Daniel Antoniewicz - zdjęcie

Daniel Antoniewicz

5,9 / 10

11 oddanych głosów

Student ostatniego roku Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie na wydziale aktorskim ze specjalizacją wokalną. Współpracował z Teatrem Scena Lubelska, Teatrem Melpo, Kompanią Teatralną Mamro. Występował w spektaklach muzycznych „Eksperyment literacki” i „Kolory”, w projekcie muzycznym „Legenda” St. Wyspiańskiego oraz w „Oratorium o bł. Karolinie Kózkównie”. Jego pierwszą rolą w Teatrze Żydowskim jest Klarnecista w spektaklu „Rejwach” w reż. A. Krakowskiego.
Często występuje w:
Spektakle z udziałem tego aktora:

Rejwach

Dramat

Są książki, które po przeczytaniu nie pozwalają zasnąć. Zmuszają do refleksji, dotykają niezagojonych ran, szarpią struny obnażonych nerwów.

Taką książką jest dla reżysera Andrzeja Krakowskiego książka Mikołaja Grynberga „Rejwach” nominowana do tegorocznej Nagrody Nike. Podczas gdy Grynberg bohaterami czyni głównie różnych generacji Żydów, żyjących w Polsce, dla Krakowskiego sam autor staje się podmiotem opowieści. To przez pisarza, zmagającego się z materią otaczającego świata i niezgadzającego się na zastaną rzeczywistość, zdają się przemawiać ludzie, pojawiający się na scenie. W umownej kawiarni, na umownym dworcu, z zakamarków peronów i ulic wyłaniają się rozmówcy, którzy są już zmęczeni samotnym noszeniem własnych sekretów.

Spektakl „Rejwach” jest o lęku, o bólu, nietolerancji, ksenofobii, antysemityzmie. Jest pełen pytań o odpowiedzialność za krzywdę drugiego człowieka, o szeroko pojętą moralność, o imponderabilia. Czy istnieją racje, które legitymizują przemoc? Czy są takie kategorie, które upoważniają do użycia siły, stosowania prawa pięści, terroru?

Bohaterowie „Rejwachu” dzielą się swoimi przeżyciami, nie dając prostych odpowiedzi. Mówią, by móc dalej żyć lub spokojnie odejść. Ich doświadczenia będą żyły w kolejnych pokoleniach.

Szczegóły

PeKiN

Dramat

Spektakl inspirowany historią Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie.

Pałac Kultury i Nauki. Dziwny upominek, drzazga w sercu miasta, świątynia bez Boga, pomnik, dzieło sztuki, potwór, a może superbohater? Milczący świadek przemian ustrojowych jednych fascynuje, innych oburza. Nie sposób go nie zauważyć, minąć obojętnie. Spektakl „PeKiN” to wycieczka w czasie i przestrzeni. Przewodnikiem jest Wiatr Historii, eksponatami - ludzie, rzeźby i duchy. Zapraszamy na plac budowy, który pochłonął gęstą zabudowę przedwojennej Warszawy. Wysłuchamy żydowskiej kołysanki, która ukoić ma duchy sierot, podopiecznych Janusza Korczaka, błąkające się po Placu Defilad. Weźmiemy udział w lekcji pływania odbywającej się na pałacowym basenie, zajrzymy do Sali Kongresowej, w której haniebne, antyżydowskie przemówienie wygłasza właśnie Władysław Gomułka. W planie wycieczki mamy też clubbing z Bierutem i ostatni zjazd PZPR. „PeKiN” to opowieść o postawie wobec komunizmu i transformacji, o lękach i kompleksach, spełnionych i niespełnionych marzeniach, a także o tym, że stosunki polsko-żydowskie stanowią istotny element naszej zbiorowej tożsamości. Spektakl w konwencji niestroniącego od żartu stylistycznego collage'u ukazuje zjawisko, jakim jest Pałac Kultury i Nauki, w całej jego złożoności.

Szczegóły

Śpiewak jazzbandu

Musical

„Śpiewak jazzbandu” światowa prapremiera musicalu z librettem i w reżyserii Wojciecha Kościelniaka, na podstawie sztuki Samsona Raphaelsona, z muzyką Mariusza Obijalskiego odbędzie się w warszawskim Teatrze Żydowskim już 14 czerwca.

„Śpiewak jazzbandu” w reż. Alana Croslanda z 1927 roku jest właściwie ikoną, bo to pierwszy film dźwiękowy w historii kina. Według Amerykańskiego Instytutu Filmowego jest jednym ze stu najlepszych amerykańskich filmów wszechczasów, laureatem honorowego Oscara. Główną rolę, Jakiego Rabinowitza, młodego muzyka jazzowego próbującego wymknąć się rygorom religijnego żydowskiego domu i kantoralnej przyszłości, zagrał Al Jolson. W domu kantora Rabinowitza muzyka rozrywkowa, jazz to niewyobrażalne sprzeniewierzenie się tradycji, właściwie zerwanie z korzeniami.
Jakie próbuje walczyć o swoje prawo do realizacji marzeń, co skazane jest na klęskę. Musi opuścić dom. Postanawia za wszelką cenę zrealizować swój plan. Przemalowany na czarno, zaczyna karierę „śpiewaka jazzbandu”. Znakomita i barwna adaptacja Wojciecha Kościelniaka pokazuje obie rzeczywistości: show-biznesu i synagogi, jazzowej wolności i kantoralnych uniesień, dowodząc, że w obu możliwe jest głębokie przeżycie, bliskie oczyszczenia.

Szczegóły