Julian Świeżewski - zdjęcie

Julian Świeżewski

7.7 / 10

106 oddanych głosów

Data urodzenia:
04-06-1991 (27 lat)

Absolwent Akademii Teatralnej w Warszawie (2015). Otrzymał Grand Prix za wybitną osobowość sceniczną za rolę w spektaklu „Ecce Homo!!!” oraz role Rogożyna i Rakitina w spektaklu „Szkice z Dostojewskiego” na 32. Festiwalu Szkół Teatralnych w Łodzi.
Spektakle z udziałem tego aktora:

Neron

Dramat

„Neron (…) bardzo się troszczył o lud, musiał mu dostarczać rozrywki i dlatego urządził największe święto starożytności. Jak opowiada piękną prozą Tacyt, cesarz otworzył swoje ogrody na przyjęcie. Każdy, kto był kimś, przybył na ucztę: senatorowie, arystokracja, kronikarze przekazujący sobie plotki towarzyskie - cały wielki świat. Neron miał jednak kłopot: nie wiedział jak oświetlić tak ogromną przestrzeń, rozległe ogrody. Przyszedł mu do głowy pomysł: kazał sprowadzić przestępców i spalić ich, żeby zapewnić światło. (..). Dla mnie w tym wszystkim nie jest interesujący Neron, tylko jego goście. Kim byli zaproszeni przez Nerona ludzie?” (Martín Caparrós „Głód”, tłum. Marta Szafrańska-Brandt).

Ponad dwa tysiące lat temu moralność judeochrześcijańska mieszkała w katakumbach, był to inny świat: bez tabu i poczucia winy, jednak zachowujący hierarchie, wierzenia i obrzędy. Neron jako władca absolutny i jako absolutny artysta, miał totalną kontrolę nad nastrojem, charakterem i dynamiką ucztowania. Nie miał umiaru, jego występy trwały nawet dwanaście godzin, a apetyt był wciąż niezaspokojony, dbał o to, by rozkosze trwały jak najdłużej, dlatego ucztującym zawsze zapewniano m.in. dostęp do womitoriów oraz innych form relaksu i oczyszczenia.

Twórcy spektaklu zainspirowani współczesnymi technikami sprawowania władzy, podejmują próbę rekonstrukcji jednej z legendarnych uczt Nerona. Poprzez przywołanie najważniejszych dla niego wydarzeń i osób, Neron spróbuje znieść granicę między sztuką i byciem, aktorem i widzem, widowiskiem i spotkaniem.

Szczegóły spektaklu

Upadanie

Dramat

Upadanie to próba odpowiedzi na pytanie: dlaczego współczesny świat tak się radykalizuje i gwałtownie skręca na prawo. Nie będzie to socjologiczna analiza, ale zniuansowana psychologicznie opowieść rodzinna. Schilling snuje niemal Czechowowską historię, w której pod pozorem rutyny codziennego życia, stopniowo odsłaniają się kolejne dramaty i uwikłania każdego z bohaterów, m.in. liberalnego profesora z homoseksualnymi skłonnościami, który nie jest w stanie wyzwolić się z toksycznego małżeństwa, jego znudzonej życiem córki, która spełnienie znajduje w konserwatywnym światopoglądzie, a także bezrobotnego nieudacznika, którego córka zachodzi w ciążę i zastanawia się nad jej usunięciem, czy młodego robotnika, który marzy o wyjeździe za granicę i rezygnuje z miłości, widząc w tym szansę na odzyskanie szacunku do samego siebie. Kolejne komplikacje tych jednostkowych historii, hipokryzja, zaniedbania i intelektualne lenistwo prowadzą do dramatu.

„Chciałbym, żeby widzów, oprócz jednoznacznych aluzji politycznych, prowokowały też reakcje ludzkie. Jeśli pojawi się jakikolwiek problem, najważniejszy jest człowiek, który za nim stoi. Trudno jest tak dostroić sztukę, żeby każda postać reprezentowała jakąś prawdę i żebyśmy jednocześnie czuli do każdego lekką niechęć. - Tak, abyśmy lubili ich, zgadzali się z nimi, ale też żeby nas niepokoili, wytrącali z równowagi. Aby widz gubił się w prawdach i nie wiedział po czyjej stronie stoi.” / Árpád Schilling

Szczegóły spektaklu

Noc żywych Żydów

Dramat

Wyobraźcie sobie, że z piwnic waszego bloku wychodzą martwi Żydzi, żeby zemścić się na mieście, które o nich zapomniało.

Co byście powiedzieli, gdyby do waszych drzwi zapukali żydowscy zombies - kapitan polskiego wojska - ze swoją równie nieświeżą córką i zażądali włączenia współczesnej muzyki? Jak byście zareagowali, gdyby goście bez rąk i z przestrzelonymi twarzami ruszyli na shopping do Arkadii? A gdyby okazało się, ze trzeba ich bronić przed rodzimymi narodowcami? W takiej sytuacji postawiony zostaje bohater „Nocy żywych Żydów”.

Spektakl na podstawie powieści Igora Ostachowicza „Noc żywych Żydów”, nominowanej do Literackiej Nagrody Nike 2013.

W spektaklach 4 i 5 marca wystąpią: Dominik Rybiałek i Karolina Wasilewska.

Szczegóły spektaklu

Good Night Cowboy

Tragedia

„Good Night Cowboy” Julii Holewińskiej i Kuby Kowalskiego to współczesna opowieść o młodym mężczyźnie, który rusza w wielki świat i w poszukiwaniu własnej tożsamości, oddaje mu swoje ciało.

Historia prostytuującego się chłopaka staje się zwierciadłem całego społeczeństwa, panoramą obyczajów, ekonomicznych zależności
i emocjonalnych lęków. Bohater, wędrując po hotelowych pokojach, mieszkaniach klientów, kowbojskich preriach i najbardziej skrywanych meandrach duszy, musi odpowiedzieć na pytania: kim jest, gdzie się znajduje i dlaczego właśnie tam. Czy świat „wyzwolony” gwarantuje wolność?
Spektakl inspirowany następującymi filmami, książkami i płytami:
Gus Van Sant „Moje własne Idaho” i „I kowbojki mogą marzyć”, John Rechy „City of Night”, John Schlesinger „Nocny kowboj”, James Leo Herlihy „Nocny kowboj”, Duncan Tucker „Transamerica”, Gregg Araki „Mysterious Skin”, John Huston „Skłóceni z życiem”, Rosa von Praunheim „Chłopcy z Dworca ZOO”, Patti Smith „Horses”, Lou Reed „Transformer”.

Szczegóły spektaklu

Chłopi

Dramat

Z monumentalnej powieści Władysława Reymonta Krzysztof Garbaczewski wyławia treści ekologiczne i emancypacyjne; śledzi związki człowieka ze światem przyrody, definiuje na swój własny sposób potrzebę i sens pracy. W wielopoziomowej inscenizacji konfrontuje idee pisarza z tymi współczesnymi, tworząc świat istot będących po części ludźmi, zwierzętami i robotami, które poszukują celu własnej egzystencji. Świat „Chłopów” Garbaczewskiego to także arena działania performerskiego, na której rozgrywają się dramaty społeczności funkcjonującej często w oparciu o przemoc wobec kobiet i relacje wykluczenia.

Uhonorowana w 1924 roku Nagrodą Nobla powieść przedstawia życie fikcyjnej wsi Lipce z końca XIX wieku. Czytana zwykle jako etnograficzny zapis przeszłości, dzisiaj na powrót odsłania swoją mitotwórczą potęgę i kreacyjną moc języka. Korzenie polskiej mentalności, jak opisuje to historyk Andrzej Leder, wywodzą się z folwarcznej relacji „tego, kto po bat sięga i tego, czyj grzbiet pod bat się pochyla”, a nawet sięgają jeszcze dalej – w głąb ludzkiego ducha, którego sens odnaleźć można w podporządkowaniu się odwiecznemu cyklowi natury.

Spektakl dla widzów od 16. roku życia.

Szczegóły spektaklu

Strach zżerać duszę

Dramat

Rainer Werner Fassbinder nakręcił film o starszej sprzątaczce z Niemiec, która zakochuje się z wzajemnością w Marokańczyku młodszym od niej o 30 lat. „Stara baba” i „arabski pies” - tak mówią o sobie główni bohaterowie. Wydaje się, że ich związek nie podoba się nikomu, wielu jednak czerpie z niego korzyści. Strach zżerać duszę z 1974 roku to opowieść o społeczeństwie, które boi się wszystkiego, co inne, ale ekonomiczna wola przetrwania każe mu zawłaszczać to, co obce i dopasowywać do własnych narracji.
 Niektóre historie opowiada się trudniej niż inne, szczególnie we współczesnej Polsce. Nie każdą opowieść umiemy sobie wyobrazić i nie każdą możemy zrozumieć, zwłaszcza jeśli ma się rozgrywać w kraju monolitycznym pod względem narodowości i wyznania. Nie opowiemy miłosnej historii Emmi i Alego, ponieważ historia o relacji silniejszej niż społeczny terror nie jest naszą historią. W latach siedemdziesiątych film Fassbindera pozwalał zrozumieć niemiecką rzeczywistość gospodarczą, społeczną i ekonomiczną. W XXI wieku w Polsce Strach zżerać duszę pokazuje, dlaczego nie możemy i nie chcemy pojąć naszej rzeczywistości.
 Nasza historia to historia o społeczeństwie, które panicznie boi się dostrzec, że w jego ramach nie wszyscy podlegają tym samym prawom i regułom. Nasza historia opowiada o plotkach, pomówieniach, pochopnych oskarżeniach i fałszywych wspólnotach. To opowieść o fantazmatach i wyobrażeniach władających społeczną rzeczywistością, w której - jak głosi motto filmu Fassbindera – „szczęście nie zawsze jest radosne”.

Szczegóły spektaklu

Red

Dramat

Nowy Jork. Pracownia malarska. Mark Rothko – legenda amerykańskiego ekspresjonizmu abstrakcyjnego, milioner, niekwestionowany autorytet w dziedzinie sztuki kontra młody, ambitny student aspirujący do tej roli. Mistrz i uczeń. Podglądamy ich pierwsze spotkanie, rozmowę o nowym zamówieniu cyklu obrazów dla restauracji Four Seasons. W ich relacji przewijają się sympatia, gniew, lęk i zaskoczenie. Kolejne rozmowy o sztuce stają się pojedynkiem dwóch pokoleń artystów.

„Red” to nagrodzona prestiżową Tony Award za najlepszy tekst dramatyczny sztuka Johna Logana. Autor scenariuszy m.in. do hollywoodzkich hitów: „Aviator”, „Skyfall” czy „Gladiator” sportretował w niej ostatni etap życia Marka Rothki, w przeddzień popełnienia przez malarza samobójstwa. Przygląda się genialnemu artyście niedocenionemu za życia przez krytyków, który pogrążony w depresji i alkoholizmie, nie radzi sobie z nowymi niezrozumiałymi dla niego kierunkami w sztuce.

Szczegóły spektaklu

Wściekłość

Dramat

„Gniew będziecie wykrzykiwać to w jedną, to w drugą stronę, niezależnie od tego, jakiego sortu jesteście i jacy wściekli jesteście”.

Elfriede Jelinek zaczyna pisać Wściekłość po zamachu w redakcji pisma „Charlie Hebdo” oraz po zabiciu czterech klientów sklepu z żywnością koszerną. Tym, którym mówi we Wściekłości jest indywidualny głos, najczęściej jednak jest to „my”, które płynnie przechodzi ze strony ofiar na stronę bojowników.
„Zabijcie wszystkich, którzy nie są wami! To raczej proste przesłanie. Ludzie je słyszą i słuchają, a potem nie ma wyjścia, bo jest za późno. Rzeźnia ruszyła. Podniosła się wrzawa, podniosły się krzyki, reszta już się nie podniesie”.

Stajemy się ofiarami narcystycznego, oślepiającego gniewu samozwańczych bojowników, którzy głoszą, że ich los jest losem świata. Osieroceni po wielokroć – przez ojca, matkę, ojczyznę, własność i kierunek – osierocają innych. Dlatego też ciągle zmienia się i zlewa perspektywa mówiących: zorkiestrowana wściekłość, która likwiduje wszelkie wątpliwości i wszelki bezwład, stwarzając pewność i reguły gry. Pewne jest, że Jelinek napisała sztukę, która stała się smutną prognozą rzeczywistości, która trwa. „Mogłabym pisać Wściekłość w nieskończoność” - mówi Jelinek.

Spektakl dla widzów dorosłych.

Szczegóły spektaklu

Wściekłość

„Gniew będziecie wykrzykiwać to w jedną, to w drugą stronę, niezależnie od tego, jakiego sortu jesteście i jacy wściekli jesteście”.

Elfriede Jelinek zaczyna pisać Wściekłość po zamachu w redakcji pisma „Charlie Hebdo” oraz po zabiciu czterech klientów sklepu z żywnością koszerną. Tym, którym mówi we Wściekłości jest indywidualny głos, najczęściej jednak jest to „my”, które płynnie przechodzi ze strony ofiar na stronę bojowników.

„Zabijcie wszystkich, którzy nie są wami! To raczej proste przesłanie. Ludzie je słyszą i słuchają, a potem nie ma wyjścia, bo jest za późno. Rzeźnia ruszyła. Podniosła się wrzawa, podniosły się krzyki, reszta już się nie podniesie”.

Stajemy się ofiarami narcystycznego, oślepiającego gniewu samozwańczych bojowników, którzy głoszą, że ich los jest losem świata. Osieroceni po wielokroć – przez ojca, matkę, ojczyznę, własność i kierunek – osierocają innych. Dlatego też ciągle zmienia się i zlewa perspektywa mówiących: zorkiestrowana wściekłość, która likwiduje wszelkie wątpliwości i wszelki bezwład, stwarzając pewność i reguły gry. Pewne jest, że Jelinek napisała sztukę, która stała się smutną prognozą rzeczywistości, która trwa. „Mogłabym pisać Wściekłość w nieskończoność” - mówi Jelinek.


Spektakl dla widzów dorosłych.

Szczegóły spektaklu

Księgi Jakubowe

Dramat

W tradycji żydowskiej chrzest członka gminy jest grzechem śmiertelnym. Mimo to w XVIII wieku Jakubowi Lejbowiczowi, zwanemu Frankiem, udało się przekonać do tak haniebnego czynu sześć tysięcy Żydów ze wschodnich kresów I Rzeczypospolitej.

Olga Tokarczuk opisując w „Księgach Jakubowych” historię samozwańczego mesjasza, uzupełnia białe plamy historii Polski. Dopuszczając do głosu podolskich Żydów, zarówno tych, którzy zwalczali Franka, jak i tych, którzy w niego uwierzyli, przeciwstawia się popularnej, sienkiewiczowskiej wizji Rzeczypospolitej Obojga Narodów jako Polski niemal wyłącznie szlacheckiej i katolickiej. Z przyjętej przez Tokarczuk perspektywy, dominacja polityczna i religijna Polaków jawi się jako opresyjna i niesprawiedliwa, zaś oparta na równości sekta Jakuba Franka stanowi jedną z niewielu przestrzeni wolności w ówczesnym społeczeństwie.
Ewelina Marciniak w inscenizacji monumentalnej powieści Tokarczuk koncentruje się na uniwersalnych wartościach, które decydować mogły o przystąpieniu do heretyckiej sekty Franka: potrzebie osobistej wolności, równości wobec prawa, poczuciu wspólnoty, a przede wszystkim - potrzebie wiary i doświadczenia religijnego. Bada, w jaki sposób kontakt z boskością przeżywa nie tylko dusza, ale i ciało. Przygląda się mu w sytuacjach codziennych, jak i podczas rytuałów, wokół których koncertowało się życie religijne sekty. Próbuje odpowiedzieć na pytanie, jak bliskie sobie są doświadczenie erotyczne i doświadczenie mistyczne.

Spektakl dla widzów dorosłych.

Szczegóły spektaklu