Łukasz Szczepanowski - zdjęcie

Łukasz Szczepanowski

9,3 / 10

57 oddanych głosów

Spektakle z udziałem tego aktora:

Cantata Negra

Dramat

Muzyczny spektakl na jednego aktora i pianistkę (Łukasz Szczepanowski, aktor Narodowego Starego Teatru w Krakowie i Weronika Krówka, wybitna pianistka i performerka) utrzymany w duchu pełnego groteski i kontrastowej ekspresji niemieckiego przedwojennego kabaretu.
Przedstawienie w kilku autorskich piosenkach, monologach i figurach gimnastycznych opowie historię ‘innego’ - odszczepieńca, niedopasowanego, niezrozumianego, który nie potrafił się dostosować do świata czy systemu, który odbiera jako opresyjny. Kogoś na skraju, kogoś kto jest tykającą bombą, tuż za naszym, pozornie, bezpiecznym progiem. Człowieka w poczuciu zdrady skazanego na samotność i odrzucenie, które w zderzeniu z wykluczającym społeczeństwem i w niesprzyjających warunkach rodzą rewolucje, terror, bestię.

Cantata Negra oprócz inspiracji światem mrocznego i groteskowego muzycznego weimarskiego kabaretu, czerpie z fascynacji niemieckim ekspresjonizmem, zwłaszcza nurtu społecznego (kammerspielfilm) – filmami Langa i Murnaua, teatrem Wedekinda i Brechta, malarstwem Kokoschki, Dix'a czy Grosza.

Cantata Negra w swoim założeniu jest „spektaklem podróżnym”, pozbawionym, jak nasz bohater, stałego zameldowania, obwoźnym teatrem cudów który swoje podwoje otworzy zawsze w innej lokacji.Każda nowa lokacja otwiera pokazowi nowe znaczenia, nadaje mu nowy kontekst, czyniąc każdy z nich niepowtarzalnym, zupełnie wyjątkowym doświadczeniem, za każdym razem innym i opatrzonym z tego tytułu kolejnym #numerem.

Szczegóły

Kwadrat

Performance

Dwóch młodych aktorów krakowskiego Starego Teatru – Stanisław Linowski i Łukasz Szczepanowski – w nieokreślonej, ale zamkniętej przestrzeni.
Dwóch chłopców, skazanych na siebie nawzajem. Co dzieje się z ludźmi w miejscu, z którego nie ma wyjścia? Odarta z konkretu relacja, której tłem staje się niezrozumiała wojna, konfrontacja problemów młodych ludzi z bezpiecznej i sytej Europy z tymi, których codzienność doświadcza znacznie srożej.
Narracją spektaklu są piosenki z repertuaru Grubsona, Króla, Nosowskiej, Fisza, Waglewskiego i innych współczesnych polskich twórców.
Dyskomfort dzielenia ciasnej przestrzeni, potęgowany presją napierającego zewsząd zagrożenia nie pozostaje bez wpływu na psychiczną kondycję bohaterów. Ich język się zmienia – rozmowy toczą się tu półsłówkami, za pomocą gestów i spojrzeń. Słowa, które zatraciły pierwotną funkcję, powracają tylko w piosenkach, przewijających się pomiędzy przyjaciółmi jak klisze z minionego życia. Muzyka staje się sposobem na wyrażanie emocji i uczuć, chroni umysł przed ostatecznym rozpadem, spaja fragmenty połamanego obrazu świata. Pozwala zapomnieć, że bezpieczne schronienie mimowolnie stało się celą, a człowiek, który do niedawna był sprzymierzeńcem, stopniowo przeradza się w konkurenta o gasnące zasoby.
Czy muzyka może ocalić nas przed nami samymi?

Szczegóły

Karnet na MYSZYFEST | 10-12 października

Kabaret

To już trzecia edycja MYSZYFEST.
Karnet upoważnia do wejścia na wszystkie trzy odcinki.

Tym razem pokażemy:

10 października 2019 o 21:00 - QUO VADIS Magiczny Prodiżu?

11 października 2019 o 21:00 - ELEMENTARZ POLSKIEGO PATRIOTY

12 października 2019 o 21:00 - BLACK SZCZYT

Noce Waniliowych Myszy to wybitni aktorzy z najlepszych krakowskich i polskich teatrów, to muzyka na żywo pisana przez Renatę Przemyk, to scenariusze młodych krakowskich scenarzystów, to w końcu niesamowite widowisko, na które niełatwo zdobyć bilety, ale gdy się je już zdobędzie, widza czeka wiele śmiechu, a przede wszystkim refleksji, bo na tym polega dobry kabaret, a takim jest projekt Teatru BARAKAH, który – wg Krzysztofa Orzechowskiego piszącego w „Dzienniku Teatralnym” – „nawiązuje do największych tradycji polskiego kabaretu z Zielonym Balonikiem i Piwnicą pod Baranami na czele”.

Polityka i sztuka, kultura i ekonomia, magia i religia, tu wszystko się ze sobą łączy i interferuje, tworząc wybuchową mieszankę, która w ocenzurowanym świecie pozwala na pokrzepiający oddech. Po ostatnim odcinku Andrzej Czapliński napisał: „Barakah i jego Noce... to dzisiaj jedyny tak mocny kabaret polityczny (…) w Polsce”.

Szczegóły

Teresa

Dramat

„Teresa” to mocna, emocjonalna opowieść o fanatyzmie, sterowaniu i nacisku, o zmaganiu się z narzucanymi schematami religijnymi, o kobietach Kościoła katolickiego, w końcu o wolności sumienia oraz wolności wyboru wyznania i kształtowania własnej tożsamości.

Mocna muzyka oparta na połączeniu stylistyk energetycznego digital hardcore/industrial electro z wykonywaną na żywo przez śpiewaków wokalną muzyką sakralną potęguje jego odbiór.

Intensywna charakteryzacja postaci wraz z zaskakującą choreografią i kontrowersyjnym tematem przyciągają i budzą przerażenie. Spektakl wywołuje skrajne emocje silnie zapadające w pamięć, naznaczając w myślach trwały ślad.

Szczegóły

Do dna

Muzyczny

Spektakl Ewy Kaim przywołuje na kilkadziesiąt minut nasze chłopskie, muzyczne DNA. Pijemy muzykę, piosenkę za piosenką, jak kieliszek za kieliszkiem do dna, żeby nie uronić nawet kropelki i na końcu wychodzimy z teatralnej karczmy pijani światem, którego poza tą chwilą już nie ma.

Nad sceną coś wisi. Jakby jakiś kamienny dom uniesiony na pół metra do góry. Bez drzwi i okien. Ze środka walą dymy i uciekają jakieś pojedyncze głosy. Ktoś tam wewnątrz, w tym „cosiu”, gada, naśpiewuje, zbiera siły. A potem wyczołguje się stamtąd piątka aktorów-śpiewaków. Chłopaki i dziewczyny w naturalny sposób zmieniają się z aktorów w wokalistów, z wokalistów w muzyków. Przebrano ich w stroje, które są miksem elementów ludowych i młodzieżowych. Reżyserka i choreograf tworzą kilka realistycznych scenek, z których wyłoni się pieśń, lament, przyśpiewka, odzywka, piosenka.

Młody mąż jedzie furą do miasta, a jego żona prosi, żeby kupił jej jakiś prezent, inaczej grozi, że pojedzie z nim. A chłop ma przecież plan się wyszumieć, na co mu baba, więc tak, kupi wstążkę, kupi. Trzy dziewczyny kłócą się o chłopaka bez koszuli. Prawie odrywają mu skórę z klaty i pleców: to dla mnie, to dla mnie. Lepią się do tego nagiego ciała i pukają w niego sprawdzając, czy gładkie. Dwóch starych dziadów, jak ci z Mrożkowego “Indyka”, zapętliło się w powtórzeniach, do znudzenia wyśpiewuje ciąg przyczynowo-skutkowy dotyczący rzeczy, które się same nie zrobią i zachowań tak zwanego zwierzęcego inwentarza w gospodarstwie, co to nagle buntuje się przeciw przypisanym mu tradycyjnie zachowaniom.

Młodzi od Kaim pokazują dziwną, przegapianą przez nas otwartość kultury ludowej, może nie na obcego, to już by było krok za daleko, co na tego drugiego człowieka obok. Jemu źle, więc mnie też. Moja dola przegląda się w jego. Pieśni ze spektaklu pochodzą głównie ze zbioru Oskara Kolberga (nad stroną literacką spektaklu czuwał Włodek Szturc), kilka z nich znamy, większość jednak przypomina znaleziska wydobyte z dna wykopanego przy kościele dołu: popękany utwór jest jak stare radło, inny jak pogięty cebrzyk, przyśpiewka niczym wiadro bez ucha. Akompaniator, multiinstrumentalista, autor aranżacji ludowych pieśni, Dawid Sulej Rudnicki prowadzi muzyczną opowieść raz z czułością archeologa, innym razem z dezynwolturą.

Te polskie, wiejskie głosy, tonacje i artykulacje czasami przypominają warczenie ludzi na siebie, nawoływania, zawodzenia, odstraszania dźwiękiem. Dziewczyny odszczekują sobie, chłopaki pohukują na siebie. Oni nie pięknieją w pieśni, pieśni biorą się z agresywnego płaczu, bylejakiego bólu, ciągłego zmęczenia. Pieśń jest piękna pomimo wszystko. Bez udziału piękna człowieka i jego intencji. Trzeba je śpiewać starymi głosami, bo ludzie z tej wymyślonej lub utraconej wsi są od zawsze starzy. A znaczy to tylko tyle, że od razu wiedzą, że mają tylko chwilę na miłość i życie.
Łukasz Drewniak, kurator programu teatralnego w Teatrze Starym

Wszystkie teksty i muzyka pochodzą z oryginalnych źródeł pieśni ludowej oraz ze zbiorów Oskara Kolberga i ks. Władysława Skierowskiego (Puszcza Kurpiowska w Pieśni, część II, zeszyt drugi, „Rocznik Towarzystwa Naukowego Płockiego 3”, 1931-1934) i Śpiewnika Kurpiowskiego pod red. Henryka Gadomskiego.

Szczegóły

Do dna

Dramat

„Pieśń zawsze wynikała z głębokiej potrzeby odnalezienia źródła mocy i tajemnicy. Wydaje się jednak, że we współczesnym świecie pieśń spoczywa w jakimś utajeniu, że jest ukryta na głębokim dnie życia – w zapomnieniu.

Chcemy sprawdzić, czy rzeczywiście zatarła się potrzeba śpiewu i potrzeba pieśni. Czy dziś jeszcze mamy pierwotną siłę powrotu do źródeł, z których wyłania się głos? Próbujemy dotrzeć do przestrzeni, z których wydobywają się pieśni. Poza chaosem małoznaczących, ale i pustych, a często agresywnych brzmień codzienności, w której żyjemy, pragniemy odnaleźć prawdziwe głosy i tony istnienia. Chcemy poprzez śpiew dowiedzieć się, czy możliwa jest jeszcze podróż do głęboko ukrytego archaicznego świata. Do źródeł, które wysychają cicho”. (Włodzimierz Szturc)

Szczegóły