Joanna Sokołowska - zdjęcie

Joanna Sokołowska

8,3 / 10

126 oddanych głosów

Studentka Akademii Teatralnej w Warszawie. Aktorka Teatru Collegium Nobilium.
Spektakle z udziałem tego aktora:

projekt zero: #walkaoogień

Taneczny

#walkaoogień #ciało #walka #dotyk #człowiek #chuć #żar #życie #początekikoniec #samotność #kobietamężczyzna #stereotyp #miłość #harmonia #like4like #uzależnienie #pustka #strach #przetrwanie #głód #pożądanie #zniewolenie #niepokój #dobrebopolskie #górecki #kulturadostępna #pragnienie #highlife #kulturapolska #mannequin #hibriddoll #love #life #live #sex #human #humantuman #positive #negative #seedolls #choreografia #akademiateatralna #warszawa #poznan #scena #teatr #teatrtańca #tanztheater #followme #physicaltheater #goodevening #droga #humaizm #agonia #nienasycenie #hashtag #anatomia #czułość #projektzero #beautiful #spektakl #hierarchia #przesyt #zdycham #dajciewode #wpadajcie #nofilter

Spektakl warsztatowy zrealizowany w ramach „Projektu zero”.

Szczegóły

Strachu NIE MA

Dramat

Spektakl oparty jest na wywiadach z wdowami z Vrindavan, które powstały podczas warsztatów prowadzonych przez twórców spektaklu w Indiach, w aszramie „Maitri”. Twórcy chcą pokazać indywidualne historie życia wdów, ich codzienność, miłość, śmierć, Boga, który jest dla nich wybawieniem. Chcą, by kobiety mówiły własnym głosem, głosem, którego nie chce się słyszeć.

Vrindavan jest miejscem kultu w Indiach, z racji dzieciństwa, które spędził tam Krishna. Vrindavan, nazywane jest też „miastem wdów” – pielgrzymują do niego i zamieszkują je kobiety z całych Indii, które utraciły mężów i zostały pozbawione środków do życia. Opieki nad nimi podjęła się m.in. organizacja pozarządowa „Maitri”, która jest partnerem projektu.

Spektakl Strachu NIE MA jest drugą odsłoną tryptyku Kobiety Wykluczone. Pierwsza część, zatytułowana Nikt nie byłby mną lepiej. Koncert, dotyczyła sytuacji Kobiet odbywających karę w więzieniu. W trzeciej i ostatniej części, Łukasz Chotkowski wraz z Magda Hueckel i Tomaszem Śliwińskim oddadzą głos Kobietom zgwałconym podczas współczesnych wojen w Afryce.

Szczegóły

Farsa na trzy sypialnie

Komedia

Cztery małżeństwa, trzy sypialnie, jedna noc i następujący po niej poranek.

Najstarsza para - Delia i Ernest szykują się do wyjścia na uroczystą kolację, aby uczcić rocznicę swojego ślubu. Najmłodsza z kolei - Malcolm i Kate organizują u siebie małą imprezę, na którą zapraszają Jane i Nicka, a także Zuzannę i Trevora (jedynyni, których sypialni nie widać). W ostatniej chwili Nick doznaje kontuzji i nie może iść. Między Zuzanną a Trevorem dochodzi do kłótni. Intryga zaczyna się zawiązywać po tym jak Zuzanna przyłapuje Trevora całującego się ze swoją byłą dziewczyną, którą była niegdyś Jane...

Spektakl dyplomowy studentów IV roku Wydziału Aktorskiego.
Skąd pomysł, by w nobliwej szkole sięgnąć po farsę jako materiał do pracy dyplomowej? To świetna okazja do zaprezentowania umiejętności, które młodzi aktorzy zdobyli w trakcie czterech lat nauki. To daje im szansę stworzenia ról charakterystycznych, będących sprawdzianem ich możliwości rzemieślniczych, poczucia humoru i sprawności fizycznej. Przy całej swojej lekkości, komedia to gatunek bardzo wymagający.
Spektakl ten jest też lekcją, że farsę można zagrać z wdziękiem, nie schodząc poniżej poziomu dobrego smaku. Myślę, że w ich życiu zawodowym na pewno pojawi się ten typ repertuaru i będą musieli temu sprostać.

Szczegóły

Opowieści o zwyczajnym szaleństwie

Tragikomedia

„Nie wierzę w silne charaktery zmieniające świat” – mówi Petr Zelenka, i pewnie dlatego jego bohaterowie są tak ujmująco nieporadni, uwikłani w absurdalne sytuacje, dziwactwa, natręctwa i fobie. Autor przygląda się im bez patosu, pozostając wiernym tradycji mądrego czeskiego humoru spod znaku Hrabala i Havla. „Opowieści o zwyczajnym szaleństwie” pełne są zabawnych epizodów i niebanalnych postaci, które, z pozoru groteskowe, w rzeczywistości są samotnymi, desperacko pragnącymi miłości ludźmi. Zaangażowani w dziwne związki emocjonalne, nieustannie zmagają się z brakiem zrozumienia, za wszelką cenę próbują przetrwać w rzeczywistości niezrealizowanych pragnień i kalekich relacji. Nie potrafią ocenić czy szaleństwo tkwi w nich czy w otaczającym ich świecie. A może jedyne rozwiązanie, które pozwoliłoby wyrwać się z beznadziei codzienności, to zwyczajnie „wysłać siebie, gdzieś daleko zapakowanego w paczce, jako przesyłkę pocztową”?
Spektakl dyplomowy studentów IV roku Wydziału Aktorskiego

Szczegóły

Barbarzyńcy

Tragedia

Przedstawienie ,,Barbarzyńcy” będzie próbą przeniesienia rzeczywistości XIX-wiecznej rosyjskiej prowincji na współczesny grunt polskiej wsi. Za pośrednictwem tekstu Maksyma Gorkiego spróbujemy skomentować specyfikę i kondycję małej społeczności wiejskiej, z jednej strony ulokowanej z dala od gwaru wielkich miast i cywilizacyjnej karuzeli, z drugiej zaś, funkcjonującej nieopodal nowo powstałej autostrady.

Przy akompaniamencie pędzących samochodów, odgrodzeni dźwiękoszczelnymi ekranami, zmarginalizowani i odseparowani, gdzieś poza nawiasem czasu i przestrzeni, zawieszeni w próżni zdarzeń, żyją ludzie marzący o mieście i pracy. Uwikłani w banał plotek, pomówień, donosów, zawiłości, zdrad, miłosnych przepychanek i toczących ich zazdrości, pełni goryczy, wewnętrznie wypaleni i skrajnie znudzeni, żyją z dnia na dzień, w oczekiwaniu na budujących odcinek autostrady, mającego przebiegać nieopodal ich wsi. Wraz z przybyciem inżynierów, nadzorujących budowę, ich monotonna codzienność ulega zaskakującej transformacji. Stacjonujący w posiadłości miejscowej arystokratki inżynierowie stają się swoistym ,,oczkiem w głowie” mieszkańców wsi. Miejscowi autochtoni za wszelką cenę próbują pozyskać względy przyjezdnych, wyrwać dla siebie kawałek ich uwagi, czy to w nadziei uzyskania korzyści materialnych, czy też zwyczajnych celów zaimponowania sąsiadowi zza miedzy. Panowie inżynierowie na przemian próbują, to oświecać, to edukować miejscowych, to kpią z nich, zabawiając się ich kosztem.

Która z grup jawi się jako tytułowi „barbarzyńcy” pozostawiamy do rozstrzygnięcia naszym widzom.
- Adam Sajnuk

Szczegóły

Za chwilę. Cztery sposoby na życie i jeden na śmierć

Dramat psychologiczny

Peter Asmussen jest jednym z najwybitniejszych współczesnych pisarzy duńskich. Był współscenarzystą, wraz z Larsem von Trierem, głośnego filmu „Przełamując fale”.

Sztuka „Za chwilę. Cztery sposoby na życie i jeden na śmierć”, której premiera na kopenhaskiej scenie Husets Theater odbyła się w 2006 roku, to subtelna analiza życia pięciu kobiet i ich zmagań z codziennością, bolesnych i bulwersujących związków, rozpadu rodziny, śmierci ukochanego czy utraty dziecka. Zdarzenia te w sposób diametralny zmieniają ich pogląd na dotychczasowe życie.
Spektakl nasz, to także studium kobiecej psychiki, to jakby parafraza „Ośmiu kobiet” François Ozona – filmu powstałego na motywach sztuki Roberta Thomasa.

„Za chwilę” rozgrywa się w kilku, niezależnych od siebie płaszczyznach czasowych, które zawsze ukazują istotę i ważność osoby nad zdarzeniem. „Za chwilę” to okrutna bajka w stylu braci Grimm, w której okrucieństwo świata nieodmiennie splata się z jego komiczną i prześmiewczą stroną. To także spektakl o farsie jaką przychodzi nam grać wobec siebie do końca, nawet wtedy, gdy zatraca się w tej grze wszelki sens. To spektakl o uporczywym trwaniu ponad sensem.

Spektakl warsztatowy studentek IV roku Wydziału Aktorskiego.

Szczegóły