Dariusz Siastacz - zdjęcie

Dariusz Siastacz

8,0 / 10

75 oddanych głosów

Data urodzenia:
18-04-1962 (59 lat)

Ukończył Studium Wokalno-Aktorskie przy Teatrze Muzycznym im. Danuty Baduszkowej w Gdyni. Grał tam w latach 1982-1994, natomiast od 1996 r. jest związany z innym gdyńskim teatrem - im. Witolda Gombrowicza. W tym czasie grał gościnnie w Toruniu, Bielsku-Białej i Wałbrzychu.

Jest laureatem wielu nagród, m.in. Prezydenta Miasta Gdyni, czy Grand Prix za monodram "Chodnik" na XXX Ogólnopolskim Festiwalu Teatrów Jednego Aktora w Toruniu. Docenia go również publiczność - trzykrotnie był wybierany najlepszym aktorem sceny letniej Teatru Miejskiego w Gdyni (2003, 2006, 2007). Najbardziej kojarzony jest z rolami tytułowymi w "Kontrabasiście" i "Zorbie", w których mógł pokazać swoje umiejętności muzyczne i wokalne.

Spektakle z udziałem tego aktora:

Zimniej niż tu

Tragikomedia

„Zimniej niż tu” (tytuł oryginalny „Colder than here”) to reżyserski debiut Aniki Idczak, laureatki pierwszej edycji konkursu POLOWANIE NA MOTYLE. Przedstawienie jest polską prapremierą sztuki brytyjskiej dramatopisarki Laury Wade. Prapremiera światowa sztuki miała miejsce w londyńskim Soho Theatre dnia 3 lutego 2005 roku.

W najnowszych trendbookach dyktujących mody, schematy i patenty, jak zwykle nie ma ani słowa o śmierci. Jak więc wygląda ars moriendi XXI wieku? Czy wciąż charakteruzuje się niedomówieniem i estetycznym patosem? A może, podobnie jak inne dziedziny życia, została zdominowana przez aspekt użytkowy i czysty, ludzki pragmatyzm?

Brak aktualizacji, jednoznacznej instrukcji czy prostego wzoru pozostawia szerokie pole do popisu. W tym właśnie miejscu poznajemy bohaterów spektaklu „Zimniej niż tu”. Mira Markowska, pięćdziesięciokilkulatka umierająca na raka kości (w tej roli Jolanta Olszewska) funduje młodym córkom i mężowi gorzką lekcję odchodzenia doprawioną szczyptą czarnego humoru. Kobieta postanawia skrupulatnie zorganizować dzień swojego pożegnania: planuje pogrzebowy event, przymierza tekturową trumnę i wyprawia piknik w miejscu pochówku. Reakcja najbliższych? Między bohaterami panuje chłód znacznie dotkliwszy niż powiew nadchodzącej śmierci. Rodzina Markowskich udowadnia że nie ma prostej odpowiedzi na kwestie ostateczne, a drogi do zrozumienia mogą wyznaczać zaskakujący kierunek. Czy odejście Miry wprowadzi w oziębłe relacje trochę życia?

Szczegóły

Cohen - Nohavica

Musical

Zderzenie dwóch gigantów piosenki – Leonarda Cohena i Jaromira Nohavica - w spektaklu Mariana Opani! W lipcu minęło dokładnie 50 lat od chwili kiedy jako 21-letni chłopak Marian Opania po raz pierwszy stanął na deskach teatru, by zagrać Edwarda III w sztuce Ch. Marlowe’a pt. „Edward II” w reżyserii Stanisława Bugajskiego. Od tego czasu poza rolami dramatycznymi, niezmiennie zachwyca interpretacją piosenek i udziałem w licznych projektach muzycznych.

Największe przeboje Leonarda Cohena – t.j. "Sisters of Mercy", "Tower of Song", "Hallelujah", czy "The Future" - spotkają się z balladami Jaromira Nohavici, m.in.: "Potulní kejklíŕi", "Až to se mnu sekne", "Když mě brali za vojáka", "Zítra ráno v pět". Warto również dodać, że wszystkie utwory zostały przetłumaczone na język polski.

Reżyser o spektaklu: (…) Od 7 lat noszę się z pomysłem przedstawienia, w którym chciałbym zderzyć dwóch gigantów piosenki, a mianowicie Leonarda Cohena i Jaromira Nohavicę. Obaj, kiedy ich pierwszy raz usłyszałem, Cohena w roku 1981 podczas kręcenia „Człowieka z żelaza”, a Nohavicę 7 lat temu w Komorowie, też podczas kręcenia tym razem dla teatru TV sztuki „Dobrze” Tomasza Mana, poczułem się w owych momentach powalony i ubezwłasnowolniony, niczym Cohen kiedy zobaczył kąpiącą się na dachu swoją Dalilę (…)

W obsadzie spektaklu zobaczymy zarówno wielkich artystów, jak i młodych, uzdolnionych aktorów. Oprawą muzyczną zajął się Janusz Stokłosa, a ruchem scenicznym - Janusz Józefowicz: (…) Wystarczy powiedzieć, że przed laty widzowie w teatrze Ateneum stali od 5 rano, zakładając komitety kolejkowe by dostać bilety na Brela, Hemara, Wysockiego w reżyserii Wojtka Młynarskiego, a pomagali mu w tym dwaj młodzi chłopcy – Janusz Józefowicz i Janusz Stokłosa. Wtedy po raz pierwszy się w nich zakochałem, a ja w miłości jestem wierny… – dodaje Marian Opania.

Spektakl przeznaczony dla widzów którzy ukończyli 16 lat.

Szczegóły