Kamil Błoch - zdjęcie

Kamil Błoch

8,6 / 10

39 oddanych głosów

Spektakle z udziałem tego aktora:

MINIMALSI

Dramat

„MINIMALSI”
Sztuka o ludziach, którzy zmieniają swoje życie na lepsze.

„MINIMALSI” to spektakl, który opowiada o tym, jak można odmienić swoje życie minimalizując w nim rzeczy, ludzi, emocje i skupiając się na tym, co niezbędne do tego aby być szczęśliwym. To sztuka o poszukiwaniu siebie i byciu sobą w świecie, w którym wartości materialne wypierają wartości duchowe. Forma spektaklu, ascetyczna, skupiona na relacji aktorów z widzami, to odpowiedź artystów TEATRU ME/ST na obecną sytuacją na świecie. To próba zdefiniowanie teatru na nowo, powrotu do korzeni, odnalezieniu prawdy, która tkwi w każdym człowieku.

Spektakl porusza szeroko pojętą tematykę filozofii minimalistycznej. A dzięki oszczędnym zabiegom teatralnym oraz nastrojowej muzyce wykonywanej na żywo, daje wytchnienie od otaczającej nas rzeczywistości. To niezwykle emocjonalne i pełne ujmujących nastrojów spotkanie z artystami, z których każdy zmaga się z maksymalizmem w swoim życiu i próbuje odrzucić to co zbędne, aby na nowo odnaleźć siebie.

Sztuka "MINIMALSI" to balsam dla tych, którzy czują, że nadmiar przeszkadza im w codziennym życiu i relacjach z bliskimi.
Zapraszamy do świata „MINIMALSÓW”. Ludzi, którzy w końcu są naprawdę sobą.

Od 13 roku życia.

Działalność teatru jest współfinansowana przez m.st. Warszawę w ramach projektu TEATR ME/ST w Pawilonie SARP - miejsce spotkań kulturalnych.

Szczegóły

My z ZMP

Rewia

„My z ZMP – komunistyczna rewia” to opowieść o organizacji z przełomu lat czterdziestych i pięćdziesiątych do której należało niemal 100 procent uczniów i studentów. Jej przesłanie brzmiało: „Od młodych ludzi zależy przyszłość naszego kraju, przyszłość socjalizmu, który młode pokolenie przeobrazi w powszechny dobrobyt i powszechne szczęście”.

Jerzy Urban, który w latach czterdziestych jak wielu młodych ludzi swą karierę polityczną i dziennikarską rozpoczynał w w szeregach komunistycznego Związku Młodzieży Polskiej wyznał: „Wstępowałem do ZMP jako organizacji młodzieżowej kontestacji. Przeciw mieszczaństwu, przeciw płaskości bezideowego życia, przeciw religii, wyzyskowi. Praktykowaliśmy wolną miłość, palili papierosy i pili wódkę. Robiliśmy to, czego nie wolno”. A stojący dziś na przeciwległym biegunie wieszcz prawicy, Jarosław Marek Rymkiewcz, w jednym z wywiadów powiedział: „Wiedziałem że Stalin jest nieśmiertelny i jest chorążym pokoju. Myśl, że to jest zbrodniarz chyba w ogóle nie mogła się pojawić w takiej głowie jaką wówczas miałem”. Zaś na wiecach i pochodach krzyczał: „Precz z papieżem, niech żyje Stalin!”.
Dzisiejsi adwersarze, budowniczowie demokratycznego ładu Drugiej RP, z entuzjazmem śpiewali „Naprzód młodzieży świata”, „Tysiące rąk, miliony rąk, a serce bije jedno”, zbierali na polach stonkę zrzuconą podstępnie przez amerykańskich imperialistów, budowali Nową Hutę i deklamowali na akademiach „Mądrość Stalina – rzeka szeroka”.

Szczegóły