Spektakle z udziałem tego aktora:

Saturn i Mel, czyli człowiek, który chciał być rzeczą

Komedia

Historia zmęczonego małżeństwa czasów technokracji, pełna absurdów i utworów muzycznych.

***** „Szaleńcza aktorska pasja, która jednak znakomicie wkomponowuje się w konwencję tego prześmiesznego spektaklu. To rzeczywiście, jak ktoś już słusznie zauważył, jedno z najlepszych przedstawień, jakie można w tej chwili w stolicy zobaczyć” – Wiesław Kowalski, „Teatr dla wszystkich”

„Saturn i Mel, czyli człowiek, który chciał być rzeczą” to futurystyczna afera muzyczna, odbywająca się w domostwie pary tytułowych, przygniecionych własnym luksusem nuworyszy. Spektakl opowiada o kryzysie w technokratycznym zamkniętym osiedlu przyszłości. Czy w miasteczku Gestalt znajdzie się ktoś, kto odeprze legislacyjną ofensywę myślącego wyposażenia. Czy rzeczy uzyskają prawo wyborcze, a Gwarancyjna Karta Praw zapewni im status podmiotów nieprzestawialnych? A może uda się wprowadzić ustawę antygadżetową? W sam środek politycznego mętliku trafia niczego nie podejrzewający przybysz z biednej, sąsiadującej z Gestaltem Betonii. Czy jednak nie skrywa on kluczowego dla fabuły sekretu?

„Saturn i Mel” jest kolejną produkcją Klubu Komediowego, rozwijającą repertuarową ofertę spektakli z pogranicza literatury, absurdu i nowoczesności. Premiera spektaklu była Wydarzeniem Towarzyszącym festiwalu Przemiany 2018 (Centrum Nauki Kopernik).

obsada:
Wolfgang Saturn – Michał Meyer
Mel Saturn – Karolina Bacia
Albert Solong – Mateusz Kwiecień
Spirulin Szewczyk – Matylda Damięcka
Rozrywacz - Mateusz Lewandowski

Szczegóły

Plastiki

Dramat

W małżeństwie Michaela i Ulrike panuje pozorny porządek. On zatraca się w pracy lekarza, ona jest asystentką skandalizującego artysty. Mają dorastającego syna, dla którego nie mają czasu i dom, który również wymaga uwagi. Zatrudniają więc pomoc. Pojawienie się Jessici jest jak podpalenie lontu pod ich światem. Wybuchają konflikty, które poddają weryfikacji rodzinne relacje i deklarowane wartości, jak tolerancja i wyzwolenie obyczajowe.

Świat współczesnych mieszczan opisany w „Plastikach” jest straszny i śmieszny zarazem. Marius von Mayenburg stawia ostre diagnozy społeczne nie oszczędzając współczesnych artystów.

Szczegóły

Farsa na trzy sypialnie

Komedia

Cztery małżeństwa, trzy sypialnie, jedna noc i następujący po niej poranek.

Najstarsza para - Delia i Ernest szykują się do wyjścia na uroczystą kolację, aby uczcić rocznicę swojego ślubu. Najmłodsza z kolei - Malcolm i Kate organizują u siebie małą imprezę, na którą zapraszają Jane i Nicka, a także Zuzannę i Trevora (jedynyni, których sypialni nie widać). W ostatniej chwili Nick doznaje kontuzji i nie może iść. Między Zuzanną a Trevorem dochodzi do kłótni. Intryga zaczyna się zawiązywać po tym jak Zuzanna przyłapuje Trevora całującego się ze swoją byłą dziewczyną, którą była niegdyś Jane...

Spektakl dyplomowy studentów IV roku Wydziału Aktorskiego.
Skąd pomysł, by w nobliwej szkole sięgnąć po farsę jako materiał do pracy dyplomowej? To świetna okazja do zaprezentowania umiejętności, które młodzi aktorzy zdobyli w trakcie czterech lat nauki. To daje im szansę stworzenia ról charakterystycznych, będących sprawdzianem ich możliwości rzemieślniczych, poczucia humoru i sprawności fizycznej. Przy całej swojej lekkości, komedia to gatunek bardzo wymagający.
Spektakl ten jest też lekcją, że farsę można zagrać z wdziękiem, nie schodząc poniżej poziomu dobrego smaku. Myślę, że w ich życiu zawodowym na pewno pojawi się ten typ repertuaru i będą musieli temu sprostać.

Szczegóły

Polowanie na łosia

Komedia

Eliza i Konrad przygotowują uroczystą kolację dla rodziców dziewczyny. Podczas kolacji zamierzają poinformować ich o swoich zaręczynach. Niespodziewanie zjawia się jednak terapeuta i kochanek Elizy – Jarosław Past. Wybucha gwałtowna awantura, która kończy się… próbą morderstwa. Niedoszły trup zostaje schowany w szafie, a rodzice już dzwonią do drzwi…

„Polowanie na łosia” to błyskotliwe połączenie różnych konwencji i stylów. To żart, groteska i ironia, ale też ciekawe spojrzenie na współczesną Polskę i kondycję obywatela w społeczeństwie, które jedną nogą wciąż jeszcze tkwi w peerelu, za to drugą bardzo już chce sięgnąć do Europy, z jej nowoczesnością i emancypacją. Tak oto wygląda ta współczesna komedia – nie dość, że czarna, to jeszcze romantyczna. Niejednoznaczna, niebanalna.

Spektakl warsztatowy studentów III roku Wydziału Aktorskiego.

Szczegóły

Barbarzyńcy

Tragedia

Przedstawienie ,,Barbarzyńcy” będzie próbą przeniesienia rzeczywistości XIX-wiecznej rosyjskiej prowincji na współczesny grunt polskiej wsi. Za pośrednictwem tekstu Maksyma Gorkiego spróbujemy skomentować specyfikę i kondycję małej społeczności wiejskiej, z jednej strony ulokowanej z dala od gwaru wielkich miast i cywilizacyjnej karuzeli, z drugiej zaś, funkcjonującej nieopodal nowo powstałej autostrady.

Przy akompaniamencie pędzących samochodów, odgrodzeni dźwiękoszczelnymi ekranami, zmarginalizowani i odseparowani, gdzieś poza nawiasem czasu i przestrzeni, zawieszeni w próżni zdarzeń, żyją ludzie marzący o mieście i pracy. Uwikłani w banał plotek, pomówień, donosów, zawiłości, zdrad, miłosnych przepychanek i toczących ich zazdrości, pełni goryczy, wewnętrznie wypaleni i skrajnie znudzeni, żyją z dnia na dzień, w oczekiwaniu na budujących odcinek autostrady, mającego przebiegać nieopodal ich wsi. Wraz z przybyciem inżynierów, nadzorujących budowę, ich monotonna codzienność ulega zaskakującej transformacji. Stacjonujący w posiadłości miejscowej arystokratki inżynierowie stają się swoistym ,,oczkiem w głowie” mieszkańców wsi. Miejscowi autochtoni za wszelką cenę próbują pozyskać względy przyjezdnych, wyrwać dla siebie kawałek ich uwagi, czy to w nadziei uzyskania korzyści materialnych, czy też zwyczajnych celów zaimponowania sąsiadowi zza miedzy. Panowie inżynierowie na przemian próbują, to oświecać, to edukować miejscowych, to kpią z nich, zabawiając się ich kosztem.

Która z grup jawi się jako tytułowi „barbarzyńcy” pozostawiamy do rozstrzygnięcia naszym widzom.
- Adam Sajnuk

Szczegóły

Fantazy

Tragikomedia

Mówi się, że główną polską wadą jest życie przeszłością, idealizowanie minionego świata, który tylko w wyobrażeniach był niedoścignionym wzorem postaw. Juliusz Słowacki w komedii satyrycznej Fantazy dokonuje rozliczenia ze światem zastanym. Akcję osadził na Podolu w początku lat czterdziestych XIX wieku.

Losy bohaterów rzucone zostały na panoramę wielkiej historii - czas zaborów i okresu po powstaniu listopadowym. Kontekst burzliwej epoki nie jest tylko sielankowym rysem, ale demitologizuje wyobrażenie o rodzącej się elicie, ukazuje degradację arystokracji jako grupy społecznej. Nie wartości ducha i uczucia, ale pieniądz i wyrachowanie zajmują wówczas pierwszoplanowe pozycje w grze codzienności.

„Drugi wieszcz” ironicznie traktuje XIX-wieczne pozy, styl bycia i pogoń za romantycznością. Panorama charakterów w utworze odrysowuje zubożałą szlachtę, oderwanych od rzeczywistego świata bohaterów oraz ostatnich idealistów, którzy poświęcają życie dla godnej sprawy. Utwór, w komediowej tonacji, pełen nieoczekiwanych zwrotów akcji, nie pozostawia złudzeń – jest brutalnym, rozprawieniem się z naszą tożsamością i mitami założycielskimi. Michał Zadara, wczytując się w tekst Słowackiego, podążając za jego słowem, obnaża świat hipokrytów i ludzi małych. Tym samym ujawnia źródła dzisiejszych kompleksów, stereotypów i fobii. To lustro, w którym warto się przejrzeć.

Szczegóły

roz/CZAROWANIE

Dramat

„Dawno, dawno temu” oraz „Żyli długo i szczęśliwie” to zdania zapisane w pamięci każdego z nas. Baśnie uczyły w dzieciństwie o sile miłości, przyjaźni i odwagi. Nawet te przepełnione okrucieństwem, podpowiadały, że cierpieć będą tylko ci, którzy zgrzeszyli. Nawet te zwieńczone śmiercią głównego bohatera, zostawiały nadzieję, że gdzieś po drugiej stronie czeka go piękna nagroda.

„roz/CZAROWANIE” rozciąga się między czułym wspomnieniem lat dziecięcych a bolesnym doświadczeniem dorosłości. Zadaje pytania o sens świata baśni. Świata, w którym każda dziewczynka musi się położyć i czekać na pocałunek obcego mężczyzny, aby stać się „prawdziwą” kobietą. Świata, w którym każdy chłopiec musi przemierzyć las i położyć mieczem nieprzyjaciół, aby stać się „prawdziwym” mężczyzną. Świata, w którym nie możemy być takimi dziewczynkami i takimi chłopcami, jakimi byśmy w głębi serca pragnęli. Czy w takim świecie „szczęśliwe zakończenie” jest w ogóle możliwe?

Spektakl dla widzów od 18 roku życia.

Szczegóły

Opowieści o zwyczajnym szaleństwie

Tragikomedia

„Nie wierzę w silne charaktery zmieniające świat” – mówi Petr Zelenka, i pewnie dlatego jego bohaterowie są tak ujmująco nieporadni, uwikłani w absurdalne sytuacje, dziwactwa, natręctwa i fobie. Autor przygląda się im bez patosu, pozostając wiernym tradycji mądrego czeskiego humoru spod znaku Hrabala i Havla. „Opowieści o zwyczajnym szaleństwie” pełne są zabawnych epizodów i niebanalnych postaci, które, z pozoru groteskowe, w rzeczywistości są samotnymi, desperacko pragnącymi miłości ludźmi. Zaangażowani w dziwne związki emocjonalne, nieustannie zmagają się z brakiem zrozumienia, za wszelką cenę próbują przetrwać w rzeczywistości niezrealizowanych pragnień i kalekich relacji. Nie potrafią ocenić czy szaleństwo tkwi w nich czy w otaczającym ich świecie. A może jedyne rozwiązanie, które pozwoliłoby wyrwać się z beznadziei codzienności, to zwyczajnie „wysłać siebie, gdzieś daleko zapakowanego w paczce, jako przesyłkę pocztową”?
Spektakl dyplomowy studentów IV roku Wydziału Aktorskiego

Szczegóły

Pogorzelisko

Tragedia

Przedstawienie warsztatowe III roku Wydziału Aktorskiego Akademii Teatralnej im. Al. Zelwerowicza w Warszawie i Wydziału Scenografii ASP.

Wajdi Mouawad – urodzony w 1968 r. w Bejrucie, w wieku 11 lat wyjechał wraz z matką i rodzeństwem z Libanu do Francji; studia odbył w Kanadzie w Narodowej Szkole Teatralnej w Montrealu; reżyserowane przez niego spektakle na bazie własnych tekstów (Littoral, Niebiosa) prezentowane były na Festiwalu w Awinionie (1998, 2009), zaś sztuka Pogorzelisko doczekała się realizacji filmowej, która zdobyła Grand Prix na Warszawskim Festiwalu Filmowym (2010).

„Wajdi Mouawad pisze swoje teksty tak, jakby był nie wnukiem nawet lecz dzieckiem Greków. Może libańskie pochodzenie i doświadczenie losu wojennego i zdestabilizowanego, doświadczenie uchodźstwa zdeterminowało jego postrzeganie świata? Są sprawy, o których nie mamy pojęcia i do tego potrzebni są nam pisarze, ale nie literaci. Mouawad jest pisarzem. Ma rzadki dar poetyckiego widzenia świata.”
Piotr Gruszczyński

Szczegóły