Katarzyna Strączek - zdjęcie

Katarzyna Strączek

7,7 / 10

82 oddanych głosów

Absolwentka Wydziału Aktorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie. Od 2001 roku związana z Teatrem Polskim we Wrocławiu.
Spektakle z udziałem tego aktora:

Fuck... Sceny buntu

Dramat

Dlaczego protestujemy?
Czy protest jest dziś możliwy?
Czy nasz bunt może coś zmienić?
Czy chcielibyśmy żyć w świecie bez buntowników?
Pamiętacie sprawę samospalenia Ryszarda Siwca w 1968 roku w geście protestu przeciw decyzji o agresji na Czechosłowację? Słyszeliście o grupie Fuck for forest sfilmowanej przez Michała Marczaka w głośnym filmie o tym samym tytule? Te dwie odległe przestrzenie buntu stanowią inspirację twórców przedstawienia. Bunt polityczny, poparty wstrząsającym gestem ofiary z własnego życia i bunt młodzieńczy, bunt jako eksperyment na drodze poszukiwania swojej tożsamości w momencie wkraczania w dorosłość.
W spektaklu grają byli i obecni aktorzy wrocławskiego Teatru Polskiego. Muzykę tworzą RSS Boys – mieszkańcy kraju Zero. Zaprosiliśmy do współpracy grupę ludzi szczególnie naznaczonych doświadczeniem buntu, aby mogli na czystym gruncie, w atmosferze wolności twórczej, dokonać wiwisekcji ich własnego doświadczenia sprzeciwu. Spektakl i forma jego powstawania wpisuje się w linię projektów Łaźni, których punktem wyjścia jest rzeczywiste graniczne doświadczenia ludzkie. Teatr daje możliwość zanurzenia się w traumie, przetworzenia jej w utopijną rzeczywistość i uwolnienia się od niej jako od tego, co nas więzi i nie pozwala iść dalej.
Czy to jednocześnie oznacza, że bunt zawsze wiąże się z traumą? I że nie warto się wzniecać buntów w imię idei, bo idee zawsze w końcu przegrają z partykularnymi interesami buntowników?

Szczegóły

Król

Dramat

Opowieść o targanej konfliktami narodowymi, politycznymi i społecznymi Warszawie u progu drugiej wojny światowej. Socjaliści dzień w dzień stawiają czoła falangistom, agresja i przemoc rządzą na ulicach, spolaryzowane media podsycają konflikt – mit zjednoczonej Polski zaczyna upadać…

Monika Strzępka i Paweł Demirski przenoszą na scenę głośną powieść Szczepana Twardocha.

Monika Strzępka – reżyserka teatralna. Zadebiutowała w 2004 roku w Teatrze Polskim w Bydgoszczy realizacją tekstu Anny Bednarskiej Z twarzą przy ścianie. Pracując rok później w Teatrze Wybrzeże poznała Pawła Demirskiego. Od tego czasu Strzępka-reżyserka i Demirski-dramaturg zrealizowali szereg zaangażowanych społecznie spektakli, m.in. Był sobie Andrzej Andrzej Andrzej i Andrzej w Teatrze Dramatycznym w Wałbrzychu, za który otrzymali główną nagrodą na 3. Międzynarodowym Festiwalu Teatralnym Boska Komedia w Krakowie, W imię Jakuba S. w Teatrze Dramatycznym w Warszawie, nie-boska komedia. WSZYSTKO POWIEM BOGU!, Bitwa warszawska 1920 i Triumf woli w Starym Teatrze w Krakowie.

W projekcjach do spektaklu wykorzystano materiały archiwalne ze zbiorów Filmoteki Narodowej – Instytutu Audiowizualnego.

Przedstawienie przeznaczone jest dla widzów dorosłych. Uprzedzamy również, że w spektaklu wykorzystywane jest światło stroboskopowe.

Szczegóły

Oni

Dramat

Witkacy nie miał wątpliwości, że rozwój społeczny, wsparty osiągnięciami nauki i techniki, może uczynić ludzkość szczęśliwą. Obawiał się też jednak, że postęp doprowadzi do upadku sztuki, która utraci sens
w świecie odartym z tajemniczości i pozbawionym potrzeb duchowych – świecie zamieszkanym przez istoty zdeterminowane przez permanentne poczucie nienasycenia i przesytu jednocześnie.

Tytułowi witkacowscy „oni” to reprezentanci „tajnego rządu”. Nadrzędnym celem ich działania jest zniszczenie sztuki teatru – jednej z nielicznych dziedzin życia niepoddających się automatyzacji.

Piotr Ratajczak widzi w „Onych” potencjał do rozmowy na temat zmian, jakie czekają człowieka XXI wieku w obrębie nowych technologii, w obliczu których jednostka pozostaje zupełnie bezbronna, a sztuka przestaje być dziełem autonomicznym. Współczesny kryzys demokracji i nadchodzący technologiczny przełom wymagają pomysłu na nowy ład świata, ale nie istnieją jeszcze idee, które mogłyby temu zagadnieniu sprostać i obronić jednostkę przed manipulatorskimi zamiarami „onych”.

Szczegóły

Trzy wysokie kobiety

„Trzy wysokie kobiety”, „Kto się boi Virginii Woolf?”, „Chwiejna równowaga”, „American dream” to najbardziej znane utwory, których autorem jest Edward Albee – jeden z najważniejszych amerykańskich dramaturgów, zaliczany (wraz z Arthurem Millerem, Eugenem O’Neillem i Tennesseem Williamsem) do tzw. „wielkiej czwórki”, która ukształtowała dwudziestowieczny amerykański teatr.

Za „Trzy wysokie kobiety” Albee został wyróżniony nagrodą Pulitzera w 1994 roku. Sztuka spotkała się z żywym przyjęciem również ze względu na jej autobiograficzny charakter. Edward Franklin Albee III był dzieckiem adoptowanym. Biologiczna matka oddała go dwa tygodnie po urodzeniu. Przybrani rodzice dali dziecku nazwisko, konserwatywne wychowanie, wykształcenie, bezpieczeństwo finansowe i pozycję społeczną. Nie potrafili dać mu miłości. Pani Albee była surowa i oschła. Wrażenie nieprzystępności potęgował jej wzrost – była bardzo wysoka. Pan Albee odwrotnie – niski i krępy, miał za to wysokie mniemanie o sobie i pozycji swojej rodziny. Mimo to wychowaniu syna nie poświęcał zbyt wiele czasu. Nigdy nie czułem się dobrze w domu moich przybranych rodziców – wspominał Albee. – Oni nie wiedzieli jak być rodzicami. Możliwe, że ja nie wiedziałem jak być ich synem.

Albee opuścił dom w wieku osiemnastu lat. Największy żal miał do przybranej matki, która nie tylko nie zatrzymała go, ale wręcz zmusiła do odejścia. Syn homoseksualista, marzący o karierze literackiej, nie mieścił się w jej idealnym wyobrażeniu szanowanej amerykańskiej rodziny. Nie była przygotowana na taki scenariusz. Jej „american dream” się nie ziścił…

„Trzy wysokie kobiety” nie zostały napisane z chęci zemsty – tłumaczył Albbe okoliczności powstania utworu. – Przez lata ja i kobieta, która mnie wychowała unieszczęśliwialiśmy się wzajemnie. Dla mnie to już przeszłość, choć myślę, że ona żyła tym do końca. Prawdą jest, że jej nie cierpiałem, nie mogłem znieść jej uprzedzeń, braku empatii, jej paranoicznych obsesji, ale jednocześnie podziwiałem jej władczość i poczucie własnej wartości. Byłem głęboko poruszony obserwując, jak zbliżając się do dziewięćdziesiątki, osłabiona fizycznie i mentalnie, z właściwą sobie wyższością, rozpaczliwie próbowała ignorować zbliżający się koniec. Sztuka „Trzy wysokie kobiety” ma swój początek w zafascynowaniu grozą i smutkiem tamtych przeżyć.

Edward Albee bywa nazywany defetystą i pesymistą. Jest jednak raczej moralistą wierzącym, że szokując, być może nawet obrażając, dobitniej stawia pytania, które mogą skłonić do przewartościowania postaw, nigdy do utraty nadziei. Dialogi w sztukach Albee'ego cechuje dystans i poczucie humoru, ale i szczerość, która bywa bolesna, a jego wnikliwe obserwacje przynoszą refleksję, że życie najpełniej definiuje się poprzez nieuniknioną bliskość śmierci. Szkoda, że wtedy jest już zbyt późno, by choć na chwilę „wyjść z roli”.

Czym jest los? Czym szczęście? Czym osobista odpowiedzialność za życiowe wybory? Czy nasze istnienie jest wolnością? Ile jesteśmy w stanie znieść żeby dopasować się do własnych i cudzych wyobrażeń o szczęściu i życiowym sukcesie? Czy jesteśmy niewolnikami systemów społecznych? Ile jesteśmy w stanie poświęcić aby obronić bezpieczne dla nas status quo? Te zasadnicze pytania, które zadaje w swojej sztuce Albee, są sednem dyskusji toczącej się od wieków. Zadają je również Twórcy spektaklu, szukając w tekście Edwarda Albee'ego współczesnych kontekstów.

Wchodzimy w świat kobiety, której życie zostało precyzyjnie zaprogramowane, którą od młodzieńczych lat ćwiczono do spełniania oczekiwań, jakie miał wobec niej świat. Oczekiwań, których realizacja miała dać jej prestiż, pozycję, dobre życie – szczęście. A jednak to nie wystarczyło. Przepis na szczęście nie zadziałał. Po czyjej stronie zatem leży wina? Zazwyczaj pytanie to zadajemy sobie dopiero w punkcie ostatecznym, na krawędzi śmierci, kiedy poznanie odpowiedzi nie ma już żadnego znaczenia.

Edward Albee w jednym z wywiadów odpowiadając na pytanie o przesłanie "Trzech wysokich kobiet" odpowiedział – Myślę, że może ono sprowadzać się do napomnienia, aby bardzo uważać, co czynimy z jedynym życiem jakie mamy. Uważać, by pozostać sobą i nie skończyć jak moja bohaterka – przepełniona gniewem, wściekłością i żalem. Ona wpadła w pułapkę „radzenia sobie jakoś”. Tymczasem my powinniśmy dokonywać wyborów.

Szczegóły

Wyzwolenie

Dramat

Rzecz dzieje się w teatrze, ale nie o teatrze opowiada… Scenka rodzajowa z życia artystów niepostrzeżenie zmienia się w opowieść serio, „labirynt teatru” staje się labiryntem narodowej wyobraźni, a głównym tematem okazuje się najważniejsze z ludzkich doświadczeń – pragnienie wolności.
Rozczarowany powierzchownym przyjęciem „Wesela”, Wyspiański napisał w 1903 roku „Wyzwolenie”, w którym podjął próbę sportretowania Polaków, tych dawnych i tych współczesnych.
Dramat, który mu się jawi do dziś porusza – bo wszystko jest: i ziemia, i kraj, i ojczyzna, i ludzie… Tylko naród się zgubił…

Szczegóły

M.G.

Dramat

Monika Strzępka i Paweł Demirski, po entuzjastycznie przyjętym „Królu” na podstawie powieści Szczepana Twardocha, wracają do Teatru Polskiego w Warszawie ze spektaklem na podstawie własnego scenariusza.

Znana restauratorka, telewizyjna gwiazda ratująca upadające restauracje, tytułowa M.G., wyrusza w Polskę, by ratować kolejną gastronomię przed bankructwem – degustacja, frustracja, integracja i szczęśliwy finał. Mamy to!

Tymczasem Paweł Demirski pisze dla niej inny scenariusz…

Samochód niespodziewanie łapie gumę gdzieś pośrodku niczego, baterie w telefonach padają, słońce chyli się ku zachodowi. M.G. wraz z asystentką, szukając pomocy, trafiają drogą przez las do najbliższego miasteczka…

NOWE ZASADY BEZPIECZEŃSTWA W ZWIĄZKU Z COVID19.
Mając na uwadze Państwa bezpieczeństwo, informujemy, że zakup biletów na spektakl, odbywający się w naszym Teatrze, jest równoznaczny z wyrażeniem przez Państwa zgody na złożenie niezbędnych oświadczeń wynikających z norm sanitarnych.
W związku z tym prosimy o wypełnienie poniższego oświadczenia i zgody oraz wręczenie go obsłudze widowni bezpośrednio przed wejściem do Teatru. Dokument dostępny jest w Kasie Głównej Teatru oraz do pobrania ze strony - pełna treść oświadczenia i zgody TUTAJ .

Spektakl bierze udział w 27. Ogólnopolskim Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej.
Ogólnopolski Konkurs na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej ma na celu nagradzanie najciekawszych poszukiwań repertuarowych w polskim teatrze, wspomaganie rodzimej dramaturgii w jej scenicznych realizacjach oraz popularyzację polskiego dramatu współczesnego. Konkurs organizowany jest przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego w Warszawie. W I etapie Konkursu spektakle ocenia Komisja Artystyczna w składzie: Anna Jazgarska, Justyna Landorf, Andrzej Lis, Henryk Mazurkiewicz, Barbara Pitak-Piaskowska, Jacek Sieradzki (przewodniczący), Paweł Stangret.

Szczegóły