Dorota Godzic - zdjęcie

Dorota Godzic

8,6 / 10

39 oddanych głosów

Wiek: 56 lat

Ukończyła PWST w Krakowie w roku 1992. Od początku swojej kariery jest związana z Teatrem im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. W latach 1995-98 występowała gościnnie w Teatrze im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie, gdzie zagrała Joannę d'Arc w Skowronku Jeana Anouilha w reż. Jana Błeszyńskiego (1995).

W Teatrze Słowackiego zagrała m.in w: Stalowych Magnoliach Roberta Harlinga w reż. Barbary Sass (1993), Tańcach w Ballybeg Briana Friela w reż. Bogdana Hussakowskiego (1993), Wiśniowym sadzie Antoniego Czechowa w reż. Mikołaja Grabowskiego (1994), Wieczorze Trzech Króli Williama Szekspira w reż. Macieja Prusa (1996), Płatonowie Antoniego Czechowa w reż. Grzegorza Wiśniewskiego (2000), Operze za trzy grosze Bertolta Brechta w reż. Rudolfa Zioły (2004), Pokojówkach Jeana Geneta w reż. Józefa Opalskiego (2006), Dzikiej kaczce Henrika Ibsena w reż. Magdaleny Łazarkiewicz (2007), Kto wyciągnie kartę wisielca, kto błazna? według Williama Szekspira w reż. Pawła Miśkiewicza (2015), Dziejach upadków według Honoré de Balzaca w reż. Małgorzaty Warsickiej (2016).

W 2013 roku wraz z całym zespołem twórców spektaklu Za chwilę. Cztery sposoby na życie i jeden na śmierć w reż. Iwony Kempy została uhonorowana Nagrodą Teatralną im. Stanisława Wyspiańskiego doceniającą "znakomite kreacje aktorskie i koncertową zespołową grę”.

Poza teatrem gra w serialach telewizyjnych, pracuje z młodzieżą, nagrywa poezję.

Spektakle z udziałem tego aktora:

Dziady

Dramat


Spektakl dla widzów powyżej 15 roku życia.


Dziady anno domini 2021 będą przedstawieniem o Polsce. Po 120 latach romantyczny dramat wraca na deski Teatru Słowackiego. Mając w pamięci spektakle Wyspiańskiego, Dejmka, Swinarskiego, Grzegorzewskiego wiemy, że ten arcypolski dramat opowiada o naszej nieuświadomionej retrotopii, o nieumarłej przeszłości i jej nieumarłych upiorach. Społeczność krwawego obrzędu i konformistyczny salon to dwie twarze Polski, które Wyspiański spotkał wraz z upiorami na jednym weselu.

Dziś dwie Polski to nasza codzienność - dwa walczące przeciw sobie narody. Poeci stają pomiędzy walczącymi w bratobójczej walce stronami. Są samotni. Żadna ze stron nie potrzebuje Poetów. Jak w upiornym śnie, śnimy wciąż tę samą historię, przez co przegrywamy jako Ludzie.

Polska konserwatywna chce zawłaszczyć Poetów. Zamknąć im usta. Chce związać im ciała, zabić ich Miłość. Chce zawłaszczyć narodową historię, napisać ją na nowo. Chce napisać historię sielską, bohaterską i niewinną. Można się udusić od tej niewinności. Polska salonu, konformistyczna, bez idei na przyszłość, chce jedynie dostatku i spokoju.

Ten powtarzalny dramat zdaje się nie mieć końca. Dziś widać go wyraźnie. Jesteśmy nim oślepieni. Nie widząc rozwiązania.

Głos Poety zabrzmi w tym świecie dobitnie i tragicznie. Z Bogiem lub choćby mimo Boga.

Premiera w 120-lecie prapremiery "Dziadów" w inscenizacji Stanisława Wyspiańskiego.

Szczegóły

Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale

Opera

"Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale" to opera komiczna we dwóch aktach oryginalnie przez Wojciecha Bogusławskiego napisana z muzyką Jana Stefaniego, a właściwie singspiel, czyli śpiewogra inspirowana Mozartem i jego Uprowadzeniem z Seraju i Czarodziejskim fletem.

Wystawiona po raz pierwszy w 1794 roku w Teatrze Narodowym w Warszawie, i od tego momentu pojawia się regularnie na polskich scenach i w repertuarze opery narodowej, a przez Leona Schillera okrzyknięta została pierwszą operą narodową. Narodowość tego dzieła opiera się na próbie uchwycenia wiejskiego krajobrazu, na wesołych i rubasznych scenach gdzie Krakowiacy, śpiewając uprawiają ziemie i śpiewając biją się za nią. Miłość, intrygi, konflikt klanów, śpiew i taniec. Brzmi to prawie jak scenariusz na musical country albo polskie West Side Story. Bliższy nam aniżeli wydaje się na pierwszy rzut oka.

W spektaklu wykorzystano fragment sceny z filmu Andy'ego Warhola "Samotni kowboje" oraz cytaty z książek: Michała Rauszera "Bękarty pańszczyzny" i Mony Chollet "Czarownice. Niezwyciężona siła kobiet".

Szczegóły

Bolesław Śmiały

Dramat

Spektakl z napisami w języku angielskim.

Opublikowany w 1903 roku dramat Stanisława Wyspiańskiego przedstawia polityczny, ale i mocno personalny konflikt między przedstawicielami różnej władzy.

Budujący państwową potęgę król Bolesław Śmiały (zwany także Szczodrym) idzie na zwarcie z mającym posłuch wśród ludu, kwestionującym poczynania monarchy biskupem Stanisławem. Biskup zaś oskarża króla o sodomię, nadmierne jego zdaniem ukaranie kobiet, które miały dopuścić się zdrady i zbytnie folgowanie swoim rycerzom.

Zarówno król Bolesław jak i biskup Stanisław posiadali duży wpływ na obraz naszego państwa - zarówno ten społeczny jak i polityczny. Ich konflikt oparty na wzajemnej niechęci doprowadził do ponad stuletniej utraty korony.

Spektakl "Bolesław Śmiały" to próba oglądu tego, co się dzieje z władzą, która czuje się zbyt pewnie mając przekonanie o własnej sile.

Szczegóły

Kwiat paproci

Dla dzieci

Maria Wojtyszko i Jakub Krofta – specjaliści od nowoczesnych w formie i mądrych w wyrazie bajek teatralnych – opowiadają tym razem historię Stanisława, który nieśmiertelności szuka w sztuce, w malarstwie, w teatrze. Konkretnie w Teatrze im. J. Słowackiego w Krakowie. Oraz baśniową historię Stasia, chłopca który przedwcześnie stracił mamę i który – w pogoni za nieśmiertelnością – próbuje odnaleźć mityczny kwiat paproci.

W tym pięknym wizualnie iskrzącym się od absurdalnego humoru przedstawieniu spotykają się postaci historyczne z baśniowymi, tradycyjne techniki lalkowe z najnowocześniejszymi projekcjami, a kurtyna Siemiradzkiego… z kurtyną Wyspiańskiego.

Spektakl dla dzieci od 8 lat.

Szczegóły

Z biegiem lat, z biegiem dni [gdzie jest Pepi]

Dramat

Na kanwie tekstu słynnego spektaklu Andrzeja Wajdy ze Starego Teatru z 1978 roku wracamy do Krakowa z czasów Młodej Polski. Postacie literackie zaczerpnięte z modernistycznych dramatów spotykają się z autentycznymi mieszkańcami ówczesnego Krakowa - Zapolską, Przybyszewskim, Dagny Juel czy Boyem Żeleńskim. W tym pozornie pełnym i mocno współczesnym pejzażu starcia mieszczan z filistrami, artystów z kołtunerią, kogoś jednak bardzo brak. Okrutne doświadczenie XX wieku wymazało z pamięci całe akapity życia. Ze starych fotografii, strzępów informacji, domysłów i zadeptanych śladów chcemy przywołać pamięć o tych, którzy kiedyś żyli na sąsiednich ulicach, chodzili tymi samymi ścieżkami, spotykali i mijali się z naszymi prababciami i pradziadkami, a których potworność Zagłady skazała na nieistnienie. To, co naprawdę ważne - choćby wydarzyło się sto lat temu - jest w nas dalej. Jakby zdarzyło się wczoraj.

Szczegóły