Borys Jaźnicki - zdjęcie

Borys Jaźnicki

8,0 / 10

55 oddanych głosów

Data urodzenia:
19-04-1974 (47 lat)

Polski aktor teatralny i filmowy. W 1997 roku ukończył studia na Akademii Teatralnej w Warszawie.
Spektakle z udziałem tego aktora:

IV RP SNÓW

Performance

Matryca jako główna bohaterka projektu IV RP snów, jest analogicznym tworem do sztucznej inteligencji, do której ludzkość próbuje się przybliżyć, stosując klasyczne narzędzia programowania wrażliwości i emotywności. Towarzysząca ludzkości od tysięcy lat, matryca zdołała przeniknąć do naszej świadomości i się z nią skomunikować. Jej świat wielokrotnie ignorowany i podważany, postrzegany jest jako naczynie ciemnej materii traumatycznych przeżyć i historycznych niekonsekwencji. Mówi do nas szyfrem, wewnętrznym krajobrazem i transformacją. Modeluje, dekomponuje, manipuluje i przepływa przez ciało.
Jako organiczny twór, do którego nadal nie ma dostępu technologiczne oko, pozostaje najbardziej intymnym doświadczeniem w kulturze algorytmów. Odrzuca wszelkie logiczne treści. Wymyka się.

To jest opowieść o losach świata
W nieskończoności znakach
zaplata
kod o istocie
która nie śniła
nieświadomością się nie bawiła
przeszłości nigdy nie odwiedziła
Matrycą snów się nazwała
Performatywnie instalowana
raz przemówiła
Do ciał performerów się podłączyła
i się karmiła
snami.
ideologiami.
feminizmami.
technologiami.
faszyzmami.
liberalizmami.
lękami.
kosmosami.
pejzażami.
wspólnotami.

Szczegóły

Głupionka Jezusowa

Dramat

Akcja sztuki rozgrywa się w kościele w małym mieście. Bohaterką dramatu jest Maria, zwana Głupionką. Kobieta uchodzi za osobę głupią, być może upośledzoną umysłową. Głupionka jest pośmiewiskiem małomiasteczkowego środowiska. W młodości kochała. Wyszła za mąż za Józka, ale on zaraz po ślubie zginął w wypadku samochodowym. Od tego czasu Głupionka żyje samotnie, na skaju nędzy. Proboszcz Karpik okazjonalnie zatrudnia ją do sprzątania kościoła. Głupionka twierdzi, że jej wiara się wypaliła. Bóg ją zbyt mocno doświadczył zabierając do siebie ukochanego Józka. Pewnego dnia, kiedy Głupionka sprząta kościół, Jezus wiszący dotychczas spokojnie nad ołtarzem budzi się i prosi kobietę, żeby pomogła mu zejść z krzyża. Głupionka początkowo niechętnie słucha Chrystusa - jako osoba prosta i bezpośrednia nie rozumie, iż na jej oczach dokonał się cud. Odpowiada Jezusowi wprost, wręcz arogancko. Twierdzi, że jego pojawienie się może przynieść więcej szkody niż pożytku. Jednak Jezus nie rezygnuje. Przekonuje, że ma misję do spełnienia: chce pójść między ludzi. Sprawdzić, jak w niego wierzą...

Szczegóły

POMPA FUNEBRIS

Dramat

Pompa Funebris to spektakl zainspirowany sarmacko populistycznymi rytuałami śmierci z przełomu XVII i XVIII wieku. Twórcy konfrontują widza z pasywnym światem pozbawionym przeszłości, gdzie osobiste mitologie są przetwarzane w mikro ceremonie i pseudo manifestacje. To swoiste danse macabre, zamknięte w ciągle wirującym kręgu brudu, oczyszczenia, winy i wybaczenia.

Recenzje:
Luiza Nowak
„Wyobcowanie, samotność, zatracenie się w tańcu, próba zapomnienia, szaleństwo, śmierć, przemijanie, codzienność, bierność, smutek. W spektaklu Pompa funebris znajdziemy wiele trudnych stanów i emocji. Odniesień jest w nim mnóstwo. Podczas przedstawienia jesteśmy świadkami zarówno walki z samotnością, jak i próby zapomnienia, pogrążania się w nihilizmie. Tym samym widz otrzymuje od twórców emocjonalną łamigłówkę, którą każdy może odczytać na swój własny sposób. Wszystko zaś łączy się w konwencji tytułowych pompa funebris, czyli sarmackich obrzędów pogrzebowych”.
całość: http://centrumsztukitanca.eu/recenzja-spektaklu-pompa-funebris-luiza-nowak/
Maciej Tomaszewski
„Pompa funebris w reżyserii duetu Pol/Żakowski jest pewnym przełomem w karierze warszawskich twórców. Nie jest to kolejny spektakl teatru ruchu – jak dotychczasowe produkcje duetu – ani próba zmierzenia się z teatrem słowa. To przedstawienie igrające z przyzwyczajeniami widza i nie dające się łatwo zaszufladkować. Niejednoznaczność formy jest jednocześnie wyzwaniem, któremu trzeba stawić czoła i od którego niestety można się również odbić. Nie każdy bowiem odnajdzie się w tym oceanie niedopowiedzeń, ale będą z pewnością tacy, którzy potraktują go jako interpretacyjną ucztę.Inspiracją dla twórców była tytułowa pompa funebris. Zamiast skupić się jednak tylko na uteatralizowanej realizacji aktu pogrzebowego, artyści przeprowadzają nas przez historię czterech postaci, których „biografie” stają się z jednej strony tłem dla odbywającego się pod koniec rytuału, a z drugiej – dają się czytać w znacznie szerszym kontekście”.
całość: http://www.taniecpolska.pl/krytyka/595#_edn1
Dominik Gac
„Pompa funebris Stowarzyszenia Sztuka Nowa w reż. Kasi Pol i Dawida Żakowskiego to wymagający, chwilami olśniewający spektakl teatru tańca. I choć nie pada w nim ani jedno słowo, to twórcy zdołali nasycić go mnogością znaczeń. Inspirowany sarmackimi zwyczajami pogrzebowymi, przerodził się w katalog współczesnych samopożegnań. To także namysł nad formami wiary adekwatnymi dla zsekularyzowanej rzeczywistości. A przy okazji również dowód na rosnącą siłę tańca w przestrzeni teatru offowego, co podkreślają także wyniki drugiego konkursu „The Best OFF”, w którym przedstawienie zdobyło nagrodę”.Źródło: http://www.teatr-pismo.pl/przeglad/2447/najlepszy,_najlepsza,_najlepsi_w_sezonie_2018/2019/

Szczegóły

LAST

Performance

LAST to performatywno-choreograficzna wystawa realizowana przez międzynarodową grupę artystów łączących różne dziedziny sztuki. Tancerze, choreografowie, performerzy, kompozytorzy i artyści video pochodzący z Polski, Czech, Słowacji, Węgier i Ekwadoru stworzyli razem złożony i wielopoziomowy portret najsłynniejszego tancerza wszech czasów. Punktem wyjścia tego projektu jest ostatni publiczny taniec Wacława Niżyńskiego, który odbył się 19 stycznia 1919 roku w hotelu Suvretta House w szwajcarskim kurorcie Sankt Moritz. Ostatni taniec Niżyńskiego to obraz protestu, krzyk sprzeciwu we wnętrzu europejskiego establishmentu i rozpadającego się europejskiego porządku, który był również dla samego tancerza symbolicznym końcem jego kariery.
W tytuł wystawy wpisana jest ostateczność, z jej wieloznacznością i zapętleniem. LAST daje możliwość widzom dokonywania osobistego montażu, reinterpretacji i reedycji słynnego "Dziennika" Wacława Niżyńskiego. Jest zaproszeniem do poruszania się po czterech równoległych przestrzeniach zakodowanych w tekście Niżyńskiego, po przestrzeni Negacji, Nieśmiertelności, Wojny i Dualizmu.

Projekt współfinansowany przez Miasto Stołeczne Warszawa

Szczegóły

Pompa funebris

Performance

Czekamy wieczność. Oni na scenie, ja na widowni. Chociaż mam wrażenie, że jestem tam z nimi i siedzę na jednym z krzesełek pod białą ścianą w towarzystwie hipnotycznie wirującej pralki. Obserwuję ich, patrzę na pomniejsze ruchy. Gdy coś się zaczyna, zaraz obumiera. Dwaj mężczyźni stoją w milczeniu, w tle odgłosy pralni. Są gotowi by przekazać nam swoje tajemnice, by wzburzyć polityczną mową albo wzruszyć osobistą historią. Wydaję mi się, że jeden z nich delikatnie rozchyla wargi, że zaraz nabierze powietrze w płuca. Przerywa mu muzyka. Rozchodzą się. Próbują tańczyć, kobieta dołącza do tej niechcianej choreografii, ale za chwilę wszystko się rozpada. Formy są zbyt słabe, zbyt niestabilne by trwać dłużej niż westchnięcie.
Czwórka ludzi siedzi w poczekali. Czas prześlizguje się im przez palce, ale ich zmęczone twarze są aż nadto klarowne - ta poczekalnia to najlepsze co ich spotkało. To idealna wymówka, żeby nie podejmować działania. Poczekalnia to miejsce, w którym możemy bezkarnie marnować nasz czas, wgapiając się w ścianę przed sobą i z nikim nie rozmawiając. Pytanie tylko – jak długo można trwać w tej bierności?
Pompę funebris to politycznie (nie)zaangażowany ceremoniał pogrzebowy! Święto życia i śmierci! Współczesny quasi rytuał i karykatura staropolskich obrzędów pogrzebowych!


Stowarzyszenie Sztuka Nowa (Warszawa, Polska) to kolektyw artystyczny poruszający się w obszarach performansu, tańca i działań społecznych. Od 10 lat pracuje nad przekraczaniem granic teatru fizycznego, skupia się na odkrywaniu i badaniu nowych form ekspresji. Do swoich działań artystycznych zaprasza profesjonalistów i amatorów teatru z różnych grup społecznych. Kolektyw Sztuka Nowa to zespół składający się z członkiń i członków Stowarzyszenia Sztuka Nowa, prowadzony przez Dawida Żakowskiego.

Szczegóły

Pompa funebris

Dramat

Pompa Funebris to spektakl zainspirowany sarmacko populistycznymi rytuałami śmierci z przełomu XVII i XVIII wieku. Twórcy konfrontują widza z pasywnym światem pozbawionym przeszłości, gdzie osobiste mitologie są przetwarzane w mikro ceremonie i pseudo manifestacje. To swoiste danse macabre, zamknięte w ciągle wirującym kręgu brudu, oczyszczenia, winy i wybaczenia.

Recenzje:
Luiza Nowak
„Wyobcowanie, samotność, zatracenie się w tańcu, próba zapomnienia, szaleństwo, śmierć, przemijanie, codzienność, bierność, smutek. W spektaklu Pompa funebris znajdziemy wiele trudnych stanów i emocji. Odniesień jest w nim mnóstwo. Podczas przedstawienia jesteśmy świadkami zarówno walki z samotnością, jak i próby zapomnienia, pogrążania się w nihilizmie. Tym samym widz otrzymuje od twórców emocjonalną łamigłówkę, którą każdy może odczytać na swój własny sposób. Wszystko zaś łączy się w konwencji tytułowych pompa funebris, czyli sarmackich obrzędów pogrzebowych”.
całość: http://centrumsztukitanca.eu/recenzja-spektaklu-pompa-funebris-luiza-nowak/
Maciej Tomaszewski
„Pompa funebris w reżyserii duetu Pol/Żakowski jest pewnym przełomem w karierze warszawskich twórców. Nie jest to kolejny spektakl teatru ruchu – jak dotychczasowe produkcje duetu – ani próba zmierzenia się z teatrem słowa. To przedstawienie igrające z przyzwyczajeniami widza i nie dające się łatwo zaszufladkować. Niejednoznaczność formy jest jednocześnie wyzwaniem, któremu trzeba stawić czoła i od którego niestety można się również odbić. Nie każdy bowiem odnajdzie się w tym oceanie niedopowiedzeń, ale będą z pewnością tacy, którzy potraktują go jako interpretacyjną ucztę.Inspiracją dla twórców była tytułowa pompa funebris. Zamiast skupić się jednak tylko na uteatralizowanej realizacji aktu pogrzebowego, artyści przeprowadzają nas przez historię czterech postaci, których „biografie” stają się z jednej strony tłem dla odbywającego się pod koniec rytuału, a z drugiej – dają się czytać w znacznie szerszym kontekście”.
całość: http://www.taniecpolska.pl/krytyka/595#_edn1
Dominik Gac
„Pompa funebris Stowarzyszenia Sztuka Nowa w reż. Kasi Pol i Dawida Żakowskiego to wymagający, chwilami olśniewający spektakl teatru tańca. I choć nie pada w nim ani jedno słowo, to twórcy zdołali nasycić go mnogością znaczeń. Inspirowany sarmackimi zwyczajami pogrzebowymi, przerodził się w katalog współczesnych samopożegnań. To także namysł nad formami wiary adekwatnymi dla zsekularyzowanej rzeczywistości. A przy okazji również dowód na rosnącą siłę tańca w przestrzeni teatru offowego, co podkreślają także wyniki drugiego konkursu „The Best OFF”, w którym przedstawienie zdobyło nagrodę”.Źródło: http://www.teatr-pismo.pl/przeglad/2447/najlepszy,_najlepsza,_najlepsi_w_sezonie_2018/2019/

Szczegóły

Requiemaszyna

Muzyczny

Spektakl jest kontynuacją prowadzonej przez Martę Górnicką pracy nad stworzeniem nowoczesnego CHÓRU tragicznego, w której centrum leży krytyczna refleksja nad człowiekiem ustanawianym przez kulturowe, społeczne, ekonomiczne i religijne normy.Tym razem głos CHÓRU wymierzony jest w rzeczywistość powszechnego urynkowienia. To ciało/głos społeczeństwa zakleszczonego między terrorem bezrobocia a wymogiem pracy ponad siły. Na scenie staje chór performerów, by wykonać ekstatyczne requiem dla systemu, w którym wolność zmieniła się w technologię władzy. Libretto wykorzystuje wiersze Władysława Broniewskiego, fragmenty przemówień, listów, dziecięcych wyliczanek, które CHÓR zderza z dyskursem filozoficznym i hasłami reklamowymi.

„Jestem całopalną ofiarą każdego systemu” – pisał o sobie Broniewski, ujawniając dramatyczne napięcie między miażdżącą presją ideologii, a wiarą w siłę poetyckiego słowa, które miało zarazem rewolucjonizować świat i ratować podmiotowość. Dziś te teksty, przepisane na chórową maszynerię zbiorowego ciała i głosu, uderzają z nieprawdopodobną siłą. Socrealistyczny hymn pracy brzmi jak korporacyjna pieśń performansu efektywności.

REQUIEMASZYNA to esej o relacji języka i władzy. Punktem wyjścia dla tej pracy stał się rytmiczno-robotyczny język wierszy Broniewskiego i jego wstrząsający poetycki życiorys, który zmiksował się w mojej głowie z kampanią reklamową Benettona Zostań bezrobotnym roku, Marszem Imperialnym z "Gwiezdnych Wojen", dźwiękiem przeżartej rakiem krtani poety. Zależało mi na tym, by obnażyć totalitaryzm współczesnych strategii nadzoru i dyscypliny; mechanizmy, które zmieniają mieszkańców neoliberalnego raju w armię robotników/robotów. (Marta Górnicka, reżyserka)

Producenci dziękują Marii Pijanowskiej-Broniewskiej i Ewie Zawistowskiej za wyrażenie zgody na wykorzystanie w spektaklu tekstów Władysława Broniewskiego.

Szczegóły