Jarosław Tomica - zdjęcie

Jarosław Tomica

8,6 / 10

24 oddanych głosów

Absolwent warszawskiej PWST na Wydziale Lalkarskim. Szkołę ukończył w 1984 roku i podjął pracę w Państwowym Teatrze Lalki i Aktora im. H. Ch. Andersena. Współpracuje także z Centrum Kultury w Lublinie.
Spektakle z udziałem tego aktora:

SMOK/G | Małe RPS

Dla dzieci

Spektakl powstał pod wpływem dramatycznych wydarzeń roku 2023, kiedy to z niewiadomych przyczyn pewne miasteczko opanował Smok, należący do gatunku tych najbardziej smrodliwych. Bestia zamieszkała w podziemiach i początkowo nikt nie zwracał na nią uwagi. Pewnego dnia jednak stężenie oparów gadziny było już tak duże, że władze w swojej bezsilności wydały dekret o zakazie wychodzenia na dwór w godzinach największej aktywności Smoka. Grupa śmiałków w wieku 6-15 lat postanowiła jednak nie ulec… Spektakl tylko dla młodych widzów o stalowych nerwach!

Szczegóły

Bieguny

Tragedia

W „Biegunach” Cyprian Kamil Norwid jawi się jako ten z romantyków, dla którego nie starczyło miejsca na podium. Bohaterowie najważniejszych tekstów „starszych braci” stają się więc sposobem poruszania się po nieskończonym.
Na biegunie podobno co jakiś czas samotny pingwin odłącza się od stada i idzie w głąb lądu. Premedytacja i upór, z jakim samotnie udaje się na pewną śmierć, pozostają dla naukowców niezrozumiałe. Antarktyczna metaforyka dobrze oddaje straceńczy charakter romantycznych eskapad. Przetrwać może tylko ten, kto cały czas jest w ruchu.

„Zwichnięty Geniusz”, jak pisali o Norwidzie współcześni, któremu nie udało się wziąć udziału w ekspedycji na Biegun Północny, wymyka się z przytułku i wyrusza w samotną wyprawę przez lodową pustynię. Staje przed „drugim sobą” jak Hrabia Henryk z dramatu Krasińskiego i jak Kordian, pokonuje kolejne komnaty prowadzące do sypialni cara, by dotrzeć tam, gdzie jeszcze nie stanęła ludzka stopa.

Szczegóły

Scena In Vitro: Tata ma kota

Komedia

„Tata ma kota” Szymona Bogacza w reżyserii Łukasza Witta-Michałowskiego jest głosem ojców samotnie wychowujących swoje dzieci. Głosem ojców, którzy dzieci swoich zostali pozbawieni, próbujących zrozumieć swoją sytuację, ułożyć sobie życie pomiędzy dzieckiem, a Tą Której Od Dawna Nie Ma, czyli byłą żoną i na zawsze matką dziecka.

„Tata ma kota” jest subiektywnym spojrzeniem na problem rozpadających się małżeństw i dzieci, do których ojcowie zazwyczaj tracą swoje naturalne prawa. Pomimo męskiego punktu widzenia, sztuka Bogacza jest przede wszystkim… komedią. Bo tylko przez śmiech ojcowie mogą oswoić cały ten swój tragicznie śmieszny los.

Szczegóły

Liza

W trakcie jednej z bezsennych nocy do drzwi Aleksy Iwanowicza Wielczaninowa zakrada się Paweł Pawłowicz Trusocki, przypominając mu fragmenty bolesnej przeszłości.

Intruz, powołując się na dawną „przyjaźń” jego zmarłej żony Natalii z Wielczaninowem oraz nim samym, wciąga go w pokrętną, przewrotną grę, w której stawką jest kilkuletnia dziewczynka, Liza – owoc romansu Aleksy Iwanowicza z żoną Trusockiego. Liza – krzywdzona, dręczona, zastraszana, wyrwana siłą ze znanego jej środowiska i porzucona – staje się ofiarą niezrozumiałego dla dziecka konfliktu dorosłych.

„Liza” to studium cierpienia dziecka w niezrozumiałym świecie pozbawionym stałych punktów oparcia.

Spektakl powstał przy pomocy Muzeum Woli, Oddziału Muzeum Historycznego m. st. Warszawy.

Szczegóły

Scena In Vitro: Zły

Tragedia

Sztuka oparta na przeżyciach i doświadczeniach Dariusza Jeża, obecnie aktora Sceny Prapremier InVitro, który w przeszłości zajmował się działalnością przestępczą, za którą otrzymał i odsiedział kilkuletni wyrok.

Podczas odbywania kary w Areszcie Śledczym w Lublinie spotkał reżysera teatralnego, Łukasza Witt-Michałowskiego, który w „Teatrze pod celą” realizował Lizystratę Arystofanesa. Wśród osadzonych-aktorów znalazł się także główny bohater. W ten sposób rozpoczyna się autentyczna opowieść o byłym przestępcy, który dzięki spotkaniu ze sztuką odmienił swoje życie.

Szczegóły

Burmistrz

Tragedia

“Burmistrz” Małgorzaty Sikorskiej-Miszczuk jest fenomenem na polskiej scenie teatralnej. Jeden z najlepszych tekstów dla teatru, jaki pojawił się w Polsce w ostatnich latach, nie doczekał się swojej scenicznej wersji przez niemal dziesięć lat.

Jest to jedyny dotąd nie wystawiany tekst Sikorskiej-Miszczuk. Dlaczego? Dlaczego “Burmistrz” nie stał się elementem nurtu spektakli dotyczących Zagłady i naszych sposobów (nie)radzenia sobie z tym tematem? Przecież powstał równolegle z innymi tekstami, które szybko zostały przeniesione na scenę: “Burmistrz” został napisany po warsztatach “Sztuka dialogu. Żydzi lubelscy”, zorganizowanych przez Konfrontacje Teatralne w 2007 roku wspólnie z Laboratorium Dramatu i Teatrem NN, których owocem są m.in. takie dramaty, jak: Nasza klasa Tadeusza Słobodzianka, Przylgnięcie Piotra Rowickiego, Żyd Artura Pałygi, a w kontrze do tamtego spotkania: Nic, co ludzkie Pawła Passiniego, Łukasza Witta-Michałowskiego i Piotra Ratajczaka.

Wszystkie te teksty zostały zrealizowane na scenie – z wyjątkiem “Burmistrza”. Ale też tekst Małgorzaty Sikorskiej-Miszczuk jest z nieco innego porządku; wychodzi krok dalej, niż wszystkie pozostałe. Najwyraźniej potrzebował czasu – i lekcji z historii, odrobionej przez nas wszystkich – by móc zrealizować się na scenie.

Spektakl bierze udział w konkursie na Najlepsze wystawienie sztuki współczesnej

Szczegóły

Ony

Tragikomedia

Po co człowiekowi baśnie? Po to, by uciec do innego świata – pełnego przygód, magii, ale też niebezpieczeństw. Tytułowy bohater wyrusza w podróż w poszukiwaniu swojego ojca-pirata, a po drodze spotyka Diabła Morskiego, Czarnoksiężników, Olbrzyma, dziwne zamki i miasta – tak mierzy się z własnym cierpieniem i samotnością, by nauczyć się, na czym tak naprawdę polega miłość i odpowiedzialność.
Spektakl dedykowany młodzieży gimnazjalno-licealnej oraz dorosłym, dozwolony od 8. roku życia.

Spektakl „Ony” jest zwycięzcą 21. Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej
Ogólnopolski Konkurs na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej ma na celu nagradzanie najciekawszych poszukiwań repertuarowych w polskim teatrze, wspomaganie rodzimej dramaturgii w jej scenicznych realizacjach oraz popularyzację polskiego dramatu współczesnego. Konkurs organizowany jest przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego w Warszawie.

Szczegóły

Amadeusz

Tragikomedia

Któż pamiętałby dziś postać Antonia Salieriego, gdyby nie jego legendarna rywalizacja z Wolfgangiem Amadeuszem Mozartem? Legendarna, bo tak naprawdę nie wiemy, jak rzeczywiście wyglądały ich relacje. Wiadomo tylko, że żyli w tym samym czasie w Wiedniu i że Salieri podobno lubił muzykę Mozarta, a na łożu śmierci, w 1825 roku, pogrążony w starczej demencji, miał przyznać się do otrucia swojego rywala. Posłużyło to najpierw Aleksandrowi Puszkinowi do stworzenia literackiej wersji ich konfliktu w dramacie Mozart i Salieri, później po ten sam temat sięgnął Peter Shaffer, którego sztuka Amadeusz stała się kanwą nakręconego w 1984 roku głośnego filmu w reżyserii Miloša Formana.

Rywalizację pomiędzy tymi dwoma kompozytorami często sprowadza się do konfliktu ustosunkowanego miernoty z nierozumianym przez współczesnych geniuszem. Peter Shaffer stawia sprawę jednak nieco inaczej – w swojej sztuce oddaje głos właśnie temu miernocie, ale nie po to, by go dyskredytować, ale postawić kilka ważnych pytań na temat sztuki, geniuszu, moralności, etyki, a nawet Boga. Mozart – wulgarny Niemiec, utracjusz i lekkoduch obdarowany zostaje niezwykłym talentem, podczas gdy Salieri – subtelny Włoch, ułożony człowiek sukcesu, zdaje sobie sprawę, że jemu prawdziwego geniuszu poskąpiono. I wtedy zaczynamy na scenie oglądać, jak tak zwany porządny człowiek zaczyna się staczać, a zdolny błazen, który chichocząc opowiada sprośne kawały, wkracza na drogę do zrozumienia, czym jest ludzkie życie.

Tej historii towarzyszy niezwykła muzyka Mozarta, o której wiedeńczycy zwykli mawiać, że jest w niej za dużo nut. Potrafi ona jednak jak mało która opowiedzieć doświadczenie człowieczego losu – od frywolnego Uprowadzenia z seraju, Wesela Figara, przez Don Giovaniego po Requiem, które (jak chce Shaffer) nie powstałoby gdyby nie intryga miernoty Salieriego. W lubelskim teatrze tę niezwykłą opowieść – barwną i pełną dobrze znanych melodii – zrealizuje Artur Tyszkiewicz, a w rolach antagonistów zobaczymy Janusza Łagodzińskiego (Salieri) i Daniela Dobosza (Mozart).

Szczegóły

Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie

Dramat

Na scenie pojawia się grupa pielgrzymów niosących biblię polskości – Pana Tadeusza Adama Mickiewicza. Uczestnicy pielgrzymki po kolei czytają fragmenty epopei i wcielają się na naszych oczach w postacie z książki. Mikołaj Grabowski odchodzi od obrazu szlacheckiego dworku, żeby zwrócić uwagę widzów na kwestię zbiorowego wyobrażenia Ojczyzny przez Polaków. W spektaklu nostalgia i ironia mieszają się ze sobą, przedstawiając Pana Tadeusza nie tylko jako historię szlachecką, ale również, a może przede wszystkim, opowieść o nas samych.

Reżyser Mikołaj Grabowski o spektaklu:
W Panu Tadeuszu jest wiele narracji poetyckich, wiele tonów, tematów. Mamy tu wątki polityczne i społeczne, Polskę w niewoli, nadzieję na jej wyzwolenie przez Napoleona, opisane zaścianki szlacheckie, spory sąsiedzkie... Ale myślę, że to co najcenniejsze – to warstwa obrzędowa tego poematu. Mówi się, że Pan Tadeusz ma w sobie kod polskości. Jeśli tak jest, to jest on ukryty właśnie w obrzędowości. Ileż tam jest tych codziennych ceremonii, tej celebracji! Stąd może wrażenie, że nie jest to epopeja stawiająca Polskę i Polaków na piedestale. Wręcz przeciwnie, to dzieło szalenie bliskie, znane jak gdyby z domu, oparte na systemie, który tkwi w nas głęboko, opowiadające o sprawach, z którymi się spotykaliśmy u rodziców i dziadków, o obrządkach z których zbudowane jest całe nasze życie, które powtarzamy raz z chęcią, raz z niechęcią, do których jesteśmy przymuszani, i które kochamy, choć często nie zdajemy sobie z tego wszystkiego sprawy. Wspólnotę, o której opowiada Pan Tadeusz, spajają zarówno obrzędy wzniosłe, jak i przyziemne, wielkie idee i małostkowość, polityka i religijność, ale i chęć zemsty, namiętność, miłość. Polskość stworzona jest z rzeczy pięknych i okropnych, jak gdyby cechą wspólną naszego polskiego bytowania była dwoistość. Mickiewicz akceptował ten stan, w sposób subtelny i z lekką ironią, dotykał tej dwuznaczności, wręcz bawił się nią. To brzmi bardzo współcześnie, bo do dzisiaj w nas wszystkich, niezależnie od wieku, jest trochę nowego, trochę starego. Dlatego tego naszego Pana Tadeusza opowiadamy niekoniecznie w szlacheckim kostiumie.

Szczegóły

neTTheatre: Burza

Dramat

Tym razem zabieram Cię w podróż, na wyspę.
Zawsze asystuję w umieraniu moim mistrzom. W odchodzeniu, w rozstawaniu się z ziemskimi sprawami, w ostatniej jeszcze próbie ich uporządkowania, przekazania dalej tego, co najważniejsze. Testament. Tym właśnie jest dla mnie “Burza” Szekspira.
Jestem Prospero i mieszkam na wyspie. Muszę wybaczyć ludziom, którzy odebrali mi świat, zmusili do ucieczki. Muszę to zrobić, aby moje dziecko, mogło do niego powrócić. Muszę uleczyć wyspę, która była mi domem, a którą zatrułem jadem mojej magii. Muszę wreszcie wyrzec się czarów, bo nie mam już na nie siły, bo moje demony zaczynają zwracać się przeciwko mnie.
W nocy po raz ostatni wywołałem burzę. Czekałem na te chwilę, bałem się jej, chociaż przeczuwałem, że nadejdzie.

Ostatnie arcydzieło arcytwórcy teatru. Człowieka, który według wielu – nigdy nie istniał. Cuda i dziwy można wyprawiać z tą historią, prawda? Niby wszystko się już wydarzyło, a teraz może się nagle od-wydarzyć… A jednak jego ostatnie dzieło jest o kresie magii, o porzuceniu czarów, a przede wszystkim o przebaczeniu.

Szczegóły