Edwin Petrykat - zdjęcie

Edwin Petrykat

Wiek: 73 lat

Polski aktor teatralny i filmowy.

W 1969 roku ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie. 18 lipca tego samego roku miał miejsce jego debiut teatralny. Występował w teatrach: im. Juliusza Osterwy w Lublinie (1969-75), Współczesnym we Wrocławiu (1975-85), a od 1985 roku występuje na scenie Teatru Polskiego we Wrocławiu.

Często występuje w:
Spektakle z udziałem tego aktora:

Leśni. Apokryf

Dramat

Teksty sceniczne Różewicza były formami „kolażowymi”, impresjami z codzienności „leśnych”. Odrzucał on metafory i gloryfikację bohaterów, skupiał się na portretowaniu rzeczywistości. Spektakl daje nam niepowtarzalną możliwość wglądu w wojnę oczami jej świadka. Różewicz sam był partyzantem, w związku z czym możemy być pewni autentyczności przeżyć żołnierzy ukrywających się w lesie, walczących z chorobą i głodem częściej niż z wrogiem. Partyzanci marzą o końcu wojny jednocześnie bojąc się, że nawet jak już będzie po wszystkich to oni już nigdy nie będą tacy sami. Dzieląc się swoimi historiami wzbudzają w widzu sympatię i zrozumienie. Monologi aktorów dodane do opowiadań Różewicza przez Agnieszkę Wolny-Hamkało prowokują do dyskusji na ważne tematy społeczne.
Dzięki przedstawieniom takim jak „Leśni. Apokryf” możemy przypomnieć sobie, że nic nie jest jednoznaczne a przebieg granicy między dobrem a złem często zależy od tego, po której jesteśmy stronie.

Apokryf to tekst niekanoniczny. Nieuznany, nienatchniony i niezgodny z doktryną. Jego autentyczność jest dyskusyjna. Często jest to tekst „wydobyty z ukrycia”, ujawniony, ale skazany na funkcjonowanie na marginesie kanonu, a czasem stojący wobec niego w opozycji. Partyzanckie teksty Tadeusza Różewicza (dramat Do piachu, ale także opowiadania ze zbiorów Echa leśne, Opadły liście z drzew i Przerwany egzamin) mają taki status. Daleko im do literatury heroicznej czy patriotycznej. Ciekawe, że to właśnie ich prostota wydaje się niektórym okrutna.

Dlaczego uważamy, że warto wejść z dialog z partyzanckimi utworami poety? Kilka argumentów już padło: nie zgadzamy się na wybiórcze traktowanie jego tekstów. Nie zgadzamy się na pomijanie tych, które w danej sytuacji politycznej czy społecznej wydają się komuś niewygodne. Sytuację partyzantów odbieramy jako uniwersalną, nawet wtedy, kiedy dotyczy sporów w teatrze. Zadajemy kłam opinii, że „idiom Różewicza stał się nieproduktywny i wypadł z literackiego obiegu”. Ale jest coś jeszcze, coś bardziej osobistego: Różewicz opisał moralny i cywilizacyjny kataklizm, jakim była wojna.

Szczegóły