Izabella Bukowska - zdjęcie

Izabella Bukowska

7,2 / 10

66 oddanych głosów

Data urodzenia:
14-02-1973 (46 lat)

W 1996 roku ukończyła warszawską PWST. Od tegoż roku w zespole Teatru Polskiego. Aktorka występuje również w produkcjach radiowych i dubbingu. Popularność zyskała prowadząc telewizyjny magazyn sensacyjny "SUPERexpress TV", na antenie Polsatu.
Spektakle z udziałem tego aktora:

Żołnierz królowej Madagaskaru

Komedia

Saturnin Mazurkiewicz – stateczny mecenas z Radomia, wdowiec na wydaniu, założyciel i prezes Towarzystwa Krzewienia Dobrych Obyczajów i Walki z Zarazą Moralną oraz jego syn Kazio – początkujący dramaturg, afrykanista hobbysta ruszają w podróż do stolicy, gdzie teatrzyk Arkadia wystawia debiutancką sztukę Kazia pt. „Żołnierz królowej Madagaskaru”.

A tam… Warszawa międzywojenna, rozkoszna, szalona Warszawka, piękne panie i… teściowe, narzeczeni i mężowie, bale i skandale, kabarety, strusie pióra, kankan, koronki i wachlarze, Kamilla, Józia, Rózia, Fruzia…

Bój się Boga, Mazurkiewicz!

W nagraniu muzyki do spektaklu udział wzięła Orkiestra Sinfonia Viva.

Krzysztof Jasiński (ur. w 1943 r.) - aktor i reżyser. Absolwent wydziału aktorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie (1968 r.). Założyciel i wieloletni dyrektor krakowskiego Teatru STU, gdzie był współtwórcą spektakli okrzykniętych manifestem pokolenia: "Spadanie", "Sennik polski", "Exodus" oraz późniejszych: "Hamlet", "Wyzwolenie", "Biesy". W swoim dorobku reżyserskim ma m.in. opery Giuseppe Verdiego "Makbet" i "Rigoletto" w Teatrze Wielkim w Poznaniu; musical "Chicago" w Teatrze Komedia w Warszawie; widowiska telewizyjne i benefisy w krakowskim Teatrze STU.
W Teatrze Polskim wyreżyserował "Zemstę" Aleksandra Fredry (premiera w 2013 r.) oraz "Wesele" Stanisława Wyspiańskiego (premiera w 2015 r.).

Spektakl realizowany jest w ramach obchodów stulecia odzyskania niepodległości.

Szczegóły

Marlena. Ostatni koncert.

Melodramat

Scenariusz „Marleny” ukazuje epizody z życia Marleny Dietrich – legendarnej aktorki i piosenkarki niemieckiej, ikony kina i estrady, której wielka kariera rozpoczęła się w latach 30- tych XX wieku wraz z filmem Josepha von Sternberga „Błękitny anioł” według powieści Henrika Manna „Profesor Unratt”. Zagrała tam artystkę kabaretową Lolę i zaśpiewała jeden z największych swoich przebojów „Jestem po to, by kochać mnie”. Po sukcesie filmu została gwiazdą Hollywood i uosobieniem tajemniczej zmysłowości i seksu.

Scenariusz jest po części wytworem wyobraźni, ale w dużej mierze opiera się na dokumentach i świadectwach, biografiach, monografiach, listach, wywiadach, zarówno samej Dietrich, jak i jej córki, Marii Rivy, oraz partnerów i przyjaciół: m.in. Jeana Gabina, Ericha Marii Remarque`a, Kirka Douglasa, Ernesta Hemingwaya i Zbigniewa Cybulskiego, a także na wspomnieniach jej sekretarki Normy Bosquet.

Na scenie występują dwie Marleny. Pomysł podyktowało życie artystki. Na początku lat 70-tych, po upadku z estrady, Dietrich zamknęła się na kilkanaście lat w swoim paryskim mieszkaniu i odizolowała się od świata. Utrzymywała kontakty przez telefon, popadając w coraz większe uzależnienie od alkoholu i leków. Dyktowała autobiografię swojej sekretarce i opiekunce, pogrążając się w fantazjach i urojeniach. Stąd zrodził się zamysł, aby postać Marleny rozdwoić: na tę, która dramatycznie nie doświadcza starości i schyłku sławy i tę, która jest podziwiana, kochana i uwielbiana. Nie przez wszystkich: zdecydowane opowiedzenie się przeciwko Niemcom hitlerowskim, przyjęcie obywatelstwa amerykańskiego i występy dla amerykańskich żołnierzy na frontach II wojny przysporzyły jej wrogów wśród rodaków i wywołały oskarżenia o zdradę. Jej gościnne występy w rodzinnym kraju stały się powodem wielu nieprzychylnych czy wręcz skandalicznych gestów wobec aktorki.

Marlena jest więc podwójnym, a raczej wielorakim portretem wybitnej artystki, zjawiskowej kobiety i – człowieka postawionego między momentami sławy i przemijaniem.

UWAGA: W spektaklu wykorzystywane są światła stroboskopowe.

Szczegóły

Wszędzie jest wyspa Tu

Musical

Spektakl Magdaleny Smalary jest równie przekorny jak powyższe zdanie Szymborskiej. Szacunek do języka i osobowości noblistki nie oznacza braku zadziorności, tak jak barwna instrumentalna aranżacja nie musi zakłócać czystego brzmienia poezji.

"Wszędzie jest wyspa Tu" to przedstawienie rozpięte między formą recitalu a wieczoru poetyckiego. Inspiracją do powstania scenariusza były wybrane przez reżyserkę wiersze Wisławy Szymborskiej. Spektakl Smalary ma swoje źródło w "Przypowieści".
Rybacy wyłowili z głębiny butelkę. Był w niej papier, a na nim takie były
słowa: "Ludzie, ratujcie! Jestem tu. Ocean mnie wyrzucił na bezludną
wyspę. Stoję na brzegu i czekam pomocy. Spieszcie się! Jestem tu!"
Przypowieść odnosi się tak do utworu Szymborskiej, jak i do formy literackiej. Zgodnie ze swoją naturą – przypowieść jest prosta, czytelna, wyrazista. Bawiąca alegoriami, zaskakująca skojarzeniami, daleka od oczywistości, poszukująca prawdy w znakach, w starannie dobranych słowach.

Widowisko utrzymane jest w klasycznej formie, skupionej na przekazaniu sensów, ukrytych w wersach poezji Szymborskiej. Na wyspie Tu znajduje się sofa, stolik, maszyna do pisania, krzesło. W tej przestrzeni rezydują cztery postaci kobiece. Ich głosy prowadzą rozbitków przez historię życia, zapisaną w słowach. W tym wielogłosie jest spokój, pewność siebie, wdzięk i potrzeba zatracenia się. Trzech muzyków tworzy na żywo aranżacje, korzystając z instrumentarium, złożonego z wiolonczeli, saksofonu i fortepianu. Poszukują, rozpoczynając od inspiracji. Nie wypaczają znaczeń, zawartych w wierszach Szymborskiej, nawet jeżeli chwilami poczynają sobie odważnie w obszarze muzycznych skojarzeń.

Smalara oddaje hołd Noblistce, nie tracąc przy tym bezpretensjonalności, werwy i zacięcia, z jakim zaprasza widzów do pobytu na wyspie Tu. Jak u siebie poczują się na niej wszyscy miłośnicy poezji, których nie brak wśród naszych widzów oraz wszyscy rozbitkowie poszukujący emocji, wydobywanych ze słów uważną i kunsztowną pracą sceniczną.

Szczegóły

Dziewczynki

Tragedia

Lubimy myśleć o sobie, że jesteśmy dobrzy.

Nawet jeśli nie jesteśmy heroicznie dobrzy to przecież nie jesteśmy źli aż do końca. Może nawet trochę lepsi od innych. Szanujemy wartości, brzydzimy się przemocą, wydaje nam się, że ostro widzimy granice między dobrem i złem… a jednocześnie z zadziwiającą łatwością i beztroską krzywdzimy innych, nie rozumiejąc nawet rozmiarów swojej winy. W imię nieokreślonych celów manipulujemy i bezwiednie ulegamy manipulacji. Uzależniamy się od poczucia, że jesteśmy najważniejsi, najmądrzejsi, najlepsi i zatracamy się w szaleńczej pogoni za władzą. Możesz się przed tym bronić. A zło i tak cię dopadnie.

Szczegóły

Ukraiński Dekameron

Komedia

Polska premiera „Ukraińskiego Dekamerona” Klima w reżyserii Vlada Troickiego to, zgodnie z podtytułem sztuki „teatr śmiechu i grzechu”, metafizyczna komedia, która łączy lekkość, rubaszność, zachłanne poszukiwanie miłości i rozkoszy życia – tak charakterystyczne dla Boccaccia, z melancholijnym obrazem świata zamieszkiwanego przez ingerujące w ludzkie sprawy duchy – wizją wywiedzioną z ukraińskich pieśni i Gogolowskich opowiadań inspirowanych wschodnim folklorem.

Śmiech i łzy, miłość i żądze, tęsknota za pełnią życia i poczucie niespełnienia przeplatają się ze sobą, tworząc świat doskonały w swej niedoskonałości.

Kobieta wyrzuca męża z domu wmawiając mu, że umarł, a jego dusza wcieliła się w ukrytego pod łóżkiem kochanka. Pop odwiedza ukradkiem parafiankę, podając się jej mężowi za anioła, z którym rzekomo począć ma nowego papieża. Rzezimieszek rozmawia z Diabłami o zbrodni i karze. A Śmierć – krąży po okolicy szukając ofiar i... miłości.

Szczegóły

Król-Duch

Dramat

Nocny seans metempsychiczny z poematem Juliusza Słowackiego i z wykorzystaniem ostatniego niedokończonego dramatu Książę Michał Twerski

Niedokończone arcydzieło Juliusza Słowackiego pisane przez umierającego poetę zostanie wystawione w zakamarkach Teatru Polskiego i na ulicach Warszawy. „Króla-Ducha” reżyseruje Łukasz Kos.

Jedni je odrzucają, inni pozostają zarażeni jego tajemniczym „wirusem”. Piłsudski recytował go z pamięci, a będąc u władzy urządził Słowackiemu królewski pogrzeb na Wawelu. Karol Wojtyła jako młodzieniec w Teatrze Rapsodycznym w czasach okupacji wcielał się w Króla Ducha.

Dzieło demoniczne czy święte? Utwór wariata czy profety? A może wyzwanie rzucone czytelnikowi przez poetę, domagające się otwartego umysłu, najodważniejszy projekt literacki, który miał literaturę przekroczyć?

Łukasz Kos uważa, że dziś, prawie 170 lat po powstaniu tekstu, warto dać widzom możliwość zanurzenia się po raz pierwszy w całym materiale tego niezwykłego poematu, warto poświęcić jedną nieprzespaną noc, by podjąć wyzwanie rzucone przez Słowackiego, i dać mu własną odpowiedź.

Spektakl powstaje we współpracy Teatru Polskiego im. Arnolda Szyfmana w Warszawie, Centrum Myśli Jana Pawła II, Wydziału Artes Liberales UW i Instytutu Badań Literackich PAN.

Praktyczne informacje:

1. W spektaklu używane są światła stroboskopowe i ultrafioletowe.
2. Spektakl ma charakter wędrówki po zakamarkach Teatr Polski w Warszawie. Ze względu na dynamikę wydarzenia i jego nietypowy przebieg (spacer po budynku teatru), nie gwarantujemy uczestnikom miejsc siedzących w każdej przestrzeni, w której rozgrywa się spektakl. W niektórych salach na widzów czekają tradycyjne fotele, w innych - ułożone na podłodze poduchy. Miejsca nie są numerowane.
3. Podczas spektaklu są przewidziane przerwy, w tym jedna dłuższa.
4. Przed rozpoczęciem spektaklu będzie można skorzystać z bufetu. Organizatorzy przewidują także możliwość wniesienia własnego prowiantu.

Szczegóły

Miny polskie

Dramat

Scenariusz autorstwa Tadeusza Nyczka i Mikołaja Grabowskiego oparty jest na „Wyzwoleniu” i „Legionie Stanisława” Stanisława Wyspiańskiego, „Opisie obyczajów za panowania Augusta III” Jędrzeja Kitowicza, „Pamiątkach Soplicy” Henryka Rzewuskiego, utworach Witolda Gombrowicza: „Dziennikach”, „Ferdydurke”, „Operetce”, „Ślubie” oraz „Mimice” – XIX-wiecznym podręczniku dla aktorów autorstwa Wojciecha Bogusławskiego.

Miny polskie są próbą rozpoznania i opisania schematów, które organizują życie narodowe. Gesty, miny, pozy – gombrowiczowskie gęby, które przyprawiamy innym lub za którymi sami się chowamy. Życie narodu – społeczne, polityczne, artystyczne – od wieków w pętach obyczaju i konwenansu. Polska dawna i współczesna, które wzajemnie się w sobie przeglądają.

Mikołaj Grabowski od dawna interesuje się istotą czy też genem polskości. Odkrywa go w świadectwach kultury sarmackiej, szlacheckich gawędach i pamiętnikach, ale także w krytycznych przetworzeniach, polemikach czy nawet parodiach, jakim dawne tradycje i mentalność Polaków poddała nowoczesna literatura, zwłaszcza Gombrowicz. Z obu tych źródeł wyrosły tak znakomite przedstawienia Grabowskiego, jak „Pamiątki Soplicy” wg Henryka Rzewuskiego, „Trans-Atlantyk” wg Gombrowicza czy legendarny „Opis obyczajów…” wg ks. Kitowicza.

Miny polskie są kolejnym portretem naszej zbiorowości, jej „czerepu rubasznego” i „duszy anielskiej”. Stawiają pytanie o to, czy istnieje coś takiego, jak charakter narodowy i w czym on się przejawia. Co pozostaje w nas stałe i niezmienne mimo zmieniających się okoliczności historycznych.

Można więc powiedzieć, że jest to przedstawienie o odwiecznym przymusie strojenia min i „przyprawiania gęby”, jak to opisywał Gombrowicz. I o „robieniu Polski na każdym kroku i codziennie”, jak to ujmował Wyspiański. Gdzie pod tymi manifestacjami kryje się autentyczność Polaków? Oto pytanie.

Szczegóły

Teatr Polski Dzieciom: Podróże Guliwera

Dla dzieci

"Podróże Guliwera", powieść Jonathana Swifta napisana w 1726 roku, od prawie 300 lat zachwyca, niepokoi, przeraża, śmieszy, budzi refleksje kolejnych pokoleń czytelników na całym świecie.

Książka irlandzkiego pisarza jest satyrą na ludzką naturę, kpiną z zadufania człowieka w stworzoną przez siebie cywilizację i opowieścią o naszym niedopasowaniu do otaczającego świata.

"Podróże Guliwera" są jednak przede wszystkim księgą o niepojętej i zagadkowej potrzebie podróżowania, która człowieka pcha wciąż na rozdroża, pociąga ku niebezpieczeństwom, a za jedyne wynagrodzenie trudów i ofiar ukazując jedynie zwodniczą nadzieję ujrzenia cudów nieznanych i zaspokojenie palącej ciekawości.

Odkrycie nieznanych miejsc, spotkanie nieznanych ludzi, poznanie niezwykłych zwyczajów, konfrontacja z obcymi cywilizacjami staje się konfrontacją z samym sobą, drogą do samopoznania. Z podróży wraca się zawsze trochę innym, odmienionym, mądrzejszym. Doświadczenie podróży daje siłę, która może przemieniać świat.
Zwłaszcza gdy jest to wyprawa w świat wyobraźni…

"Podróże Guliwera" to prawdziwe wyzwanie dla teatru… Jak zrobić morską burzę na scenie? Jak pokazać w teatrze Liliputy, które gadają z Guliwerem spacerując mu po nosie? Jak przedstawić olbrzymy, wobec których Guliwer jest mały jak najmniejszy palec? Jak sprawić by wielki orzeł, porwał Guliwera i wrzucił go do morza?

W podróż w fantastyczne i nieznane krainy poniosą Was pomysły reżysera Jarosława Kiliana, scenografki Julii Skrzyneckiej, mistrzów zdjęć filmowych i animacji: Piotra Niemyjskiego i Andrzeja Jobczyka, efekty przygotowane przez studio Platige Image i muzyka Grzegorza Turnaua. Przewodnikami po morzach i oceanach będą artyści Teatru Polskiego z Maksymilianem Rogackim w roli Guliwera.

Podróż i teatr łączy tajemnica. Niewiadoma, która leży u kresu morskiej wyprawy przypomina cud, jaki za każdym razem odkrywamy w teatrze. W magiczny sposób pokonujemy odległości i czas. Przedstawienie, na które zaprasza Teatr Polski, niesie więc tajemnicę podwójną. Tę ukrytą w fantastycznych podróżach Guliwera i tę schowaną za kurtyną teatru. Ten, kto raz poznał smak wędrówki i teatru może odtąd podróżować już zawsze i wszędzie - dzięki wyobraźni. Nawet nie ruszając się z miejsca.

Spektakl dla starszych dzieci i tych którzy są dziećmi podszyci…

Szczegóły