Dorota Glac - zdjęcie

Dorota Glac

9,8 / 10

6 oddanych głosów

Wykształcenie:

2005 - 2008 - Szkoła Aktorska Haliny i Jana Machulskich w Warszawie, Wydział Aktorski

2003 - 2006 - Akademia Sztuk Pięknych im. Strzemińskiego w Łodzi, Wydział: grafika i malarstwo, Kierunek: grafika

2000 - 2003 - Wyższa Szkoła Humanistyczno - Ekonomiczna w Łodzi, Wydział: grafika i multimedia, Kierunek: grafika

1998 - 2000 - Policealne Studio Sztuki, Kierunek: charakteryzator - stylista (Dyplom z postaci fantastycznej z wyróżnieniem)

Doświadczenie zawodowe:

2009 - Happeningi na XIII Międzynarodowym Festiwalu Teatrów dla Dzieci i Młodzieży KORCZAK

2009 - Teatr cieni - Labirynt Teatralny w Pałacyku Szustra

2009 - Zajęcia aktorskie z wychowankami świetlicy Serduszko dla Dzieci

2009 - Prowadzenie warsztatów z emisji głosu i usprawniające

komunikację z otoczeniem (Festiwale Progesteron, V Konferencja Festiwal Mediów Studenckich - MEDIA STUDENT)

od 2009 - członek Chóru Żydowskiego CLIL

od 2008 - Prezes i współzałożycielka Stowarzyszenia Grupa Artystyczna TERAZ POLIŻ

Często występuje w:
Spektakle z udziałem tego aktora:

Apetyt w dzień egzekucji

Dramat

Koncert pierwszego profesjonalnego teatru kobiecego TERAZ POLIŻ w reżyserii Barbary Wiśniewskiej na podstawie tekstu “Człowiek i gwiazdy” Anny Świrszczyńskiej, pochodzącego z tomu “Teatr poetycki”.
Dramat Świrszczyńskiej to pogrążona w absurdzie opowieść o sądach, osądach, systemie kar i nagród, ale też odpowiedzialności, której brak staje się bezpośrednią przyczyną powstania tyranii. Granice światów zostają tu zatarte, a odgórnie narzucone prawa niewystarczające w kontekście okoliczności, gdy to, co symboliczne, staje się realne. Być może bezmiar kosmosu jest większą presją niż ograniczona prawami religijnymi idea Boga/bogów? Co wspólnego ma fizyka kwantowa z dramatem antycznym? Od jakiej ilości brokatu zaczyna go być za dużo, a ile to jest w sam raz? I czy istnieją takie wagi, którymi można ważyć człowieczeństwo?
Operowe doświadczenie reżyserki Barbary Wiśniewskiej i skłonność TERAZ POLIŻ do nieoczywistych rozwiązań przyjmuje tutaj soczystą muzyczną formę.

Szczegóły

CZARNY KWADRAT. SONATA FOR KEYBOARD AND TAPE

Muzyczny

Początki jednej z najważniejszych prac w dziejach historii sztuki mają swoje korzenie niejako w muzyce, a dokładnie w operze, a dokładnie w futurystycznej, rosyjskiej operze „Zwycięstwo nad słońcem”, którą skomponował Michaił Matiuszyn w 1913 roku. Do tejże opery scenografię zaprojektował sam Kazimierz Malewicz i to właśnie tutaj szukać można początków słynnego „Czarnego kwadratu na białym tle” (1915), określanego przez autora jako „punkt zero” w historii sztuki, jako „doświadczenie czystej bezprzedmiotowości w białej wyzwolonej nicości”, jako początek „Suprematyzmu”, czyli rosyjskiego ruchu artystycznego, skupionego na podstawowych formach geometrycznych, takich jak koła, kwadraty, linie i prostokąty, malowany w ograniczonej gamie kolorów.
Bezprzedmiotowość, o której mówił Malewicz, nie odnosi się jednak do abstrakcji, ale do swojego rodzaju duchowości, kontemplacji absolutu.

Czarny kwadrat staje się u Malewicza „wysłańcem bogów”, u Anny Świrszczyńskiej, której dramat stał się podstawą libretta spektaklu-koncertu „Czarny kwadrat. SONATA FOR KEYBOARD AND TAPE” jest czymś nieokreślonym/niemożliwym, dającym życie i śmierć, jest urzeczywistnieniem absurdu.

Pierwsza wersja spektaklu TERAZ POLIŻ i Wojtka Blecharza „Czarny Kwadrat. Gra muzyczna” powstała na podstawie dramatu Anny Świrszczyńskiej i skomponowana była na przestrzeń Domu Kultury Kadr na warszawskim Służewcu. Poszczególne elementy tekstu Świrszczyńskiej takie jak postaci, koncepty czy wywiedzione z dramatu obiekty lub sytuacje, zainstalowane były na mapie/ścieżce przygotowanej dla widza. Architektura budynku stawała się polifonią, w której umieszczone były tematy czy powracające motywy, a poszczególne wątki przestrzenno-muzyczno-performatywne układały się w całość, by zaraz potem, zgodnie z naturą tekstu autorki, rozpaść się w oparach absurdu.

„Dzisiejsza forma koncertu wywodzi się z otwierającej sceny pierwotnej wersji. – mówi Wojtek Blecharz, reżyser i kompozytor – Kiedy to po razy pierwszy użyłem preparowania klawiszy instrumentów elektronicznych. Absurdalność tej techniki po części wywodzi się z ducha tekstu Świrszczyńskiej, ale też w przewrotny sposób odnosi się do początków muzyki elektronicznej, do utworów na instrument i taśmę. Tak właśnie powstała „Sonata for keyboard and tape”, która ostatecznie stała się autonomicznym utworem muzycznym. W obecnej wersji usłyszą państwo jej pierwszą i drugą część. „Sonata for keyboard and tape” to utwór o długim czasie trwania, który może być wykonywany przez dowolną ilość wykonawców, na dowolnej ilości instrumentów, to rodzaj nowego ambientowego utworu, dźwiękowej „rzeźby”, do wykonywania dla każdego rodzaju muzyka, bez względu na jego wcześniejsze doświadczenia muzyczne. Po włosku „suonare” znaczy grać, brzmieć, wykonywać”.

Anna Świrszczyńska odnotowuje w swojej sztuce „Czarny Kwadrat”, że absurd jest potrzebny aby przeżyć lub przynajmniej zmierzyć się z rzeczywistością. Autorka sugeruje, że szczęście jest istotą egzystencji, granicą między życiem a śmiercią, a śmiech może być idealną szczepionką o zbawiennym wpływie na postrzeganie rzeczywistości, choć jej skutki uboczne nie są do końca znane… Kiedy pracowaliśmy w 2018 roku z TERAZ POLIŻ nad „Czarnym Kwadratem. Grą Muzyczną”, absurd tekstu Świrszczyńskiej był niejako lekarstwem, odtrutką na rzeczywistość. Zaledwie dwa lata później absurdalność sytuacji społecznej i politycznej w Polsce zabrnęła tak daleko, że zabrakło już śmiechu, że nie ma się już się z czego śmiać. Zamiast oparów absurdu potrzebujemy czarnych mszy, wywoływania nowego „wysłańca bogiń”, może jego/jej przyjście pozwoli odnowić oblicze tej ziemi pełne nienawiści, homofobii, wykluczania, odczłowieczania i stref wolnych od „ideologii” LGBT.

Szczegóły