Marcin Dorociński - zdjęcie

Marcin Dorociński

8,4 / 10

87 oddanych głosów

Data urodzenia:
22-06-1973 (46 lat)

Aktor teatralny, telewizyjny i filmowy.

W 1996 roku debiutował na ekranie niewielką rolą studenta w kontrowersyjnym filmie Andrzeja Żuławskiego Szamanka i serialu Jana Łomnickiego Dom. Rok później na XV Festiwalu Szkół Teatralnych w Łodzi zdobył wyróżnienie za rolę Kreona w spektaklu Sofoklesa Antygona, ukończył Akademię Teatralną w Warszawie i związał się z warszawskim Teatrem Dramatycznym. Występował także gościnnie w Teatrze Ateneum im. Stefana Jaracza (1998). Pojawiał się w serialach: Ekstradycja 3 (1998), Na dobre i na złe (1999, 2007), Dom (2000), Rodzina zastępcza (2000) i Sfora (2002). W adaptacji powieści Stefana Żeromskiego Przedwiośnie (2001) w reżyserii Filipa Bajona wcielił się w postać Antoniego Lulka.

W 2001 roku na II Ogólnopolskim Festiwalu Sztuki Estradowej w Warszawie otrzymał Grand Prix im. Ludwika Sempolińskiego za wykonanie piosenki "Kiedy Łukasz się zamyśli". W sitcomie TV-Gdynia Lokatorzy (2003) wystąpił jako Feliks Benta, gwiazdor serialu "Życie na bieżąco". Kreacja podkomisarza Sławomira 'Despero' Desperskiego w kryminalnym filmie sensacyjnym Patryka Vegi PitBull (2005) przyniosła mu nagrodę im. Zbigniewa Cybulskiego i nagrodę Jantar'2005 za najlepszą rolę męską na Festiwalu Debiutów Filmowych "Młodzi i Film" w Koszalinie. Za rolę gangstera Fabiana 'Fabio' Sawickiego w filmie Macieja Wojtyszki Ogród Luizy (2007) został uhonorowany nagrodą na 32. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. W sitcomie TVN Hela w opałach (2007) zagrał postać Romana Trojańskiego, byłego męża Heli i ojca jej dzieci. Od września 2011 roku w zespole Teatru Ateneum w Warszawie.

Laureat Paszportu Polityki za 2012 rok w kategorii "film".

11 kwietnia 2014 został odznaczony srebrnym medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.

Spektakle z udziałem tego aktora:

Osy

Komedia

Dwóch mężczyzn i jedna kobieta, nie wiedząc, co zrobić ze swoim życiem i jak poradzić sobie z absolutną samotnością we wszechświecie, ruszają w odważną i tragikomiczną podróż do świata splątanych relacji pomiędzy nimi samymi. Próbują znaleźć wyjście z sytuacji, w której normalne środki komunikacji zawodzą. Żeby uwolnić się od samotności i samooszustwa, bohaterowie sztuki podejmują szaloną próbę wyrwania się z pułapki czasu, bytu i własnego ja. Jest to jednocześnie i bardzo śmieszne, i niezwykle przejmujące. Jak zawsze w sztukach Wyrypajewa: bardzo śmiesznie, trochę smutno, trochę okrutnie i wreszcie trochę o tym, jaki jest sens życia.

Iwan Wyrypajew uważa OSY za swój najlepszy dramat. Po pierwsze, to bardzo śmieszna i błyskotliwa komedia na ważny temat, po drugie zaś, ta sztuka ma nietypową strukturę, w której zawiera się ukryty przed spojrzeniem widza kod. Zgodnie z zamierzeniem autora powinien on wpływać na percepcję odbiorcy – czynić ją świadomą i klarowną. To sztuka o tym, jak widz ją odbiera.

Szczegóły

Nastasja Filipowna

Dramat

„Idiota”, jak zresztą kilka innych powieści słynnego pisarza, był już adaptowany na polskie sceny, ale spektakl pod tytułem „Nastasja Filipowna” pojawił się w historii teatru tylko raz: w roku 1977 na scenie krakowskiego Starego Teatru wyreżyserował go Andrzej Wajda. W głównych i jedynych rolach wystąpiło dwóch aktorów, Jan Nowicki jako Rogożyn i Jerzy Radziwiłowicz jako książę Myszkin. Trzecią, niewidoczną bohaterką przedstawienia był trup tytułowej Nastasji Filipowny, byłej kochanki ich obu. Głośny ów spektakl został zaliczony do najwybitniejszych osiągnięć współczesnego teatru w Polsce i na świecie.

Andrzej Domalik skorzystał z pomysłu Wajdy, ale jego adaptacja, więc także projektowana inscenizacja, są niezależnym autorskim dziełem scenarzysty-reżysera. W roli fałszywego Chrystusa-„idioty”, księcia Myszkina, wystąpi Grzegorz Damięcki, w roli „miliardera w kożuchu”, mordercy Rogożyna – Marcin Dorociński.
Będzie to rzecz o wielkiej miłości i równie wielkiej zdradzie, o okrucieństwie zazdrości i wszystkich innych „przeklętych problemach” duszy, z jakich słynie twórczość genialnego Rosjanina.

Nie należy się spodziewać, że będzie grzecznie i miło, bo nie będzie. Ale wielkość Dostojewskiego także w tym, że nie obiecując raju na ziemi, zajrzał w głąb ludzkiej natury jak nikt inny.

Uwaga! Ze względu na sposób inscenizacji sztuki spóźnieni widzowie nie będą mieli możliwości wejścia na widownię.

Szczegóły