Grzegorz Damięcki - zdjęcie

Grzegorz Damięcki

8,3 / 10

310 oddanych głosów

Data urodzenia:
15-11-1967 (51 lat)

Absolwent XXII Liceum Ogólnokształcącego im. Jose Marti w Warszawie, następnie absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie (1991). Zadebiutował na scenie teatralnej w 1991 roku.

Aktor Teatru Ateneum w Warszawie.

Za rolę w „Albumie rodzinnym” został w 2007 roku został nagrodzony Feliksem Warszawskim.

Często występuje w:
Spektakle z udziałem tego aktora:

Sceny niemalże małżeńskie Stefanii Grodzieńskiej

Komedia

“Sceny niemalże małżeńskie Stefanii Grodzieńskiej” to wspaniałe poczucie humoru, elegancja, celna satyra i ponadczasowa klasa Stefanii Grodzieńskiej. Zapraszamy na wieczór teatralny wywodzący się z kabaretu literackiego, oparty na felietonach, monologach, zabawnych dialogach i bogatej biografii humorystki – jak sama siebie nazywała – a także twórczości satyrycznej i pięknych piosenkach Jej męża Jerzego Jurandota.

Ten spektakl to satyra i liryka, groteska, pure-nonsens i abstrakcyjny żart. To Pani Stefania – zawsze niepoprawnie młoda – sprawia, że możemy uśmiać się do łez i… wzruszyć do łez.

Szczegóły spektaklu

Gra w życie

Dramat

Kürmann chciałby raz jeszcze przeżyć swoje życie, uniknąć popełnionych błędów, a w kluczowych momentach – mając świadomość późniejszych wydarzeń – podjąć zupełnie inne decyzje. Otrzymuje taką możliwość i na naszych oczach rozgrywa się rodzaj improwizowanego spektaklu teatralnego z Kürmannem w roli głównej.

Prowadzący/Reżyser – cierpliwie i empatycznie prowadzi swojego bohatera przez meandry jego własnej biografii, wspierając go, pomagając podjąć decyzje i udzielając rad, nierzadko kąśliwych. Tworząc warianty swojego życia, Kürmann posiłkuje się doświadczeniem, inteligencją i moralnością, jednak sytuacja komplikuje się, gdy w grę wchodzą uczucia. Bohater – mimo najszczerszych chęci – pozostając sobą, zawsze zakocha się w tej samej kobiecie, zawsze dokona tych samych wyborów i każda droga zaprowadzi go do tego samego momentu w życiu. Kürmann nie potrafi oszukać przeznaczenia. Nic nie zmieni jego relacji z żoną, nie przyniesie rewolucji, nie uchroni przed śmiertelną chorobą. Gra w życie okazuje się zatem niemożliwa i nierealna.

Szczegóły spektaklu

Nastasja Filipowna

Dramat

„Idiota”, jak zresztą kilka innych powieści słynnego pisarza, był już adaptowany na polskie sceny, ale spektakl pod tytułem „Nastasja Filipowna” pojawił się w historii teatru tylko raz: w roku 1977 na scenie krakowskiego Starego Teatru wyreżyserował go Andrzej Wajda. W głównych i jedynych rolach wystąpiło dwóch aktorów, Jan Nowicki jako Rogożyn i Jerzy Radziwiłowicz jako książę Myszkin. Trzecią, niewidoczną bohaterką przedstawienia był trup tytułowej Nastasji Filipowny, byłej kochanki ich obu. Głośny ów spektakl został zaliczony do najwybitniejszych osiągnięć współczesnego teatru w Polsce i na świecie.

Andrzej Domalik skorzystał z pomysłu Wajdy, ale jego adaptacja, więc także projektowana inscenizacja, są niezależnym autorskim dziełem scenarzysty-reżysera. W roli fałszywego Chrystusa-„idioty”, księcia Myszkina, wystąpi Grzegorz Damięcki, w roli „miliardera w kożuchu”, mordercy Rogożyna – Marcin Dorociński.
Będzie to rzecz o wielkiej miłości i równie wielkiej zdradzie, o okrucieństwie zazdrości i wszystkich innych „przeklętych problemach” duszy, z jakich słynie twórczość genialnego Rosjanina.

Nie należy się spodziewać, że będzie grzecznie i miło, bo nie będzie. Ale wielkość Dostojewskiego także w tym, że nie obiecując raju na ziemi, zajrzał w głąb ludzkiej natury jak nikt inny.

Uwaga! Ze względu na sposób inscenizacji sztuki spóźnieni widzowie nie będą mieli możliwości wejścia na widownię.

Szczegóły spektaklu

Demon teatru, czyli mniejsza o to

Komedia

"Demon teatru" jest komedią o aktorach, czyli ludziach, którzy zawodowo udają innych ludzi. A co będzie, jeśli nikogo nie będą udawać, a jednak staną przed nami, żeby odegrać spektakl? Jak wiadomo, teatr kryje tysiące fascynujących niespodzianek. Niektóre z nich poznacie Państwo oglądając "Demona teatru", sztukę niezwykłą jak jej autor.


Bogusław Schaeffer przyszedł do teatru z muzyki w latach 60., będąc już jednym z najoryginalniejszych kompozytorów XX wieku. Nie dziwota więc, że jego dramaty przypominają czasem kompozycje muzyczne, a sama muzyka stanowi w nich element tyleż wspierający akcję, co ją kreujący. Ale to tylko część dramatopisarskiej oryginalności Schaeffera. Nie ma w tych sztukach tradycyjnej akcji i konwencjonalnych bohaterów, chociaż postaci wypowiadają zdania często znane nam z potocznego języka. Ba, zdarza się, że mówią wieloma językami, wplatając w mowę „literacką” wyrażenia gwarowe, żargonowe, cytaty z innych autorów. Nade wszystko jednak bawią się w teatr.

Szczegóły spektaklu

Ja, Feuerbach

Dramat

Wielka rola Piotra Fronczewskiego w głośnej sztuce Tankreda Dorsta. Jest to przenikliwa opowieść o sztuce zaczynania od początku – o dylematach i rozterkach każdego powrotu, który równie dobrze może być zwycięstwem, co klęską.
To również aktualny i niezwykle przenikliwy traktat o istocie teatru, gdzie „nowe” wciąż ściera się ze „starym”, i nigdy do końca nie wiadomo, które wartości są godne ocalenia, a które nadają się już do lamusa.
"Ja, Feuerbach” – niemal monodram – zawsze było popisem najwybitniejszych aktorów. W 1990 roku zagrał tę rolę Tadeusz Łomnicki, tworząc jedną ze swoich najlepszych kreacji. Dziś roli tej podejmuje się Piotr Fronczewski, godny następca Łomnickiego.

Szczegóły spektaklu

Mary Stuart

Dramat

Maria Stuart była najsłynniejszą Szkotką i najsłynniejszą królową tego dzielnego narodu. Był wiek XVI, trwały wojny między protestancką Anglią i katolicką Szkocją, raz jedni byli górą, raz drudzy. Spisek gonił spisek, zdrada goniła zdradę, królowanie to nie był łatwy zawód. Anglicy w końcu okazali się silniejsi i Maria Stuart poszła pod sąd, a potem pod katowski topór. Stała się jedną z wielkich legend nie tylko swojego kraju, pisano o niej uczone książki i teatralne dramaty.

Sztuka współczesnego niemieckiego dramatopisarza Wolfganga Hildesheimera nie zajmuje się jednak historią; opowiada o jednym epizodzie: ostatnich chwilach Marii S. Nie spodziewajcie się jednak żadnych sentymentalnych lamentów nad nieszczęsną władczynią niesłusznie skazaną na skrócenie o głowę. „Mary Stuart” to poetycka fantazja o strojeniu się na śmierć i wykorzystywaniu tej śmierci przez najbliższe otoczenie królowej. Dramatyczny, ale i groteskowy hymn o odchodzeniu pośród oficjalnych fanfar i małych, prywatnych interesów. Spektakl prowadzą dwie znakomite Agaty: jako reżyserka Agata Duda-Gracz i jako Mary – Agata Kulesza.

Szczegóły spektaklu