Katarzyna Zielonka - zdjęcie

Katarzyna Zielonka

8,0 / 10

21 oddanych głosów

Absolwentka bytomskiej szkoły baletowej, początkowo związana z Teatrem Rozrywki w Chorzowie i Gliwickim Teatrem Muzycznym, od 2008 roku systematycznie współpracuje z Teatrem Polskim w Bielsku-Białej jako tancerka i autorka ruchu scenicznego. Występowała m.in. w „Szwejku”, „Zemście”, „Hotelu Nowy Świat” „Amadeusie”, „Balladynie” i „Zorbie”. Tworzyła choreografię lub ruch sceniczny m. in. w przedstawieniach: „Popcorn”, „Do pary?”, „Nowe Wyzwolenie”, „Bitwa o Nangar Khel”, „Proces”, „Walizki pełne wody”, „Latający Cyrk Monty Pythona”, „Co widział kamerdyner?”. Realizowała również choreografię do „Carmen. Sztuka na dziesięć telefonów komórkowych” Esther Vilar (Teatr Capitol, Warszawa, 2011) oraz „Szelmostw Lisa Witalisa” Jana Brzechwy (Teatr Lalek Rabcio, Rabka, 2012). Współzałożycielka Centrum Artystyczno-Edukacyjnego Proscenion w Bielsku-Białej.
Często występuje w:
Spektakle z udziałem tego aktora:

Frankenstein

Dramat psychologiczny

Jedna z najbardziej widowiskowych produkcji ostatnich lat. Uwagę widza przykuwać mają efekty specjalne, pokazy pirotechniczne, popisy kaskaderskie i projekcje video. Charakteryzacja Tomasza Matraszka wprowadza nastrój niepokoju, który potęguje scenografia Jagny Janickiej i epicka muzyka Michała Lorenca.

Sztuka Nicka Deara osnuta na powieści Mary Shelley to historia o wykluczeniu, samotności i potrzebie akceptacji. To także mit o człowieku, przypisującym sobie boską moc. „Frankenstein” po raz pierwszy wystawiony został w londyńskim National Theatre, w 2011 roku. Spektakl wyreżyserował wówczas Danny Boyle – zdobywca Oskara, twórca takich filmów jak „Slumdog. Milioner z ulicy” czy „Trainspotting”. W Teatrze Syrena to wymagające rozmachu jak i refleksji widowisko również reżyseruje twórca o wrażliwości filmowca – Bogusław Linda.

- Rozpoczynając pracę nad „Frankensteinem” wiedziałem, że bardzo istotna będzie strona wizualna tego spektaklu. Zdecydowałem się więc sięgnąć po środki wyrazu, które trafiają do współczesnego widza – mówi reżyser spektaklu, Bogusław Linda.
Dzięki nim społeczne stereotypy stają się bardziej czytelne, przekonujące i wymowne dla publiczności.

Szczegóły