Emilia Walus - zdjęcie

Emilia Walus

8,0 / 10

1 oddany głos

Spektakle z udziałem tego aktora:

Don Juan

Dramat

Uwodzi wszystkich – nie tylko kobiety. A może sam daje się uwieść wizji niemożliwej wolności?
W przewrotnej interpretacji Radosława Rychcika cyniczny manipulator, kłamca, kpiarz i bezbożnik odsłania drugie oblicze: niespełnionego Romea i niepokornego buntownika. Łowca serc i wrażeń szuka ideału. Znudzony libertyn pokazuje twarz człowieka zagubionego w walce o uwolnienie z okowów społecznych i religijnych zasad; kpiącego z zaściankowej moralności, burzącego porządek społeczny.

Bez sukcesu. Miłosny taniec ciał i dusz zamienia się w taniec śmierci, komedia staje się dramatem; Eros przegrywa z Tanatosem, a profanum z sacrum. O tym jest ta historia, która stale się przecież powtarza. O ludzkiej pysze, która bywa zarzewiem buntu. O winie i karze, zdradzie i o miłości, które nie mogą bez siebie istnieć. O złu, które przemawia językiem wzniosłych ideałów i żelaznych norm. O jednostce, która przegrywa z systemowym zakłamaniem.

Uwspółcześniona – choć jednak nie całkiem współczesna inscenizacja przenosi widzów w gorące czasy seksualnej rewolucji, przemian obyczajowych i moralnych, oraz w miejsce, w którym Don Juan Molière’a bywał jedynie przy okazji ożenków: do kościoła: miejsca, w którym kształtują się normy moralne, i uchylają bramy piekieł zarazem.

Szczegóły

Klub

Dramat

„To jest taki klub
Po szwedzku „klubben”
To ważne, że po szwedzku
Bo przypominam, że jesteśmy w Sztokholmie
Czyli w Szwecji
W bardzo szwedzkiej Szwecji
To ważne, wiecie państwo, że w ogóle nie jesteśmy w Polsce” – mówią bohaterki spektaklu „Klub”.

Ta oparta na reportażu Matilday Voss Gustavsson opowieść, która nie dzieje się w Polsce, i nie rozgrywa się w środowisku teatralnym, i nie ma nic wspólnego ze szkołą teatralną, stała się z inicjatywy aktorek, studentek dyplomowego roku Akademii Teatralnej, punktem wyjścia do pracy nad spektaklem. Julia Biesiada, Julia Borkowska, Maria Kozłowska, Katarzyna Lis, Adrianna Malecka, Magdalena Sildatk, Bernadetta Statkiewicz, Monika Szufladowicz, Helena Urbańska, Emilia Walus zaprosiły do współpracy reżyserkę Weroniką Szczawińską.

Wraz z innymi współtwórczyniami – Dobrawą Borkałą, Martą Szlasą-Rokicką, Martą Szypulską, Teoniki Rożynek – zapraszają widzów, aby dołączyli do klubu: elitarnego miejsca, w którym każdy zawsze chciał się znaleźć; w którym oddycha się sztuką, a życie to nieustający wernisaż – zakłócany jedynie przez okazjonalnie rozsiewane plotki.

Innowacyjny model pracy w ramach „Klubu” polega na zniesieniu hierarchii uczeń-mistrz i aktor-reżyser na rzecz równościowej współpracy wszystkich twórczyń, przy jednoczesnym podziale ról ze względu na stopień odpowiedzialności za proces kształcenia i dynamikę procesów grupowych. Celem pracy nad przedstawieniem jest uwzględnienie potrzeb studentek i demokratyzacja procesu pracy nad spektaklem. Istotny, o ile nie kluczowy, aspekt pracy nad “Klubem” dotyczy również podstawy do stworzenia spektaklu: oddolnej inicjatywy studentek, zdiagnozowania problemów związanych z wykluczeniami i wreszcie współpracy studentek z rzeczniczką praw studenckich oraz władzami uczelni, a następnie wspólnym wypracowaniem rozwiązań problemu i próbą ich praktycznego wdrożenia, czego rezultatem jest premiera „Klubu”.

UWAGA: Spektakl zawiera sceny opisów przemocy seksualnej i jest przeznaczony dla widzów powyżej 16 roku życia.

Scenariusz na podstawie książki Matildy Voss Gustavsson „Klubben” w tłumaczeniu Justyny Czechowskiej

Szczegóły

Pustka

Dramat

PUSTKA na podstawie sztuki DREAM WORKS Iwana Wyrypajewa w tłumaczeniu Karoliny Gruszki

Margaret McCollum każdego dnia przychodzi na stację metra Embankment w Londynie, by usłyszeć komunikat, któremu kiedyś użyczył głosu jej nieżyjący od 18 lat mąż, Oswald Laurence. Kobieta z tęsknoty za nim codziennie siada na ławce i czeka, żeby raz jeszcze usłyszeć słowa „mind the gap” (Uważaj na pustkę/lukę).

Margaret nie jest bohaterką naszej historii i jej imię nie pada ani razu ze sceny, jednak jest coś, co łączy ją zarówno z tą opowieścią, jak i z każdym innym człowiekiem na ziemi. Tym czymś jest ludzkie chorowanie na śmierć; fakt nieuchronności końca oraz wiążący się z nim lęk. Próbujemy oswoić go na wiele sposobów – powszechną metodą jest miłość, tak różna od śmierci, miłość ze swoim pulsującym ciepłem i energią witalną. Zakochani trwają w znieczuleniu sobą miesiące, nawet lata, w przekonaniu, że są bezpieczni, jak dzieci, chowające głowę pod kołdrą w obronie przed ciemnością. Ten sposób wybrał bohater dramatu Iwana Wyrypajewa, David.

Po śmierci Meryl, David zostaje sam z wypełniającym świat poczuciem pustki. Przechodzi przez kolejne etapy zmagania się z tęsknotą i bólem po stracie najbliższej osoby. Na szczęście w tej potyczce nie jest osamotniony. Wspiera go grupa najbliższych przyjaciół, którzy wypełniając ostatnią wolę Meryl, starają się pomóc Davidowi w odnalezieniu sensu życia w nowych okolicznościach, sensu życia bez ukochanej żony. Ich sposób na uporanie się z żałobą jest dość prosty: zgłębianie tajników filozofii buddyjskiej oraz duża ilość używek, a także niespodzianka, którą jeszcze za życia, Meryl przygotowała dla Davida.

_____________________________________________________________________

Zarządzenie Rektora Akademii Teatralnej dotyczące kwestii wpuszczania na spektakle tylko osób z certyfikatem szczepień przeciw COVID-19 lub posiadające aktualny wynik testu RT-PCR, czy też antygenowego.

https://tcn.at.edu.pl/bilety/

Szczegóły

Stramer

Dramat

Spektakl na podstawie powieści Mikołaja Łozińskiego, laureata „Paszportu Polityki”, uznanej za najlepszą książkę roku 2019 przez magazyn „Książki” i nominowanej do Nagrody Literackiej Nike 2020.

Stramerowie: Rywka, Nathan i szóstka ich dzieci wiodą w mieszkaniu przy Goldhammera 20 skromne i zupełnie zwyczajne życie. Rywka marzy o podróży nad morze. Nathan wciąż ma nadzieję na wielki biznes i sukces, o którym będzie głośno nawet za oceanem, gdzie mieszka jego brat Ben. Rudek, Rena, Salek, Hesio, Nusek i Wela niczym nie różnią się od swoich polskich kolegów – przeżywają pierwsze miłości, kłócą z rodzeństwem, spędzają popołudnia w parku Strzeleckim, marząc o wyrwaniu się z prowincjonalnego Tarnowa, nie mówią w jidysz i nie chodzą do synagogi. Gdzieś w tle ich codziennych problemów dzieje się wielka historia, ścierają ideologie, ale Stramerowie żyją jakby poza czasem, odmierzając lata kolejnymi przyjazdami Węgra, który zawsze przed Bożym Narodzeniem sprzedaje gorące kasztany na Placu Sobieskiego. I chociaż nad Polskę i Europę nadciągają czarne chmury antysemityzmu, oni bardzo długo zdają się nie dostrzegać w otaczającym ich świecie niepokojących sygnałów. Najgorsze wkrada się do ich życia powoli i niepostrzeżenie.

„Stramer” to pełna czułości i humoru, zaskakująco współczesna i uniwersalna, opowieść o rodzinie i świecie, którego już nie ma, który zniknął bezpowrotnie. Jedyne co możemy zrobić, to o nim opowiadać. Ku przestrodze.

Szczegóły