Lena Schimscheiner - zdjęcie

Lena Schimscheiner

7,8 / 10

31 oddanych głosów

Data urodzenia:
03-06-1991 (31 lat)

Spektakle z udziałem tego aktora:

Have a Good Cry

Dramat

Najlepszą formą oczyszczenia jest płacz.
Kiedy czujemy ogrom emocji, gromadzimy je gdzieś wewnątrz siebie i nie chcemy dzielić się nimi.
Czujecie bezsilność? Nie bójcie się wyrzucić jej z siebie!
Najlepszą formą oczyszczenia jest płacz. To właśnie do niego zachęcają artystki.
Punktem zapalnym do powstania Have a Good Cry były kontrowersyjne słowa rzeczniczki Ministerstwa Sprawiedliwości o pomieszczeniu, w którym kobieta, u której wykryto śmiertelną wadę płodu, mogłaby sobie popłakać.
Po kilku miesiącach protestów przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji, takie słowa zrozumiałyśmy jako następujący komunikat: państwo zmusi kobiety do rodzenia, ale zaoferuje im specjalne pomieszczenie, w którym będą mogły się wypłakać. Ktoś z Internautów natychmiast zapytał, czy nie jest tak, że cała Polska to jeden wielki pokój do płakania. Autorki spektaklu zaczęły zastanawiać się, jak wyobrażamy sobie takie pomieszczenie. Stworzyły więc przestrzeń wspólną, która może stać się miejscem oczyszczenia, wsparcia, uwolnienia albo bycia razem przez krótką chwilę i bez żadnego przymusu.

„Autorki Have a good cry nie szydzą z płaczu. W gruncie rzeczy nawet do niego zachęcają, traktując wypłakiwanie się jako gest troski o samą siebie, a może nawet – subwersywną metodę manifestowania niezgody na bezsilność, do której obóz rządzący próbuje doprowadzić protestujące osoby, grając z nimi w aborcyjnego kotka i myszkę.”
– Julia Niedziejko dla czaskultury.pl

Szczegóły

Elling

Dramat

„Pocą się mi dłonie i serce mi wali. W tej niesamowitej chwili uświadamiam sobie, że naprawdę zaczynam się rodzić na nowo. Że nie jestem już tym człowiekiem, który przez 26 lat wiódł bezpieczny żywot pod kloszem, razem z matką. Ten nowy człowiek ma znacznie bardziej ofensywny stosunek do codzienności. Teraz na przykład zdecydował się na kota. I będzie miał kota”.

Historia dwóch mężczyzn, Ellinga i Kjela Bjerne, którzy po kilku latach spędzonych w zakładzie psychiatrycznym wychodzą na wolność i starają się zmierzyć z rzeczywistością. „Elling” to spektakl o relacjach, małych marzeniach, nauce samodzielności i przede wszystkim o ludziach, którzy innym mogą się wydawać być „inni niż wszyscy".

Historia Ellinga i Kjela Bjerne może być znana szerszej publiczności z norweskiego filmu „Elling"; w reż. Pettera Naessa, który zebrał mnóstwo nagród na festiwalach filmowych na całym świecie. Dramat „Elling i Kjell Bjarne"; Axela Hellsteniusa powstał na podstawie powieści Ingvara Ambjørnsena „Bracia krwi”.

Szczegóły

Zatoka Suma

Dramat

„Zatoka Suma” to inspirowana japońską kulturą opowieść o kobietach. O tym jak wszyscy konstruujemy swoją tożsamość. O transgresjach, przekroczeniach i fetyszach. O wolności, którą odnajdujemy w autokreacji. O strachu i tajemniczym pięknie do którego dążymy – tłumaczy Agata Dyczko, reżyserka przedstawienia.

Punktem wyjścia w pracy nad spektaklem była książka „Pięć wcieleń kobiety w teatrze nō” Jadwigi Rodowicz.

Noh (nō) zapisuje się po japońsku w ten sposób: 能 – znak ten oznacza talent, dar, umiejętność; sugerując, że działania aktora nie są tylko rezultatem lat treningu i opanowania techniki, lecz także mają swoje źródło w talencie twórczym. Noh to trochę tajemna moc aktora, to utajone piękno. Jest widowiskiem pełnym symboli, wytwornym i umownym, z naciskiem na rytuał, z elementami “niewidzialnymi”, które widzowie dostrzegają poprzez wszechobecną aluzję oraz znaczenie przypisane do każdego ruchu i kroku aktora. Aktor-protagonista (shite) zawsze występuje w masce, która definiuje jego sceniczne ja: może to być maska demona, starej kobiety, śmiałego bohatera.

Te wyrafinowane maski w teatrze Noh są zwykle bez ekspresji, co oznacza, że obowiązkiem aktora jest przekazywanie emocji poprzez ruchy ciała. Przecież radość i smutek można wyrazić za pomocą tej samej maski poprzez nieznaczną zmianę sposobu, w jaki cienie padają na jej rysy! Głębię uczucia wyraża ruch całego ciała, a nie tylko mimika twarzy, dlatego eliminując ruch twarzy niczego się w noh nie traci. Tradycyjnie, kobietom nie wolno było występować w przedstawieniach noh, stąd odtwórcami rol kobiecych byli mężczyźni. To, że uczucia kobiety i jej emocje interpretuje aktor-mężczyzna, w praktyce aktorskiej nie ma znaczenia.

Maska kobiety jest wykładnikiem prawdy teatralnej, a do tego dochodzi specyficzny repertuar gestów i ruchów zarezerwowany tylko dla ról kobiecych. Jadwiga Rodowicz w „Pięciu wcieleniach kobiety w teatrze noh” przedstawia pięć sztuk, których bohaterkami są kobiety, lub gdzie historia opowiada przez kobiety te dramaty spaja.

W układzie sztuk wybranym przez Rodowicz chodziło nie tyle o zachowanie kanonu, co o prześwietlenie rożnych podejść do tego, jak w japońskiej kulturze wojennej, mitologii i sztuce zmieniało się miejsce kobiety i tego miejsca temperatura. Kobieta może być przybyszem nie z tego świata – “aniołem” w niebiańskim kimonie, którego płeć nie jest jasno zdefiniowana. Bywa także młodą dziewczyną, impulsywną i niedojrzałą, często szaleńczo zakochaną. W innych przedstawieniach noh jest kobietą dojrzałą, której piękno swoje apogeum osiąga w żałobie i cierpieniu.

Czwarte wcielenie to kobieta starsza, może to być poetka, może to być też czarownica, wreszcie – może być demonem z japońskich legend z silnym kobiecym pierwiastkiem. Co wynika z tych pięciu japońskich archetypów teatralnej kobiecości? Przede wszystkim to, że wykluczenie kobiet ze sceny nie powstrzymywało dramaturgów noh przed tworzeniem dramatów skupionych wokół postaci kobiecych. Obecnie role kobiece to artystyczny szczyt spektaklu noh, a wielu badaczy uważa, że to właśnie związek męskich i kobiecych elementów ludzkiego charakteru jest kluczowym elementem mistyki tych przedstawień.

Wykonawcy dzisiaj swobodnie przełączają się między płciami, grając kobietę w pierwszym dramacie i w kolejnym przekształcając się w mężczyznę (tradycyjne przedstawienie noh obejmuje pięć dramatów) – lub, niczym duch kobiety ubranej w ubrania jej zmarłego męża w sztuce “Izutsu”, wchodzą na poziomy androginiczności. Poszukajcie tych archetypów w “Zatoce Suma”, i nie zapomnijcie, że noh to zawsze trochę mistycyzm z innego świata, gdzie muzyczność, emocje i ruch są ważniejsze niż wypowiadane słowa.

Spektakl dla widzów od 18 roku życia.

Szczegóły

Przyjdzie mordor i nas zje

Przyjdzie Mordor i nas zje Ziemowita Szczerka to opowieść o polskich „plecakowcach” wyjeżdżających na Wschód w poszukiwaniu „hardkoru” i przygody. Głównym celem ich wędrówek jest Ukraina, którą przemierzają pociągami, rozklekotanymi autobusami i marszrutkami, magazynując historie, które sprzedają następnie – po odpowiednim „podrasowaniu” – żądnym podobnych treści rodakom.

Przyjdzie Mordor i nas zje jest narracją o odrzuceniu i fascynacji, o potrzebie ekstensyfikacji w osobie Innego tego, czego próbujemy nie zauważać u nas samych. Przedstawia jednocześnie Ukrainę jako przestrzeń wypartego w – świadomie prozachodniej – mentalności Polaków.

Przy tym wszystkim jednak, utwór da się rozpatrywać także jako apologia polskiej ruchliwości i ciekawości świata, którą we współczesnej Europie Środkowo-Wschodniej uznać można za coś wyjątkowego.

Szczegóły

Wszystkie misie lubią miód

Tragedia

W 2011 roku w Niżnym Nowogrodzie w Rosji w mieszkaniu lokalnego krajoznawcy Anatolija Moskvina przypadkowo znaleziono 29 lalek wykonanych z martwych ciał dzieci. Produkując lalki Moskvin używał odzieży i zmumifikowanych ciał dzieci, które sam znalazł i wykopał.

Większość z nich były to dziewczynki w wieku od 2 do 11 lat, które zginęły w wyniku przemocy lub wypadku. Ekspertyza potwierdziła, że nie dopuszczał się aktów seksualnych z ciałami. Tylko na podstawie wiedzy o kulturze celtyckiej zabawiał i wychowywał „swoje dzieci”.

25 maja 2012 roku Sąd oddalił akt oskarżenia Moskvina, ale skierował na obowiązkowe leczenie schizofrenii paranoidalnej. We współczesnym świecie Moskwin pewnie jest freakem i psychopatą, ale czy nie jest też alternatywą i przedstawicielem świata, gdzie człowiek wyzwala sie z reguł moralności społecznej i postępuje zgodnie z swoimi uczuciami. Irracjonalność Moskwina, sprowadza te wydarzenia do kategorii współczesnego mitu, czyniąc go uniwersalnym. Tragizm tego mitu polega na losie bohatera, który buntuje się przed nieodwracalnością, przed tragedią, przed śmiercią. To ukazuje, do jakiego stopnia może rozwinąć się ludzkie uczucie i świadomość, która zaprzecza śmierci fizycznej jako końcu istnienienia.

Szczegóły