Ilona Zgiet - zdjęcie

Ilona Zgiet

8,6 / 10

25 oddanych głosów

Absolwentka Akademii Teatralnej w Warszawie, Wydziału Sztuki Lalkarskiej w Białymstoku. Od lat związana z Teatrem Andersena. W międzyczasie przygody teatralne w Gardzienicach, lubelskim Teatrze Studio, w kabarecie u Biesów.
Spektakle z udziałem tego aktora:

Lekcje niegrzeczności

Dla dzieci

„Grzecznomierz”, jak sama nazwa wskazuje, to przyrząd do badania grzeczności. Noszą go na szyi uczestnicy międzyszkolnego konkursu, a wśród nich Strusia – najgrzeczniejsza w klasie ale zupełnie pozbawiona przyjaciół. Nie będzie jej jednak łatwo wygrać, bo nagle w jej życiu pojawi się kudłaty, lekko śmierdzący i kompletnie zwariowany pies – Łysol. To on stanie się jej prawdziwym przyjacielem i wywróci jej życie do góry nogami, pokazując, że nie zawsze należy być uległym i ślepo posłusznym! Owa hołubiona przez dorosłych „grzeczność” przynosi bowiem korzyść głównie im samym, gdyż łatwiej jest kierować kimś, kto się nie przeciwstawia i nie dyskutuje. Wygodnie mieć pod ręką kogoś, kogo można na przykład bez żadnego „ale” zostawić przed drzwiami windy, gdy w tej zabraknie miejsca!
Łysol udowodni, że grzeczność nie zawsze popłaca. Ale uwaga: pozorna niegrzeczność Łysola, nie ma nic wspólnego z chamstwem, jest pozbawiona złośliwości, obłudy i nikomu nie robi krzywdy. To fantazja, domaganie się sprawiedliwości i umiłowanie wolności. Łysol uczy bowiem Strusię jak czerpać z życia radość, a nie tylko podporządkowywać się regułom i nakazom.
Sytuacje, które kreuje Marcin Wicha – laureat Paszportów Polityki 2017 – są absurdalne i kapitalnie śmieszne! Dzieci przy tej historii pękają ze śmiechu. Jednak najważniejsze jest dające do myślenia przesłanie. Dzięki Łysolowi Strusia, z wiecznie potakującej i godzącej się na wszystko dziewczynki, zmienia się w osobę asertywną, otwartą i wierzącą w siebie.

Szczegóły

HMLT

Tragedia

Na podstawie „Hamleta” W. Shakespere’a (tł. S. Barańczak) i „HMLT” Ł. Wojtyski.

Jak można ucywilizować roboty, jeśli nie ma czegoś takiego, jak podręcznik bycia człowiekiem?

Jest coś takiego – literatura, przekonywali nas ostatnio specjaliści od sztucznej inteligencji. Systemy komputerowe muszą dużo czytać i w ten sposób nauczą się odróżniać dobro od zła. A skoro mówi się, że Szekspir stworzył nowoczesnego człowieka i skatalogował świat ludzkich emocji (tak jak Bach skatalogował nuty) – niech przeczytają Szekspira, naszą najlepszą literaturę.

Brytyjscy naukowcy przetestowali te ideę w praktyce. Android o klasycyzującej nazwie Homer16 zapoznał się z „Hamletem”. Jego wrażenia z lektury były następujące: historia niezdecydowanego księcia i jego szalonej dziewczyny, która uczy, że wrogów trzeba pokonywać szybko i bezlitośnie, inaczej oni pokonają nas.

Homer16 zupełnie nie zrozumiał dziwnego tekstu „być albo nie być?”. Jaki jest sens tego pytania? – zapytał.

Twórcy spektaklu postanowili powtórzyć ten sprawdzian, ale do jego przeprowadzenia posłużą się narzędziami teatru lalkowego. Teatr lalkowy to przestrzeń, która umożliwia opowiadanie o bohaterach w sposób mniej podporządkowany tradycyjnej psychologii. Jak zatem będzie wyglądał szekspirowski świat, kiedy przepuści się go przez wyobraźnię AI? Kim okażą się bohaterowie „Hamleta”, jeśli nie wiadomo, kim jest człowiek? I wreszcie, jak brzmi współczesna odpowiedź na pierwszą kwestię padającą w tragedii: „Kto tam?”

Łukasz Wojtysko, dramaturg

Spektakl dla dorosłych i młodzieży od 16 roku życia.

Szczegóły

Koziołek kręciołek

Dla dzieci

Kto ty jesteś? – Lublinianin. -Jaki znak twój? A zaskoczę Was, że … koziołek! – powtarza z dumną mieszkaniec miasta. Koziołek Kręciołek od lat zamieszkuje herb Lublina, a mieszkańcy z uśmiechem spoglądają w jego stronę za każdym razem, gdy mijają budynek ratusza. Pewnego dnia, herb zostaje opuszczony, widać tylko opadłą winorośl … Gdzie Koziołek Kręciołek pytają zrozpaczeni mieszkańcy?!
Nie martwcie się, w przerwach między pozowaniem w herbie Lublina a reprezentowaniem miasta Koziołek chodzi do szkoły. Jest jednak trochę niesforny – zdarza mu się nawet zasnąć na lekcjach. Przytłoczony nadmiarem wiedzy przekazywanej przez panią od muzyki, przyrody czy polskiego tłumaczy: „Jestem prostym koziołkiem, jeśli czegoś nie wiem – pytam”. Może nie posiada szerokiej wiedzy o świecie, ale doskonale zna za to Lublin! Wieża Trynitarska, Zamek Lubelski czy Brama Krakowska recytuje z pamięci miejsca, z których miasto powinno być dumne.
Jednak Koziołek ma chęć uczenia się, chęć odkrywania tego, co nieznane. Postanawia wyruszyć w świat! Chcesz wyruszyć w podróż z Koziołkiem? Zapraszamy!
Jak przebiegnie spotkanie warszawską Syrenką czy Smokiem Wawelskim? Czego nauczy Koziołka podróż do Warszawy? A czy Koziołek wyjdzie cało ze spotkania z tajemniczym wilkiem? Znając Koziołka Kręciołka i jego bujną wyobraźnię, na pewno wpadnie w tarapaty i przeżyje wiele przygód, zresztą przekonajcie się sami!

Szczegóły

Scena In Vitro: Ponowne zjednoczenie Korei

Tragedia

Miłość niecierpliwa jest, niełaskawa jest. Miłość zazdrości, wciąż szuka poklasku, unosi się pychą.
Jest bezwstydna, szuka swego, unosi się gniewem, pamięta złe; cieszy z niesprawiedliwości, współweseli z nieprawdą. Nie wszystko znosi, nie wszystkiemu wierzy, nie we wszystkim pokłada nadzieję, nie wszystko przetrzyma.

Szczegóły

Mama, tata, wojna i ja

Dla dzieci

Dziewięcioletnia Inga i jej mali bracia mają najlepszą rodzinę na świecie. Wszystko układa się tak, jak tylko można sobie wymarzyć — aż do dnia, kiedy w domu wybucha wojna…
Do tej pory Inga wojnę znała tylko z telewizji. Ale oglądanie wojny w telewizji wcale nie jest takie trudne. Wojnę w domu Ingi wywołali rodzice. Mama i tata postanowili się rozstać, mama dużo płakała, tata dużo krzyczał, a w końcu się wyprowadził. Teraz rodzice dzielą dom, dzielą świat, próbują podzielić się dziećmi. Inga i jej bracia wędrują od jednego domu do drugiego, biorą udział w bitwach dorosłych jako żołnierze i posłańcy. I najgorsze, że nie wiedzą, czy kiedykolwiek nastanie pokój. Inga nie potrafi zrozumieć wojny. Nie chce zostać żołnierzem. W środku dziewczynki tworzy się pusta, ciemna przestrzeń, która rośnie i rośnie z każdym dniem…
„Mata, tata, ja i wojna” to kolejny spektakl „Andersena”, który powstaje w kooperacji z norweskimi twórcami. Autorka „Wojny”, Gro Dahle, zdobyła międzynarodową sławę dzięki swojej umiejętności przenoszenia na karty książek dla młodych czytelników tematów trudnych i bolesnych. Proste zdania, wiele mówiące ilustracje w doskonały sposób opisują emocje, uczucia i reakcje, jakie pojawiają się w dzieciach w obliczu problemów, które stawia przed nimi życie. Sceniczna historia małej Ingi ma to samo zadanie: za pomocą słów, obrazów, ruchu i dźwięku opowiemy o emocjach dzieci i dorosłych. Spróbujemy dotknąć bolesnego tematu, jakim jest rozpad rodziny, w sposób, który ma pomóc naszym małym i dużym widzom rozpocząć dialog i dyskusję wokół tematu oraz podarować kroplę nadziei, że nie ma sytuacji bez wyjścia.

Szczegóły

Calineczka

Dla dzieci

Piękna maleńka dziewczyna jest nieszczęśliwa, bo… jest zbyt piękna! Przez co nikt nie traktuje jej poważnie. Od tak urodziwej osoby wymaga się przecież jedynie tego, by była… i prezentowała się atrakcyjnie, jak laleczka, figurka z porcelany, ozdóbka. Calineczka chce czegoś więcej – miłości, spełnienia, wolności. Na razie jednak wszyscy spotkani na jej drodze – Ropucha, Chrabąszcz, Kret – chcą mieć ją na własność i zmienić, każdy na swój sposób. Calineczka samotnie usycha z tęsknoty za marzeniami i za kimś kto będzie jej naprawdę bliski. Spełnienie marzeń mogą zagwarantować tylko skrzydła, dzięki którym odleci hen, daleko! Tak, ale skąd wziąć skrzydła?

dla widzów od lat 5

Szczegóły

Anioł za lodówką

Gdy będziecie na Placu Zamkowym w Lublinie, rzućcie okiem na jedną z kamienic, gdzie wysoko na gzymsie stoi nagi chłopiec. Razem z nim dach zamieszkują dwa potwory; jeden jest blisko chłopca . Atakuje go , lecz ma zasłonięte oczy. Drugi, ten straszniejszy, na szczęście jest w sporej odległości.
W tej samej kamienicy na kuchennym stole siedzi Anioł. Zmartwiony, zamyślony, z pogniecionymi skrzydłami.
Mieszka tu przymusowo, kryjąc się za lodówką. Odleci, gdy odzyska aureolę. Ale gdzie ona jest, kot jeden wie. Bo jest i kot. Poeta. Grafoman. W domu są jeszcze Mama, Tata i Agata. Nastoletnia Agata pragnie, by wszyscy byli szczęśliwi, ale nie wie, jak znaleźć receptę. Zadając rodzicom na pozór proste pytania, wprowadza ich w zakłopotanie – bo im prostsze pytanie, tym odpowiedź trudniejsza.
W tym samym domu, lecz w innym wymiarze mieszka żydowska dziewczynka Sara. Tak jak Agata ma rodziców – Mame i Tate. Ona też zadaje pytania. Też martwi się za cały świat.
Żeby zmienić wymiar, trzeba wsłuchać się w bicie zegara. Bywa, że czas skacze w przód to w tył, bywa, że wymiary się nakładają, a bywa też, że wszystko się zatrzymuje i wtedy wysoko, na dachu, zaczyna się walka. Kamienne potwory ożywają i próbują strącić małego chłopca. Chłopiec walczy dzielnie, ma miecz, tarczę. Jednak sam jest zbyt słaby, by pokonać kamiennych przeciwników . Ale jest jeszcze Anioł, choć bez aureoli. I kot. Kot zawsze widzi więcej.

Szczegóły

Wesele

Dramat

Opisywane przez Wyspiańskiego wesele rozpoczęło się 20 listopada 1900 r., ale nie skończyło się następnego poranka. Nie skończyło się nawet – jak to na wsiach bywa – po kilku kolejnych nocach i porankach. Ono trwa do dzisiaj – trwa już 115 lat w naszych umysłach, może w naszych sercach, czasami w naszej duszy. W strzępkach zdań, cytatów – że trza być w butach na weselu, że Chińczyki trzymają się mocno, że gdzieś jest ta Polska właśnie, że cham jakiś miał złoty róg. Już nie bardzo pamiętamy, kto się żenił, po co, co z tymi Żydami, gdzie przebiega granica między miastem i wsią, za czyje jemy i za co pijemy. Ale jemy. Ale pijemy. I rozmawiamy. Długo i mądrze. A im więcej wypijemy alkoholu, tym dłużej i tym mądrzej. O miłości, o polityce, o nierównościach społecznych, o potrzebie zmian… o Polsce. I w którymś momencie zapraszamy na nasze wspólne już wesele Chochoła – innego, wyśmiewanego, wykluczonego. I on na to wesele przychodzi, zabierając przy okazji swoich, niechcianych wcześniej w tym domu, gości. Gości mówiących zdania, których nie chcemy słuchać, pokazujących obrazy, których nie chcemy oglądać, dających prezenty, z którymi nie wiemy co zrobić. A my dalej pijemy, jemy, bawimy się i tańczymy… chocholi taniec.

W realizacji przygotowanej przez zespół Teatru Andersena postanowiliśmy zatrzeć podział na aktorów i widzów. Gośćmi są wszyscy zebrani i wszystkich nawiedza Chochoł a potem kolejne duchy. Każdy z bohaterów naszego spektaklu nosi na plecach swoje alter ego (ludzkich rozmiarów lalki przypominające nieco rozsypujące się truchła), które wczepione w ciała gości przejęły nad nimi kontrolę i nie pozwalają wyrwać się z ogarniającego wszystko i wszystkich marazmu.

Szczegóły

Proszę słonia

Dla dzieci

Proszę słonia Ludwika Jerzego Kerna to dla wielu z nas powrót do dzieciństwa, zarówno jeśli chodzi o ulubioną lekturę, jak i wspomnienie starych „Dobranocek”. Tym razem historię chłopca, który nie umiał urosnąć i… słonia, który rósł ponad miarę, przenosimy na scenę.

Pinio, kilkuletni chłopiec, jest najmniejszy w swojej klasie. To właśnie jest olbrzymim zmartwieniem jego rodziców, którzy codziennie podają mu garść witamin: „na rośnięcie!”. Pastylki zamiast do buzi Pinia wpadają – w tajemnicy przed rodzicami oczywiście – do trąby porcelanowego słonia Dominika. W efekcie zamiast wielkiego syna rodzice zostają posiadaczami wielkiego słonia, który z każdym dniem coraz bardziej wypełnia ich dom…

Ale to nie koniec. Słoń dziwnym sposobem – oprócz tego, że wciąż rośnie – zaczyna mówić i poruszać uszami, a w końcu chodzić. Staje się największym porcelanowym słoniem na świecie, wzbudzając tym samym powszechne zainteresowanie i stając się łakomym kąskiem tak dla kolekcjonerów osobliwości, jak i dla zwykłych rzezimieszków.

dla widzów od lat 4

Szczegóły

Muminki

Dla dzieci

Muminki to fikcyjne istoty z rodziny trolli, podobne nieco do hipopotamów, ale dwunożne, zamieszkujące pewną dolinę gdzieś w Finlandii.

Są bohaterami cyklu dziewięciu książek i dwudziestu dwóch komiksów fińskiej (jednak piszącej po szwedzku) pisarki Tove Jansson, oraz pięćdziesięciu dwóch komiksów brata Tove, Larsa Janssona.

Szczegóły

Bucik Kopciuszka

Dla dzieci

To propozycja dla najmłodszych widzów Teatru. Twórcy spektaklu skupili się na najważniejszym symbolu tej baśni – pantofelku. To właśnie wokół niego zbudowana została cała gama plastycznych obrazów. Wspomniany pantofelek to jedyny ślad, który może doprowadzić Księcia do ukochanej. Przedstawienie jest zbiorem obrazów i sytuacji zarówno o tropieniu śladów, ale i zostawianiu oraz rysowaniu ich tam, gdzie spotkało nas kiedyś coś dobrego czy interesującego. Podstawą spektaklu jest zabawa przedmiotami, a także odkrywanie ich nowych znaczeń oraz funkcji. W tym przedstawieniu nasi widzowie zasiądą na scenie razem z aktorami i choć rzecz traktuje o pantofelku, to swoje buciki trzeba będzie zostawić przed wejściem na widownię.UWAGA! Miejsca na spektakl nie są numerowane. Wszyscy widzowie siedzą na scenie,
na miękkiej podłodze, razem z aktorami. Przed wejściem na spektakl wszyscy widzowie zdejmują buty.
dla widzów od 2 do 5 lat i ich opiekunów

Szczegóły

Alicja w krainie czarów

Dla dzieci

Alicja w krainie czarów Lewisa Carolla to utwór ikona: z wielowątkowej historii teatralni twórcy zazwyczaj sięgają po jeden lub kilka motywów, łącząc je, mieszając, by na nowo odczytać historię dziewczynki, która wpadła do nory królika.

Wersja przygotowywana przez zespół „Andersena” to wynik kolejnej międzynarodowej współpracy: tym razem z holenderskim teatrem tańca i ruchu deStilte z Bredy pod przewodnictwem Jacka Timmermansa. Zespół ten, jako jeden z nielicznych w Europie specjalizuje się w tworzeniu spektakli tańca współczesnego dla młodych widzów. Stąd w lubelskiej Alicji ruch będzie podstawowym środkiem wyrazu.

W połączeniu z naszym doświadczeniem teatru plastycznego powstaje wersja, w której ciało, ruch, symbol na scenie są równoważne i dają możliwość wypracowania uniwersalnego języka teatru. Forma zabawy scenicznej zaproponowana przez twórców sprawia, że na chwilę każdy może zostać Alicją, jak i każdy może przemienić się w białego królika.

Szczegóły