Dawid Ptak - zdjęcie

Dawid Ptak

7,4 / 10

7 oddanych głosów

Data urodzenia:
18-01-1995 (24 lat)

Student Wydziału Aktorskiego PWSFTViT w Łodzi.
Często występuje w:
Spektakle z udziałem tego aktora:

Ja jestem Hamlet

Dramat

Strzeżcie się zwykli ludzie, szarzy ludzie bez tego czegoś w środku, zwyczajni ludzie, normalni, przeciętni zjadacze chleba, ludzie – ciułacze codzienni; strzeżcie się, ludzie – tak zwani wszyscy obywatele, ludzie – rodacy, sąsiedzi, bracia, jak każdy ogół w większości!
Ja jestem Hamlet, co wam dupska skopie czarownie!
Ja jestem Hamlet, co się wam dobierze do wszystkiego, co wasze, a wszystko, co wasze, jest do dobrania się przeze mnie, bo ja wiem i znam was aż za dobrze!
Ja jestem artysta, który się ponad waszym niczym unosi i pęcznieje sobą!
Ja jestem krzyk wielkości pojedynczej, uciemiężonej przez prymitywizm matek!
Ja jestem dziedzic spotworniałych ojców!
Ja jestem Hamlet i wyreżyseruję wam taki świat, na jaki zasłużyliście!

Szczegóły

Asymilacja

Dramat

Sto lat temu… Tak mogłaby się zaczynać bajka. Bywa jednak, że życie pisze ciekawsze scenariusze. W stulecie Powstania Wielkopolskiego zapraszamy więc Państwa na opowieść inspirowaną wydarzeniami historycznymi, na które spróbujemy spojrzeć w kontekście spraw nam współczesnych. Czy wielkopolski zryw był praktyczny, czy może romantyczny? Jaki wpływ na jego sukces miał, przyswajany tutaj przez dekady i wciąż wibrujący w krwioobiegu poznaniaków, typowo pruski „Ordnung”? A może nasz germański spadek obejmuje więcej niż tylko racjonalizm w podejściu do życia i dlatego wciąż bliżej nam do Berlina niż do Warszawy? I co wspólnego mają z tym wszystkim… ziemniaki?

Spektakl na motywach sztuki Radosława Paczochy "Powstaniec Thiel".

Szczegóły

Pan Tadeusz

„PAN TADEUSZ dzieje się w naszych głowach.
Potraktowałem ten utwór jak naszą Biblię, która jest w naszych rękach, w naszych sercach albo w naszych głowach. Poważnie podszedłem też do wypowiedzi polityków mówiących o tym, że tak naprawdę to my nie żyjemy jeszcze we własnym kraju. W tym haśle usłyszałem nasze polskie piekło: z jednej strony brzmi ono absurdalnie, z drugiej zaś – jest w nim sporo prawdy. Bo czyż nie jest tak, że do dziś trwamy na granicy dwóch światów – prawdziwego i wyimaginowanego?
Ten nierealny jest nam bliższy. W realnym trzeba wziąć się do roboty – to nam nieco gorzej wychodzi. W nierealnym wystarczy rzucone hasło, by przenieść się w byt idealny, w którym źli są tylko ci, którzy nie są z nami. Często tę właśnie drogę wybieramy. A nadużywanie sfery duchowości – co jest nam bliższe – może się przemienić łatwo w stan chorobowy.
Szykujemy widowisko, budowane ze scen nie tylko o napięciu dramatycznym, ale także komediowym, nie unikając fragmentów poetyckich. W tym polskim tyglu pośmiejemy się, mam nadzieję, niemało. Gdybyśmy spojrzeli na siebie tylko na serio… No nie. Śmiech jest czymś, co wybacza, co daje rozgrzeszenie”. - Mikołaj Grabowski

Szczegóły