Bogusław Beniu Byrski - zdjęcie

Bogusław Beniu Byrski

8,5 / 10

2 oddane głosy

Spektakle z udziałem tego aktora:

Anioł za lodówką

Dla dzieci

Gdy będziecie na Placu Zamkowym w Lublinie, rzućcie okiem na jedną z kamienic, gdzie wysoko na gzymsie stoi nagi chłopiec. Razem z nim dach zamieszkują dwa potwory; jeden jest blisko chłopca . Atakuje go , lecz ma zasłonięte oczy. Drugi, ten straszniejszy, na szczęście jest w sporej odległości.
W tej samej kamienicy na kuchennym stole siedzi Anioł. Zmartwiony, zamyślony, z pogniecionymi skrzydłami.
Mieszka tu przymusowo, kryjąc się za lodówką. Odleci, gdy odzyska aureolę. Ale gdzie ona jest, kot jeden wie. Bo jest i kot. Poeta. Grafoman. W domu są jeszcze Mama, Tata i Agata. Nastoletnia Agata pragnie, by wszyscy byli szczęśliwi, ale nie wie, jak znaleźć receptę. Zadając rodzicom na pozór proste pytania, wprowadza ich w zakłopotanie – bo im prostsze pytanie, tym odpowiedź trudniejsza.
W tym samym domu, lecz w innym wymiarze mieszka żydowska dziewczynka Sara. Tak jak Agata ma rodziców – Mame i Tate. Ona też zadaje pytania. Też martwi się za cały świat.
Żeby zmienić wymiar, trzeba wsłuchać się w bicie zegara. Bywa, że czas skacze w przód to w tył, bywa, że wymiary się nakładają, a bywa też, że wszystko się zatrzymuje i wtedy wysoko, na dachu, zaczyna się walka. Kamienne potwory ożywają i próbują strącić małego chłopca. Chłopiec walczy dzielnie, ma miecz, tarczę. Jednak sam jest zbyt słaby, by pokonać kamiennych przeciwników . Ale jest jeszcze Anioł, choć bez aureoli. I kot. Kot zawsze widzi więcej.

Szczegóły

Pchła szachrajka

Dla dzieci

Chcecie bajki? Oto bajka….Pierwsze wersy nieśmiertelnego utworu Jana Brzechwy zna prawie każdy. Dalej już trochę gorzej, bo jak tu spamiętać i opowiedzieć niezliczone i absurdalne przygody i szachrajstwa tytułowej Pchły. Nasza bohaterka owija sobie wszystkich wokół palca, a wszystkie intrygi przeprowadza z właściwą sobie złośliwością, żeby nie powiedzieć – perfidią. Utwór Brzechwy nasycony jest, jak cała jego twórczość, ogromną dawką satyry i nieokiełznanego dowcipu. Nasza pchła skacze z kołnierza na kołnierz, wpada z jednych tarapatów w drugie, ale z każdej sytuacji udaje jej się wyjść bez opresji. Twórcy „Pchły…” w teatrze Andersena próbują uchwycić absurd wierszowanej opowieści bawiąc się z małymi i dużymi widzami iluzją, mamią ich magicznymi sztuczkami i podstawiając pod nos lustro udowadniają jak łatwo i naiwnie dajemy się za ten nos wodzić.
dla widzów od lat 5

Szczegóły

Wesele

Dramat

Opisywane przez Wyspiańskiego wesele rozpoczęło się 20 listopada 1900 r., ale nie skończyło się następnego poranka. Nie skończyło się nawet – jak to na wsiach bywa – po kilku kolejnych nocach i porankach. Ono trwa do dzisiaj – trwa już 115 lat w naszych umysłach, może w naszych sercach, czasami w naszej duszy. W strzępkach zdań, cytatów – że trza być w butach na weselu, że Chińczyki trzymają się mocno, że gdzieś jest ta Polska właśnie, że cham jakiś miał złoty róg. Już nie bardzo pamiętamy, kto się żenił, po co, co z tymi Żydami, gdzie przebiega granica między miastem i wsią, za czyje jemy i za co pijemy. Ale jemy. Ale pijemy. I rozmawiamy. Długo i mądrze. A im więcej wypijemy alkoholu, tym dłużej i tym mądrzej. O miłości, o polityce, o nierównościach społecznych, o potrzebie zmian… o Polsce. I w którymś momencie zapraszamy na nasze wspólne już wesele Chochoła – innego, wyśmiewanego, wykluczonego. I on na to wesele przychodzi, zabierając przy okazji swoich, niechcianych wcześniej w tym domu, gości. Gości mówiących zdania, których nie chcemy słuchać, pokazujących obrazy, których nie chcemy oglądać, dających prezenty, z którymi nie wiemy co zrobić. A my dalej pijemy, jemy, bawimy się i tańczymy… chocholi taniec.

W realizacji przygotowanej przez zespół Teatru Andersena postanowiliśmy zatrzeć podział na aktorów i widzów. Gośćmi są wszyscy zebrani i wszystkich nawiedza Chochoł a potem kolejne duchy. Każdy z bohaterów naszego spektaklu nosi na plecach swoje alter ego (ludzkich rozmiarów lalki przypominające nieco rozsypujące się truchła), które wczepione w ciała gości przejęły nad nimi kontrolę i nie pozwalają wyrwać się z ogarniającego wszystko i wszystkich marazmu.

Szczegóły