Hiroaki Murakami - zdjęcie

Hiroaki Murakami

8,2 / 10

479 oddanych głosów

Wiek: 36 lat

Hiroaki Murakami, absolwent Wydziału Aktorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie (klasa mistrzowska prof. Krzysztofa Globisza), aktor teatralny i filmowy. Urodził się 15 listopada 1983 roku w Kumamoto-shi w Japonii.W latach 2010-2012 można oglądać go było na deskach warszawskiego Teatru Dramatycznego, gdzie wcielił się w rolę Fryderyka Chopina w przedstawieniu "Klub polski". Zagrał również w warszawskim Teatrze Capitol, m.in. w spektaklu "Carmen, czyli Sztuka na dziesięć telefonów komórkowych" oraz w filmie "Syberiada polska" (reż. Janusz Zaorski)
Spektakle z udziałem tego aktora:

Dwie pary do pary

Komedia

Gdy noc poślubna zmienia się w koszmar…

Niefortunna pomyłka zmienia noc poślubną młodych i całkowicie niedoświadczonych nowożeńców w prawdziwy koszmar. Elizabeth i Timothy nie spędzą tych wyjątkowych i jakże ważnych dla nich chwil sami.

Niespodziewanie do ich apartamentu hotelowego wkracza inna para świeżo upieczonych i bardziej dojrzałych małżonków. Obie rezerwacje są ważne, wolnych pokoi brak, a Wanda i Frankie ani myślą rezygnować ze swoich planów. Po chwilowym impasie, rozpoczyna się wojna o pokój. I tak najpiękniejsze chwile na nowej drodze życia obydwu par, zamieniają się w istne wariactwo.

Ta noc poślubna będzie bezsenna… Jednak nie takich doznań i atrakcji spodziewali się po niej nowożeńcy.

Wypadnięty dysk, mdłości, krwotok z nosa, wspinaczka po rynnie na piętnastym piętrze, telefony od wścibskiej mamusi, bezczelny boy hotelowy wyłudzający napiwki i na koniec… zabawa w chowanego.

Czy nowożeńcy zdołają w takich okolicznościach skonsumować swoje małżeństwo?

Szczegóły spektaklu

Dajcie mi tenora!

Komedia

Gdy do Cleveland ma przyjechać światowej sławy tenor, emocje melomanów sięgają zenitu. Wszyscy z drżeniem serca wyczekują wybitnego artysty. Jednak na chwilę przed uroczystą premierą „Otella”, wszystko zaczyna się komplikować.
Powodem tego są… humory i złe samopoczucie głównej gwiazdy wieczoru – Tito Merelli, a co gorsza problemy małżeńskie, które prowadzą do tragedii!
Premiera jednak musi odbyć się za wszelką cenę!
Zdesperowany Dyrektor Opery – Sanders – nie cofnie się nawet przed najbardziej skandaliczną mistyfikacją. I kiedy pomysł wydaje się idealny i dopracowany, całą tę misternie uknutą intrygę komplikują… kobiety: Diana – Primadonna nimfomanka, Maggie – dziewiczo piękna córka Dyrektora, Julia – egzaltowana Prezes Towarzystwa Miłośników Opery oraz Maria Merelli – temperamentna włoska żona Maestra. Pikanterii dodaje na domiar boy hotelowy – cudzoziemiec łamiący wszelkie konwenanse.

Czy Dyrektor Opery będzie zmuszony odwołać przedstawienie? A może Max – asystent Dyrektora – młody i niespełniony tenor, bohatersko uratuje sytuację i wcieli się w rolę Otella i ku zdziwieniu wszystkich zachwyci publiczność niebiańskim głosem…
DAJCIE MI TENORA! to komediowy majstersztyk, wybuchowa mieszanka miłości, zazdrości, biznesu i marzeń o wielkiej karierze. To także opowieść o narodzinach nowej gwiazdy…
W spektaklu nie zabraknie zabawnych pomyłek, nagłych zwrotów akcji i uwielbianych przez widzów przebieranek! Tego nie da się opisać, to trzeba zobaczyć!

Uwaga! Publiczności wolno będzie śmiać się basem lub sopranem – oby głośno i serdecznie!

Bestsellerową komedię „Lend Me a Tenor!” napisał uznany autor broadway’owskich hitów – Ken Ludwig. Nowojorska realizacja spektaklu nie schodziła z afisza przez 14 miesięcy, a komedię o kłopotliwym tenorze z sukcesem przeniosło na scenę już ponad 200 teatrów na całym świecie. Sztukę przetłumaczono na szesnaście języków i wystawiono w dwudziestu pięciu krajach
Premierę Teatru Capitol reżyseruje mistrz komedii Marcin Sławiński, który do odegrania przezabawnych postaci zaprosił prawdziwy panteon gwiazd. Na scenie pojawią się m.in. Kasia Zielińska, Katarzyna Skrzynecka, Olaf Lubaszenko, Artur Chamski, Marek, Kaliszuk, Elżbieta Romanowska, Marta Wierzbicka, Grzegorz Halama.

Szczegóły spektaklu

Wyzwolenie

Dramat

„Tak upływa nam życie nasze. Synowie nasi zburzą, co my zbudujemy. Burzymy, co zbudowali ojcowie nasi” – pisał Stanisław Wyspiański.

Rodacy La la land Poland! Czas Wyzwolin się zbliża! Czy to, czego potrzebujemy, to rzeczywiście zemsta? Nowy narodowy dramat pt. "Najnowsze Wyzwolenie", w skrócie "Wyzwolenie", na podstawie arcydzieł mistrzów pióra Stanisława Wyspiańskiego i Stanisława Ignacego Witkiewicza aka Witkacego, opowiada o życiu mieszkańców San Escobar, a szczególnie o perypetiach mentalnych jednego z nich w wielu osobach obecnego wybrańca - Florestana Wężymorda aka Konrada.

Spektakl ten realizowany jest przez znakomity zespół aktorów Teatru Studio. To pewne, choć niejednokroć zadajesz sobie to słuszne pytanie, jaki to ma związek z moim życiem, z moją pracą lub czymkolwiek innym, choćby nieokreślonym pierwiastkiem, który łączy nas z ludźmi bliskimi (co to jest, co każe mi wypisywać te wszystkie wiadomości do ciebie, listy, słowa rzucane w wir historii, Ola?).

Dlaczego my, obywatele!, mieszkańcy tej z puzzli mapy się nienawidzimy, kiedy powinniśmy jedynie kochać nasze kobiety i naszych mężczyzn, nasze dzieci, bracia i siostry! Pozdrowić sąsiadów, przejechać przez miasto niezatrute smogiem i pyłem, i mgłą znad bagnisk i trzęsawisk marginesu myśli, jak jakaś potworna anomalia odstająca od reszty alabastrowego landszaftu San Escobar (JP2 pisał o patriotyzmie realizującym się wystarczająco w samej miłości do krajobrazu, po cóż coś więcej).

Nasze rany są głębokie, ponieważ czujemy głęboko. Ale te namiętności muszą nas kierować ku dobru wspólnemu. Godność pracy musi zostać przywrócona! Godność instytucji i kultury! Sztuki! Wyspiański, którego ingerencje w architekturę narodowych marzeń uśpionych na Wawelu miały rozmach i kolorystykę, Hans Frank czy różni inni uzurpatorzy nie mieli już tego co on gestu, nie mają, posiądą? Czy pragną? Wyspiański słowo sztuka pisał przez wielkie S! Też chciałbym, żeby San Escobar było nową Grecją, z Akropolem, documenta, Exarchią zamiast Żoliborza i drzewkami oliwnymi. To raczej urozmaicanie krajobrazu nas łączy, a dzieli niepotrzebna frustracja i brak edukacji, a zatem brak radości, jaką daje wolność, wszelka wolność.

Wyzwolin pragniesz? Po co ci ten mesjanistyczny sadyzm? Na żer? Na żer? Na żer? Myślisz, że dzisiejszego wieczoru harpia czy sęp nie rozszarpie ci wątroby? Ból przemijania jest do złagodzenia, życie może być do wytrzymania, jeżeli odpowiedzialnie realizujesz swoje marzenia, sport, muzyka, turystyka. Ludzie zadowoleni z dobrze wykonanej roboty, to jest widok! Zjednoczeni w rytuale, który natychmiast przynosi ulgę i wolę, by budować i burzyć, burzyć i budować. Znajdź dla siebie sens! No może jak masz alergię na kota, to jest rzeczywiście problem, współczuję, ale może choć jakiś inny zwierz lub rośliny, ej, rośliny są extra! Nie jedz mięsa, wiadomo. Wiem, wiem, jest dużo problemów, ale tym tu poruszanym jest Śmierć i Zmierzch, seks i śmierć, Śmierć, śmierć. A daj spokój, haruję 24h, jestem wypruty, szef w pracy nigdy nie zapytał mnie o zdanie.

Przychodzę was wyzwolić? Nie! Ogłosić! Jesteście wolni. Nie wracajmy tam. Patrz przed siebie i nie pisz wiadomości, jak prowadzisz, Ola, proszę.

Spektakl jest koprodukcją Festiwalu Nowe Epifanie / Gorzkie Żale 2017.

Szczegóły spektaklu

Ości

Dramat

Możliwe, że nie uzyskamy tego, czego chcemy, a zamiast tego dostaniemy coś zupełnie innego wręcz niepożądanego, coś, czego wolelibyśmy uniknąć – pisał Zygmunt Bauman w swojej książce „Płynny lęk”. Miał na myśli ludzkie działania podejmowane w celu okiełznania wszechobecnego lęku lub przeżycia spełniania w teraźniejszości, nie w przyszłości. Ignacy Karpowicz „przyłapuje” swoich bohaterów w takim właśnie momencie: podjęcia działania, przeformułowania dotychczasowego życiowego porządku po to, by spróbować spełnić się teraz, zaraz albo by okiełznać lęk. Ich przedsięwzięciom towarzyszy poczucie porażki, katastrofy, zaskoczenia, zadziwienia. „Królikom jest fajnie. Zanim pojawią się konsekwencje fajności, lądują w potrawce.”, powie jedna z bohaterek. Co wydarza się z tymi, których los nie pokrywa się z losem królika? O czym zaczną śnić, gdy odwrócą się na chwilę od tego, co zbudowali do tej pory? Kto niespodziewany pojawi się w miejscu, gdzie jeszcze przed chwilą stał ktoś inny?

Epizody, wyzwania i lęki poszczególnych bohaterów krzyżują się ze sobą, spotykają, mijają i wypierają. Co zrobić? Czego chwycić i nie puszczać? Jesteś lewicowcem czy prawicowcem, zadają sobie pytanie bohaterowie. Czy ta magma przypadku, dezorientacji i chwytanej panicznie ideologii to wszystko, na co przedstawiciele inteligenckiej klasy średniej mogą się zdobyć? Czy odbijemy się głową od samodzielnie wzniesionego muru?

Szczegóły spektaklu

Ości

Dramat

Możliwe, że nie uzyskamy tego, czego chcemy, a zamiast tego dostaniemy coś zupełnie innego wręcz niepożądanego, coś, czego wolelibyśmy uniknąć – pisał Zygmunt Bauman w swojej książce „Płynny lęk”. Miał na myśli ludzkie działania podejmowane w celu okiełznania wszechobecnego lęku lub przeżycia spełniania w teraźniejszości, nie w przyszłości. Ignacy Karpowicz „przyłapuje” swoich bohaterów w takim właśnie momencie: podjęcia działania, przeformułowania dotychczasowego życiowego porządku po to, by spróbować spełnić się teraz, zaraz albo by okiełznać lęk. Ich przedsięwzięciom towarzyszy poczucie porażki, katastrofy, zaskoczenia, zadziwienia. „Królikom jest fajnie. Zanim pojawią się konsekwencje fajności, lądują w potrawce.”, powie jedna z bohaterek. Co wydarza się z tymi, których los nie pokrywa się z losem królika? O czym zaczną śnić, gdy odwrócą się na chwilę od tego, co zbudowali do tej pory? Kto niespodziewany pojawi się w miejscu, gdzie jeszcze przed chwilą stał ktoś inny?

Epizody, wyzwania i lęki poszczególnych bohaterów krzyżują się ze sobą, spotykają, mijają i wypierają. Co zrobić? Czego chwycić i nie puszczać? Jesteś lewicowcem czy prawicowcem, zadają sobie pytanie bohaterowie. Czy ta magma przypadku, dezorientacji i chwytanej panicznie ideologii to wszystko, na co przedstawiciele inteligenckiej klasy średniej mogą się zdobyć? Czy odbijemy się głową od samodzielnie wzniesionego muru?

Szczegóły spektaklu