Maciej Namysło - zdjęcie

Maciej Namysło

8,6 / 10

63 oddanych głosów

Absolwent wrocławskiego Wydziału Aktorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im, L, Solskiego w Krakowie.
Często występuje w:
Spektakle z udziałem tego aktora:

Rewizor. Będzie wojna! | #WspieramKulture

Tragedia

Link do bezpłatnej transmisji znajdziesz na Facebooku Teatru Ludowego: KLIKNIJ TUTAJ

Mikołaj Gogol w „Rewizorze” demaskuje układy funkcjonujące w każdym społeczeństwie i systemie. Artur Pałyga przystawia naszej rzeczywistości gogolowskie lustro. Na ile jesteśmy w stanie się w nim przejrzeć i rozpoznać? Tym bardziej, że lustro wydaje się być rodzajem krzywego zwierciadła. A może to świat już tak bardzo wypadł nam z formy. To już nie pierwszy ani drugi, tylko kolejny rewizor, który przyjeżdża do miasta. Wszyscy mieszkańcy są zmęczeni wciąż powracającą historią i nikt nie chce zajmować się Rewizorem. Ale On wie jak do siebie przekonać. Popisy taneczne, wokalne i kulinarne, w ramach wszechobecnych talent show to już przeżytek. Najbardziej trendy jest teraz wojna "Z czego się śmiejecie? Z samych siebie się śmiejecie". Tylko, że ten śmiech znaczy już coś kompletnie innego.

Szczegóły

Akt równoległy

Komedia

I kto by pomyślał, że wszystko zaczęło się od zamieszczonej w gazetce parafialnej reklamy miłego, uroczego i zacisznego hoteliku. Pewnego wieczoru zjawiają się tam dwie pary kochanków i jak zapewne domyślacie się Państwo, każdy z nich pełnoprawnego małżonka zostawił w mieście. I w tym momencie ten opis właściwie powinien się skończyć, aby nie popsuć Wam zabawy, co i tak jest zupełnie niemożliwe! Jeden z najbardziej zabawnych tekstów, jaki kiedykolwiek został napisany dla teatru. Opowieść o trudach tego „pierwszego” skoku w boku i małżeńska komedia omyłek, ale czy tylko? Tak naprawdę jest jeszcze jeden ważny, tajemniczy bohater - zupełnie niegroźny, nieco fajtłapowaty, nieco powolny i trochę ...Ale zobaczcie sami, bycie zaskakiwanym jest nieprawdopodobnie śmieszne i urocze.

Szczegóły

Salto w tył

Dramat

A przecież powszechnie wiadomo, że nawet ci najbardziej głusi na pieśni stadionów, nierzadko dają się zauroczyć relacjom zdawanym przez komentatorów sportowych – „królów" odkrywczej metafory, zaskakującej dygresji i niebanalnej puenty. Niejeden poeta może tylko pomarzyć o takiej nieśmiertelności swoich sentencji, jaką zagwarantowały sobie wyrzucane pod wpływem niezrównanych emocji zdania mające się nijak do ogólnie panujących zasad gramatycznych i niecechujące się przesadną elegancją stylu. Sport jest w stanie zachwycać, a tych których nie zachwyca, wybitny komentator sportowy swoją soczystą narracją jest w stanie przekonać, że jednak zachwyca.

Opisy zmagań sportowych, historie o zwycięstwach i biciu rekordów to coś więcej niż tylko czysto techniczne rozważania o możliwościach sprawnie funkcjonującej maszynerii ludzkiego ciała. Pogrążający się w ciemnościach choroby psychicznej pisarz stworzył szereg opowieści o czeskich sportowcach, którzy potrafili zanegować nieznośną rzeczywistość komunistycznej Czechosłowacji i stworzyć sobie alternatywny świat, określony ich pragnieniami i pasją. Czy można reportaże sportowe Oty Pavla czytać jak opowieść o arcyludzkiej potrzebie dania z siebie wszystkiego w walce o własną wolność? Jako opowieść, która nigdy nie przestaje być aktualna? Opowieść, dzięki której nie przestajemy wierzyć w możliwość wolności w każdych warunkach, w jakich przychodzi żyć człowiekowi? Opowieść o wolności, która nie jest patetycznym frazesem, ale samym życiem, które „można przeżyć jak święto”?

Szczegóły

Mistrz i Małgorzata

Dramat

Jaki diabeł skusił Adaptatora powieści Michaiła Bułhakowa, że podjął próbę zmierzenia się z kultowym tekstem i zrozumienia jego autora i świata, z którego wyrosła ta opowieść? Świata, który wydawało się, że ma być już wolny od „opium dla ludu”, a jednak…

Czy Diabeł w Moskwie Bułhakowa nie był bardziej prawdziwy niż w dzisiejszym Krakowie? Czy niewiara Bułhakowa nie była bardziej metafizyczna niż wiara dzisiejszych „wierzących”?

Diabelski korowód świty Wolanda przybył do miasta. Chce je poznać, dowiedzieć się jak żyją ludzie, w co wierzą, co jest dla nich ważne, co lepsze: cuda czy apokalipsa? Tytułowy Mistrz to pisarz, Małgorzata zaś wierzy w jego pisanie i jest gotowa na wszystko, żeby je ocalić. Ale o czym jest jego powieść? Główni jej bohaterowie to Jeszua i Piłat. A diabeł obserwuje, miesza i sprawdza.
W co wierzycie dzisiaj? W co wydaje wam się, że wierzycie? A w diabła też nie? A ci co nie wierzą w nic, po co żyją? Myślicie, że jak umrą stare religie, nadejdzie ateizm? Bułhakow mówił o sobie, że jest mistykiem. Nie magia go zajmowała, ale mistycyzm. Jak być mistykiem w świecie, który nie wierzy? Ano tak.

Adaptator przeszedł z Mistrzem Bułhakowem całą drogę tworzenia, ale czy i jak wierzy dziś w Twórcę?

Szczegóły

Tylko koniec świata

Dramat

Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu. Kiedy idylliczny obraz ożywa dają się słyszeć jedynie kłótnie, wzajemne oskarżenia i słowne przepychanki. W „To tylko koniec świata” młody pisarz wraca do domu po 12 latach nieobecności. Chce powiedzieć matce, starszemu bratu, bratowej, której nigdy nie widział i młodszej siostrze, dziś prawie dorosłej, którą pamięta jako małą dziewczynkę, że umiera. Chce się pożegnać, ale odbija się od ściany wzniesionej z ambicji i kompleksów, niespełnień i wzajemnych pretensji. W relacjach teoretycznie najbliższych sobie ludzi miłość graniczy z nienawiścią, a bliskość z obojętnością. Starszy brat wciąż chowa urazę, że musiał sam zająć się siostrą i matką. Siostra żyje mitem nieznanego brata stworzonym na podstawie artykułów prasowych zbieranych przez ekscentryczną matkę i tylko żona brata, wycofana i żyjąca w cieniu apodyktycznego męża, chce poznać swojego szwagra. Pożegnanie śmiertelnie chorego człowieka z najbliższymi to próba pokonania własnego mitu, pokazania się takim, jakim jest naprawdę. Ale czy warto walczyć z mitem?

Szczegóły

Kolacja dla głupca

Komedia

Zapraszamy na kolację! Atrakcją wieczoru będzie tytułowy Głupiec, niezbyt lotny księgowy z ministerstwa finansów, fantastyczny obiekt towarzyskich manipulacji i żartów. Wygodnie i dostatnio żyjące towarzystwo z wyższych sfer Paryża zabawia się regularnie organizując co wtorek kolacje, na które przyprowadzają życiowych nieudaczników. To rodzaj gry-konkursu, wygrywa ten, kto przyprowadzi największego niedojdę. Bogaty wydawca, Pierre Brochant, wydaje się mieć wygraną w kieszeni. Zaprosił niezbyt rozgarniętego księgowego, którego pasją jest budowanie makiet z zapałek. Niestety, tuż przed wyjściem na kolację Pierre ulega kontuzji, która nie pozwala mu wyjść z domu. I tak obaj panowie – mądrala i jego głupiec – zostają uwięzieni w mieszkaniu Pierre’a, przez które przetoczy się upiorny wir nieprzewidywalnych wydarzeń. Ich niezamierzonym kreatorem stanie się szczery, serdeczny i uczynny księgowy… To jedna z najlepszych komedii na świecie!

premiera 13 kwietnia 2019, Duża Scena

Szczegóły