używane jako zabawki dla dzieci. Inne typy lalek są przeznaczone dla dorosłych do kolekcjonowania. Lalki bywają też elementem dekoracyjnym. W pewnych kulturach mają znaczenie symboliczne i są wykorzystywane w ceremoniach i rytuałach, jako idole przedstawiające bóstwa (albo obiekty seksualne).

Z badań archeologicznych wynika, że należą do najstarszych znanych ludzkości zabawek – znajdowano je w egipskich grobowcach datowanych na 2000 lat p.n.e.
Lalkę można: przytulić, ubrać, rozebrać, uczesać, pomalować, zbić, podpalić, zgubić, zapodziać, schować, głaskać, sprzedać, kupić, umyć, ukraść, rozpruć, pokochać, znaleźć, zwymyślać, potłuc, wyrzucić, oszpecić, okaleczyć, utopić, zakopać.

Lalki nie można: ożywić, zranić, odchudzić, wychować, okłamać, urodzić, zarazić, zaniedbać, zniechęcić, wydziedziczyć, zagłodzić, zabić, nauczyć, oswoić, wyswatać, rozbawić, wzruszyć, podniecić, rozczulić, zgwałcić, zirytować, zadręczyć.

Niektórzy sądzą, że lalki są bardziej ludzkie niż człowiek.

Szczegóły

Konformista 2029 // scena nocy letniej

Dramat

Ideologia stabilizuje obraz świata. Zgodność z rozpisanymi na paragrafy zasadami jest nośnikiem wiarygodności. Tu czarne zawsze jest czarne, a białe nieustannie pozostaje białe. Nie trzeba myśleć, należy być zgodnym z doktryną. Powinność wobec niej staje się obowiązującym modelem życia. Oto czas dyktatury normalności.
Ta transakcja ma jednak swoją cenę. Rację ma tłum, nigdy jednostka. Znika empatia i współodczuwanie. Każdy chce tego samego. „Wynaleźliśmy szczęście” - mówią ludzie. „Chcę być taki, jak inni” - mówi człowiek. Zainfekowany normalnością świat stabilnie trwa przez kolejne dekady.
Mistrz patrzy jasno i nie potrzebuje blasku, żeby widzieć. Wie, że trzymane w rękach race i krzyże to zaledwie cienie i odbicia. Spogląda w inną, niż tłum, stronę. W tym świecie nie ma dla niego miejsca - dlatego z własnego wyboru staje się wygnańcem.
Co jednak z ludźmi, którzy chcą patrzeć tam, gdzie patrzą wszyscy? Nie chcą się odróżniać. Pragną razem z innymi nieść na sztandarach hasła Słusznej Sprawy. Nie przeszkadzają im ład i porządek wprowadzane dekretami, rozporządzeniami i paragrafami. Oto obowiązujący wzór na normalność. Oto strach przed wolnością.
Marcel Klerykoski żyje połowicznie. Nie interesuje go przygoda życia, ryzyko jakie ze sobą niesie. Szuka gotowych odpowiedzi, zwalniających go z odpowiedzialności i dających pozorne poczucie bezpieczeństwa. Pragnie się dostosować do większości, podporządkować jej, opanować lęk i uporządkować chaos. Ta droga na skróty wiedzie go na manowce i prowadzi do zatracenia tego, co ludzkie.
„Konformistę” znamy z legendarnej, wydanej w 1951 r. powieści Alberto Moravii oraz kultowego filmu Bernardo Bertolucciego, nagrodzonego na Berlinale w 1970 roku.


W trosce o Wasze i nasze zdrowie dbamy o zasady bezpieczeństwa rekomendowane przez Ministerstwo Zdrowia i Sanepid dla teatrów. Miejsca na widowni są numerowane oraz indywidualnie przyznawane widzom przez pracowników teatru drogą mailową. Widz zobowiązany jest do wypełnienia niezbędnych oświadczeń, w szczególności dot. zgody na przetwarzanie danych osobowych, zapoznania się z obowiązującymi zasadami bezpieczeństwa oraz zgody na pomiar temperatury. Oświadczenie można przesłać drogą mailową na adres bilety@laznianowa.pl, przynieść ze sobą w dniu spektaklu lub wypełnić na miejscu.

Oświadczenie do pobrania: KLIKNIJ TUTAJ

Szczegóły

Mikro Teatr 6: Jakimiak, Nowak, Rychcik

Performance

Cykl Mikro Teatr – odsłona szósta i ostatnia. Tym razem swoje mikro przedstawienia zaprezentują: Agnieszka Jakimiak, Ania Nowak, Radek Rychcik.
Zasady Mikro Teatru to: 16 minut, 4 osoby, 4 reflektory, 2 mikrofony, 1 rzutnik, 1 walizka rekwizytów.

– „Mikro Teatr” to ćwiczenia z samoograniczenia – mówi kurator przedsięwzięcia, Tomasz Plata. Na zaproszenie Komuny// Warszawa kilkunastu uznanych twórców polskiego teatru przygotowuje przedstawienia, które podporządkują się paru precyzyjnie określonym warunkom.
Spektakl „Mikro Teatru” nie może trwać dłużej niż 16 minut, zespół wykonawców może składać się z zaledwie czterech osób, do dyspozycji artystów są dwa mikrofony, cztery reflektorów, jeden rzutnik wideo, jedna, niewielka walizka rekwizytów i niewielki budżet. Nie ma ograniczeń dotyczących tematyki.

Jeden wieczór „Mikro Teatru” to trzy różne spektakle. Cztery pierwsze odsłony projektu spotkały się z dużym zainteresowaniem publiczności i dobrym przyjęciem przez krytyków,a cykl jako zdarzenie przewijała się w podsumowaniach najciekawszych wydarzeń roku 2016.
„Mikro Teatr” to zarazem próba refleksji nad sposobami produkcji teatru. Czy teatr zawsze musi być wielką produkcyjną machiną? Jak dalece można ograniczyć produkcyjne zaplecze teatru, a zarazem zachować jego jakość? Czy teatr skromniejszy nie byłby zarazem teatrem bardziej demokratycznym, bardziej dostępnym?

– Przygotowanie tego typu przedstawienia jest wyzwaniem większym niż wskazuje na to nazwa projektu. Jest za długo, żeby wystarczył jeden pomysł, za krótko na klasyczną narrację. Trzeba wymyślić nową formułę – komentuje Grzegorz Laszuk z Komuny// Warszawa.

„Mikro Teatr” to również przypomnienie o wciąż nie dość dobrze dostrzeżonej i zrozumianej w Polsce tradycji działań performatywnych, w ramach których konwencja teatralna została wzbogacona o wpływy z kręgu sztuk wizualnych, szczególnie sztuki konceptualnej. Gdyby szukać prekursorów „Mikro Teatru”, trzeba by wskazać Tima Etchellsa, Tino Sehgala, Jerome’a Bela.

Szczegóły

Wiele demonów

Dramat

Spektakl na podstawie książki Jerzego Pilcha pod tym samym tytułem w adaptacji Mikołaja Grabowskiego.

lch przenosi nas w tuż postalinowskie czasy lat pięćdziesiątych, do Sigły, położonej - jakże by inaczej - na ukochanym przez autora luterskim Śląsku Cieszyńskim.
Do miasteczka – ku powszechnemu zdumieniu – zjeżdża Jula Mrakówna ze swym katolickim narzeczonym. Kto ją przenocuje? Bo przecież nie wstrząśnięty ojciec, pastor Mrak! Co stało się z jej siostrą Olą, w tajemniczy sposób zaginioną? Żeby ją chociaż porwali esbecy, ale towarzysz Goniec zaprzecza! Czy miejsce jej pobytu wskaże Fryc Moitschek, który nawet jak nie był stuprocentowym cudotwórcą – miał dar? Kim jest mężczyzna w czarnym owerolu, który wszedł do willi świętej pamięci doktora Nieobadanego i nie wyszedł?

Dawkując czytelnikom sekrety i - po części sensacyją - intrygę, Pilch zagląda zarówno do domów jak i do głów swych bohaterów, bywa tyleż czuły i delikatny, co pikantny i bezlitosny, dowodząc, że człowiek sam sobie zagraża, a jak człowiek sam sobie zagraża - nie ma gorzej…Z charakterystycznym „pilchowym” humorem snuje zwykłe-niezwykłe historie mieszkańców Sigły, a zewsząd słychać, ten co zawsze, głęboki i majestatyczny oddech kosmosu nad dachem.

Ów „oddech” – pytania o sens życia, śmierci, wiary, Boga, miłości, cierpienia, o sens wielu demonów, które nasze historie opowiadają – unosi się nad całą powieścią, pełną niezapomnianych sytuacji, wysnuwanych często z pozornie nieznaczącego zdarzenia. Chichoczemy czytając jak pan Naczelnik usiłuje pocałować w rękę histerycznie niechetną temu starkę Zuzannę, jak ucztują i kłócą się nad trumną pana Wzmożka, której nie sposób wynieśc z domu, jak grają na grzebieniach i butelkach: Tango zatrata. Tango bakelit i tango szkło.

Niepostrzeżenie, raz po raz, ten chichot zmienia się w charkot, śmiech więdnie nam w gardłach, także przy zaskakującym, niesamowitym zakończeniu powieści. Nie ma już tamtego świata. I naszego też kiedyś nie będzie. Nas nie będzie. Nie chcemy tego wiedzieć, choć każdy musi się wreszcie z tym zmierzyć. I Pilch swoją ważną, całkiem niewesołą książką–księgą w przejmujący sposób nam w tym pomaga.

W spektaklu występują aktorzy Teatru IMKA w Warszawie i Teatru Nowego w Łodzi.

Spektakl prezentowany w ramach współpracy Teatru Nowego oraz Teatru IMKA - DuoPolis Kulturalne Warszawa-Łódź.

I jest tak, że wreszcie rozumiesz starych pisarzy, którzy pisali o niepojętej rozpaczy zostawienia wszystkiego. Pożegnaj sosnę na piaszczystym wzgórzu, pożegnaj smagłe ciało, pożegnaj hokej, pożegnaj sztruksową marynarkę – teraz rozumiesz; tysiąc razy lepiej było, jak się nie rozumiało. Żyjesz? Tak jest! Umieranie zaczęło się na dobre.

Spektakl prezentowany w ramach współpracy Teatru Nowego oraz Teatru IMKA - DuoPolis Kulturalne Warszawa-Łódź.

Szczegóły

Ambona Ludu

Dramat

We współczesnej dramaturgii wciąż mało jest tekstów, które mówiłyby o przekraczaniu granic: uprzedzeń, poglądów, heurystyk… AMBONA LUDU, napisana dla Teatru Nowego przez Wojciecha Kuczoka – laureata „Paszportu Polityki” oraz Nagrody Literackiej „Nike”, stanowi próbę wypełnienia tej luki. Wnikliwe studium lokalnych społeczności, posługujących się systemem utrwalonych stereotypów, to jednak pretekst. W istocie idzie tu o nakreślenie obrazu współczesnych Polaków oraz zagrożeń, jakie niesie narastająca frustracja, znajdująca swe ujście w radykalizującym się języku. A także – o podkreślenie potrzeby społecznej wspólnoty, opartej nie tyle na równości, co na równoważności przekonań.

Szczegóły

Beniowski, król Madagaskaru

Dramat

Bohater Słowackiego istniał naprawdę. Maurycy August Beniowski (1746-86) to postać-legenda, polski baron Munchausen, żołnierz, awanturnik, pisarz. Z pochodzenia Węgier, urodził się na terenie dzisiejszej Słowacji, lecz uważał się za Polaka, a zmarł na Madagaskarze, kojarzonym wiele dekad później z mocarstwowymi ambicjami II Rzeczpospolitej. Beniowski zdobył Madagaskar dla Francji i został obwołany przez tubylców królem wyspy. Potem oferował ją Amerykanom. Na podbój Madagaskaru wyruszył z Kamczatki, gdzie został zesłany za uczestnictwo w konfederacji barskiej. Wraz z niedoszłym zabójcą carycy Katarzyny II, porucznikiem Barutinem, zorganizował ucieczkę statkiem, który przez Japonię doprowadził go do krainy lemurów.

Beniowski swoimi przygodami zadziwił paryski dwór Ludwika XV, a jego pamiętniki były rozchwytywane w przekładach na niemiecki, francuski, holenderski i szwedzki. Beniowskiego uwielbiał Juliusz Słowacki i uczynił go bohaterem swojego najsłynniejszego poematu.

Paweł Świątek opowie historię z perspektywy... madagaskarskich lemurów. Zagrają Obcych, którzy w nieoczekiwanych okolicznościach zderzają się z Polską, Polakiem i polskością. Tak skonfrontowane zostanie to, co lokalne i globalne, etniczne i egzotyczne. - O naszych czasach i pokoleniach wiele mówi wybór bohaterów, ale i sposób, w jaki o nich opowiadamy. Dobry przykład stanowi Wiedźmin - podkreśla Paweł Świątek – „Beniowski” jest poematem o bohaterze. W naszym spektaklu chcielibyśmy przyjrzeć się dzisiejszym perspektywom rozmowy o bohaterach: narodowych, osobistych, wreszcie pokoleniowych.

Jak zauważa reżyser, Beniowski przypomina główną postać „Rękopisu znalezionego w Saragossie” Potockiego. - Beniowski jest namiętny i narwany. Jest też amantem. Trochę fajtłapowatym, jednocześnie lubiącym się dobrze prezentować - dodaje Paweł Świątek.

Szczegóły

Momotaro

Dla dzieci

„Momotaro” to spektakl powstały w oparciu o cztery starojapońskie baśnie. "Małpa i Wąż", "Grota Bogini", "Góra Fugi" oraz tytułowy "Momotaro" stały się inspiracją dla przedstawienia, które opowiada historię niezwykłych przygód dzielnego chłopca. Momotaro – bo takie imię nosi bohater – aby odczarować zaklęcie rzucone na rodziców przez złego demona Kudayasi, musi zdobyć cudowną wodę z Góry Fuji. Wyrusza więc w podróż pełną przygód i czyhających na niego niebezpieczeństw. W spektaklu wykorzystano elementy Teatru Cieni, origami oraz japońskiej kaligrafii. Widzowie podziwiać mogą wspaniałe akrobacje oparte na aikido. Twórcy w szczególny sposób potraktowali temat, łącząc swobodnie tradycję ze współczesnością. Scenografia oraz kostiumy sprzyjają poznaniu tradycji Japonii. Sztuka pełna jest dowcipnych piosenek, których w trakcie trwania przedstawienia uczą się widzowie.

Szczegóły

Opis obyczajów III

Komedia

W programie do spektaklu „Opisu obyczajów” w Teatrze STU (1990r.) pisałem: "Cykl ten będzie trwał tak długo, aż wyczerpie się interesujący materiał u autora; warto bowiem dzisiejszemu Polakowi przyjrzeć się epoce saskiej, epoce przedrozbiorowej, epoce, w której stanowiliśmy sami o sobie i porównać owe obyczaje z dzisiejszymi."

Słowa napisane początku lat dziewięćdziesiątych, tkwiły we mnie każąc myśleć nad kolejnym „Opisem”, bo materiał autora, do którego od czasu do czasu wracałem, kusił swoją, mądrością, pięknością i śmiesznością. W tym spektaklu postanowiłem zderzyć namiętności Jędrzeja Kitowicza, (wspomagając się trochę Henrykiem Rzewuskim i fragmentami jego „Pamiątek Soplicy”) z relacjami obcokrajowców zwiedzających nasz kraj w czasach stanisławowskich. Te dwa ścierające się punkty widzenia w stosunku do Polski i natury Polaka są kanwą tego spektaklu. Z tego sporu wynika wiele - gorycz, śmiech, przerażenie, ból, czułość, głupota, niedorzeczność, mądrość, tkliwość; bo to wszystko toczy ze sobą nieustanny bój. W Polsce wczoraj i dziś.

Szczegóły

Błysk Rekina

Dla dzieci

Sparkleshark to teatr dla wielbicieli filmów akcji! Rockowa muzyka! Świetne teksty! Brawurowe popisy taneczne! Młodość i niesamowita energia! Cool!

Na dachu wieżowca znalazł sobie kryjówkę szkolny outsider - poeta i nadwrażliwiec. Kiedy jego azyl odkrywają dziewczyny, jedynym zagrożeniem jest śmiech i kpina, ale i te tracą siłę wobec stopniowej fascynacji tajemnicą i innością. Naprawdę niebezpiecznie robi się, kiedy na dach dociera szkolny osiłek - kulturysta i obiekt powszechnego podziwu - wraz ze swoimi kumplami. Kto wyjdzie zwycięsko z tej konfrontacji siły i wrażliwości?

Ze strzępów doświadczeń, strachów i marzeń młodych ludzi rodzi się baśń, która może wyzwolić ich z narzuconych sobie póz i głęboko skrywanych kompleksów. Opowieści towarzyszy świetna muzyka rockowa i brawurowe popisy taneczne. Zapraszamy zatem na ten rewelacyjny spektakl muzyczny, "Baśń przeciwko agresji" jak napisano o nim w jednej z licznych recenzji.

Szczegóły

Świadkowie

Tragedia

„ — Głupota przybiera rozmiary normalne.
— Nieskończoność jest krótsza od nogi Sophii Loren”.

„Świadkowie”, siedzący na kanapie i dryfujący po wodzie życia, bo wygodnie jest tak siedzieć i omijać niebezpieczne wysepki, wierni tekstowi Tadeusza Różewicza, „Świadkowie albo nasza mała stabilizacja”, odkrywają, jak bardzo chcemy być szczęśliwi, a jak trudno tę pełnię szczęścia osiągnąć.

Spektakl krakowskiego Teatru BARAKAH, będący pierwotnie przedstawieniem dyplomowym aktorów, to pełna humoru, ale też bolesna opowieść rzucająca w widza pytaniami o to, kim jest świadek, co się dzieje, gdy sami stajemy się świadkami, ale naszego życia i czy przypadkiem my sami nie zostajemy na własne życzenie w tych swoich własnych życiach uwięzieni. A na co dzień obserwujemy, naprawiamy, psujemy, ale głównie dążymy do tego, by nam się jednak dobrze żyło i na potrzeby tego dobrego, wygodnego, bezpiecznego życia uprawiamy stabilizację, taką naszą małą stabilizację.

Szczegóły